Dodaj do ulubionych

jak kobiety się słuchałem...

01.08.07, 17:38
Cześć,

jak ostatnio koleżanka mi wygarnęła, mężczyźni bezgranicznie słuchają i ufają
tylko jednej kobiecie, tej z nawigacji. ;)

Miałem okazje przetestować nawigację GPS. Nic specjalnego, PDA + program
nawigacyjny. Nie miałem dużych możliwości testowania i sprawdzenia w boju.
Cóż, moja trasa była prościutka... Jedź 60 kilometrów prosto, itd. ;)

Niestety korzystałem tylko z jednej aplikacji i jednej tylko mapy. Więc trudno
jest mi powiedzieć, jak to wszystko wygląda, ze względu na inne tego typu
aplikacje. Hmm, tak na prawdę na dobrą nawigację składają się dwie rzeczy.
Pierwsza to, dobre mapy, aktualność, pokrycie terenu, dokładność. Kolejna
sprawa to sama aplikacja i jej silnik przeliczający trasę. Jeżeli jedno i
drugie jest OK, to tylko się cieszyć. Hmm, w Polsce z tym pierwszym jeszcze
nie do końca jest się czym chwalić.

Wracając do moich wrażeń... W związku z tym, że sieć dróg w Polsce nie jest
zbyt skomplikowana, nawigacja, tak na prawdę, pomiędzy miastem A i miastem B
nie jest konieczna. Każdy sobie poradzi. Przydaje się podczas przelotu przez
większe miasta. Nie zawsze oznakowanie jest najlepsze, a i czasami w ogóle go
nie ma. Nawigacja powinna poprowadzić najszybszą a zarazem najwygodniejszą drogą.

W związku z powyższym, siła tkwi w mieście. Jako przykład, wezmę Warszawę. Po
pierwsze, sieć dróg, po drugie punkty adresowe, więc wskazać można miejsce
docelowe bardzo dokładnie. Miasto rozkopane niemiłosiernie, a i wszystkich
zakamarków się nie zna, to raczej niemożliwe. I tutaj na prawdę urządzenie to
spełnia swoje zadanie. Przede wszystkim jadąc w nieznane miejsce, człowiek
przestaje się rozglądać po tabliczkach opisujących ulice, przestaje liczyć
skrzyżowania i zastanawiać się, czy przypadkiem nie przejechał zjazdu.
Dokładnie, a co najważniejsze sensownie jest się prowadzonym przez miły,
żeński głos (opcja dla pań - miły męski głos ;-) ). Kolejny plus, to to, że w
przypadku nieposłuchania się (zagapienie się, remont, objazd), zjedziemy z
wyznaczonej trasy, nowa droga wyliczana jest natychmiast.

Sprawdzałem tylko jeden program, więc nie mogę ocenić jak to wygląda z innymi.
W tej chwili mam trzy, więc może pokuszę się, i pobawię się wszystkimi, aby
zobaczyć, czy będą duże różnice.

Pozdrawiam
Wobi
Obserwuj wątek
    • fazi_ze_sztazi Re: jak kobiety się słuchałem... 01.08.07, 22:37
      wo_bi napisał:
      > W związku z powyższym, siła tkwi w mieście.

      otoz to. czesto jezdze z nawigacja, ale tak naprawde nie jest mi niezbedna
      (jest w szefa aucie, on sie zawsze tym podnieca). swoje zalety moze wykazac
      dopiero system uwzgledniajacy na bierzaco korki. dzieki temu oszczedzimy
      mnostwo czasu. moze kiedys cos takiego sobie sprawie, staje sie to coraz tansze.
      warto rowniz kupic model z wbudowana bateria, ktora wystarcza na 4-6h pracy,
      mozna wziasc w kieszen jak sie jedzie z kims etc.
      pzdr.




      --
      If I Were a Rich Man ...
      • civic_06 Re: jak kobiety się słuchałem... 02.08.07, 05:38
        Nasza ma na imie Krysia. Ma baterie wiec uzywamy jej we wszystkich pojazdach z motocyklem wlacznie(raz nawet pieszo podczas zwiedzania Washington D.C.). Korzystamy glownie wtedy gdy jedziemy w "miescie" pod konkretny adres gdzie sprawdza sie najlepiej.
        Jak dla mnie jeden z wazniejszych wynalazkow ostatnich czasow :)
        --
        "Moja kawa, Twoja kawa, taka rozmowa..."
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka