dzwon

27.04.07, 16:55
bynajmniej nie zygmunta:-(
Przedwczoraj w nocy miałem bliskie spotkanie 3 stopnia, ktore prawdopodobnie
skonczy sie szkoda calkowita... By sie za mocno nie rozpisywac: skrzyzowanie
z rondem, swiatla, ruszylem na zielonym, ale inny kierowca (btw zawodowy)
uwazal, ze czerwone swiatla sluzom innym celom i przypierdzielil w moje auto
(twierdzil, ze lecial 80...). A ja przypierdzielilem dodatkowo w jadace auto
obok mnie, przez co drzwi kierowcy weszly do srodka na pol metra.
a to efekt
Generalnie to dupa...
img293.imageshack.us/img293/4251/dsc00035jp6.jpg
Od 2 dni ganiam z papierami i czeka mnie jeszcze jeden, + szykuje sie na
walke z ubezpieczycielem o nalezne mi odszkodowanie.
Cudem nic mi sie nie stalo, mam jednego siniaka - i to najwiekszy i
najwazniejszy pozytyw w sprawie :-)

Uwazajcie wiec na innych, oczy dookola glowy! zero zaufania na drodze!
    • edek40 Re: dzwon 27.04.07, 17:19
      Wazne, ze zdrofko ocalalo.
    • fazi_ze_sztazi Re: dzwon 27.04.07, 17:52
      daj wiecej fotek, na mnie takie zdjecia dzialaja w sposob jak najbardziej
      pozytywny, zwalniam i jezdze ostrozniej.
      zycze powodzenia z biurokratami. sam mialem stluczke niedawno, wiem ze troche
      nerwow to zzera.
      pzdr.
    • emes-nju Re: dzwon 27.04.07, 17:56
      Ladnie, ladnie, ale zeby od razu szkoda calkowita? Tu sie klepnie, tam podszpachluje i bedzie nufka sztuka niesmigana :-) Pozbierales odlamki z rozbitych lamp? Moga niezakwalifikowac do wymiany, tylko do naprawy...

      Dobrze, ze Tobie nic sie nie stalo.
      • franek-b Re: dzwon 27.04.07, 18:37
        Sam juz nie wiem co lepiej, czy to ze moze byc szkoda, czy naprawa. Wg mnie
        konstrukcja/geometria nie jest ruszona - w serwisie po ogledzinach 'na oko'
        twierdza co innego...

        Zdjec mam wiecej ale byla noc i robione aparatem wiec sa baaaardzo malo
        czytelne. To moze jeszcze jedno, drzwi od mojej strony.
        img443.imageshack.us/img443/8808/drzwifb7.jpg
        To juz 2 honda ktora uratowala moje stare dupsko! i drugi raz, gdy jechalem na
        zielonym swietle i ktos uwazal ze czerwone obowiazuje mieczakow
        • 1realista Re: dzwon 27.04.07, 18:57
          no niefajnie to wyglada.dobrze ze sie skonczylo na siniakach.
    • typson Re: dzwon 27.04.07, 18:54
      wspolczuje. Dobrze ze nic Ci sie nie stało!

      Swoją drogą to i tak prze..na sytuacja. Bo zakladajac, ze dostaniesz
      rownowartosc swojego auta to za owa kwote kupuje sie takie samo ale z podpisem
      "kot w worku". Do nowego trzeba słono dopłacić. Ze tez zawsze trafi sie gamoń,
      ktory w ulamek sekundy podejmie decyzje tak niszczaca dlugo ustalany porządek
      rzeczy... I ta straca czasu i nerwów...
    • fru.fru Re: dzwon 27.04.07, 19:27
      Wspolczuje,
      jednak głowa do góry, grunt to zdrowie, a to jak czytam nieucierpialo.
      Teraz tylko udry z fajfusami z ubezpieczen i nowe autko;-)
    • pizza987 Re: dzwon 27.04.07, 22:35
      Uuuuuuu, bolało..... To chyba focus? Dobrze ze cały jesteś, a jak będziesz walczył o odszkodowanie i będą problemy to daj znać. Astra czeka na wojnę jakby jakiemmuś rzeczoznawcy coś trzeba było wytłumaczyć.
      • speedone Re: dzwon 28.04.07, 08:25
        honda civic jak dobrze widze
      • typson Re: dzwon 28.04.07, 18:32
        > Uuuuuuu, bolało..... To chyba focus?

        OJEZUUUU!!!! Lec na ten tychmiast po szesciopak i na kolanach do franka błagac o
        wybaczenie!!
        • franek-b Re: dzwon 01.05.07, 00:09
          > > Uuuuuuu, bolało..... To chyba focus?

          Ta zniewaga krwi wymaga!!!

          > OJEZUUUU!!!! Lec na ten tychmiast po szesciopak i na kolanach do franka
          błagac
          > o
          > wybaczenie!!

          sześciopak??? dwudziestoczteropak to minimum!
          choć focusa miałem z assistance przez 3 dni, teraz mam tymczasowo takie cuś:
          biturbo i automat
          img262.imageshack.us/img262/8503/smartcb5.jpg
          do siedmiu dni ma być ekspertyza rzeczoznawcy, jakby byla naprawa to termin
          zaklepany na 14 maja juz jest. Jak nie to planu alternatywnego jeszcze brak...

          Generalnie smutkiem wieje... jak sasiad zobaczyl focusa na podjezdzie to sie
          spytal co sie stalo z tym fajnym autem.
          Tez sie pocieszam, ze zdrowie najwazniejsze, ze mialem naprawde duuuzo
          szczescia w tym wszystkim - doslownie jeden siniak. Jakos wszystko sie ukladalo
          w zyciu, ze ten wypadek bedzie! Moze pamietacie ale pytalem o Skandynawie -
          mielismy jechac wlasnie teraz - narzeczona zmienila zdanie w tej sprawie na
          rzecz lazurowego - nic nie pobukowalismy bo ciagle bylo cos nie tak, do
          ostatniej chwili nic nie mielismy zalatwione (cos caly czas przeszkadzalo
          zabukowac hotele itp), kolega mial nas przenocowac w Schwardzwaldzie, okazalo
          sie ze przyjedzie do matki do Sch. (gdzie mielismy nocowac) troche w
          pozniejszym terminie itd itp... generalnie tak wszystko wyszlo, ze brak wyjazdu
          jest zupelnie naturalny, nic nie trzeba odwolywac, odkrecac.
Pełna wersja