No to relaks,

03.05.07, 19:08
Wiec po calym intensywnym dniu chodzenia z 2-ma kobietami po sklepach jestem
wykonczony. Przeciez jak sie idzie po konkretna jedna rzecz do Douglasa to
trzeba tam spedzic prawie 2h i kupic duuuuuzo wiecej bo wszystko ladnie
pachnie i spryskac sie wszystkimi zapachami a z braku miejsca na rekach
spryskac jeszcze mnie przy okazji, nie zapominajac o kupnie niepotrzebnych
bucikow, klapek w sasiednim sklepie po uporczywym wyborze czegos co moze sie
przydac ale nie musi:)) a ja biedne chlopisko nosilem siaty i modlilem sie o
koniec. Teraz nadszedl czas przyjemnosci dla mnie - idziemy grillowac,
piwowac, wscieklic sie psami i takie tam.
    • inna-bajka Re: No to relaks, 03.05.07, 19:47
      Lex, kto jak kto, ale Ty ? Myślałam, że jesteś daleki od szufladkowania :-(
      Tacy są ludzie, a nie kobiety. Ja na ten przykad podczas zakupów dostaję
      duszności, sklepy typu Real, Tesco czy Auchaun, wprawiają mnie w wyjątkowe
      umęczenie. Natomiast zakupy z 3 facetami, kieeeedyś tam, to był koszmar.
      Podobnie szliśmy po jedną rzecz, a zostawialiśmy pół wypłaty ;-)
      I przyznaj się, nie jeździsz czasem na giełdy baraszkując w klamotach
      wystawionych przez smutnych panów na kocykach tudzież na masce samochodu ;-P
      • lexus400 Re: No to relaks, 03.05.07, 22:28
        > I przyznaj się, nie jeździsz czasem na giełdy baraszkując w klamotach
        > wystawionych przez smutnych panów na kocykach tudzież na masce samochodu ;-P

        ....no wiesz:)) z racji wykonywanej pracy czasami musze skorzystac z towarow
        wystawianych na glebie. Myslalem, ze do Duglasa pojdziemy tylko po wode dla mnie
        ale niestety nie udalo sie i poprostu dalem sie wymanewrowac:))
        • inna-bajka Re: No to relaks, 03.05.07, 23:04
          Pachnący Lex i wystrojone panie, jak miło :-)
          • margotje Re: No to relaks, 03.05.07, 23:35
            inna-bajka napisała:

            > Pachnący Lex i wystrojone panie, jak miło :-)

            Ano przyznaje, ze niezmiernie milo (acz bardziej wesoło) było :)))))))))))
        • truskava Re: No to relaks, 03.05.07, 23:29
          Nie rozumiem tego ewenementu ciągaia facetów na damskie zakupy.
          Jak ide do sklepu typu castorama/obi/liroj-merlin pokukać za jakimiś śrubunkami,
          to nie zabieram ze sobą kobity.
          Z kolei jak moja Pani udaje się na chwilę po jakiś ciuch, to nie ciąga mie za
          sobą, a ja mam kilka godzin luzu...
      • margotje Re: No to relaks, 03.05.07, 23:45
        inna-bajka napisała:

        > Lex, kto jak kto, ale Ty ? Myślałam, że jesteś daleki od szufladkowania :-(
        > Tacy są ludzie, a nie kobiety. Ja na ten przykad podczas zakupów dostaję
        > duszności, sklepy typu Real, Tesco czy Auchaun, wprawiają mnie w wyjątkowe
        > umęczenie. Natomiast zakupy z 3 facetami, kieeeedyś tam, to był koszmar.
        > Podobnie szliśmy po jedną rzecz, a zostawialiśmy pół wypłaty ;-)
        > I przyznaj się, nie jeździsz czasem na giełdy baraszkując w klamotach
        > wystawionych przez smutnych panów na kocykach tudzież na masce samochodu ;-P

        Ale my, Bajko, nie wchodziliśmy do dusznych molochów typu real , tesco czy tp....
    • margotje Re: No to relaks, 03.05.07, 23:43
      A poza tym to Lex trochę przesadził, bo nie łaził z nami cały dzień, tylko
      popołudnie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja