computerland1
17.04.07, 14:59
Na łożu śmierci leży 80-latek kochany mąż, ojciec i dziadek. To jego
ostatnie chwile przy życiu. Dokoła zebrała się cała rodzina.
Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilka prawnucząt. Wszyscy w milczeniu
wpatrują się w sufit, tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się
chwilę... Aż nagle cisze przerywa dziadek i rzecze:
- Zdradzę wam swój największy sekret. Ja naprawdę nie chciałem się
żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko. Szybkie samochody, piękne
kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczora znajomy rzekł
do
mnie: Ożeń się i załóż rodzinę. Bo nie będzie ci miał kto podać
szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci.
Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie
zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na
piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje.
Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie
seriali w żoną. Pieniądze z konta zostały rozrwonione na fundusze
inwestycyjne dla was kochane dzieci. Tamte dni sprzed małżeństwa odeszły jak
wiatr. I teraz kiedy leżę na łożu śmierci, wiecie co??
- Co?? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka
- Nie chce mi się kurwa pić!!