tomaszek874
16.06.07, 14:44
... tym razem trochę inaczej:
'To co jest na allegro powstaje w ten sposób:
1. Kupujemy od Turasa samochód w jednej z poniżej wskazanych dzielnic Berlina:
- Kreuzberg
- Pankow
- Lichtenberg
- Moabit
Za grosze - bo nikt tego nie chce.
2. Oczywiście samochód ma 700 tys przebiegu (albo i milion siedemset) i jest
ogólnie zapuszczony, choć może być bez wypadku
3. Przyjeżdzamy do BRoP (Banana Republic of Poland)
4. Auto kierujemy na myjnię, polernię, picownię, perfumerię.
5. Przychodzimy do domu i odpalamy kompa z netem bo będzie BARDZO potrzebny
6. Za pomocą www.google.com ustalamy adres i nazwę serwisu BMW w Berlinie. Po
co - o tym dalej
Ustalenia mamy np takie:
www.google.pl/sear...sung+Berlin&lr=
Grzebiąc w pierwszym z brzegu - nl-
berlin.bmw.de/de/nl_berlin/de/index.html
dajmy na to, że podoba nam się taki adresik:
BMW Niederlassung Berlin
Betrieb Tiergarten
Huttenstraße 50
10553 Berlin
Po co to wszystko ? Spokojnie, zaraz się dowiecie Smile
7. Odpalamy adresik www.allegro.pl i szukamy wyrobu pieczątek
O - jakie to proste:
www.allegro.pl/item203115958.html
Klikamy i zamawiamy piecząteczkę serwisu BMW z p. 6 - co oczywiście nie stanowi
żadnego kłopotu.
Ponosimy pierwsze koszta - 25 złotych
8. Pozostając na allegro kupujemy proszę Was książeczkę serwisową do BMW. Co ?
Że problem?
Ależ skąd - już jest:
www.allegro.pl/item202339859.html
KupTeraz i ponosimy kolejny koszt - 74 złotego z wysyłeczką wprost pod drzwi
apartamentu.
9. Nie zmieniając na razie adresu wpisujemy w wyszukiwareczkę allegro
hasełko "Korekta liczników"
No i proszę - już jest - www.allegro.pl/item203772258.html
Nawet skłonny dojechać do nas. Ponosimy kolejne koszty - jak w mordę łosiem
dyszek na kup teraz plus dojazd, niechajże będzie to dwie stówki.
10. Zgodnie z założeniem p. 8 cofamy sobie liczniczek do 200.000 km najlepiej
by fajnie wyglądało ustawiamy na 197.000
11. Wydając w Tesco dwie dyszki na piwko siadamy wespół w zespół z kumplem od
wódzi do stolika i pijąc dwudyszkowe piwko z Tesco wypisujemy książeczkę
serwisową z p. 8 pieczątkując intensywnie piecząteczką z p. 7 co i raz
zmieniając tusz w pieczatce (bo przecie koleś serwisował wóz 12 lat to i różne
odcienie się teges no jak to Stasiu było - wyblakli nie?). O kolorach długopisu
nie wspominam
12. Robimy cyfróweczką zdjątka, fotoszopik, wystawiamy aukcyjkę na allegro
pt "Bezwypadkowy, mały przebieg, książka serwisowa"
13. I wszystko by było cacy gdyby nie dwa małe drobiazgi moi drodzy
Drobiazg #1 - jak biorę taką ksiażeczkę do ręki to dziwnie wiele widze błędów
ortograficznych w języku niemieckim. Kiedyś miałem szczęście uczyć się tego
języka i zupełnie swobodnie się nim posługuję - może to plus dla mnie?
Drobiazg #2 - na ostatniej stronce książeczki, druczkiem drobnym widnieje
niepozorny ale jakże wiele wyjaśniający wpis:
"Printed in China 2007" '
post jest tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=64271076&a=64271142
Baaaardzo fajnie napisane ;)