Czy jestem skazany na nowe kapcie?

16.08.07, 09:18
Zaczęło mnie ściągać na prawo. Zrobiłem zbierzność i okazało się że
prawe koło jest troche (podkreślam trochę) cofnięte. Przy użyciu
kilku piwek pobawiłem się kółkami i poprzerzucałem tył na przód ,
prawy na lewy itp itd robiąc za każdym razem jazdę próbną ( nie po
drodze publicznej a zatem nie złamałem przepisów:). Podczas jazd
okazało się że raz mnie ściaga na lewo raz na prawo i cholery można
dostać, przy zmianie na zimowe posługuję się już trzeci rok jednym
kpl felg ( nie wiem czy to ma znaczenie). Powstaje pytanie:
Czy muszę kupować nowe kapcie?
PS: Nie jedźcie przez nw dwór gdański i nie jedźcie na żuławy
wiślane na wywczas, chyba że chcecie uczestniczyć w korku o
wielkości przekraczającym wszelkie granice.
    • emes-nju Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 11:32
      Jezeli dobrze zrozumialem to cofniecie kola, to wymiana opon
      niewiele, a przede wszystkim nie na dlugo pomoze.

      Masz albo skrzywiony wahacz (jezeli auto nie bylo bite, to jest to
      bardzo prawdopodobne), albo (oby nie!) rozjechana geometrie
      nadwozia. To trzeba sprawdzic zanim zaczniesz cos robic z oponami -
      pomiar tzw. punktow bazowych nie jest bardzo drogi. Z cala pewnoscia
      tanszy niz nowe kapcie :-)
      • strongwaz Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 11:56
        Raczej wjechalem w jakiś dół i dlatego kólko sie cofnęło,albowiem
        jeszcze jakiś czas temu ten problem nie występował. Ale czy
        geometria mogła się rozjechać pod wpływen naszych zajebiście równych
        dróg>?
        • emes-nju Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 12:00
          strongwaz napisał:

          > jeszcze jakiś czas temu ten problem nie występował. Ale czy
          > geometria mogła się rozjechać pod wpływen naszych zajebiście
          > równych dróg?

          Oczywiscie! W moim autku przednie prawe kolo poplynelo na wahaczu do
          przodu - efekt krotkiego lotu z nowej nawierzchni na stara.
          Wszystkiego z 15 cm roznicy wysokosci, ale auto bylo zdrowo
          dociazone.
          • strongwaz Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 12:04
            Emes,
            A gdzie najlepiej zrobić pomiar tych punktów w naszym mieście?
            • emes-nju Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 12:13
              Jest gdzies warsztat na Urynowie. Namiarow nie znam, bo u mnie
              jednoznacznie wyszlo, ze skrzywilem wahacz. Tobie tez polecam
              sprawdzenie tego najpierw.
              • strongwaz Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 12:15
                Ale kurna olek, jak mam sprawdzić że to kurde wahacz jest skrzywiony?
                • emes-nju Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 12:18
                  Zdejmij go i (niestety) pojdz do sklepu, w ktorym mozesz kupic nowy
                  wahacz i porownaj - tak zrobil moj mechanik i jessss git ;-)
                  • strongwaz Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 12:27
                    OK DZIĘKI,
                    (Myślałem że jest prostsza metoda)
                    • lexus400 Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 13:19
                      Prostrza metoda to porównanie prawego z lewym ale jeżeli ściąga Cie raz na lewo
                      a raz na prawo przy zamianie kół to znaczy, że któraś opona jest
                      najprawdopodobniej "wybulona".
                      • bassooner Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 13:25
                        No właśnie, przecież sam napisałeś, że raz ściąga w lewo, a raz w prawo, a
                        wahaczy przecież nie zmieniałeś...słowem opona.
                        • emes-nju Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 13:35
                          bassooner napisał:

                          > No właśnie, przecież sam napisałeś, że raz ściąga w lewo, a raz w
                          > prawo, a wahaczy przecież nie zmieniałeś...słowem opona.

                          Jezeli opona jest sciachana z powodu zlej geometrii, to moze sie
                          zdarzyc, ze zmiana opon miejscami spowoduje zmiane kierunku
                          sciagania (np. roznice w oporze toczenia). Nie zmienia to jednak
                          faktu, ze sciachanie opony jest efektem zlej geometrii.
                          • lexus400 Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 14:11
                            emes-nju napisał:

                            > bassooner napisał:

                            >
                            > Jezeli opona jest sciachana z powodu zlej geometrii, to moze sie
                            > zdarzyc, ze zmiana opon miejscami spowoduje zmiane kierunku
                            > sciagania (np. roznice w oporze toczenia). Nie zmienia to jednak
                            > faktu, ze sciachanie opony jest efektem zlej geometrii.

                            Nigdzie nie pisało, że opona jakaś jest ścięta, więc prawdopodobnie jest w
                            którejś oponie pęknięte płótno a jeżeli jest ścięta to wiadomo, że geometria
                            jest niewłaściwa - tak czy owak dla pewności zmierzyłbym ten samochód.
                            • emes-nju Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 14:19
                              Kiedys mialem bardzo podobny problem. Auto sciagalo wiec zaczalem od
                              zamiany kol - zamiast sciagac w lewo, zaczelo w prawo. Pojechalem na
                              geometrie i okazalo sie, ze mam nieprawidlowa zbieznosc. Po blizszym
                              przyjrzeniu sie oponom, zauwazylem, ze jedna ma lekko starta krawedz
                              (nie wiem dlaczego jedna opona, moze czesciej skrecalem w te
                              strone? :-D ). Opony wymienilem i bylo po sprawie :-)
                    • lexus400 zapomniałem dopisać 16.08.07, 13:22
                      ..........stań sobie ze 2 metry przed każdym kołem na wprost i niech Ci ktoś
                      zakręci kołem a Ty obserwuj, które koło kręci się z biciem "góra-dół"
                      • mrzagi01 Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 13:27
                        zapomnialeś też chyba dopisać że mobila trzeba podnieść lewarkiem, co nie?
                        • lexus400 Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 13:32
                          mrzagi01 napisał:

                          > zapomnialeś też chyba dopisać że mobila trzeba podnieść lewarkiem, co nie?

                          Niekoniecznie, można użyć Pudzianowskiego:))
                          • mrzagi01 Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 13:38
                            lexus400 napisał:

                            > mrzagi01 napisał:
                            >
                            > > zapomnialeś też chyba dopisać że mobila trzeba podnieść lewarkiem, co nie
                            > ?
                            >
                            > Niekoniecznie, można użyć Pudzianowskiego:))

                            no fakt, nie uwzględniłem możliwości posiadania podręcznego Pudziana ;)

                            BTW- poniedzialek po południu (raczej póżnym popołudniem) masz desant od
                            zachodniej strony ;) pamiętasz?
                            • strongwaz Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 14:47
                              Jest małe ale...
                              Żadna z opon nie jest ściachana i nie "bije" na skutek "wybulenia" -
                              niestety sprawdziłem.
                              • lexus400 Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 15:41
                                strongwaz napisał:

                                > Jest małe ale...
                                > Żadna z opon nie jest ściachana i nie "bije" na skutek "wybulenia" -
                                > niestety sprawdziłem.

                                .....nie ma takiej opcji - jeżeli po zamianie kół ściąga odwrotnie to musi to
                                być wina opony.
                                • truskava Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 17:43
                                  lexus400 napisał:

                                  > strongwaz napisał:
                                  >
                                  > > Jest małe ale...
                                  > > Żadna z opon nie jest ściachana i nie "bije" na skutek
                                  > > "wybulenia" - niestety sprawdziłem.


                                  > .....nie ma takiej opcji - jeżeli po zamianie kół ściąga odwrotnie
                                  > to musi to być wina opony.


                                  Może swój udział w "ściąganiu" ma różnica ciśnienia w oponkach?
                                  Ale chyba musiałaby to być duża różnica...
                                  • sven_b Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 17:57
                                    Niekoniecznie. Przy miekkich oponach kierunkowych wystarczy o 0,3-0,4 mniej, a
                                    przy upałach o ubytek nie trudno.
                                    • lexus400 Re: zapomniałem dopisać 16.08.07, 18:01
                                      sven_b napisał:

                                      > Niekoniecznie. Przy miekkich oponach kierunkowych wystarczy o 0,3-0,4 mniej, a
                                      > przy upałach o ubytek nie trudno.

                                      Fakt- różnica ciśnień też może być problemem ale myślałem, że to jest oczywiste
                                      do sprawdzenia jeszcze przed mieszaniem kołami:))
              • truskava Re: Czy jestem skazany na nowe kapcie? 16.08.07, 17:52
                emes-nju napisał:

                > Jest gdzies warsztat na Urynowie. Namiarow nie znam


                Domniemywam że chodzi o warsztat rodzinny Weisenhoff'ów (mogłem babola strzelić
                w pisowni nazwiska) pod huczną nazwą "Centrum Diagnostyki Samochodowej". Obiekt
                znajduje się przy Leclercu na Ursynowie, ul. Cynamonowa /róg Ciszewskiego.
                Warsztat z zewnątrz niepozorny, ale sprzęt diagnostyczny ponoć bardzo dobry i
                używać go też umieją (przynajmniej kilka lat temu tak było). Natomiast słyszałem
                wiele złego odnośnie samych napraw w tym warsztacie (naciąganie na zbędne
                wydatki, podmienianie części itp.), ale empirycznie tego nie sprawdzałem.
                • strongwaz Dzięki 17.08.07, 09:09
                  Dzięki wielkie,
                  Oczywiście ciśnienie sprawdziłem ( zawsze mam 2,2 bara - lubie
                  trochę więcej niż trzeba).
                  Ciesze się że to nie wahacze ( górny person od 160 zł, dolny od
                  250zł)
                  Kapcie letnie mają już chyba 7 lat i najlepsze nie są ( Champiro
                  cośtam cośtam).
                  Wykombinowałem że do zimy się pomęcze, w zimę założe zimówki Frigo (
                  chyba nawet frigo 2 - niepamiętam), więc powinno być ok - jeśli nie
                  to będzie problem).
                  Na wiosnę kupię nowe 3 szt. Pirelli P6000 ( bo taką 1szt. mam
                  funkiel nówkę zapasową) i powinno być "po sprawie" , jak powiedziala
                  dziewica pod prysznicem......
                  Ps. Zapasu wogóle nie wożę ( bak gazu w kole), a wielokrotnie byłem
                  poza IVRP :)) sprawa jasna że mam 2 kółka "w sprayu"....
                  • strongwaz Udało mi się..czyli jak sobie poradziłem.... 03.09.07, 09:23
                    Ano podjechałem do w miarę zaufanych ludzi, trochę pogłówkowali,
                    sprawdzili okazało się że tylko dwie opony są do d*py reszta jest
                    ok. W trakcie naprawy namierzyłem w sieci oponę identyczną z tą
                    którą miałem w zapasie ( cena 180zł to chyba niewiele), dla panów
                    mechaników 100zł i po problemie....
                    Nawiasem mówiąc nie przypuszczałem że mogę odczuć różnicę pomiedzy
                    gówniannymi oponami a takimi "lepszymi"
                    Jeszcze tylko muszę zadbać o spolerowanie rysek ( to pieprzone
                    buractwo z importu nigdy nie nauczy sie co to cudza własniość) i
                    nałożenie wosku na zimę i plan będzie wykonany w 100%....ale cholera
                    jeszcze nie bardzo wiem jaką techniką jakim preoparatem żeby się nie
                    umęczyć...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja