Po co robic pas dla tramwajow?

20.06.07, 11:21
W wiesciach drogowych z Warszawy podalem, ze na Al. Solidarnosci po miedzy pl. Bankowym, a pomnikiem "Spiacych" wydzielono pas dla tramwajow (dla niewarszawiakow - poprzednio samochodowy lewy pas byl torowiskiem).

Dzis w radio uslyszalem cos, co sklonilo mnie do podania tego na forum ogolnym. Otoz policja, w celu rozladowania tworzacych sie tam dzieki temu rozwiazaniu gigantycznych korkow, wpuszcza w godzinach szczytu samochody na pas dla tramwajow. Hm... To po co, do jasnej, jest ten pas?! W godzinach szczytu samochody faktycznie blokowaly ruch tramwajow - poza godzinami szczytu absolutnie nie.

No i wyglda na to, ze naklejono na jezdnie kilka km zoltej linii w celu nie zmieniania stanu rzeczy :-)
    • computerland1 Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 11:24
      kur... takie rzeczy tylko w Wawie:)
    • typson Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 13:34
      Pewnie jest tak, ze w zwiazku z wyłączeniem tramwajów w al. jerozolimskich, jest
      zwiekszenie natezenia ich ruchu na najblizszej linii wschod-zachod - moscie śl.-d.

      i stąd ten caly zamęt. Powinni dobudowac kladki dla pieszych za barierkami mostu
      a to co obecnie jest chodnikiem zamienic na pas ruchu, bo ten most jest po
      prostu zbyt wąski
      • emes-nju Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 13:35
        I tak pozostanie waskie gardlo w postaci tunelu...
        • typson Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 13:38
          no fakt, nie wykazałem sie mysleniem :)
    • mejson.e Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 14:20
      emes-nju napisał:

      W wiesciach drogowych z Warszawy podalem, ze na Al. Solidarnosci po miedzy pl.
      Bankowym, a pomnikiem "Spiacych" wydzielono pas dla tramwajow (dla
      niewarszawiakow - poprzednio samochodowy lewy pas byl torowiskiem).

      Dzis w radio uslyszalem cos, co sklonilo mnie do podania tego na forum ogolnym.
      Otoz policja, w celu rozladowania tworzacych sie tam dzieki temu rozwiazaniu
      gigantycznych korkow, wpuszcza w godzinach szczytu samochody na pas dla
      tramwajow. Hm... To po co, do jasnej, jest ten pas?! W godzinach szczytu
      samochody faktycznie blokowaly ruch tramwajow - poza godzinami szczytu
      absolutnie nie.

      No i wyglda na to, ze naklejono na jezdnie kilka km zoltej linii w celu nie
      zmieniania stanu rzeczy :-)"

      Jak to nie zmienia stanu rzeczy?
      Czym innym jest permanentne blokowanie torowiska i zmuszanie tramwajów do
      pełzania w tempie osobówek a czym innym wpuszczanie na torowisko co jakiś czas
      porcji samochodów bez ryzyka blokowania tramwajów.
      Gdyby (wszyscy) nasi motomądrale odpowiednio reagowali na pojawienie się
      tramwajów, nie trzeba by dla nich osobnego pasa.
      Jaki problem stwarzałoby zjeżdżanie z torowiska tylko na moment, by przepuścić
      tramwaj?
      Tylko do tego byłaby niezbędna współpraca wszystkich jadących - ci z prawego
      pasa robią miejsce dla ustępujących tramwajowi.
      Sam wiesz, jakie miałoby to szanse powodzenia - ci na prawym ścisnęliby się jak
      uda harcerki a na lewym zostaliby tylko cwaniacy.

      Jakby nie liczyć - tramwaj wiezie kilkadziesiąt osób a zajmuje miejsce 3-4
      osobówek, w których jedzie kilka osób.

      Skoro nie umiemy myśleć, musimy słuchać świstu bata.
      Musimy zdać się na mądrość (!?) policjantów.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • emes-nju Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 14:39
        mejson.e napisał:

        > Gdyby (wszyscy) nasi motomądrale odpowiednio reagowali na pojawienie się
        > tramwajów, nie trzeba by dla nich osobnego pasa.

        No nie bardzo... Tam byly takie korki zanim jeszcze zlikwidowano jeden pas, ze przy najszczerszych nawet checiach nie bylo jak ustapic. Znaczy szyko ustapic - tramwaje jednak zawsze poruszaly sie tam co najmniej dwa razy szybciej niz samochody, co dosc wyraznie swiadczy o tym, ze kierowcy ustepowali.

        Tak naprawde dosc malo polemizuje z faktem zamkniecia jednego pasa (to przejaw rezygnacji - przyzwyczailem sie juz, ze kierowcy sa waadzy potrzebni wylacznie jako dojne krowy i ulatwianiu im zycia mozna zapomniec), tylko do tego, ze pas oddzielono, a potem wpuszczona na niego auta. Nie oszukujmy sie, nawet jezeli policja wpuszcza na pas dla tramwajow jakis "wybrancow" (zeby nie utrudniac ruchu tramwajaom - tym wszystkim kilkunastu na godzine...), to nikt nie notuje ich numerow. Czyli jak sznureczek aut zniknie z oczu rozdzielajacego laski policjanta, natychmiast zaczynaja na lewy pas wjezdzac samochody. Dzis tamtedy jechalem... Prawym pasem... I widzialem szczesliwcow pomykajacych lewym - dopiero z radio dowiedzialem sie, ze czesc z nich robila to w majestacie prawa :-/

        To wlasnie tak dziala i nie ma sily, zeby bylo inaczej skoro waaadza arbitralnie rozdziela laski nie kontrolujac pozniej czy korzystal z nich "uprawniony ukazem" czy "uzurpator". Przy czym "uzurpatorow" rozumiem - dlaczego maja godzine stac na prawym pasie skoro po lewym jada "uprawnieni"?
        • mejson.e Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 14:53
          Policjanci nie musieli podawać nr. rej wpuszczonych samochodów - wystarczy, że
          podali przez radio markę, kolor i ew. nr ostatniego.

          Tylko jeśli da się wyprzedzić? ;-)

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • emes-nju Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 14:58
            Nierealna teoria. Poza tym przy pl. Bankowym nie bylo drugiego radiowozu, ktoremu owa marke i kolor mozna bylo podac :-)

            Ja to widze tak - waaadza, z politycznej poprawnosci, zrobila pas dla komunikacji miejskiej (i co z tego, ze dalej pasa nie ma i komunikacja stoi w korku nieco dalej?), a potem przestraszyla sie katastrofy, ktora to wywolalo. W poniedzialek do skretu w lewo na Al. Solidarniosci czekalem w (prawie) korku od mostu Lazienkowskiego! O tym co dzialo sie na Al. Solidarnosci lepiej nie wspominac. A korek od Woli w kierunku Pragi, o godzinie 10 rano, zaczynal sie mniej wiecej od Zelaznej...
            • computerland1 Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 15:11
              tak jak ogolnie zgadzam sie z opiniami i mejsona i emesa, tak sie teraz kur..
              nie rozdwoje:) mysle, ze pomysl sam w sobie jest poroniony. ktos dal dupy i
              zamiast sie z tego wycofac, probuje dalej brnac w gownie.
              • emes-nju Masz dylemat zaby? :-D n/t 20.06.07, 15:18


                • computerland1 Re: Masz dylemat zaby? :-D n/t 20.06.07, 15:22
                  nie mam. mejson sam mi pomogl:)
              • st1545 Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 22:17
                computerland1 napisał:
                > mysle, ze pomysl sam w sobie jest poroniony. ktos dal dupy i
                > zamiast sie z tego wycofac, probuje dalej brnac w gownie.
                Witam.
                Pogięło Was trochę. Wszystkich trzech naraz. Co do źródła wątku, to proponuję
                zmienić radio(stację) bo bzdury opowiadają - policja nie _wpuszczała_ aut na
                tory, tylko _nie_reagowała_ na wjeżdżających. Nie reagowała, bo jest czasami
                jeszcze głupsza niż powyższe posty /-: W efekcie samochody stały nawet na torach
                na przystanku pry ZOO a sznurek zablokowanych tramwajów sięgał Targowej (zdjęcia
                są w necie, można znaleźć).

                Acha, jeśli ktoś z Was nie rozumie o co chodzi, to to proponuję przez jeden
                dzień nie mieć samochodu i pojechać z Gocławka na Ochotę i z powrotem. Uzyskany
                wynik (czas) porównać z rozkładem jazdy 9 sprzed 16.06 ... Ten tram-pas musi
                jakoś przez Wisłę przechodzić, żeby tysiące ludzi mogło _nadal_ jakkolwiek
                funkcjonować.

                I jeszcze o autobusach - one powinny móc wjeżdżać na tory na W-Z, ale dopiero po
                powrocie większości tramwajów na most Poniatowskiego. W tej chwili np.
                przystanek na Bankowym zatyka się lekko już od samych tramwajów, więc moim
                zdaniem ktoś to dobrze przemyślał.

                Teraz powinien surowo egzekwować, z karaniem kierowców "kolejką do kontroli" na
                przeciwległym poboczu włącznie. Pyskatych, opornych i recydywistów - po
                wypisaniu mandatu wpuszczać dodatkowo na przeciwny kierunek d-:

                pozdrawiam, tomek
                • emes-nju Re: Po co robic pas dla tramwajow? 20.06.07, 23:07
                  Jechalem, widzialem. Nie widze powodu, zeby nie wierzyc radiu wiec jezeli masz inne wiesci, to skoryguj, a nie atakuj.

                  Po Warszawie jezdzi sie z dnia na dzien coraz gorzej. Powiem bardzo egoistycznie i brutalnie - to miasto ciagna do przodu nie ci, ktorzy jezdza tramwajami, tylko ci, ktorzy bladym switem wsiadaja w auto i zapierd... do zmroku polowe swojego aktywnego czasu pracy stojac w korkach zamiast pracowac. Miasto, to niestety sprzeczne interesy roznych ludzi. Absolutnie nie mam zamiaru odmawiac podrozujacym komunikacja prawa do komfortowej jazdy, ale nie moze sie to odbywac kosztem calkowitego zalamiania samochodowej przeprawy przez Wisle na centralnym odcinku miasta - z towarzyszacym temu megakorkowi w zasiegu razenia. Tym bardziej, ze mosty bardziej peryferyjne tez sa nieprzejezdne. Ustanawianie buspasow ma sens jezeli tworzy to jakis logiczny ciag. Przyjrzyj sie kiedys jak wyglada buspas na Modlinskiej - kilka km wydzielonego pasa, co powoduje gigantyczne korki na Tarchominie, bo na stojaca na debowo Modlinska nie da sie wjechac. I co pasazerom autobusow, ze zanim wjada na buspas odstoja w korku godzine...? Maja satysfakcje, ze kilometr Modlinskiej przejezdzaja obok stojacych samochodow, zeby znow stanac na debowo przy zakorkowanym wjezdzie na Trase Torunska? Ten sam numer wyszedl na Al. Solidarnisci. Zakorkowanie tej drogi spowodowalo potezny korek rowniez na J.P. II - tramwaje tez staly...

                  Uklad komunikacyjny miasta to bardzo delikatna sprawa - jeden nieostrozny ruch i mamy paraliz miasta. Tylko who cares... Kierowcy maja tylko placic podatki!
    • emes-nju Luzik :-) 21.06.07, 09:17
      Warszawa juz nauczyla sie omijac Trase W-Z. ZADNYCH korkow nie zaobserwowalem.
      • mejson.e Re: Luzik :-) 21.06.07, 09:59
        emes-nju napisał:

        "Warszawa juz nauczyla sie omijac Trase W-Z. ZADNYCH korkow nie zaobserwowalem."

        To nie to.
        Rozpoczęła się "procedura" zakończenia roku szkolnego - wiele szkół kończy
        dzisiaj a wielu uczniów ma dziś wolne...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • emes-nju Re: Luzik :-) 21.06.07, 10:34
          mejson.e napisał:

          > Rozpoczęła się "procedura" zakończenia roku szkolnego

          Moze i tak... Ale g.wniarze maja fajowo :-)

          Ale na pl. Bankowym od strony Pragi nie moze juz byc korkow - ruch "rozpreza" sie tam z jedego, do czterech pasow :-) Widac to potem az do Zelaznej - Solidarniosci jest pusta jak w nocy! Stoi za to ruch w kierunku Pragi - dzis "tylko" polowa dystansu pomiedzy pl. Bankowym, a JP II...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja