Dodaj do ulubionych

jak diesle znosza wysokie obroty?

24.05.07, 09:38
no wlasnie. jak w tytule. jak diesle znosza wysokie obroty?

dotychczas mialem samochody benzynowe, ktore w wysokim zakresie obrotow
zaczynaly zyc. niektore mniej, niektore bardziej. np. taki swift przy kazdym
niemal kursie zaliczal machniecia obrotomierza do 6000. krecil sie tak bez
wysilku. i bez szkody dla silnika (oczywiscie nigdy nie przekraczalem 3000 na
chlodnym silniku). w takim samochodzie po prostu to bylo konieczne, zeby np
wyprzedzic szybko 80-120.

teraz jednak od dwoch miesiecy jezdze dieslem. 1.9, 150km. zazwyczaj pracuje
nim w przedziale 1800 - 2500 obr, czasem 3000. powyzej nie widze przyrostu
mocy, ale czuje ze silnik niechetnie widzi takie pilowanie. w koncu to
diesel. dzisiaj jednak przez chwile sie zapomnialem (samochod jest bardzo
wyciszony i ma niezle radio) i zapomnialem wrzucic 6-tki na pewnym odcinku
autostrady. przez jakas minute jechalem kolo 190-200 na 5-tce co dawalo
jakies 4000 obrotow. oczywiscie przez minutowa jazde przy 4000+ pewnie nic
sie nie moze stac (czy aby na pewno?), ale jak w ogole diesle reaguja na
takie obroty? czy to przyspiesza ich zuzycie albo grozi awaria,
rozszczelnieniem, spadkiem kompresji, braniem oleju czy czymkolwiek innym?

w benzynie nie bylo takich dylematow. :( kolega wzial civica 1.8 140km i
kreci go w niebiosa a silnik spiewa zamiast jeczec. inna sprawa, ze ponizej
5000 nie chce przyspieszac...
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: jak diesle znosza wysokie obroty? 24.05.07, 10:02
      Wszystkie diesle, ktorymi jezdzilem, w tym niesmiertelne 1,9 tdi vw oraz 3,0 w bmw x3 od pewnych obrotow zajmuja sie glownie wytwarzaniem klekotu. Moc uchodzi zapewne wraz z czarnym dymem z rury. Trzeba wczesniej zmieniac biegi, co jest szczegolnie bolesne przy dynamicznym aucie. Jazda na jedynce trwa ulamki sekund.
    • crannmer Re: jak diesle znosza wysokie obroty? 24.05.07, 13:18
      x-darekk-x napisał:

      > no wlasnie. jak w tytule. jak diesle znosza wysokie obroty?

      Nie obroty same w sobie sa problemem, lecz problemy wywolane dlugotrwalym
      przeciazeniem.
      Dlugotrwale korzystanie z pelnej mocy moze owocowac zniszczeniami w glowicy,
      tlokach lub/i zaworach. Szczegolnie w pojazdach tjuningowanych lub/i z ukladem
      wtryskowym w nienajlepszym stanie.

      Zbyt wczesny wtrysk, zle rozpylajace wtryskiwacze, lejace wtryskiwacze,
      nadgryzione lozyska turbiny, dluza jazda z pelna moca i moga wyjsc problemy (bo
      byc to te problemy byly juz wczesniej, tyle, ze sie nie manifestowaly).

      Czyli krotki skok do ogranicznika przy wyprzedzaniu (na rozgrzanym silniku) nie
      budzi obaw, natomiast _dluzsza_ jazda pelnym gazem po autostradzie czy pilowanie
      z przyczepa w upale pod strome alpejskie serpentyny z obrotomierzem na
      ograniczniku moze wyjsc bokiem.

      Pisze "moze", bo sa tez egzemplaze, ktore czegos innego, jak decha do odciecia,
      nie znaja, a tez calkiem dlugo zyja. Tyle, ze nie masz gwarancji, ze dostales
      wlasnie taki niepsuwalny egzemplaz.

      MfG

      C.

      Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka