Dodaj do ulubionych

A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie nudzi

14.08.07, 09:24
teraz mu sie mocarstwo przysniło
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4387836.html
Obserwuj wątek
        • mrzagi01 Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 14.08.07, 10:47
          margotje napisała:

          >
          >
          > hmmm... w 81 tez bylo fajnie. tanki i skoty jezdzily po ulicach...... fajnie
          > bylo, mowie ci!

          droga kulezanko... a po moim niebie to i, w 81 ruskie myśliwce latały (później
          zresztą też) ale nie o to chodzi.Dobre święto państwowe powinno mieć swoją
          oprawę widowiskową, a nie tylko na kolanach do kruchty i "boże coś polske.." ,a
          u nas taką lipe sie odstawia i nie ma sie co dziwić że naród mało patriotycznie
          nastawiony.
          Dlatego mnie się ten defiladowy koncept podoba. A ze to się za sprawą miłościwie
          nam panujacych gnomów dzieje- no trudno... takie zasrane życie
          • margotje Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 14.08.07, 13:39
            mrzagi01 napisał:



            Dobre święto państwowe powinno mieć swoją
            > oprawę widowiskową, a nie tylko na kolanach do kruchty i "boże coś polske.."

            zgadzam sie z toba, drogi kulego: dobre swieto powinno miec wlasciwa oprawe. ale
            dlaczego ma to byc parada sily?
            niechby jakie pokazy szybowcowe, a festyny z muzyka live. ale nie, k***wa,
            rakiety, czolgi, przemarsz po zeby uzbrojonych soldatow na ulicach!
            niechby jeszcze se pare jakich nastepcow ss20 i perszingow w to wkomponowali, to
            bedzie complet.
            • mrzagi01 Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 14.08.07, 14:07
              margotje napisała:

              > mrzagi01 napisał:
              >
              >
              >
              > Dobre święto państwowe powinno mieć swoją
              > > oprawę widowiskową, a nie tylko na kolanach do kruchty i "boże coś polske
              > .."
              >
              > zgadzam sie z toba, drogi kulego: dobre swieto powinno miec wlasciwa oprawe. al
              > e
              > dlaczego ma to byc parada sily?

              boooo.. jakby na to nie patrzeć jutro wypada święto wojska, więc defilada jest
              niejako naturalną formą autoprezentacji tej instytucji, nieprawdaż?
              Poza tym w polskiej tradycji armia wzbudza raczej pozytywne konotacje.
              Poza tym np. mój junior ostatnio strasznie napalony jest na panzerwaffen i
              podejrzewam, ze gdybyśmy byli z wawki, to parada leopardów live sprawila by mu
              dużo radochy

              A poza tym, to przy każdej innej okazji widzimy sprawy podobnie- festyn, święto,
              orkiestra dęta, strażacy, balony, szybowce, piwo, kiełbaski, skok przez kilo
              cukru w stroju regionalnym... etc ;)
                • mrzagi01 Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 14.08.07, 14:42
                  emes-nju napisał:


                  > Wiesz... Ja przezylem stan wojenny
                  Bylem tez wcielony do armii

                  w stanie wojennym????
                  ( Oni nie wzbudzaja we
                  > mnie pozytywnych uczuc. Nawet teraz...

                  a widzisz- a jeden mój wujek wspomina swoje sołdactwo (w poł lat 60-tych) czule,
                  ale to dlatego ze był w kompanii razem z J. Kobuszewskim :))) (ale to tak OT)

                  ale ogólnie statystycznie lud polski szanuje mundur żołnierski (w odróznieniu od
                  policyjnego), co mnie np. też nie dotyczy, bo WP mi zwisa (mam tylko respect dla
                  straży ogniowej ;)
                  • emes-nju Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 14.08.07, 14:55

                    mrzagi01 napisał:

                    > emes-nju napisał:
                    >
                    > > Wiesz... Ja przezylem stan wojenny
                    > > Bylem tez wcielony do armii
                    >
                    > w stanie wojennym????

                    Grubo po. Co nie przeszkodzilo mi w byciu obywatelem krnabrnym i
                    opuszczeniu tego wiezienia dla mlodych chlopcow, ktorych jedyna wina
                    jest polskie obywatelstwo, w ciagu 5 tygodni. Jestem z tego dumny ;-)
                    • mrzagi01 Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 14.08.07, 15:07
                      emes-nju napisał:

                      >
                      > mrzagi01 napisał:
                      >
                      > > emes-nju napisał:
                      > >
                      > > > Wiesz... Ja przezylem stan wojenny
                      > > > Bylem tez wcielony do armii
                      > >
                      > > w stanie wojennym????
                      >
                      > Grubo po. Co nie przeszkodzilo mi w byciu obywatelem krnabrnym i
                      > opuszczeniu tego wiezienia dla mlodych chlopcow, ktorych jedyna wina
                      > jest polskie obywatelstwo, w ciagu 5 tygodni. Jestem z tego dumny ;-)

                      ja jestem dumny z tego że sie wykręciłem zupełnie sianem i zorganizowalem sobie
                      kategorię E :)))))
                      • emes-nju Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 14.08.07, 15:22
                        mrzagi01 napisał:

                        > ja jestem dumny z tego że sie wykręciłem zupełnie sianem i
                        > zorganizowalem sobie kategorię E :)))))

                        To znacznie latwiejsze i niesportowe rozwiazanie jak pojscie do
                        armii i wyjscie z niej przed przysiega :-)

                        Musze jednak przyznac, ze przez te 5 tygodni swietnie sie bawilem -
                        bylem "umierajacy" (uszkodzony kregoslup szyjny) wiec mogli mi
                        skoczyc. Np. mojego kalasza czyscil kapral. Ja nie moglem, bo bylem
                        umierajacy, a bron musiala byc czysta. Zaden z kolegow z plutonu nie
                        mogl mnie wyreczyc, bo sam czyscil swoj (nie robilem nic kosztem
                        kolegow - kosztem kadry i owszem). Kapral jest jak maaaatkaaaaa! :-P
                        Na wykladach, na ktorych uczono mnie obslugi sprzetu pamietajacego
                        II WS, lezalem pod sciana i umieralem sluchajac tajemnic wojskowych
                        (powaznych tajemnic - jakby sie wrog dowiedzial czym Polska chce
                        walczyc w swiatowej rewolucji...).

                        Swietna zabawa :-)
      • drpawelek Przesada. 14.08.07, 20:19
        Panowie, ja wlasnie wrocilem z Warszawy - nie bylo mnie dwa lata. Mnie osobiscie
        pomysl sie podoba. W swieto Wojska Polskiego powinna odbywac sie defilada - to
        zawsze dobre dla turystow - chociaz w miescie sie cos dzieje. Stalinizmem mi to
        nie pachnie. Nie przesadzajmy. W stalinizmie za wiekszosc redaktorow tej gazety
        pisaloby cos innego (bo przeciez nie byliby odwazni na tyle, zeby wykonaywac
        jakiekolwiek gesty). A forum internetowe ze wszystkimi jego patologiami nie
        istnialoby wcale. Przepraszam, ze OT, ale juz nie moge.
        • typson Re: Przesada. 14.08.07, 22:44
          > nie bylo mnie dwa lata

          sorry, ale to wszystko wyjasnia, veni, vidi vici

          Nie ogladasz reklamowek telewizyjnych pisu, o tym jak to swietnie nam sie teraz
          zyje, jak spadla przestepczosc i bezrobocie, jak jest dostatnie, jaki to rozkwit
          gospodarczy zawdzieczamy nam panujacym. Ja tu żyje i pracuje, i jak ktos mi
          takie kity wciska w atmosferze lacajacego g..na ze sceny politycznej i
          przemykajacych agentów - wrogów partii oraz idei to czuje sie jakby mi ktos
          opluł gębę taką porządną flegmą, wyciągnietą gdzies zza nerek.

          Wiem, ze to nie stalin, ze nie morduje milionow, a setek milionow nie zsyła na
          Sybir (sami olali temat i wyjechali na zachód europy lub do USA). Ale przyznasz
          sie, ze Kaczyskim marzy sie taki zamordyzm jak na Białorusi. To by było cuuuudo
          - opozycja skasowana, zamknieta w pierdlu, telewizja pod kontrolą (przeciez TVP
          jest juz bardziej zniewolona niz za SLD) a ciemny lud i tak wszystko łyka
          (szczera prawda z ust sz.p. Kursiego)

          OT - jak najbardziej wskazane
          • drpawelek Re: Przesada. 14.08.07, 23:06
            Istnienie G... na scenie politycznej datuje sie nieco wczesniej. Teraz ma tylko
            nieco inny zapach :-).

            A swoja droga, musze przyznac,ze Kwasniewska z rozami dla pielegniarek byla
            wzruszajaca. Ale roze zapachu nie zamaskowaly... :-)

            W Polsce podobalo mi sie (niestety) srednio - Warszawa rozkopana i zaniedbana
            bardziej, niz dwa lata temu. Widac, ze to (moje ukochane) miasto nie obchodzi
            rzadzacych nim politykow (bo nie sa to samorzadowcy). Krakow - dosc ladny, ale
            skomercjalizowany do maksimum. Taki lunapark. Tylko w Rabce cisza i spokoj. Gory
            nadal piekne. A obserwacje samochodowe - to material na osobne dywagacje.


            • typson Re: Przesada. 14.08.07, 23:23
              co do stanu w-wy - zawsze tak w wakacje wyglada a po wakacjach jest w jeszcze
              lepszym stanie niz przed. I to chyba dobrze. W kielcowni, skąd zona pochodzi,
              budowa drugiej nitki dwupasmowej drogi zajmuje im juz trzy lata (no odcinek góra
              1.5 km). Podobnie z remontem ktoregostam wiaduktu dlugosci 150 metrów. tak dlugo
              sie pieprzyli, ze pierwsza, juz wyremontowana przed dwoma laty nitka zdazyla sie
              nadpsuc. Wole tempo warszawskie - dwumiesieczny chaos a potem "nowki sztuki" jak
              okiem siegnąć.

              Mysle, ze za jakis rok, dwa, bedziesz milo zaskoczony. Podsumowujac ostatnich
              kilka lat przybylo/przybedzie nam:
              - wielopoziomowy wezel na witosa/czerniakowskiej
              - most siekierkowski od wspomnianego wezła
              - jeszcze wiekszy wezeł spinajacy owy most po stronie pragi (prawie juz
              ukonczony) ostrobramską, marsa i grochowska-plowiecka
              - most swietokrzyski + tunel wislostrady
              - wiadukty w alejach jerozolismkich (juz za szczesliwicami) oraz tunel pod zachodnim
              - trasa torunska czy tam prymasa tysiaclecia
              - nowa nawierzchnia na wszelkich glownych ulicach (Jana pawla, marszalkowska,
              jerozolimskie, pulawska, WZ, dolina sluzewiecka, itp)
              - mosty w bardzo dobrym stanie (no moze poza lazienkowskim)
              - byłby nowy most - północny ale jeden typ, ktorego mozna by nazwac z
              amerykanskiego "dziurą w tyłku" zaczął weszyc uklady i lapowki. W efekcie moze
              za piskorskiego i byl uklad warszawski i moze ktos sie nakradł ale ja jezdze
              dwoma nowymi mostami. A za kaczynskiego moze i mam pewnosc, ze nikt (z ekipy
              PO-SLD - to trzeba zaznaczyc) nic nie chapnal dla siebie, ale tez i nie mam
              nowego mostu a po istiejacych moge sie tłuc starym taborem komunikacji miejskiej
              - metro startujace w kabatach zakonczy sie na mlocinach
              - wiadukty na wislostradzie przy lesie kabackim sie remontuja, blizej centrum
              wymieniaja nawierzchnie

              oj, wiele sie dzieje, ale bedzie po czym jezdzic.
              -
              • drpawelek Re: Przesada. 15.08.07, 13:09
                Rozkopanie oczywiscie rozumiem. Trzy kebaby na Krakowskim Przedmiesciu miedzy
                Swietokrzyska a Traugutta - jako jedyne miejsca otwarte dla turystow - juz
                mniej. I jeszcze to "grafitti" pokrywajace wszystkie dostepne sciany i mury na
                kazdej ulicy - jak u nas w getto w Waszyngtonie. I wszechobecny zapach
                wybijajacych sciekow (tego nie bylo nigdy przedtem). I Stary Mokotow, ktory
                jeszcze nigdy nie wygladal jak slums... A pisze to wszystko ze smutkiem...
    • sven_b Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 15.08.07, 13:33
      Zawsze sie zastanawialem co by sie zmienilo gdyby naszą armię zlikwidowac. Co
      moznaby za tą kase naprawic, rozwinąć, zbudowac? Pewnie bylbym zakrzyczany, ze
      depcze tradycje i buduje bezpronnosc. Niemniej jak zacznie sie wojna, co szybko
      nie nastąpi, i tak pojawi sie tu w postaci grzyba. Oczywiscie to luzno
      teoretyczne rozwazania nad sensem utrzymywania kilkudziesieciu tys. pasibrzuchow
      i ich wąsatych zwierzchnikow za free.
      • karakalla Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 15.08.07, 14:26
        sven_b napisał:

        > Zawsze sie zastanawialem co by sie zmienilo gdyby naszą armię zlikwidowac. Co
        > moznaby za tą kase naprawic, rozwinąć, zbudowac?

        Już rosyjski generał-gubernator pobudowałby i porozwijał, że hej! Poczynając od swojego pałacu gdzieś pod Moskwą.

        Idea, że wojna musi mieć postać grzybową jest deczko anachroniczna. Jeżeli mamy u granic twory o niewiadomej stabilności jak Białoruś i Ukraina, na których wyobrażalne są (w pewnej perspektywie) jakieś scenariusze jugosławiańskie czy somalijskie (Ukraina) bądź północnokoreańskie (Białoruś), bardziej można się spodziewać akcji stricte konwencjonalnych.
        • sven_b Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 15.08.07, 14:45
          Jednak nasz regon geopolit. jest wolny od religijnych czy narodowosciowych
          cisnien. Wysunę wiec teorie, ze Polska bez armii bylaby wyjatkowo monitorowana
          przez swiatową opinie. Ktos kto odwarzylby sie nas zaatakowac ryzykowałby
          zmasowaną krytykę i sankcje. Wyszedłby na nizlego sk..na. Medialne naglosnienie
          idei wyzbycia sie armii przez postsolidarnosciową Polske tez mialoby niemaly
          rozdzwiek.
          • qwertys22 Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 15.08.07, 15:11
            sven_b napisał:

            > Jednak nasz regon geopolit. jest wolny od religijnych czy narodowosciowych
            > cisnien.

            Dlaczego więc do tej pory żadne państwo w tym spokojnym regionie nie zdecydowało się na proponowane przez Ciebie rozwiązanie?

            Wysunę wiec teorie, ze Polska bez armii bylaby wyjatkowo monitorowana
            > przez swiatową opinie. Ktos kto odwarzylby sie nas zaatakowac ryzykowałby
            > zmasowaną krytykę i sankcje. Wyszedłby na nizlego sk..na.

            Fakt- w końcu jak powszechnie wiadomo, sankcje i krytyka społeczności międzynarodowej są najskuteczniejszymi środkami zapobiegającymi konfliktom zbrojnym i odtraszającymi potencjalnych agresorów...

            Generalnie pomysł pozbycia się armii jest piękny, szkoda tylko, że całkowicie nieralny (chociażby z powodów opisanych wyżej przez karakalle)

            pzdr.
              • karakalla Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 15.08.07, 16:37
                Ale - przepraszam bardzo - co by miało z tego uznania wynikać? Papież, Dalajlama i Rada Noblistów Pokojowych mogliby wysłać pochwały pisemne i serdeczne błogosławieństwa - ale... No właśnie. Chyba tyle.

                Z drugiej strony mamy Rosję, państwo niestroniące bynejmniej od użycia siły. Wyobraźmy sobie budowę elektrowni jądrowej przez rozbrojone Polskę i Litwę. Wiadomo - mniej się będzie kupować surowców ze Wschodu... No i nagle lecąca na ćwiczenia z ostrą amunicją rosyjska eskadra Su-27 myli trochę kierunki... Albo szalony pułkownik Guwienko buntuje się w Kaliningradzie i na czele brygady rusza na południe, ignorując znaki zakazu na granicy. Robi lekką rozpierduchę akurat na terenie budowy. Potem Moskwa, jakże by inaczej, serdecznie przeprasza.

                Prawdę mówiąc, jakiekolwiek uznanie jest bardzo wątpliwe, wręcz przeciwnie. Unia Europejska bynajmniej nie wyrzeka się posiadania sił zbrojnych i prowadzenia operacji wojennych (czy pokojowych). I oczekuje raczej partycypacji we wspólnym wysiłku w tej materii, a nie księżycowych pomysłów. Ostatnimi, którzy spróbowali sztuki rozbrojenia byli mieszkańcy antycznego miasta Sybaris.

                Na innych kontynentach, o dziwo, strefy rozbrojone też nie powstają. Może trzeba, jak w tym dowcipie, poprosić o inny globus?
                • sven_b Re: A ten dyktatorek, nasz maly stalin juz mnie n 15.08.07, 21:50
                  'Z drugiej strony mamy Rosję, państwo niestroniące bynejmniej od użycia siły.'

                  I to w zasadzie główny argument przeciw idealistom jak ja. Ruscy lubią zapuscic
                  sie gleboko w nieswoją przestrzeń powietrzną. Bywały takie incydenty,
                  szczegolnie po roku 90. Moze nie byloby przypadkowych bombardowan, ale przemyt
                  szedlby na potege:-)
      • crannmer Nie rozumiem problemu 15.08.07, 19:18
        margotje napisała:

        > Alej Ujazdowskich pozostalo??? Moze teraz Kaczor zafunduje
        > Warszawie nowe Aleje
        > Ujazdowskie ? (nawierzchnie mam na mysli)

        Mozesz skonkretyzowac problematyke?

        MfG
        C.
        Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
        • tomek854 Re: Nie rozumiem problemu 15.08.07, 19:22
          Czy od założenia gumowych nakładek na gąsienice czołgów ważących po
          kilkadziesiąt ton nacisk na nasze nieprzystosowane do takich nacisków drogi się
          zmniejsza?

          Tłumaczę co on miał na myśli i jako od znawcy czołgów oczekuję wyjasnienia ;-)
          • crannmer Re: Nie rozumiem problemu 15.08.07, 19:39
            tomek854 napisał:

            > Czy od założenia gumowych nakładek na gąsienice czołgów ważących po
            > kilkadziesiąt ton nacisk na nasze nieprzystosowane do takich
            > nacisków drogi się zmniejsza?

            Droga to nie most, wiec masa calkowita pojazdu jej daleko idac zwisa.

            Interesujacy dla niszczenia miekkiej asfaltowej nawierzchni jest nacisk
            jednostkowy (N/cm2). A ten jest dla ciezkiego czolgu o wiele mniejszy od
            analogicznego nacisku jednostkowego opon piecioosiowej ciezarowki 38 t z
            maksymalnym naciskiem 10 t/os. I to nie tylko liczac ten nacisk na miekki grunt
            (czynna cala dotykajaca gruntu powierzchnia gasiennic), ale rowniez rozpatrujac
            ten nacisk na asfalt (czynna tylko powierzchnia gumowych klockow bezposrednio
            naciskanych kolami nosnymi).

            Nie ma zupelnie porownania do starych, zebatych gasiennic, ktore frezowaly
            nawierzchnie do podsypki. Wlasnie poprzez ekstremalne naciski jednoskowe zebow
            gasiennic na twardym podlozu.

            MfG
            C.
            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
              • crannmer Dalej nie rozumiem problemu 15.08.07, 20:18
                margotje napisała:

                > no coz, ja pewnie glupia jestem..... zycze przyjemnosci w powozeniu
                > przez Al. Ujazdowskie...

                A mozesz dla odmiany _konkretnie_ napisac, co chcesz powiedziec i o co Ci chodzi?

                MfG
                C.
                Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                • margotje Re: Dalej nie rozumiem problemu 15.08.07, 20:52
                  crannmer napisał:


                  > A mozesz dla odmiany _konkretnie_ napisac, co chcesz powiedziec i o co Ci chodzi?
                  >


                  Nie wiem dlaczego dla odmiany... Zdawalo mi sie, ze Tomek juz mnie wyreczyl... a
                  skoro nie, to jak nastepuje:
                  Wiesz Cranmer, ja nie jestem ani troche za pan-brat z technika ani w praktyce
                  ani w teorii. Ja tylko na chlopski (babski - w tym przypadku) rozumuje.
                  Twoje naukowe wywody poparte niezrozumialymi dla mnei wzorami moze by mialy
                  zastosowanei gdyby asfalt polskich nawierzchni odpowiadal stosownym normom.
                  Asfalt nawierzchni drogowych w Polsce nie wytrzymuje latem nacisku zwyczajnych
                  samochodow , autobusow miejskich itp., co chyba nie jest dla nikogo tajemnica.
                  JEsli przy panujacych temperaturach przepuscic po takim asfalcie kilkaset ton na
                  raz to nie wydaje mi sie, zeby to pozostalo bez przyslowiowego echa w postaci
                  jeszcze bardziej zje*anej nawierzchni.

                  Jesli jeszcze raz zapytasz co mam (dla odmiany ) na mysli i o co mi chodzi, to
                  wycofam moje przypuszczenia, ze to ja jestem glupia.....
                  • krakus.b6 Re: Dalej nie rozumiem problemu 15.08.07, 20:58
                    margotje napisała:

                    > Jesli jeszcze raz zapytasz co mam (dla odmiany ) na mysli i o co
                    mi chodzi, to
                    > wycofam moje przypuszczenia, ze to ja jestem glupia.....

                    Nie zauważyłaś jeszcze,że ten typ uważa się za najmądrzejszego na
                    tym forum.Drugi taki typ to SH.:))
                    Więc nie wycofuj swoich przypuszczeń.:))))
                  • tomek854 Re: Dalej nie rozumiem problemu 15.08.07, 20:59
                    A ja się z Margot znowu zgodzę. W teorii wygląda to ładnie, ale na Podwalu
                    (wyremontowanym po powodzi!) zostawiłem kiedyś odciski opon duzego fiata, który
                    naciski jeszcze pewnie ma mniejsze niż czołg, nawet z gumowymi nakładkami ;-)
                    Więc nawet jeżeli nie zaszkodzi, to na pewno nie pomoże, a ryzyko zawsze jest...
                    Ale co tam, najwyżej się zrobi nowy asfalt, podgrzewany w zimie i podświetlany w
                    lecie... Tanie państwo!
                    • crannmer Re: Dalej nie rozumiem problemu 15.08.07, 21:44
                      tomek854 napisał:

                      > A ja się z Margot znowu zgodzę. W teorii wygląda to ładnie, ale na Podwalu
                      > (wyremontowanym po powodzi!) zostawiłem kiedyś odciski opon duzego fiata, który
                      > naciski jeszcze pewnie ma mniejsze niż czołg, nawet z gumowymi nakładkami ;-)

                      A ja w kilku innych miejscach zostawilem odciski moich butow w asfalcie (i za
                      prawde nie nosze wysokich obcasow).

                      Ale co z tego. Jesli po danej drodze codziennie jezdzi zwykly ruch, to przejazd
                      kilku czolgow nie bedzie w zadnym wypadku zwiekszeniem obciazenia. A jesli przez
                      ten caly dzien poza sama defilada nic wiecej nie przejedzie, to dla tej drogi
                      bedzie to dzien wielkiej dobroci dla asfaltu :-)

                      Bo jej kilka gasiennic znacznie milsze jest od kilkudziesieciu autobusow.

                      > Więc nawet jeżeli nie zaszkodzi, to na pewno nie pomoże, a ryzyko
                      > zawsze jest..

                      Sorry, ale chyba jestes zdolny do argumentacji na nieco wyzszym poziomie ;-)

                      MfG
                      C.
                      Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                  • crannmer Pulapki chlopskiego rozumu 15.08.07, 21:30
                    margotje napisała:

                    > Nie wiem dlaczego dla odmiany... Zdawalo mi sie, ze Tomek juz mnie
                    > wyreczyl...

                    I na pytanie przetlumaczone przez Tomka odpowiedzialem.

                    > Ja tylko na chlopski (babski - w tym przypadku) rozumuje.

