Kumpel kupuje auto sprowadzone z Niemiec - pytanie

10.07.07, 10:47
Wiem, że było ale cosik mi ciężko znaleźć. Generalnie - kolega chce kupić auto
na niemieckich blachach już sprowadzone. Jakie koszty musi ponieść?
wersja B - jedzie do Niemiec i tam kupuje - jakie koszty musi ponieść?
Oczywiście nie pytam tu o cenę auta, dojazd i hotel :)
    • mrzagi01 Re: Kumpel kupuje auto sprowadzone z Niemiec - py 10.07.07, 13:57
      plawski napisał:

      > Wiem, że było ale cosik mi ciężko znaleźć. Generalnie - kolega chce kupić auto
      > na niemieckich blachach już sprowadzone. Jakie koszty musi ponieść?
      > wersja B - jedzie do Niemiec i tam kupuje - jakie koszty musi ponieść?
      > Oczywiście nie pytam tu o cenę auta, dojazd i hotel :)

      nooo to ten... no.. akcyze, za tłumaczenie papierów, za badanie techniczne, to
      na bank, jakieś znaczki skarbowe jeszcze, no i za karte pojazdu i rejestracje...
      no i ewentualnie za kapitalke, ja "funkiel nówka nie śmigana" okaże sie trupem.
      A jak sie z niemiec ściąga, to jeszcze ubezpieczenie do żóltej albo czerwonej
      tablicy i ..... a nieeewiem co jeszcze, co to ja laweciarz jestem???!!!!
      • plawski Re: Kumpel kupuje auto sprowadzone z Niemiec - py 10.07.07, 14:06
        mrzagi01 napisał:

        (...) .
        ..... a nieeewiem co jeszcze, co to ja laweciarz jestem???!!!!

        A bo ja wiem? :P

        Spoko, znalazłem już w necie.
        Zamówię mu od razu książkę serwisową za 69 zeta:)
        Pozdro.

        >
        • bassooner Re: Kumpel kupuje auto sprowadzone z Niemiec - py 10.07.07, 21:59
          Zacząłem już odpowiedź...ale wysłałem przez pomyłkę jako "karola_pp"...bo żona
          była zalogowana...;-)))...to i dokończę, ale zacznę od początku.
          Załóżmy, że namierzyłeś gut furasia w Germanii, od Germańca.
          Możesz w ciemno jechać po niego lawetą, ale jak nie kupisz, to tracisz i tak
          kasę na lawetę, chyba że jesteś pewien na 90%.
          Możesz jechać po niego osobówką z kumplem-tracisz ino na paliwko. Jesteś u
          gościa pod chatą, furaś jest zaiste gut...znaczy sie-kupujesz. Spisujecie umowę
          no "autentyczną" cenę-ale bez przesady. Idziesz z gościem do urzędu, on
          wyrejestrowuje auto, a ty załatwiasz za 150 eurasów, czerwoniutkie blaszeczki,
          na których to śmigasz do haimatu-Rzeczpospolitej Polskiej, ma się rozumieć i
          możesz na nich zrobić jeszcze małą bujankę po mieście, przez...dajmy na
          to(dokładnie nie wiem) miesiąc. Jesteś w Polsce. Załatwiasz: Urząd celny, Urząd
          Skarbowy i przegląd(nawet jak auto ma ważny TU i AU-tzw. tif), po czym jeszcze
          raz jedziesz do Urzędu Celnego(z reguły po tygodniu) i Urzędu Skarbowego(po 2-3
          dniach) po odbiór dokumentów. W międzyczasie robisz tłumaczenia(ja płaciłem 60
          zł.) i z tymi wszystkimi dokumentami i wszystkimi możliwymi kserami, wszystkich
          możliwych dokumentów, udajesz się wreszcie do Urzędu Komunikacji i rejestrujesz
          furasia.
          Gorzej jeżeli kupisz auto od gościa po godzinach urzędowania urzędów, bo np.
          pracuje do 17.30.
          Wtedy to załatwiasz, po drodze "do" na Tempelhofie, od pani Basi, która siedzi
          na leżaku przy bramie, żółte tablice za 100 euro z zaznaczeniem, że jeżeli ich
          nie przedziurawisz i nie wypiszesz dokumentów, to pani Basia odda ci 80 euro.
          Gorzej jeśli zatrzyma cię Polizei-wtedy wypiszą ci owe dokumenty za ok. 15 euro,
          znaczy się stracisz 115 euro, ale na pewno ci się uda-mnie się udało. Na tych
          żółtych blachach śmigniesz sobie na Tempelhof, gdzie można załatwić transport na
          lawecie, bądź ciężarówce - do Szamoni płaciłem 400 zł.
          Ogólnie wszystkie koszty związane z rejestracją, tłumaczeniem, Urząd Celny i
          Skarbowy to koszty od 1200 do 1500 zł.
          • plawski Re: Kumpel kupuje auto sprowadzone z Niemiec - py 11.07.07, 08:59
            bassooner napisał:

            (...)
            > lawecie, bądź ciężarówce - do Szamoni płaciłem 400 zł.
            > Ogólnie wszystkie koszty związane z rejestracją, tłumaczeniem, Urząd Celny i
            > Skarbowy to koszty od 1200 do 1500 zł.

            Dzięki, Bass :))) A akcyza?
            • plawski Re: Kumpel kupuje auto sprowadzone z Niemiec - py 11.07.07, 09:00
              plawski napisał:

              >
              > Dzięki, Bass :))) A akcyza?

              To znaczy on chce Audi za około 10 tysięcy ojro. To ile na to doliczyć tak bez
              większego kombinowania?
              >
              >
              • bassooner Re: Kumpel kupuje auto sprowadzone z Niemiec - py 11.07.07, 13:45
                Akcyza(Urząd Celny) to 3% do 2 litrów pojemności, a 13% powyżej 2
                litrów...oczywiście od sumy z umowy...-))).
Pełna wersja