Czerwony glikol vs czerwony glikol

19.04.07, 20:00
Hmm.... Może lexus będzie wiedział.

Tak sobie dumam, czy mogę sobie zmiksować czerwony płyn chłodzący Opel z
czerwonym płynem chłodzącym K2? Czy potem czekać mnie będzie wymiana powtórna
płynu?

* * *
Mam sytuację awaryjną ze Swiftem, chociaż bidulek nic tu nie zawinił.
Po prostu pechowo pojazd trafił na fahofcuf w ASO (!!) Opel, Suzuki, łosz and
goł :/

Otoż, wypuścili mnie z przeglądu 90 tys. km z niedoborem około 1-1,5 litra
płynu chłodzącego. Myślicie, że to niewielki niedobór? Chciałbym. :/ Układ
chłodzenia Swifta 1.0 mieści nieco ponad 4 litry.

Przypuszczam, że panowie wylali stary, wlali świeży.
Myśleli, że wlali ile trzeba, ale się mylili.

Niestety, silnik w tej skrajnej suszy zachowywał się zwyczajnie. Wskazówka
temperatury nie podniosła alarmu (!), co jednak przy mocno zapowietrzonym
układzie jest normą w większości samochodów.

I tym stanie beztrosko sobie przejechałem 100 km domciu :(
Chociaż moje ucho muzyczne jakoby wyłapywało cichuteńki, ledwie słyszalny,
dodatkowy szumik, którego nie było. Ale uznałem, że jestem przewrażliwiony.
Po wyjściu z samochodu, przy otwieraniu garażu szumik okazał się jednak
wyraźny, nietypowy i niepokojący.

Nie wiem jaki będzie tego finał. Obawiam się pęknięcia głowicy, chociaż
grzecznie czekam aż silnik wystygnie, zanim zacznę dolewać i odpowietrzać. I
właśnie się zastanawiam, czy mogę sobie zmiksować bezboleśnie. Liczę tylko na
to, że japońska maszyneria jest twarda. :/

* * *
A najbardziej wkurza mnie jedno - byłem tam pierwszy raz i niechętnie
uszanowałem ichnią zasadę, że klient NIE WCHODZI na warsztat.

Kurde, gdybym był upierdliwy i patrzył mechanikom na ręce, to zdusiłbym
niebezpieczeństwo w zarodku. Bo tak się składa, że wiem jak się prawidłowo
odpowietrza Swifta. :(((((

Dodam, że ciule w ASO nie byli w stanie określić kto produkuje ten ichni
oplowski płyn.
    • frax1 Re: Czerwony glikol vs czerwony glikol 19.04.07, 20:06
      Hmm... nie powiem nic fachowego bo poprostu moja wiedza przy wiedzy niektórych
      na forum m.in twojej jest nikła. Natomiast... radze Ci narobić rabanu i niech
      auto zabierają lawetą spod domu bo brakuje Ci płynu i ty się nie musisz znać
      dochodzić itd. Spartolili niech naprawią i tyle... Poprostu nie znoszę partaczy
      i o ile uważam że przy dużej naprawie zawsze coś się może zdarzyć to to co
      wykonali panowie w ASO jest zwykłym zawinionym niedbalstwem i partactwem.
      Pozdrawiam
      • rapid130 Re: Czerwony glikol vs czerwony glikol 19.04.07, 20:15
        frax1 napisał:

        > Natomiast... radze Ci narobić rabanu i niech
        > auto zabierają lawetą spod domu bo brakuje Ci płynu i ty się nie musisz znać
        > dochodzić itd.

        Raban już jest. Pan kierownik ASO będzie dzisiaj słabo spał, bo przez telefon
        byłem grzeczny, ale stanowczy i cholernie rzeczowy.

        W efekcie gość zdaje sobie sprawę, czym taka usterka grozi.
        I wie, że ja też sobie zdaję sprawę.
        - "A to taki dobry mechanik..."
        Zaczął przebąkiwać coś o rabacie przy następnej wizycie, co mnie tylko głęboko
        ubawiło.

        Ugh.... już wolałbym przegrzanie spowodowane przytkaniem chłodnicy,
        zdechnięciem wentylatora, czymkolwiek innym. Byle by w układzie była
        odpowiednia ilość płynu. Przegrzanie wskutek niedostaku płynu to jest dla
        silnika najgorsze draństwo. ://// Bąble gorącego powietrza miejscowo blokują
        przepływ płynu, temperaturka rośnie, powstają naprężenia, brzdęk - nie ma
        głowicy.
    • sherlock_holmes Re: Czerwony glikol vs czerwony glikol 19.04.07, 22:25
      Kolor płynu jest zgubny i złudny - nowe płyny sa oparte na innych bazach niż nasze stare Borygo i - jak mniemam - również K2.
      Ja wlałbym awaryjnie wode destylowaną, a w serwisie niech ci zmienią płyn gratis - a jak coś, to postrasz skargą do centrali w Polsce lub wyżej :)
    • typson Re: Czerwony glikol vs czerwony glikol 19.04.07, 23:01
      ja bym nie dramatyzował. Jedzilem kilka lat z suchym sbiornikiem wyrownawczym i
      plynem na poziomie niewiele wiekszym niz poziom pompy wody. Nic sie nie dzialo.
      Jedynie gdy stalem w korkach okazywalo sie, ze z racji niskiego poziomu oraz
      malej ilosci czegos co ma pojemnosc cieplna wskazowka szla do gory.

      Zreszta jak pamietasz e34 kolegi mialo problemy z chlodzeniem. I okazalo sie ze
      pompa przestala istniec. By opanowac sytuacje wystrczylo (fakt, bylo wtedy
      zimno) jechac z wlaczonym ogrzewaniem i starac sie nie deptac.

      Moze podejdz do tematu metodycznie - obejrzyj wszystko, zlokalizuj czujnik
      temperatury i ustal, czy przy tym niewlasciwym poziomie plynu czujnik byl
      zanurzony i wskazywal odpowiedni poziom czy tez pokazywal bzdury. To tak na
      poczatek.

      Co do mieszania - nie chrzan sie. Dolej wody i jezdzij przez lato a na zime
      zmien na nowy i bedzie ok - nie zmarnujesz tego co jest zalane oraz tego co masz
      w domu.
    • rapid130 Re: Czerwony glikol vs czerwony glikol 20.04.07, 11:26
      Jestem po "akcji ratunkowej".

      Dolałem tego nowego czerwonego (różowego) koncentratu glikolu z wodą fifty -
      fifty. Naklejka donosi, że jest w pełni mieszalny z każdym płynem, każdego
      koloru. Poza tym oba płyny (Opel i K2) są koncentratami o identycznym odcieniu
      różu. Oba to importy z zachodu. Wcale bym się nie zdziwił, że robi je ta sama
      firma.

      Szczęśliwie diabeł nie okazał się tak straszny.

      Niedobór wynosi jak dotąd 0,6-0,7 l przy zastosowaniu (skutecznej) metody
      nalewania płynu, podglądniętej kiedyś w innym ASO.

      Wygląda więc, że z wielkiej chmury mały deszcz. :)
      Ufff... czyli wczoraj przejechałem trasę powrotną mając 80-85 % optymalnego
      poziomu, więc wielka tragedia nie mogła się stać. Wygląda, że rozejdzie się po
      kościach. Silnik działa normalnie. Oleju nie przybyło, majonezu na miarce nie
      ma.

      Jak znam Swifta, trzeba będzie dolać jeszcze <0,1 litra do optimum i będzie OK.
      • speedone Re: Czerwony glikol vs czerwony glikol 20.04.07, 22:05
        raczej niepowinno mu sie nic stac :)


        ja ostatnio musialem mu dolac tylko 2-2,5l wody :)
Pełna wersja