edek40
13.07.07, 09:03
Wyremontowali moja droge do lasu. Wczoraj namalowali pasy. Przyznam, ze dwie rzeczy mnie zdumialy. Po pierwsze nie zlikwidowano ograniczenia predkosci do 40 km/h, a po drugie namalowano chyba najdluzsza na Mazowszu linie ciagla. Czterdziestka i zakaz wyprzedzania ciagna sie na odcinku naprawde wielu kilometrow. Wyglada to mniej wiecej tak: gdy szosa byla waska i naprawde niebezpieczna, to nie bylo rozmalowania, a ostatnimi czasy na krotkim i naprawde kretym odcinku zasadzono bardzo zasadna szescdziesiatke. W tej chwili standard szosy poszybowal pod niebiosa (bez cienia ironii). Jest wystarczajaco szeroka, rozmalowana, pobocza sa wyrownane. W poprzedniej wersji wyjazd na pobocze byl rutyna, gdy z przeciwka jechalo cos wiekszego, albo tylko zwykla osobowka nie trzymala sie lekko swojej strony - pobocza byly pozarywane nawet na 10-15 cm. I dopiero teraz wprowadzono restrykcje. No, jezeli tak maja wygladac remonty i modernizacje to przyznam, ze mam bardzo mieszane uczucia. Mam powazne wrazenie, ze teraz po krzakach beda czaic sie policjanci i "zwracac" gminie za poczynione wydatki. I zeby nie bylo, zem taki bohater. Na mniej wiecej 1/3 wzmiankowanego odcinka rzeczywiscie ciagla linia jest zasadna. Bezzasadna jest czterdziestka. Jezdze ta szosa od wielu lat (z roku na rok coraz wolniej, bo ruch stale wzrasta, a i przypadkow smierni w oczach tez). Z doswiadczenia wiem, ze 60 km/h nawet w zimie i na sniegu jest OK. Czterdziestki nikt nie bedzie przestrzegal. Obawiam sie, ze nawet linie ciagla na wielu dlugich prostych powycieraja kola samochodow.
Ludzie, jaki cel ma takie bezmyslne i najwyrazniej nie pomierzone i nie zbadane zaostrzanie przepisow?