                    Rozumowanie na chlopski rozum moze zwiesc na manowce. Odpowiedz na chlopski
                    rozum, co bardziej boli - czy jak na stope nastapi slon wazacy 5 ton, czy 45 kg
                    dziewcze w pantofelkach na obcaskach?

                    Wlasciwa odpowiedz:
                    Nadepniecie slonia praktycznie nie boli. Natomiast po potraktowaniu srodstopia
                    obcasem szpilki noszonej przez szczupla modelke mozna od razu jechac do ortopedy.

                    To tyle z pozytku tzw. chlopskiego rozumu.

                    > Asfalt nawierzchni drogowych w Polsce nie wytrzymuje latem nacisku zwyczajnych
                    > samochodow , autobusow miejskich itp., co chyba nie jest dla nikogo tajemnica.
                    > JEsli przy panujacych temperaturach przepuscic po takim asfalcie
                    > kilkaset ton na
                    > raz

                    Nie kilkaset ton, a szesdziesiat kilka. I nie na raz, a rozlozone na siedem osi.
                    Tak wiec rzeczony czolg ma mniejszy nacisk na os, niz zwykly pelny miejski
                    autobus na tylna os. I mniej niszczy nawierzchnie, niz wspomniane autobusy czy
                    duze (i czesto mocno przeladowane) samochody ciezarowe.

                    > to nie wydaje mi sie, zeby to pozostalo bez przyslowiowego echa
                    > w postaci jeszcze bardziej zje*anej nawierzchni.

                    Jesli po rzeczonej ulicy normalnie i codziennie autobusy i ciezarowki jezdza, to
                    nie widze przeciwwskazan dla czolgow.

                    Jesli natomiast czolg jej cos zaszkodzi, to powinna byc juz dawno zamknieta dla
                    normalnego ruchu. Bo tenze normalny ruch niszczy ja o wiele silniej.

                    MfG
                    C.
                    Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                    • margotje Re: Pulapki chlopskiego rozumu 15.08.07, 21:40
                      crannmer napisał:

                      niniejszym ripostuje i oswiadczam co nastepuje:
                      - tu nie mowa o jednym czolgu ale o calej pieprzonej kolumnie najciezszych
                      wehikulow, jakie mozna sobie wyobrazic, w kupie!

                      - jest to ostatnia moja w Twoim kierunku wypowiedz
                      - uwazam, ze Krakus ma racje twierdzac, ze Ty z tych co wszystko wiedza,
                      - wycofuje moje przypuszczenie ze to JA jestem glupia.

                      If you tell the truth you don' t have to remember anything - /-/M.Twain
                      • crannmer Niechec do wiedzy 15.08.07, 21:55
                        margotje napisała:

                        > niniejszym ripostuje i oswiadczam co nastepuje:
                        > - tu nie mowa o jednym czolgu ale o calej pieprzonej kolumnie najciezszych
                        > wehikulow, jakie mozna sobie wyobrazic, w kupie!

                        Co, ustawione jeden na drugim w slupek?

                        Widac w calym tlumaczeniu jedno zdanie umknelo Twojej uwadze. Wiec przytocze je
                        jeszcze raz:

                        "Tak wiec rzeczony czolg ma mniejszy nacisk na os, niz zwykly pelny miejski
                        autobus na tylna os. I mniej niszczy nawierzchnie, niz wspomniane autobusy czy
                        duze (i czesto mocno przeladowane) samochody ciezarowe." (koniec cytatu)

                        Czolg przejedzie bez specjalnego zaglebienia przez podmokla lake, na ktorej
                        samochody osobowe pogrzezlyby po osie, a ciezarowe po rame. Albowiem ma nizszy
                        od nich nacisk na jednostke powierzchni.

                        BTW masz mala wyobraznie. Najciezszy wechikul, jaki ja sobie moge wyobrazic (bo
                        go widzialem), ma nie 62, ale 13 000 ton. I nacisk jednostkowy mniejszy, niz
                        stopa ludzka.

                        > - jest to ostatnia moja w Twoim kierunku wypowiedz
                        > - uwazam, ze Krakus ma racje twierdzac, ze Ty z tych co wszystko
                        > wiedza,
                        > - wycofuje moje przypuszczenie ze to JA jestem glupia.

                        Poniewaz nie bede sie znizal do tego poziomu, wiec tez na tym zakoncze ta jalowa
                        dyskusje.

                        Nie jest ujma nie wiedziec. Ale straszna ujma jest niechciec wiedziec. I byc
                        opornym na przyjecie pewnych (byc moze klucacych sie ze swiatopogladem) wiadomosci.

                        MfG
                        C.
                        Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                        • crannmer Re: Niechec do wiedzy 15.08.07, 22:06
                          crannmer napisał:

                          > Nie jest ujma nie wiedziec. Ale straszna ujma jest niechciec
                          > wiedziec. I byc opornym na przyjecie pewnych (byc moze klucacych
                          > sie ze swiatopogladem) wiadomosci.

                          ...szczegolnie w obliczu wczesniejszego oswiadczenia cytuje:

                          "ja nie jestem ani troche za pan-brat z technika ani w praktyce
                          ani w teorii. Ja tylko na chlopski (babski - w tym przypadku) rozumuje."

                          Co widac nijak nie przeszkadza z marszu uznawac za bezsens wywody czlowieka,
                          ktory jednak sladowo przynajmniej z technika i teoretycznie i praktycznie
                          kontakt ma.

                          MfG
                          C.
                          Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                            • crannmer Re: Niechec do wiedzy 15.08.07, 22:50
                              lexus400 napisał:

                              > .....a ja powiem krótko - mam to wszystko w dupie i czekam na nowe
                              > wybory.

                              Mam pelne zrozumienie dla takiego stanowiska ;-)

                              MfG
                              C.
                              Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                            • qwertys22 podsumowanie :) 15.08.07, 23:11
                              Trudno się z powyższym nie zgodzić. Ja dodałbym do tego komentarz (moim zdaniem bardzo trafny) Pawła Wrońskiego z GW:
                              "Skoro to się ludziom podoba to jestem za - uważa Paweł Wroński z "Gazety Wyborczej". Zawsze armia wzbudzała uczucia patriotyczne. Chłopcy lubią czołgi, lubią je oglądać i nie widzę w tym nic złego. Oczywiście przy takiej okazji promują się politycy.
                              Odkąd czołgi mają nakładki gumowe na gąsienice i nie niszczą drogi to nie widzę nic złego w tym, że jeżdżą po ulicach. Byleby nie strzelały. Jak nie strzelają to sa OK. - mówi Wroński."

                              :)
                              pzdr!
                        • karakalla Re: Niechec do wiedzy 15.08.07, 22:45
                          Nie rozumie Pan. To była kaczystowska defilada, odbierana przez tego wrednego kurdupla Stalino-Hitlero-Kim Ir Seno-Pol Pota. Tu nie obowiązują prawidła klasycznej ani nawet kwantowej fizyki, czołg wywiera nacisk 64 większy niż normalnie, ryje jadąc sześciometrowy rów i wiąże koniom ogony w supły, przez lecące F-16 zsiada się mleko, a wyziewy z płuc żołnierzy niszczą wartstwę ozonową i mordują zorzę polarną.

                          :-)
                          • crannmer Nareszcie zrozumialem 15.08.07, 22:55
                            karakalla napisał:

                            > To była kaczystowska defilada, odbierana przez tego wrednego k
                            > urdupla Stalino-Hitlero-Kim Ir Seno-Pol Pota.

                            Nareszcie do mnie dotarlo.
                            Na pohybel Leopardom! Na pohybel Twardym! Na pohybel BeWuPom z Malutka na rurze!!

                            Jako kontrimpreze proponuje na przyszly rok Parade Milosci ;-)
                            (tylko te niszczace asfalt ciezarowki z potwornie ciezkim naglosnieniem i
                            gibalami toples na lawetach...)

                            MfG
                            C.
                            Dewulotopodobne, w_r_e_d_n_e i inne trole sa w smietniku
                        • plawski Re: Niechec do wiedzy 16.08.07, 11:34
                          crannmer napisał:
                          (...)
                          Najciezszy wechikul, jaki ja sobie moge wyobrazic (bo
                          go widzialem), ma nie 62, ale 13 000 ton. I nacisk jednostkowy mniejszy, niz
                          stopa ludzka.

                          czy to może jedna z tych przeogromnych koparek w kopalniach odkrywkowych?
                      • tomek854 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 15.08.07, 23:03
                        margotje napisała:

                        > niniejszym ripostuje i oswiadczam co nastepuje:

                        Myslałem że to forum dyskusyjne, a nie oświadczeniowe ;-)
                        > - tu nie mowa o jednym czolgu ale o calej pieprzonej kolumnie najciezszych
                        > wehikulow, jakie mozna sobie wyobrazic, w kupie!

                        I co, one wszystkie na lufach stoją? Dla mnie wyjaśnienie cranmera było jeśli
                        nawet nie jasne dla kogoś o wykształceniu nie ścisłym, to na tyle proste, żeby
                        po chwilowym zastanowieniu się każdy zrozumiał. Dodatkowe uściślenie w kolejnym
                        poście rozwiało moje wątpliwości.
                        >
                        > - jest to ostatnia moja w Twoim kierunku wypowiedz

                        Ja nie rozumiem skąd Twoja do niego animozja, bo akurat był w porządku facet o
                        wiele bardziej niż ty (Chyba że to jakieś zasiedziałe wrogości z innych wątków
                        których nie czytałem).

                        > - uwazam, ze Krakus ma racje twierdzac, ze Ty z tych co wszystko wiedza,

                        A ja uważam, ze gdyby krakus miał tyle cranmerowopodobnej wiedzy co sam ma
                        przemądrzalstwa, to by był jednym z najbardziej cenionych osób na forum.

                        > - wycofuje moje przypuszczenie ze to JA jestem glupia.

                        Przypuszczenie może i wycofujesz, ale z przykrością muszę stwierdzić, że nie
                        idzie to w parze ze świadectwem które dajesz :(

                        Ale leksus ma rację. Kaczki won, czy się asfalt pokruszył, czy nie ;-)
                        • margotje Re: Pulapki chlopskiego rozumu 15.08.07, 23:13
                          tomek854 napisał:

                          >
                          > Ja nie rozumiem skąd Twoja do niego animozja, bo akurat był w porządku facet o
                          > wiele bardziej niż ty (Chyba że to jakieś zasiedziałe wrogości z innych wątków
                          > których nie czytałem).
                          >
                          Caly twoj wywod jak rowniez twa opinie , jak rowniez cala wiedze tematyczna
                          cranmera spuszczam razem z woda w klozecie.
                          Skonczylam!!!!!
                          • mrzagi01 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 08:05
                            margotje napisała:


                            > >
                            > Caly twoj wywod jak rowniez twa opinie , jak rowniez cala wiedze tematyczna
                            > cranmera spuszczam razem z woda w klozecie.
                            > Skonczylam!!!!!

                            lubisz mieć racje przez zakrzyczenie- zupełnie jak moja żona :(
                            • andrzejmat Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 09:19
                              Kłopot polega tu na tym, że dyskutanci nie potrafią rozdzielic dwóch
                              aspektów tej defilady:
                              - propagandowego, który słusznie i z większym czy mniejszym
                              obrzydzeniem (w moim przypadku z większym) trzeba uznac za
                              prowadzenie kapanii wyborczej w sposób nielegalny i przewrotny;

                              - technicznego, podpunkt: niszczenie nawierzchni przez czołgi.

                              No więc jesli chodzi o ten "podpunkt aspektu technicznego"
                              (posługując sie tu żargonem Gosia, nieudolnie pewnie), to Crannmer,
                              niepodważalny autorytet techniczny na tym forum, nie mógł się
                              powstrzymać od technicznie oczywistej informacji dla humanistów,
                              także tych nawiedzonych, że czołg tym sie między innymi rózni od
                              malucha, wozu terenowego, nie mówiąc już o autobusie miejskim czy
                              pani na szpilkach, że może sie poruszac po terenie dla nich
                              niedostepnym, a to wyłacznie dlatego, że ma mniejsze jednostkowe
                              naciski na nawierzchnię. Innymi słowy może nie zostawic śladu na
                              nawierzchni, na której zrobi dołek damska szpilka.
                              Czyli wcale sie nie trzeba posuwać do biadolenia nad zniszczoną
                              jezdnią, aby wypowiedziec swoje zastrzeżenia (podzielane w pewnym
                              zakresie przez wiele osób) wobec tej idiotycznej defilady. Bo sie
                              wychodzi na durnia - nie dlatego, że się nie wiedziało, ale dlatego,
                              że sie wiedziec nie chce...

                              Pzdr.
                              A.
                              • karakalla Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 09:26
                                andrzejmat napisał:

                                > trzeba uznac za
                                > prowadzenie kapanii wyborczej w sposób nielegalny

                                Proszę mi wskazać, które przepisy prawa zostały złamane. Napiszę natychmiast zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, mam akurat trochę wolnego czasu.
                                • andrzejmat Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 09:34
                                  karakalla napisał:

                                  > andrzejmat napisał:
                                  >
                                  > > trzeba uznac za
                                  > > prowadzenie kapanii wyborczej w sposób nielegalny
                                  >
                                  > Proszę mi wskazać, które przepisy prawa zostały złamane. Napiszę
                                  natychmiast za
                                  > wiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury, mam akurat
                                  trochę wolneg
                                  > o czasu.


                                  Masz rację, formalnie żadne. Ale niedawno słyszałem w mediach
                                  stwierdzenie, że jak prawo nie zabrania kąpieli w szambie, to nie
                                  znaczy, aby to była czynnośc elegancka. To uwaga bez bezposredniego
                                  związku z defiladą, do armii generalnie i do każdgo jej składnika
                                  myslący człek winien mieć stosunek rozsądnie pozytywny, jesli już
                                  nie entuzjastyczny. Do władzy też, generalnie, ale do poszczególnych
                                  jej segmentów - coż, nie każdy da radę...

                                  A.
                                  • mrzagi01 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 09:50
                                    jeszcze mały wtręt dotyczący nacisku na jednostkę powierzchni.
                                    w czasach prehistorycznych był w komunistycznej telewizji program pt. SONDA. w
                                    programie tym panowie Kurek i Kamiński (niestety już R.I.P.) przeprowadzali
                                    najrozmaitsze eksperymenty przyblizajace lajkonikom prawa fizyki, arkana wiedzy
                                    technicznej i takie tam. Przypominam sobie że jeden z pokazów polegał na
                                    podłożeniu pod trakcję pojazdu gąsienicowego jajka. otóż skutek był taki że
                                    jajeczko zostało wciśnięte w grząskie podłoże, ale skorupka nienaruszona.

                                    A wracajac do defilady:
                                    obejrzałem wczoraj w telewizorze- było bardzo ładnie. bez megalomanii, bez
                                    przegięcia. tak jak być powinno. w przyszłym roku byłbym skłonny pojechać z
                                    juniorem do wawy zobaczyc to na żywca, bo juniorowi też się bardzo podobało
                                    (najbardziej Twardziochy ;)
                                    Nie uważam ze wszystko w Polsce musi być do dupy tylko dlatego że u wladzy są
                                    kartofle.
                                    • franek-b Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 11:18
                                      > Nie uważam ze wszystko w Polsce musi być do dupy tylko dlatego że u wladzy są
                                      > kartofle.

                                      i to uważam, że powinno być clou dyskusji.

                                      Zauważyłem, że trochę zbyt emocjonalnie podchodzimy do pewnych zjawisk jakie odbywają się w Polsce. Generalnie politycy jako cała klasa są do d..., co nie znaczy, że czasami udaje im się zrobić coś pozytywnego.
                                      Każdy ma swoje skojarzenia, mi wczorajsza defilada przypomina defiladę na polach elizejskich, co roku która się tam odbywa ku uciesze gawiedzi. Płacimy na armię grubą kasę, więc dobrze czasmi mieć trochę radochy z tego (a że padło na kaczorów... trudno, bywa...).
                            • margotje Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 11:46
                              mrzagi01 napisał:
                              >
                              > lubisz mieć racje przez zakrzyczenie- zupełnie jak moja żona :(
                              >
                              >
                              nie, Mrzagi, to nie jest tak, ze poprzez zakrzyczenie wywieram jakakolwiek
                              presje by przyznano mi racje. jest po prostu tak, ze tak wysoce mentorski ton
                              doprowadza mnie do ekstremalnej wscieklosci.
                              A do reszty panow od stereotypow, fartuszkow itede itepe: gdybyscie byli troche
                              dojrzalsi, tobym was meskimi szowinistycznymi swiniami nazwala.
                              a teraz po raz kolejny spuszczam wode w klozecie wraz z waszymi "stereotypami"
                              i wracam do moich gosci z Warszawy, ktorzy (absolwenci PW) w duzej mierze
                              przyznali mi racje.
                              pozdrawiam wszystkich :)))))
                              • mrzagi01 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 12:07
                                margotje napisała:

                                > mrzagi01 napisał:
                                > >
                                > > lubisz mieć racje przez zakrzyczenie- zupełnie jak moja żona :(
                                > >
                                > >
                                > nie, Mrzagi, to nie jest tak, ze poprzez zakrzyczenie wywieram jakakolwiek
                                > presje by przyznano mi racje. jest po prostu tak, ze tak wysoce mentorski ton
                                > doprowadza mnie do ekstremalnej wscieklosci.
                                mój boże, a jakiż tam mentorski ton???? Czy podłością Crannmera jest to że
                                posiada imponującą wiedzę w pewnych dziedzinach? czy może to że nie chomikuje
                                tej wiedzy, czyli nie udaje debila, żeby nikogo przypadkiem nie urazić? a może
                                to, że ma dar obrazowego, łopatologicznego przelozenia tej wiedzy "z polskiego
                                na nasze"?
                                no nie wiem??????!!!!!
                              • rob1979 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 12:19
                                margotje napisała:

                                to nie jest tak, ze poprzez zakrzyczenie wywieram jakakolwiek
                                > presje by przyznano mi racje. jest po prostu tak, ze tak wysoce mentorski ton
                                > doprowadza mnie do ekstremalnej wscieklosci.

                                I z tego powodu negujesz wszystko co mówią ludzie mądrzejsi od Ciebie? (biorąc
                                pod uwagę konkretny temat dyskusji). To zwyczajne bicie piany więc wychodzi na
                                to, że jesteś równie niedojrzała jak ja...
                                I wcale nie jestem szowinistą - napisałem tylko, że prezentując postawę podobną
                                do twojej utwierdzasz ew. szowinistów w ich przekonaniach - baby do garów a nie
                                na forum motoryzacyjne!


                                ""> a teraz po raz kolejny spuszczam wode w klozecie wraz z waszymi "stereotypami"
                                > i wracam do moich gosci z Warszawy""

                                Pogratulować szerokich horyzontów i otwartego umysłu...

                                pozdrów znajomych z Warszawy...
                              • tomek854 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 14:49
                                > nie, Mrzagi, to nie jest tak, ze poprzez zakrzyczenie wywieram jakakolwiek
                                > presje by przyznano mi racje. jest po prostu tak, ze tak wysoce mentorski ton
                                > doprowadza mnie do ekstremalnej wscieklosci.

                                To prawda. Z Twojego krzyczenia absolutnie nie wyniknie w zadnym wypadku to, ze
                                przyznamy Ci racje. Najwyzej wyniknie to, ze popsujemy sobie o Tobie zdanie. Bo
                                jezeli jedyna alternatywa w dyskusji z Toba jest nie miec racji albo zostac
                                spuszczonym w klozecie...

                                > i wracam do moich gosci z Warszawy, ktorzy (absolwenci PW) w duzej mierze
                                > przyznali mi racje.

                                To ciekawe, bo ja jestem co prawda jedynie kiepskim absolwentem fizyki po
                                znajdujacym sie o wiele nizej w rankingach od PW UWr, ale jak Cramner wyjasnil
                                to mi sie wstyd zrobilo ze sam na to nie wpadlem. Co oni tam studiowali? Marketing?

                                A tak na marginesie: ja jak mam gosci, to siedze z nimi a nie na forum. Ale moze
                                jestem niedojrzaly...
                          • rob1979 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 11:11
                            margotje napisała:

                            > Caly twoj wywod jak rowniez twa opinie , jak rowniez cala wiedze tematyczna
                            > cranmera spuszczam razem z woda w klozecie.
                            > Skonczylam!!!!!

                            I dzięki takim "wywodom" podbudowujemy stereotyp kobiety w fartuszku przy
                            zmywaku... (a nie na forum motoryzacyjnym gdzie jakby nie było wypada mieć
                            jakieś pojęcie o technice - albo chęć do zdobycia tej wiedzy)
                          • krakus.b6 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 18:40
                            margotje napisała:

                            > > Caly twoj wywod jak rowniez twa opinie , jak rowniez cala wiedze
                            tematyczna
                            > cranmera spuszczam razem z woda w klozecie.
                            > Skonczylam!!!!!

                            Margo.

                            Do niedawna mnie wq...ś, ale po powyższym zdaniu czuję do Ciebie
                            sympatię.

                            :)))
                            Pzdr.
                        • krakus.b6 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 18:50
                          tomek854 napisał:

                          > > A ja uważam, ze gdyby krakus miał tyle cranmerowopodobnej wiedzy
                          co sam ma
                          > przemądrzalstwa, to by był jednym z najbardziej cenionych osób na
                          forum.
                          >

                          Aby ktoś mógł błyszczeć rozumem i chwalić się wiedzą,ktoś musi być
                          tym głupszym.
                          Twoje zdanie o mojej osobie jest mi obojętne.Podobnie jak zdanie
                          innych.Większość z Was mnie olewa, a mnie to zwisa.
                          • lexus400 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 16.08.07, 19:50
                            Nie chciałbym dolewać oliwy do ognia i nie chciałbym kogoś urazić ale jak czytam
                            rzeczy o których nie wiem to wyrażam zaciekawienie takimi opiniami a w tym
                            przypadku cranmerowa wiedza jest o wiele bardziej zgłębiona niż moja i za to
                            szacun:))nie każdy/a musi się na tym znać tak jak nie każdy/a leczy sobie sam
                            zęby i nie każdy/a naprawia sobie obuwie. Ja za to wiem rzeczy o których pewnie
                            cranmer nie wie a Tomek z kolei też cranmera i mnie zaskoczyłby nie jedną
                            ciekawostką i wydaje mi się, że do tego nie potrzebne jest licytowanie się
                            ukończonymi studiami.
                            Trudno - musiałem to z siebie wyrzucić.:))
                            • krakus.b6 Re: Pulapki chlopskiego rozumu 17.08.07, 11:57
                              tomek854 napisał:

                              > A mi ty też wisisz, chyba że napiszesz coś ciekawego akurat.

                              Nigdzie nie napisałem,że Twoja osoba mi zwisa.Często czytam i
                              podziwiam Twoje posty za formę i zawartą w nich wiedzę.

                              Napisałem,że nie przejmuję się Twoimi wywodami o mojej osobie.
                              Nigdy się nie przejmowałem czyimi kolwiek zdaniami dotyczącymi mojej
                              osoby.Żyję dla siebie i moich najbliższych.Reszta jest mi obojętna.
                              Pewnie zapytasz czy mam przyjaciół?
                              Kiedyś miałem wielu,ale na kilku się zawiodłem.Mam paru,nazwijmy
                              ich,dobrymi kumplami, na których mogę liczyć w potrzebie.Sam też
                              często lubię im pomagać.
                              >
                              > Z margo rozmawiałem, a że akurat o Tobie - mam nadzieję, ze Ci to
                              nie
                              > przeszkadza ;-)

                              Nie przeszkadza.
                              Jestem przekonany,że podczas niejednych forumowych spotkań (w realu)
                              czy rozmów na GG, moja postać była szeroko omawiana.:)))))
                              Jestem jaki jestem.Lubię prowokować i lubię czasem być kąśliwy.Czasem
                              zdarza mi się wyskoczyć z czymś,co potem żałuję.Nie ukończyłem
                              studiów ( żałuję bardzo)i nie uważam się za "wykształciucha".
                              Jednak zdobyte umiejętności oraz życiowe doświadczenie, pozwalają mi
                              w tym arcydziwacznym kraju na dostatnie życie.

                              Pzdr.


                              >

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka