rapid130
19.04.07, 20:00
Hmm.... Może lexus będzie wiedział.
Tak sobie dumam, czy mogę sobie zmiksować czerwony płyn chłodzący Opel z
czerwonym płynem chłodzącym K2? Czy potem czekać mnie będzie wymiana powtórna
płynu?
* * *
Mam sytuację awaryjną ze Swiftem, chociaż bidulek nic tu nie zawinił.
Po prostu pechowo pojazd trafił na fahofcuf w ASO (!!) Opel, Suzuki, łosz and
goł :/
Otoż, wypuścili mnie z przeglądu 90 tys. km z niedoborem około 1-1,5 litra
płynu chłodzącego. Myślicie, że to niewielki niedobór? Chciałbym. :/ Układ
chłodzenia Swifta 1.0 mieści nieco ponad 4 litry.
Przypuszczam, że panowie wylali stary, wlali świeży.
Myśleli, że wlali ile trzeba, ale się mylili.
Niestety, silnik w tej skrajnej suszy zachowywał się zwyczajnie. Wskazówka
temperatury nie podniosła alarmu (!), co jednak przy mocno zapowietrzonym
układzie jest normą w większości samochodów.
I tym stanie beztrosko sobie przejechałem 100 km domciu :(
Chociaż moje ucho muzyczne jakoby wyłapywało cichuteńki, ledwie słyszalny,
dodatkowy szumik, którego nie było. Ale uznałem, że jestem przewrażliwiony.
Po wyjściu z samochodu, przy otwieraniu garażu szumik okazał się jednak
wyraźny, nietypowy i niepokojący.
Nie wiem jaki będzie tego finał. Obawiam się pęknięcia głowicy, chociaż
grzecznie czekam aż silnik wystygnie, zanim zacznę dolewać i odpowietrzać. I
właśnie się zastanawiam, czy mogę sobie zmiksować bezboleśnie. Liczę tylko na
to, że japońska maszyneria jest twarda. :/
* * *
A najbardziej wkurza mnie jedno - byłem tam pierwszy raz i niechętnie
uszanowałem ichnią zasadę, że klient NIE WCHODZI na warsztat.
Kurde, gdybym był upierdliwy i patrzył mechanikom na ręce, to zdusiłbym
niebezpieczeństwo w zarodku. Bo tak się składa, że wiem jak się prawidłowo
odpowietrza Swifta. :(((((
Dodam, że ciule w ASO nie byli w stanie określić kto produkuje ten ichni
oplowski płyn.