nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy)

04.05.07, 15:08
Pytam kumpeli jak się jeździ po Ukrainie ( kumpela dużo jeździ na wschód
ostatnio). Dostaję odpowiedź: Fajnie, mandaty po 15 zł ( w przeliczeniu) i
jedziesz dalej ile chcesz....

Zarobki mamy podobne jak ukraińcy ale tam ktoś kto decyduje o stawkach
mandatów jednak trochę myśli....
    • typson Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 15:32
      > Zarobki mamy podobne jak ukraińcy ale tam ktoś kto decyduje o stawkach
      > mandatów jednak trochę myśli....

      no mimo wszystko zarobki mamy troche lepsze. A poza tym mandat z definicji
      (niestety) nie moze byc mily w płaceniu.
      • strongwaz Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 15:42
        Może nie być miły w płaceniu - Zgoda. Tylko za chuja nie rozumiem dlaczego chuj
        lepper albo misztal albo inny frajer który hajsem w piecu pali ( i nie widzi że
        mu ubywa) jeżdżąc samochodem za 2mln PLN płaci mandaty ( jeśli wogóle) tej
        samej wysokości co ja. Z uczciwej pracy rąk ludzkich można sobie kupić vectrę
        1999 (przyjemnego i bezbolesnego użytkowania Bassie) a nie bentleya roylce'a
        czy innego titanica.
        • typson Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 15:53
          problem jest raczej w egzekwowaniu prawa wobec wymienionych przez Ciebie osob.
          Policja boi sie im wypisywac mandaty, luch chroni ich immunitet lub maja
          kierowce lub trzesa okolica. Gdyby mandaty byly dla nich nieuchronne to by bylo
          OK. Byc moze sz.p. Misztal by nie odczul mandatów w wysokosci 500pln ale
          zapracował (albo i nie) na to dorabiajac sie duzej kasy. Z drugiej strony jaka w
          tym mialaby byc sprawiedliwosc, ze przekroczenie predkosci o 30 km/h jednych
          kosztowaloby 100 zlotych a innych 2000? To juz chyba lepiej samolotem...

          I wreszcie sa tez punkty, ktore sa naliczane wg takich samych regul dla
          wszystkich i zarowno ja jak i Misztal tracimy prawo jazdy w takich samych
          okolicznosciach - po przekroczeniu ilustam punktow. I znow, gdyby prawo (rowne
          przeciez wobec wszystkich) bylo na rowni stosowane/wkonywane to i ja i on
          stracilibysmy to PJ
          • strongwaz Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 16:03
            Sprawiedliwość jest taka, że dla tego najmniej zarabiającego 300 zł to może być
            już za dużo a dla tego co zarabia kilkaset tys rocznie 2000zł mandatu to za
            mało..Punkty to inna para kaloszy i jestem za tym aby były przyznawane
            jednakowo dla wszystkich. Albowiem odpowiednia ilość punktów (zliczanych w
            okresie 1 roku stanowi swojego rodzaju "bufor" i jak ktoś przekroczy odp liczbę
            pkt ( chyba 24)to eliminuje go z drogi na pewien czas.
            Z trzeciej strony jeśli stać takiego na zapłacenie 2000zł mandatu ( bez bólu)
            a musi jechać samochodem to niech się liczy z tym że "zostanie namierzony" i
            tyle właśnie zapłaci. Jeśli nie musi jechać samochodem , to niech leci
            samolotem...
            PROSTE...
            • typson Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 16:12
              ale nie da sie fizycznie zrealizowac tego tak, jakbys chciał. Przeciez trzeba by
              jezdzic z PITem ;)
              • strongwaz Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 16:18
                Ale w Finlandii się dało. Podejrzewam że psy mają tam jakąś bazę z urzędu
                podatkowego czy cuś i zanim wystawią mandat trzepią bazę i wiedzą ile "wlepić".
                • franek-b Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 16:39

                  > Ale w Finlandii się dało. Podejrzewam że psy mają tam jakąś bazę z urzędu
                  > podatkowego czy cuś i zanim wystawią mandat trzepią bazę i wiedzą
                  ile "wlepić".

                  Jak ja nie lubie tego socjalistycznego belkotu...

                  Zycie kolego jest z reguly niesprawiedliwe, bo jeden zyje 20 a inny 120 lat.
                  Jak masz z tym problem to idz do psychologa a nie rzucaj blotem na prawo i
                  lewo.

                  Idealnie to jest tylko w niebie. Uwazam, ze cennik mandatow jest bardzo
                  sprawiedliwy, bo nie wazne czym czlowiek jedzie albo ile zarabia tylko liczy
                  sie rodzaj przewinienia - tak samo jak za kradziez w KK jest odpowiedni zapis,
                  ze nalezy sie tyle i tyle. Mozna tak samo glupio argumentowac, ze rozna jest
                  dotkliwosc kary wiezienia dla menela (dla ktorego potbyt w zakladzie karnym
                  bedzie przyjemnoscia) a inny dla kogos takiego jak ja (bylaby to pewnie
                  tragedia zyciowa) - ale takie jest zycie - dlatego nie kradne by nie pojsc do
                  wiezienia - a menel pewnie cos specjalnie ukradnie by np przezimowac w
                  zakladzie.
                  • kaqkaba Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 07.05.07, 13:25
                    > Idealnie to jest tylko w niebie. Uwazam, ze cennik mandatow jest bardzo
                    > sprawiedliwy, bo nie wazne czym czlowiek jedzie albo ile zarabia tylko liczy
                    > sie rodzaj przewinienia - tak samo jak za kradziez w KK jest odpowiedni zapis,
                    > ze nalezy sie tyle i tyle. Mozna tak samo glupio argumentowac, ze rozna jest
                    > dotkliwosc kary wiezienia dla menela (dla ktorego potbyt w zakladzie karnym
                    > bedzie przyjemnoscia) a inny dla kogos takiego jak ja (bylaby to pewnie
                    > tragedia zyciowa) - ale takie jest zycie - dlatego nie kradne by nie pojsc do
                    > wiezienia - a menel pewnie cos specjalnie ukradnie by np przezimowac w
                    > zakladzie.

                    No to się różnimy w podejściu do celu kary. Bo kara powinna przedewszystkim:
                    karać i wychowywać.
                    Kara 300PLN dla osoby o dochodach 10000 PLN miesiecznie jest żadna i jej rola
                    wychowawcza równeż żadna
                    Kara 300PLN dla osoby o dochodach 900PLN jest dotkliwa i jest w stanie
                    delikwenta wychować.

                    Porównywanie mandatów i kary pozbawienia wolności jest IMO niezbyt trafione.
                    Za przestępstwa z KK zawsze są widełki a nie zapis tyle i tyle.
                    • typson Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 07.05.07, 15:03
                      > No to się różnimy w podejściu do celu kary. Bo kara powinna przedewszystkim:
                      > karać i wychowywać.
                      > Kara 300PLN dla osoby o dochodach 10000 PLN miesiecznie jest żadna i jej rola
                      > wychowawcza równeż żadna
                      > Kara 300PLN dla osoby o dochodach 900PLN jest dotkliwa i jest w stanie
                      > delikwenta wychować.
                      >
                      > Porównywanie mandatów i kary pozbawienia wolności jest IMO niezbyt trafione.
                      > Za przestępstwa z KK zawsze są widełki a nie zapis tyle i tyle.

                      czyli rozumiem, ze bogaty przekraczajac V o 20km/h popelnil wieksze/cięższe
                      wykroczenie od biedaka, ktory przekroczył predkosc o 20km/h? Najlepsze jest to,
                      ze obaj dostana tyle samo punktow i obaj straca prawko po pieciu takich akcjach.
                      A to juz problem biednego, ze jest biedny.
                      • kaqkaba Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 09.05.07, 09:24
                        > czyli rozumiem, ze bogaty przekraczajac V o 20km/h popelnil wieksze/cięższe
                        > wykroczenie od biedaka, ktory przekroczył predkosc o 20km/h? Najlepsze jest to,
                        > ze obaj dostana tyle samo punktow i obaj straca prawko po pieciu takich akcjach
                        > .
                        > A to juz problem biednego, ze jest biedny.

                        Celem mandatu jest ukaranie sprawcy wykroczenia.
                        Regularnie jeżdżę od niedawna (trochę ponad rok), ale Policja jeszcze mnie nie
                        zatrzymała i punktów nie mam. Ewentualne punkty nie robą na mnie wrażenia bo nie
                        zbiorę ich 25 w ciągu roku. Mandat to inna sprawa.
                        Jeżeli mam poczuć, że jest to kara i ma mnie coś to nauczyć to muszę to odczuć.
                        Jak nie to jest to jedynie przerwa w podróży.
                        Sprawa druga. Przy określaniu kary mandatu lub punktów wypadało by sprawdzić
                        "przeszłość" takiego delikwenta. Recydywistów jak wiadomo należy karać surowiej.
                        Wpadającego pierwszy raz łagodniej.
                        • typson Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 09.05.07, 10:11
                          > Ewentualne punkty nie robą na mnie wrażenia bo nie
                          > zbiorę ich 25 w ciągu roku. Mandat to inna sprawa.

                          nigdy nie mow nigdy. Moga Cie zfilmowac z videoradaru, jak przekraczasz jakas
                          linie ciagla i przy okazji predkosc i to na dluzszym odcinku - dziekujemy

                          > Przy określaniu kary mandatu lub punktów wypadało by sprawdzić
                          > "przeszłość" takiego delikwenta. Recydywistów jak wiadomo należy karać surowiej

                          od tego rowniez sa punkty
                • typson Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 16:41
                  ja tam dalej jestem temu przeciwny. To pomysl w stylu progów podatkowych dla
                  tych, ktorzy zarabiaja wiecej. Jezeli ktos nie ma 300 zlotych na zbyciu to
                  trzeba bardzo uwazac i tyle, bo co by nie gadac to na mandat 300 tez trzeba
                  troche "zapracowac".
        • tomek854 Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 05.05.07, 16:56
          Nie dam glowy czy chuj Misztal placi - Widzialem kiedys czarnego Hummera
          zatrzymanego (a raczej po namysle laskawie zatrzymujacego sie jakies 500 metrow
          od radiowozu), facet nawet nie wysiadl, pogwarzyl kiedy policjanci do niego
          dobiegli, machnal reka i pojechal...

          W Rawiczu to bylo, na wylocie na poznan...
        • edek40 Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 07.05.07, 10:58
          Socjalizm przez Ciebie przemawia. Wystarczyloby, aby tacy "specjalni" (nie tylko z immunitetem) placili mandaty oraz aby policja z zasady zaczela rozliczac wszystkie wykroczenia. Zapewniam Cie, ze gosc z drogim automobilem najpierw straci prawo jazdy za punkty, a liczne mandaty nawet jego w koncu zabola. Przylapany zas na jezdzie bez prawa jazdy powinien trafic do aresztu i do robot spolecznych.
        • x-darekk-x Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 09.05.07, 16:47
          >Z uczciwej pracy rąk ludzkich można sobie kupić vectrę
          > 1999

          sugerujesz, ze jezeli jezdze samochodem za np 100k PLN to nie moge byc uczciwy?
    • iberia.pl Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 04.05.07, 20:51
      czy masz moze jakies info jak wygladaja drogi za Kijowem ?A konkretnie
      interesuja mnie okolice....Doniecka.
      • strongwaz Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 09.05.07, 08:37
        Do iberii:
        Z info uzyskanych od Kasi:
        Najprościej mówiąc im dalej na południe tym gorsze drogi (nawierzchnia). W
        okolicach Doniecka i Kijowa jakość dróg jest nawet lepsza niż podobne drogi w
        RP ( podobno co jakiś czas jak jakiś polityk chce sie "pokazać" to remontują ,
        budują itp). Z kulturą jazdy jest gorzej, czasem jest tak że kierowcy tworzą
        tyle pasów ruchu ile oni postanowią ;) No i trzeba się pilnować jak się jedzie
        na polskich blachach bo psy lubią wtedy zatrzymać i sami sugerują ile trzeba
        zapłacić żeby było haraszo...( z reguły więcej niż wynosi mandat w hrywnach
        najmniejszy od 20-25hrywien).
        A jeżeli chodzi o zarobki, to nawet jeśli ukraińcy mają o połowę niższe to
        mandaty mają ok.10 razy niższe ( nie da rady temu zaprzeczyć)
    • dwiesciepompka Re: nooo to ja rozumiem ( Raport z Ukrainy) 07.05.07, 10:32
      - Płace polskie od ukraińskich różnią się znacznie,tu nie ma żadnego porównania.
      DAJcy stoją często, ale da się po przekroczeniu prędkości odjechać nawet bez
      płacenia.
      - co do dróg, to koło Doniecka chyba nie jechałem, ale da się spokojnie jeździć
      po tym kraju samochodem, choć lepiej służbowym :). Ruch mały, drogi szerokie,
      często dwupasmowe, często dziurawe i wyboiste. Da się przyzwyczaić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja