Dodaj do ulubionych

Widzieliście tę stronę przeciwników świateł?

04.10.07, 19:41
bezswiatel.4.pl
Obserwuj wątek
                  • anthony.romanello Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 13:48
                    emes-nju napisał:

                    > Po pierwsze - na tym forum obowiazuja troszke inne zasady niz na AM
                    > Po drugie - dlczego konkretami mam sie ustosunkowywac do ogolnikow, w duzej cze
                    > sci wyssanych z palca? Pytanie retoryczne - nie oczekuje odpowiedzi :-)
                    >
                    Zadałem konkretne pytanie, a odpowiadasz nie na temat.
                    Widocznie nie znasz odpowiedzi na to pytanie.
                    No coż,bywa i tak.
                  • simon921 Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 13:57
                    Tak sobie czytam tą dyskusję o światłach (zresztą kiedyś tego sporo na innych
                    forach było też) i jedyny argument jaki zauważam u obu stron brzmi: Bo moja
                    racja jest najmojsza...
                    A racja pewnie jest gdzieś pośrodku... (Albo jak to było napisane u pewnego
                    agenta FBI nad biurkiem na plakacie - The truth is out there;))

                    Jak będą jakieś statystyki pokazujące wzrost/spadek liczby wypadków, ale
                    porównany do ilości aut na drodze np. teraz/rok temu to będzie można rozmawiać.
                    Bo co po danych - wzrosła liczba wypadków o 10% jak nie wiem co z autami np.
                    jest 10% więcej 50%? Bo że więcej to widać.
                        • emes-nju Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 15:09
                          typson napisał:

                          > To moze znaczyc wiele.

                          Mam takie samo zdanie. Bez rzetelnych, niezaleznych analiz prowadzonych w okresie dluzszym niz kilka miesiecy, nie da sie okreslic przyczyn zwiekszenia liczby wypadkow.

                          Moze wlasnie nasze drogi sie nasycily pojazdami do takiego stopnia, ze bez poprawy stanu (jakosciowego i ilosciowego) infrastruktury zadna inicjatywa w kierunku poprawy bezpieczenstwa nie da efektow?
                          • anthony.romanello Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 06.10.07, 18:30
                            emes-nju napisał:

                            > typson napisał:
                            >
                            > > To moze znaczyc wiele.
                            >
                            > Mam takie samo zdanie. Bez rzetelnych, niezaleznych analiz prowadzonych w okres
                            > ie dluzszym niz kilka miesiecy, nie da sie okreslic przyczyn zwiekszenia liczby
                            > wypadkow.
                            >
                            > Moze wlasnie nasze drogi sie nasycily pojazdami do takiego stopnia, ze bez popr
                            > awy stanu (jakosciowego i ilosciowego) infrastruktury zadna inicjatywa w kierun
                            > ku poprawy bezpieczenstwa nie da efektow?
                            >
                            Ty to masz jakąś obsesję
                            • pizza987 Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 06.10.07, 19:21
                              anthony.romanello napisał:


                              > Ty to masz jakąś obsesję

                              Ty także. Emes ma obsesję (ale wydaje się że w tym pozytywnym pojęciu) że warto w tym kraju zainwestować w infrastrukturę co z pewnością podniesie poziom bezpieczeństwa na drogach. I to jest fakt bezsprzeczny biorąc pod uwagę dekady zaniedbań tematu. Ty za to masz obsesję że światła zabijają. I z czapki podajesz niby rzeczowe argumenty, podpierasz się wątpliwymi teoriami (dopuszczenie jazdy na światłach pozycyjnych w Belgii, Ukrainie i Egipcie).
                              • anthony.romanello Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 06.10.07, 20:07
                                pizza987 napisał:

                                > anthony.romanello napisał:
                                >
                                >
                                > > Ty to masz jakąś obsesję
                                >
                                > Ty także. Emes ma obsesję (ale wydaje się że w tym pozytywnym pojęciu) że warto
                                > w tym kraju zainwestować w infrastrukturę co z pewnością podniesie poziom bezp
                                > ieczeństwa na drogach. I to jest fakt bezsprzeczny biorąc pod uwagę dekady zani
                                > edbań tematu. Ty za to masz obsesję że światła zabijają. I z czapki podajesz ni
                                > by rzeczowe argumenty, podpierasz się wątpliwymi teoriami (dopuszczenie jazdy n
                                > a światłach pozycyjnych w Belgii, Ukrainie i Egipcie).

                                Już ci tłumaczyłem, że samo popieranie nakazu jazdy na światłach jest oznaką
                                infantylizmu. Wiesz, ja też mogę sobie wymyślić, że chodzenie w czerwonych
                                czapkach zwiększa bezpieczeństwo i będe promowała taki nakaz. Pomyślisz sobie o
                                mnie "idiota" i słusznie, tak jak ja myslę o tobie.
                                • pizza987 Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 06.10.07, 20:22
                                  anthony.romanello napisał:

                                  Pomyślisz sobie o
                                  > mnie "idiota" i słusznie, tak jak ja myslę o tobie.

                                  Nie schlebiaj sobie, jakbyś poszukał w moich wpisach w tym temacie to ujrzałbyś określenie fanatyk. To co myślisz o mnie mam głęboko w poważaniu. Bo starasz się zrobić głównie szum, bardzo dobrze, forum się trochę rozruszało. A wymyślanie i ubliżanie pozostałym uczestnikom dyskusji świadczy o twoim poziomie.
        • edek40 Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 04.10.07, 20:28
          To ja za typsona.

          1. Nie ma rowniez dowodu, ze pogarszaja

          2. Bzdura do kwadratu. Musial to napisac ktos, kto nigdy nie widzial slonca. Moga oslepiac obywatele, ktorzy nie rozrozniaja swiatel dlugich i mijania oraz tacy, ktorzy ustawianie swiatel maja za nic.

          3. Proponuje zakazac jazdy z niedopompowanymi oponami, wlaczonymi kilkusetwatowymi wzmacniaczami, a co najwazniejsze z ruchu powinny byc wylaczone wszystkie samochody, ktorych zelektronizowanie wykroczylo poza zegarek na desce - to dopiero pozeracze energii, wiec paliwa.

          4. A co zrobic, gdy zarowka przepali sie w nocy? Moze zakazac jazdy na swiatlach rowniez w nocy, bo zarowki sie przepalaja. A co z oponami. Czy Ty wiesz jak to dranstwo sie zuzywa w czasie jazdy? Mozna zlapac gume, a to tez jest smiertelnie niebezpieczne.

          5. Mozemy na ten temat podyskutowac, gdy Polska przestanie byc czolowym w Europie palaczem tytoniu oraz wegla kamiennego.

          6. Dwutlenek wegla rzeczywiscie odpowiada za efekt cieplarniany. Tego faktu nie mozna nie doceniac. Nalezy wiec "oczyscic" przemysl. Samochody, nawet z wlaczonymi swiatlami to ulamek emisji.

          7. Mi tam swiatla nic nie utrudniaja, ale ja mam dobry wzrok. Oczywiscie nie zauwaze goscia, ktory wybiegnie z bramy prosto pod kola mojego auta. Tylko co to ma wspolnego ze swiatlami

          8. Motocyklisci od lat jezdza na swiatlach dlugich z opuszczonymi lampami. A poza tym w ogromnej ilosci wypadkow sami sa sobie winni, ze sa niezauwazeni. Gdyby jezdzili laskawie, jak inni uzytkownicy jezdni, to byliby bezpieczniejsi. Niestety motocyklisci bardzo chetnie przeciskaja sie w bardzo gestym ruchu, korzystajac ze swoich gabarytow. Sorry, ale to glownie ich problem.

          echhhhh. Za duzo tego. Jezdze ostroznie, widze pojazdy uprzywilejowane, rowarzystow i pieszych. A od czasu, gdy wiele lat temu uniknalem czolowego, bo gosc z przeciwka jechal na swiatlach nie mam watpliwosci, ze nalezy je wlaczac.

          Dyskuska jest z reszta rownie sensowna, jak udowadnianie, ze pasy bezpieczenstwa w pewnych sytuacjach moga zabic. Moga, a jakze!
            • edek40 Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 07:30
              Nie wiem co ma piernik do wiatraka, ale i tak Ci odpowiem.

              1. w wiekszosci aut ogrzewanie wylacza sie samo po pewnym czasie

              2. jezeli sie nie wylacza, to niewatpliwie w efekcie spada bezpieczenstwo, albowiem coraz wieksza ilosc nitek przestaje grzac, a jazda z zaparowana tylna szyba dla wiekszosci obywateli jest szalenie stresujaca, bo nie potrafia jezdzic na lustra zewnetrzne. W odroznieniu od zarowek wymiana tylnej szyby jest raczej droga.
                • edek40 Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 10:46
                  Nawet najwiekszy debil za kierownica widzi, ze nie widzi (wiec wlaczy sobie ogrzewanie, albo wycieraczki, a w nocy, poza zakresem dzialania latarn, to nawet o swiatlach nie zapomni). Pewnego doswiadczenia wymaga jednak nabycie wiedzy, kiedy moze nie byc widziany. Dzieki temu opady, mgla i temu podobne, za to czesto zdarzajace sie na naszych szerokosciach, przypadlosci aury zaszczycaja nas calymi stadami "zapominalskich". Ktos kiedys powiedzial, ze kazdy powinien miec automatyczny odruch - jesli musi wlaczyc wycieraczki, to natychmiast musi wlaczyc swiatla. Prosto i na temat, choc nie dla wszystkich. Pozostaje temat waskich drog i typowo letnich wielkich kontrastow oswietlenia. Przeciwnicy swiatel grzmia, ze po co w sloneczny dzien. A no wlasnie po to, aby ciemnoszary samochod w glebokim, lesnym cieniu byl widoczny dla jadacego z przeciwka, ktorego oczy sa wciaz narazone na silne sloneczne swiatlo. Krotko i tez na temat.

                  O koniecznosci zapalania swiatel mozemy podyskutowac, gdy wystarczajaca siec autostrad i drog ekspresowych, zdegraduje nasze niedostosowane do duzego ruchu szosy do rangi dojazdowek do ekspresowki. Ruch sie rozrzedzi, wyscigowcy pojada szeroka droga, a ceniacy spokoj beda jechali w duzych odstepach, wyprzedajac tylko wtedy, gdy naprawde jest miejsce. Na szosach dostosowanych do samochodow zapalanie swiatel w dzien rzeczywiscie nie jest konieczne, bowiem pasy ruchu sa od siebie oddalone. Co wiecej, pijany rolnik, nie wjedzie pod katem 90o, bo w ogole nie bedzie takiego wjazdu, straszenie wiec go swiatlami tez bedzie konieczne. W 2007 roku oddano 7 km autostrad...
                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 13:04
                    Wytłumacz mi dlaczego nieumiejetnośc jazdy niektórych ma się przekładać na
                    absurdalny nakaz dla wszystkich? Od tego jest egzamin na prawo jazdy, od tego są
                    mandaty, żeby takich nauczyc.
                    A co, jak ktos zapomina że nie wolno wsiadać po pół litra do samochodu, to
                    należy wprowadzić zakaz kupowania alkoholu przez kierowcow?
                    Pomyśl trochę. Drogi nie mają tu nic do rzeczy.
                    Siatla w dzien sa szkodliwe i Austriacy już sie o tym przekonali.
                    • edek40 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 14:12
                      A pomyslales Ty dlaczego do samochodow montowane sa poduszki powietrzne, ABS, kontrole trakcji? Gdyby wszyscy byli zawsze przytomni, zawsze jezdzili zgodnie z przepisami i zdrowym rozsadkiem ww. bajery nie bylyby konieczne i koncerny samochodowe nadal produkowalyby solidne i niezawodne auta, bo nie musialyby oszczedzac na jakosci ze wzgledu na ogromne sumy wydatkowane na powyzsze wyposazenie. Pomysl sobie, taki mercedes beczka, albo moja stara mazda. Praktycznie zero bajerow i stale jezdzi.
                      • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 14:34
                        edek40 napisał:

                        > A pomyslales Ty dlaczego do samochodow montowane sa poduszki powietrzne, ABS, k
                        > ontrole trakcji? Gdyby wszyscy byli zawsze przytomni, zawsze jezdzili zgodnie z
                        > przepisami i zdrowym rozsadkiem ww. bajery nie bylyby konieczne i koncerny sam
                        > ochodowe nadal produkowalyby solidne i niezawodne auta, bo nie musialyby oszcze
                        > dzac na jakosci ze wzgledu na ogromne sumy wydatkowane na powyzsze wyposazenie.
                        > Pomysl sobie, taki mercedes beczka, albo moja stara mazda. Praktycznie zero ba
                        > jerow i stale jezdzi.

                        Akurat to jest udowodnione, ze te gadżety zwiększają bezpieczeństwo.
                        A swiatła nie.
                        • emes-nju Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:06
                          anthony.romanello napisał:

                          > Akurat to jest udowodnione, ze te gadżety zwiększają
                          > bezpieczeństwo.

                          Akurat! W stosunku do tych gadzetow stawiane sa DOKLANIE takie same zarzuty, jak w stosunku do swiatel - kierowcy szaleja, bo uwazaja, ze sa bezpieczni.
                          • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:14
                            emes-nju napisał:

                            > anthony.romanello napisał:
                            >
                            > > Akurat to jest udowodnione, ze te gadżety zwiększają
                            > > bezpieczeństwo.
                            >
                            > Akurat! W stosunku do tych gadzetow stawiane sa DOKLANIE takie same zarzuty, ja
                            > k w stosunku do swiatel - kierowcy szaleja, bo uwazaja, ze sa bezpieczni.
                            >

                            I jak zwykle bzdury.
                            Światła innych samochodów kazdy widzi i to mu przypomina, że niby jest bezpieczny.
                            A na poduszke powietrzna ani ABS nikt nie patrzy, mało kto ma w ogóle świadomośc
                            że takie cos ma, póki tego nie użyje.
                            • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:26
                              anthony.romanello napisał:

                              > Nie, bo nie ma na to dowodu.
                              > A są przesłanki, że są niebezpieczne.

                              A ja słyszałem, że nie ma dowodu na szkodliwość włączonych świateł, za to są
                              przesłanki, że poprawiają bezpieczeństwo na drodze.
                              I co teraz?
                              • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:32
                                truskava napisał:

                                > anthony.romanello napisał:
                                >
                                > > Nie, bo nie ma na to dowodu.
                                > > A są przesłanki, że są niebezpieczne.
                                >
                                > A ja słyszałem, że nie ma dowodu na szkodliwość włączonych świateł, za to są
                                > przesłanki, że poprawiają bezpieczeństwo na drodze.
                                > I co teraz?
                                >

                                Pewnie myślisz, że błysnąłeś inteligencja? Chyba jednak nie.
                                To tak samo jakbys napisał, że nie ma dowodu na to, że oglądanie telewizji po 20
                                godzin dziennie szkodzi na oczy i na umysł.
                                A więc siadasz i oglądasz.
                                Bo nie ma dowodu.
                                • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:38
                                  anthony.romanello napisał:

                                  > Pewnie myślisz, że błysnąłeś inteligencja? Chyba jednak nie.
                                  > To tak samo jakbys napisał, że nie ma dowodu na to, że oglądanie
                                  > telewizji po 20 godzin dziennie szkodzi na oczy i na umysł.
                                  > A więc siadasz i oglądasz.
                                  > Bo nie ma dowodu.

                                  Luzik, staram się niczym nie błyskać (w szczególności inteligencją).
                                  Łudziłem sie jedynie, że zrozumiesz, iż Twoje argumenty "przeciw"
                                  są tyle samo warte, co nasze argumenty "za", więc nie nawrócisz innowierców na
                                  swoja religię (i vice versa).
                                  Ale chyba zbyt optymistyczne założenie poczyniłem.
                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:41
                                    truskava napisał:

                                    > anthony.romanello napisał:
                                    >
                                    > > Pewnie myślisz, że błysnąłeś inteligencja? Chyba jednak nie.
                                    > > To tak samo jakbys napisał, że nie ma dowodu na to, że oglądanie
                                    > > telewizji po 20 godzin dziennie szkodzi na oczy i na umysł.
                                    > > A więc siadasz i oglądasz.
                                    > > Bo nie ma dowodu.
                                    >
                                    > Luzik, staram się niczym nie błyskać (w szczególności inteligencją).
                                    > Łudziłem sie jedynie, że zrozumiesz, iż Twoje argumenty "przeciw"
                                    > są tyle samo warte, co nasze argumenty "za", więc nie nawrócisz innowierców na
                                    > swoja religię (i vice versa).
                                    > Ale chyba zbyt optymistyczne założenie poczyniłem.
                                    >


                                    Chyba ci wytłumaczyłem, że twój przykład jest bez sensu?
                                    To coś jak zasada, że najpierw trzeba udowodnic wine, a nie zakładac że wszyscy
                                    sa winni, a potem szukać niewinnych.
                                    Dalej nie rozumiesz?
                                    • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:52
                                      anthony.romanello napisał:

                                      > Chyba ci wytłumaczyłem, że twój przykład jest bez sensu?
                                      > To coś jak zasada, że najpierw trzeba udowodnic wine, a nie
                                      > zakładac że wszyscy sa winni, a potem szukać niewinnych.
                                      > Dalej nie rozumiesz?

                                      Nie byłbym taki pewien, czy przed wprowadzeniem konkretnych regulacji prawnych
                                      można wcześniej udowodnić ich słuszność.
                                      Jeżeli zaostrza się kodeks karny, lub obniża podatki, to raczej nie jest
                                      wcześniej udowodnione, że po tych zmianach poprawi się bezpieczeństwo, czy też
                                      poprawi sie kondycja finansowa państwa. Ale istnieją pewne przesłanki, na
                                      podstawie których takie czy inne zmiany są wprowadzane. Tak samo ze światłami.
                                      Były (są) pewne przesłanki, że włączone 365 dni w roku przyczynią się do poprawy
                                      bezpieczeństwa na drogach (a może tylko do mniejszego wzrostu niebezpieczeństwa).
                                      Nie sądzisz, że jest trochę za wcześnie na ocenę tego rozwiązania w naszych
                                      warunkach (szczególnie, że pewnie brakuje masy wiarygodnych danych na ten temat)?
                                      • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:56

                                        > Nie byłbym taki pewien, czy przed wprowadzeniem konkretnych regulacji prawnych
                                        > można wcześniej udowodnić ich słuszność.
                                        > Jeżeli zaostrza się kodeks karny, lub obniża podatki, to raczej nie jest
                                        > wcześniej udowodnione, że po tych zmianach poprawi się bezpieczeństwo, czy też
                                        > poprawi sie kondycja finansowa państwa. Ale istnieją pewne przesłanki, na
                                        > podstawie których takie czy inne zmiany są wprowadzane. Tak samo ze światłami.
                                        > Były (są) pewne przesłanki, że włączone 365 dni w roku przyczynią się do popraw
                                        > y
                                        > bezpieczeństwa na drogach (a może tylko do mniejszego wzrostu niebezpieczeństwa
                                        > ).
                                        > Nie sądzisz, że jest trochę za wcześnie na ocenę tego rozwiązania w naszych
                                        > warunkach (szczególnie, że pewnie brakuje masy wiarygodnych danych na ten temat
                                        > )?
                                        >

                                        Czyli jesteś równiez za wprowadzeniem nakazu chodzenia w czerwonych czapkach? Na
                                        próbę, na dwa lata, a potem zobaczymy co sie zmieniło.
                                        • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 16:01
                                          anthony.romanello napisał:


                                          > Czyli jesteś również za wprowadzeniem nakazu chodzenia w czerwonych
                                          > czapkach? Na próbę, na dwa lata, a potem zobaczymy co sie zmieniło.


                                          Jak tylko będą logiczne przesłanki uzasadniające noszenie tychże...
                                          • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 16:06
                                            truskava napisał:

                                            > anthony.romanello napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Czyli jesteś również za wprowadzeniem nakazu chodzenia w czerwonych
                                            > > czapkach? Na próbę, na dwa lata, a potem zobaczymy co sie zmieniło.
                                            >
                                            >
                                            > Jak tylko będą logiczne przesłanki uzasadniające noszenie tychże...
                                            >
                                            >

                                            No na przykład taka, ze taki nakaz to 303 potencjalne osoby uratowane rocznie.

                                            • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 16:23
                                              anthony.romanello napisał:

                                              > No na przykład taka, ze taki nakaz to 303 potencjalne osoby
                                              > uratowane rocznie.

                                              Już nie udawaj głupszego, niż jesteś. Ale skoro upierasz się to spróbuję
                                              precyzyjniej: Jaka jest przesłanka tego, że czerwona czapka ocali 303 dusze rocznie?
                                              • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 22:42
                                                truskava napisał:

                                                > anthony.romanello napisał:
                                                >
                                                > > No na przykład taka, ze taki nakaz to 303 potencjalne osoby
                                                > > uratowane rocznie.
                                                >
                                                > Już nie udawaj głupszego, niż jesteś. Ale skoro upierasz się to spróbuję
                                                > precyzyjniej: Jaka jest przesłanka tego, że czerwona czapka ocali 303 dusze roc
                                                > znie?
                                                >
                                                >
                                                >

                                                I tu dochodzimy do sedna sprawy.
                                                Taka sama, że światła w dzień uratują 303 osoby.
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 23:28
                                                    truskava napisał:

                                                    > anthony.romanello napisał:
                                                    >
                                                    > > I tu dochodzimy do sedna sprawy.
                                                    > > Taka sama, że światła w dzień uratują 303 osoby.
                                                    >
                                                    > A to już tylko Twoje zdanie (pomijam oczywiście kwestię liczb wziętych z sufitu
                                                    > ).
                                                    >

                                                    No nie wiem czy z sufitu:
                                                    www.swiatlacalyrok.org.pl/bezpieczenstwo.html
                                                    A zdanie, że to bezsens nie jest tylko moje, ale większosci kierowcow.
                                                    Tylko takie lalusie jak ty pochwalają ten nakaz, bo dla was im wiecej światełek
                                                    tym bardziej mokro macie w gaciach z podniecenia.
                                                  • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 23:59
                                                    anthony.romanello napisał:


                                                    > No nie wiem czy z sufitu:
                                                    > www.swiatlacalyrok.org.pl/bezpieczenstwo.html
                                                    > A zdanie, że to bezsens nie jest tylko moje, ale większosci
                                                    > kierowcow.
                                                    > Tylko takie lalusie jak ty pochwalają ten nakaz, bo dla was im
                                                    > wiecej światełek
                                                    > tym bardziej mokro macie w gaciach z podniecenia.

                                                    Takie lalusie jak ja popierają ten nakaz, bo uważają go za tzw. mniejsze zło. A
                                                    dzieje się tak dlatego, że jest sporo takich twardzieli jak Ty, którzy włączają
                                                    światła dopiero jak sami nic nie widzą na drodze. A już włączenie świateł np.
                                                    podczas deszczu (w dzień) lub tzw. "szarówki" traktujecie jak utratę męskości na
                                                    równi z wykastrowaniem.
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:10
                                                    Bo widzisz lalusiu, podstawowa sprawa. Światła mijania są po, żeby oświetlać
                                                    sobie droge gdy jest ciemno jak w dupie u murzyna. Na oświetlonych drogach np. w
                                                    mieście w nocy w zupełności wystarczą światła pozycyjne. Tak się jeździ w wielu
                                                    cywilizowanych krajach. Tylko mi nie mów, że nie zauważysz samochodu jadącego w
                                                    nocy na światłach pozycyjnych.
                                                  • pizza987 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:19
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > Bo widzisz lalusiu, podstawowa sprawa. Światła mijania są po, żeby oświetlać
                                                    > sobie droge gdy jest ciemno jak w dupie u murzyna. Na oświetlonych drogach np.
                                                    > w
                                                    > mieście w nocy w zupełności wystarczą światła pozycyjne. Tak się jeździ w wielu
                                                    > cywilizowanych krajach. Tylko mi nie mów, że nie zauważysz samochodu jadącego w
                                                    > nocy na światłach pozycyjnych.

                                                    Owszem zauważę, tylko zawsze się zastanawiam co widzi w świetle tych kinkietów prowadzący ów pojazd. Światła pozycyjne w żadnym kraju nie są dopuszczone przepisami do użytkowania podczas jazdy, z wyjątkiem oświetlenia pojazdu holowanego.
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:32
                                                    pizza987 napisał:

                                                    > anthony.romanello napisał:
                                                    >
                                                    > > Bo widzisz lalusiu, podstawowa sprawa. Światła mijania są po, żeby oświet
                                                    > lać
                                                    > > sobie droge gdy jest ciemno jak w dupie u murzyna. Na oświetlonych drogac
                                                    > h np.
                                                    > > w
                                                    > > mieście w nocy w zupełności wystarczą światła pozycyjne. Tak się jeździ w
                                                    > wielu
                                                    > > cywilizowanych krajach. Tylko mi nie mów, że nie zauważysz samochodu jadą
                                                    > cego w
                                                    > > nocy na światłach pozycyjnych.
                                                    >
                                                    > Owszem zauważę, tylko zawsze się zastanawiam co widzi w świetle tych kinkietów
                                                    > prowadzący ów pojazd. Światła pozycyjne w żadnym kraju nie są dopuszczone przep
                                                    > isami do użytkowania podczas jazdy, z wyjątkiem oświetlenia pojazdu holowanego.

                                                    Zapraszam do Belgii
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:37
                                                    pizza987 napisał:

                                                    > anthony.romanello napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Zapraszam do Belgii
                                                    >
                                                    > Jesteś tego pewien? A nie mylisz ich ze światłami do jazdy dziennej?

                                                    Nie, nie mylę.
                                                    A jeśli chodzi o kraje mniej cywilizowane to zapraszam na Ukrainę.
                                                    Możesz również wpaść do Egiptu.
                                                  • pizza987 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:39
                                                    anthony.romanello napisał:


                                                    > Nie, nie mylę.
                                                    > A jeśli chodzi o kraje mniej cywilizowane to zapraszam na Ukrainę.
                                                    > Możesz również wpaść do Egiptu.

                                                    Akurat stosowanie się do przepisów w obu tych krajach jest nieco dyskusyjne, więc poproszę o inne przykłady.
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:42
                                                    pizza987 napisał:

                                                    > anthony.romanello napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nie, nie mylę.
                                                    > > A jeśli chodzi o kraje mniej cywilizowane to zapraszam na Ukrainę.
                                                    > > Możesz również wpaść do Egiptu.
                                                    >
                                                    > Akurat stosowanie się do przepisów w obu tych krajach jest nieco dyskusyjne, wi
                                                    > ęc poproszę o inne przykłady.
                                                    >
                                                    W Belgii też?
                                                    A że w Grecji można dostać mandat za używanie świateł mijania w dzień tez nie
                                                    wierzysz?
                                                  • pizza987 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:45
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > pizza987 napisał:
                                                    >
                                                    > > anthony.romanello napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Nie, nie mylę.
                                                    > > > A jeśli chodzi o kraje mniej cywilizowane to zapraszam na Ukrainę.
                                                    > > > Możesz również wpaść do Egiptu.
                                                    > >
                                                    > > Akurat stosowanie się do przepisów w obu tych krajach jest nieco dyskusyj
                                                    > ne, wi
                                                    > > ęc poproszę o inne przykłady.
                                                    > >
                                                    > W Belgii też?
                                                    > A że w Grecji można dostać mandat za używanie świateł mijania w dzień tez nie
                                                    > wierzysz?

                                                    Nie wirzę, bo byłem ostatnio w Grecji, sporo samochodów na światłach w dzień widziałem, sam na światłach przejeżdżałem obok policji i jakoś wrażenia na nich nie zrobiłem.
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:47
                                                    pizza987 napisał:

                                                    > Nie wirzę, bo byłem ostatnio w Grecji, sporo samochodów na światłach w dzień wi
                                                    > działem, sam na światłach przejeżdżałem obok policji i jakoś wrażenia na nich n
                                                    > ie zrobiłem.

                                                    Oni wolą polaczków nie zaczepiać. Cenią sobie spokój, nawet policjanci. A te
                                                    samochody co widziałes to na pewno polaczki, turki i inne męty.
                                                  • pizza987 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:51
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > pizza987 napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie wirzę, bo byłem ostatnio w Grecji, sporo samochodów na światłach w dz
                                                    > ień wi
                                                    > > działem, sam na światłach przejeżdżałem obok policji i jakoś wrażenia na
                                                    > nich n
                                                    > > ie zrobiłem.
                                                    >
                                                    > Oni wolą polaczków nie zaczepiać. Cenią sobie spokój, nawet policjanci. A te
                                                    > samochody co widziałes to na pewno polaczki, turki i inne męty.

                                                    Taaak, rozumiem, miałem wypisane na czole "POLAK", bo jeździłem autem z wypożyczalni na greckich numerach.
                                                  • pizza987 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 01:03
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > pizza987 napisał:
                                                    >
                                                    > > Trochę kolegę poniosło, pora jest nieco późna....
                                                    > >
                                                    > Jak dla kogo. Może wyjższyj przez okno i nasyć się widokiem tych wszystkich
                                                    > świateł. Bedziesz miał piekne sny. Może jakaś laska ci się przyśni.

                                                    Wyjrzałem, świecą się tylko bezproduktywnie latarnie, na osiedlu cisza i spokój, ile tu się energii marnuje...
                                                  • anthony.romanello Re: Jeszcze apropo's strony "przeciwników" 06.10.07, 18:30
                                                    lexus400 napisał:

                                                    > Prawdę mówiąc teraz przeczytałem i stwierdzam jednoznacznie, że jest to jeden
                                                    > wielki, głupi, bezsensowny i pozbawiony argumentów bełkot jakiegoś
                                                    > niedowartościowanego kretyna, który momentami sam sobie zaprzecza.

                                                    O, jaśnie pan, co wszystko wie się odezwał. Bo on wie najlepiej.
                                                  • lexus400 Re: Jeszcze apropo's strony "przeciwników" 06.10.07, 20:08
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > lexus400 napisał:
                                                    >
                                                    > > Prawdę mówiąc teraz przeczytałem i stwierdzam jednoznacznie, że jest to j
                                                    > eden
                                                    > > wielki, głupi, bezsensowny i pozbawiony argumentów bełkot jakiegoś
                                                    > > niedowartościowanego kretyna, który momentami sam sobie zaprzecza.
                                                    >
                                                    > O, jaśnie pan, co wszystko wie się odezwał. Bo on wie najlepiej.

                                                    Jak dotychczas to Ty udowadniasz wszystkim, że wiesz wszystko najlepiej. Jeżeli
                                                    nie jest to tajemnicą napisz ile masz lat bo jakoś też nie mogę zrozumieć aby
                                                    dorosły człowiek myślał w ten sposób - chyba, że jesteś wyborcą pisowym.
                                                  • anthony.romanello Re: Jeszcze apropo's strony "przeciwników" 06.10.07, 20:30
                                                    lexus400 napisał:

                                                    > anthony.romanello napisał:
                                                    >
                                                    > > lexus400 napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Prawdę mówiąc teraz przeczytałem i stwierdzam jednoznacznie, że jes
                                                    > t to j
                                                    > > eden
                                                    > > > wielki, głupi, bezsensowny i pozbawiony argumentów bełkot jakiegoś
                                                    > > > niedowartościowanego kretyna, który momentami sam sobie zaprzecza.
                                                    > >
                                                    > > O, jaśnie pan, co wszystko wie się odezwał. Bo on wie najlepiej.
                                                    >
                                                    > Jak dotychczas to Ty udowadniasz wszystkim, że wiesz wszystko najlepiej. Jeżeli
                                                    > nie jest to tajemnicą napisz ile masz lat bo jakoś też nie mogę zrozumieć aby
                                                    > dorosły człowiek myślał w ten sposób - chyba, że jesteś wyborcą pisowym.

                                                    Za taką oblegę powinieneś dostać w pape.
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:57
                                                    margotje napisała:

                                                    > anthony.romanello napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Zapraszam do Belgii
                                                    >
                                                    > Przed chwila mowiles cos o cywilizowanym kraju... to w jakim celu zapraszasz do
                                                    > Belgii?
                                                    > A poza tym... o czym ty mowisz, czlowieczku?????

                                                    No wiem, sorry, Polska jest bardziej cywilizowana niż Belgia.
                                                    Jeszcze raz sorry.
                                                  • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:29
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > Bo widzisz lalusiu, podstawowa sprawa. Światła mijania są po, żeby
                                                    > oświetlać sobie droge gdy jest ciemno jak w dupie u murzyna.

                                                    Gdy jest ciemno jak w dupie u murzyna pozwalam sobie na używanie świateł
                                                    drogowych. Światłą mijania zostawiam na inne okazje.


                                                    > Na oświetlonych drogach np. w mieście w nocy w zupełności wystarczą
                                                    > światła pozycyjne. Tak się jeździ w wielu cywilizowanych krajach.

                                                    Proszę oświeć mnie, łaskawco, w jakich to wielu cywilizowanych krajach przepisy
                                                    dopuszczają jazdę na światłach pozycyjnych.


                                                    > Tylko mi nie mów, że nie zauważysz samochodu jadącego w
                                                    > nocy na światłach pozycyjnych.

                                                    Ba, bez problemu zauważę nawet zupełnie nieoświetlony samochód,
                                                    ale co z tego wynika?
                                                  • pizza987 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 00:41
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > pizza987 napisał:
                                                    >
                                                    > > anthony.romanello napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Ano to, że światła mijania służą do oświetlania drogi.
                                                    > > > Nie bez powodu są skierowane w dół.
                                                    > >
                                                    > > Czy Ty pozamieniałeś się z kimś na głowy?
                                                    >
                                                    >
                                                    > Według ciebie są skierowane w górę?

                                                    Idąc za Twoim tokiem rozumowania wystarczy wyjąć żarówki i w ich miejsce zainstalować tealighty. Też będzie bździł się jakiś kaganek, więc będziesz widoczny w nocy.
                                                  • truskava Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 01:02
                                                    anthony.romanello napisał:

                                                    > Ano to, że światła mijania służą do oświetlania drogi.
                                                    > Nie bez powodu są skierowane w dół.

                                                    Takie też było pewnie założenie konstruktorów. Ale to nie wyklucza używania ich
                                                    w innych warunkach (tak samo jak na patelni zasadniczo przygotowuje się potrawy,
                                                    ale można też nią skutecznie przypierdolić bez szkody dla niej samej).
                                                    A jak już wszystkie pojazdy będą wyposażone w światła do jazdy dziennej, to
                                                    wtedy będzie można zakazać używania świateł mijania za dnia (bo będzie to
                                                    zupełnie zbędne).

                                                    Czy mam rozumieć, że te "wiele cywilizowanych krajów itd..." to są raptem cztery
                                                    państewka (na dostępnych sto-kilkadziesiąt), z czego w pełni cywilizowane jest
                                                    jedno?
                                                    Pomijam już fakt, że nie we wszystkich wspomnianych krajach przepisy pozwalają
                                                    poruszać się na światłach pozycyjnych (o ile w ogóle w którymkolwiek z nich jest
                                                    to możliwe).
                                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 06.10.07, 18:29
                                                    truskava napisał:

                                                    > anthony.romanello napisał:
                                                    >
                                                    > > Ano to, że światła mijania służą do oświetlania drogi.
                                                    > > Nie bez powodu są skierowane w dół.
                                                    >
                                                    > Takie też było pewnie założenie konstruktorów. Ale to nie wyklucza używania ich
                                                    > w innych warunkach (tak samo jak na patelni zasadniczo przygotowuje się potrawy
                                                    > ,
                                                    > ale można też nią skutecznie przypierdolić bez szkody dla niej samej).

                                                    Masz gdzieś nakaz przypierdalania patelnią? Czy patelnie są na wyposażeniu
                                                    wojska, służb specjalnych, ochroniarzy?

                                                    > A jak już wszystkie pojazdy będą wyposażone w światła do jazdy dziennej, to
                                                    > wtedy będzie można zakazać używania świateł mijania za dnia (bo będzie to
                                                    > zupełnie zbędne).

                                                    Należało tego już dawno zakazać, na początku lat 90-tych, kiedy polactwo
                                                    powąchało zachodu, ale z zachodem miało tyle wspólnego ile lepper z einsteinem,
                                                    ale kompleksy kazały znależć jakiś sposób na dowartościowanie się. I sposób się
                                                    znalazł. Potem podchwyciła to cała masa lalusiów w samochodach z kratką, którzy
                                                    nie mogąc znieść obciachu bycia akwizytorem, myśleli że to zwiększa ich prestiż.
                                                    Potem pojawiły się dresy i inne męty no i nieszczęscie gotowe. Ktoś zobaczył, że
                                                    można zrobić niezły interes na nakaziu właczania świateł w dzień i mamy to co
                                                    mamy. A że ci go wproadzili mają krew na rękach, to kogo to obchodzi. Wyskoczy
                                                    głupi Tusk na mównicę i powie, że fotoradary są złe, a światła dobre, a tłuszcza
                                                    będzie mu biła brawo.
                                                    Oto polski motłoch.
                                                    >
                                                    > Czy mam rozumieć, że te "wiele cywilizowanych krajów itd..." to są raptem czter
                                                    > y
                                                    > państewka (na dostępnych sto-kilkadziesiąt), z czego w pełni cywilizowane jest
                                                    > jedno?
                                                    > Pomijam już fakt, że nie we wszystkich wspomnianych krajach przepisy pozwalają
                                                    > poruszać się na światłach pozycyjnych (o ile w ogóle w którymkolwiek z nich jes
                                                    > t
                                                    > to możliwe).
                                                    >

                                                    Jedź i sprawdź, a potem się wypowiadaj.
                        • edek40 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:19
                          A ja Ci udowdnie, ze poduszka powietrzna jest zabojcza. Wystarczy nie zapiac pasow. A wielu tak robi, bo jest swiecie przekonana, ze poduszka wystarczy. Co wiecej boczne poduszki czesto przyczyniaja sie do obrazen ramion, gdy wlasciciel opiera lokiec na ramce okna. O skreceniu karku osoby spiacej w najlepsze na jasieczku opartym o szybe nie wspomne. Taka poduszka to zabojca, nawet gdy pasy sa zapiete.

                          Z kolei ja wychowalem sie bez ABSu i temu podobnych. Zapewniam, ze wlacza mi sie on naprawde niezwykle rzadko. A zabojczy jest dla tych, ktorzy ufaja mu bez granic szczegolnie, gdy przysypiali na lekcjach fizyki. Czyli dla niektorych zabojczy wrecz.

                          No to chyba kwestie potencjalnych niebezpieczenstw zwiazanych z elementami poprawiajacymi bezpieczenstwo mamy juz odfajkowane. Przejdzmy wiec do swiatel. Musisz duzo bardziej sie napiac, aby wywolac choc refleksje nad tymi swiatlami. Podane przeze mnie przyklady byly licznie opisywane, wiec chyba mozna uznac, ze udowodnilem, ze tez moga byc niebezpieczne.

                          W ogole z ta poprawa bezpieczenstwa to jakas lipa. W mojej wsi zmodernizowano szose. Poszezono, wymalowano - Europa. W ciagu czterech miesiecy widzialem tam juz dwa samochody lezace w rowie na dachu (w tym jeden, chyba saab 9-5, zostawil na asfalcie cztery czarne krechy, choc niewatpliwie mial wszystkie elektroniczne bajery zabezpieczajace opony przez nadmiernym zuzyciem - po prostu przekroczy wszelkie granice przyczepnosci) oraz, dwa tygodnie temu, smiertelny wypadek - moja sasiadka wyjechala z szosy, zawadzila o drzewo i niestety zabila ja poduszka, bo jechala tylko do szkoly (800 m) po dziecko, wiec nie zapiela pasow. Moja szosa w poprzednim wydaniu byla strasznie waska i miala pozarywane pobocze. W zasadzie nie bylo dnia abym awaryjnie nie uciekal na wyboiste pobocze. Takie tragicznej serii, jak po wybudowaniu szosy od nowa nie bylo jednak przez piec lat, jak tam mieszkam. Czy stad nalezy wyciagnac wniosek, ze poszezona szosa jest bardziej niebezpieczna? To pierwszy nasuwajacy sie wniosek. A moze po poszezeniu w ludzi wstapil diabel i zaczeli sprawdza ile sie da pojechac, a droga biegnie w lesie i jest naprawde bardzo kreta. Byc moze podobnie rzecz sie ma z austryjackimi rewelacjami na temat swiatel. Moze austryjaccy kierowcy tak uwiezyli w moc tych swiatel, ze zaczeli jezdzic malo zwracajac uwage na okolicznosci przyrody? Cala Skandynawia w dlugim okresie uznaje swiatla za istotny czynnik powiekszajacy bezpieczenstwo.
                          • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:23
                            A ty dalej nie widzisz różnicy tylko brniesz w swojej obsesji.
                            Otóz poduszki, ABS itp. mozesz sobie wyłaczyc, możesz nie klupować samochodu z
                            poduszkami, jeżeli uważasz że są niebezpieczne. I mandatiu za to nie dostaniesz.
                            A jak dostaniesz poduszką w łeb to tylko ty i twoi pasażerowie, którzy godza się
                            na to wielkie ryzyko wsiadając z toba do samochodu. Natomiast swiatła zagrażają
                            wszystkim, a ich niewłaczenie grozi mandatem, więc wszyscy właczają, czy chca
                            czy nie chcą.
                            ps. Skandynawia myśli o wycofaniu tego absurdu.
                            Lepiej pózno niż wcale.

                            • edek40 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:35
                              Mi swiatla nie zagrazaja. Prawko mam od dwudziestu lat i od tylu wlasnie jezdze praktycznie bezwypadkowo. Raz najechal na mnie debil na swiatlach, a raz mialem stluczke parkingowa. Od co najmniej 10 lat jezdze stale na swiatlach i jakos nie przypominam sobie, abym kogos tak oslepil, ze ten wyladowal na chodniku, zabijajac po drodze rowerzyste i matke z dzieciatkiem w wozeczku. A mam zwyczaj patrzec w lusterka.

                              ps. czy moglbys laskawie podac jakis link w jezyku powszechnie uznanym za zrozumialy w sprawie tych swiatel w Skandynawii. Ale nie jakas maniacka stronke przeciwnika wlaczania swiatel. Moze cos klasy NCAP?
                              • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:39
                                edek40 napisał:

                                > Mi swiatla nie zagrazaja. Prawko mam od dwudziestu lat i od tylu wlasnie jezdze
                                > praktycznie bezwypadkowo. Raz najechal na mnie debil na swiatlach, a raz miale
                                > m stluczke parkingowa. Od co najmniej 10 lat jezdze stale na swiatlach i jakos
                                > nie przypominam sobie, abym kogos tak oslepil, ze ten wyladowal na chodniku, za
                                > bijajac po drodze rowerzyste i matke z dzieciatkiem w wozeczku. A mam zwyczaj p
                                > atrzec w lusterka.
                                >
                                > ps. czy moglbys laskawie podac jakis link w jezyku powszechnie uznanym za zrozu
                                > mialy w sprawie tych swiatel w Skandynawii. Ale nie jakas maniacka stronke prze
                                > ciwnika wlaczania swiatel. Moze cos klasy NCAP?


                                A mnie przeszkadzaja ludzie chodzący w dresach. Czy to znaczy, że ma byc nakaz
                                chodzenia w dresach?
                                Wybacz, ale twoje odpowiedzi sa własnie takiej klasy.
                                • edek40 Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:41
                                  Strzelasz na aut. Zdaniem ustawodawcy (i moim skromnym) wlaczone swiatla przyczyniaja sie do poprawy bezpieczenstwa. Obywatel w dresie mi sie nie podoba, ale ze wzgledu na to, ze z reguly jego obecnosc przycynia sie do pogorszenia bezpieczenstwa.
                                  • anthony.romanello Re: Otoz jestes w mylnym bledzie. 05.10.07, 15:47
                                    edek40 napisał:

                                    > Strzelasz na aut. Zdaniem ustawodawcy (i moim skromnym) wlaczone swiatla przycz
                                    > yniaja sie do poprawy bezpieczenstwa. Obywatel w dresie mi sie nie podoba, ale
                                    > ze wzgledu na to, ze z reguly jego obecnosc przycynia sie do pogorszenia bezpie
                                    > czenstwa.


                                    Odpowiadam tylko na twój 'argument', że tobie światła nie przeszkadzaja, więc są OK.
                          • margotje Edek i Reszto 05.10.07, 19:09
                            Udowadnianie temu antosiowi czegokolwiek jest tak samo mozliwe jak udowodnienie
                            tego, ze zaba nosi na grzbiecie siersc.
                            Odpusccie sobie, radze, bo cusik mnie sie zdawa, ze ten antos to w rodzaju tych
                            co tutaj drzewiej bywali a dymu narobiwszy zostali zdymisjonowani.
                            • anthony.romanello Re: Edek i Reszto 05.10.07, 22:41
                              margotje napisała:

                              > Udowadnianie temu antosiowi czegokolwiek jest tak samo mozliwe jak udowodnienie
                              > tego, ze zaba nosi na grzbiecie siersc.
                              > Odpusccie sobie, radze, bo cusik mnie sie zdawa, ze ten antos to w rodzaju tyc
                              > h
                              > co tutaj drzewiej bywali a dymu narobiwszy zostali zdymisjonowani.

                              Wydawać to ci się może.
                              Może lepiej powiedz coś konstruktywnego
        • typson Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 04.10.07, 20:51
          konkretnie to widze, ze jako działacz tamtej strony postanowiłes ja i tu
          zareklamować. Prosze bardzo. Wypada czasem sie odniesc do panujacych tubylczych
          zwyczajow i np przywitac sie a nie strzelać z wątku zawierającego tylko link do
          strony. Ale to tylko dobry obyczaj a nie nakaz wiec nie musisz sie przejmowac.

          A co do strony:

          "Nie ma dowodu, że jazda z włączonymi światłami mijania w ciągu dnia zwiększa
          bezpieczeństwo, zwłaszcza gdy nakaz ten obowiązuje wszystkie pojazdy samochodowe."

          Argument z ust kaczynskiego. Nawet jak dowody są, to dla przeciwnikow nie sa to
          dowody tylko układ i prowokacja i spisek socjalistycznej europy.

          "Jazda z włączonymi światłami mijania w dzień wzbudza agresję u innych
          użytkowników dróg w reakcji na oślepiające, nienaturalne światło. Włączone w
          dzień światła mijania powodują również zmęczenie i zmniejszają uwagę kierowcy, a
          wszelkie próby zapewnienia bezpieczeństwa nigdy nie powinny powodować
          negatywnych skutków. "Przede wszystkim nie szkodzić ..."."

          Z tym sie musze zgodzić. Każdej zimy jestem mega agresywny a ostatnio to juz
          jestem agresywny non stop. Ba, darmozjady sa agresywne 24/7, zapewne dlatego, ze
          obradują przy zapalonym swietle. Jak w dzień może oślepiać zarówka 55W podczas
          gdy niecałe 500 sekund dalej jest takie urządzenie syntetyzujące w jednej
          sekundzie tony helu z z ton wodoru, zalewające nas z olbrzymią mocą światłem i
          cząstkami?

          "Jazda z włączonymi światłami mijania przez całą dobę jest nieekonomiczna,
          zarówno jeśli chodzi o zużycie paliwa, jak i zużycie żarówek. Koszt ten ponosi
          kierowca, nie ustawodawca. Sam koszt paliwa zużytego z tego powodu w Polsce to
          około 3,5 mln zł dziennie."

          Wiesz, ponad połowe roku pracuje się tylko i wyłącznie na utrzymanie państwa. Ta
          połowa roku to suma dniówek przekazanych w imie rocznych obciążen fiskalnych,
          ubezpieczeniowych i innej maści bełkotu. 3.5 mln dziennie brzmi dumnie choc to
          pewnie przedział dziennych obrotów galerii handlowej. Juz tak nie szokuje.

          "Jazda włączonymi non stop światłami mijania powoduje częstsze przepalanie się
          żarówek. Większe jest więc prawdopodobieństwo przepalenia jednej z żarówek
          świateł mijania. Kierowcy często nie zauważają tego faktu, zwłaszcza gdy jeżdżą
          głównie w dzień, bądź go ignorują, czekając np. na kolejny przegląd okresowy.
          Nie trzeba dodawać, że jazda w nocy bez jednej żarówki stanowi śmiertelne
          zagrożenie dla innych uczestników ruchu."

          Ja jak sie maja do tego lampy ksenonowe? Poza tym dla zarowki najbardziej
          obciązające jest włączanie i wyłączanie a nie czas swiecenia. Dodatkowo kazde w
          miare nowe auto w taki lub inny sposob sygnalizuje uszkodzenie żarowki. Jeśli
          ktoś jest siusiakiem i nie wymienia przepalonej zarówki to argument "nie uzywaj
          synku swiateł, to nie bedziesz musial tak czesto wymieniac zarowek" jest z
          czapki. Powinno sie zakazac opadow atmosferycznych, bo nie każdy w pore wymieni
          opony na mniej lyse, zlikwidowac abs, bo niektorzy maja slabe amortyzatory i im
          sie droga hamowania wydłuży, itp

          "Według obliczeń statystycznych (czyli sztandarowej metody argumentacji
          zwolenników jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień), wyemitowane do
          atmosfery w wyniku spalania dodatkowego paliwa trujące substancje spowodują w
          Polsce w skali roku śmierć około 7200 osób na choroby związane z
          zanieczyszczeniem powietrza (wobec przypuszczalnie 303 osób uratowanych dzięki
          włączonym światłom mijania). Jeżeli uznać liczbę 303 za prawdziwą, nie ma
          podstaw, aby negować liczbę 7200 osób, które stracą życie z powodu włączonych
          świateł. Bilans zysków i strat jest tu oczywisty. "

          wg obliczeń statystycznych pis nie powinienbył wygrać wyborów. Albo prawie
          wszyscy powinnismy chodzic do koscioła. itp, i ble ble. Zważ, ze włączone
          światła załatwiają problem subiektywnej oceny warunków wymuszajacych ich użycie
          - zmierzch, deszcz, itp. Ciekawe ile osob uniknęło przykrych zdarzen drogowych
          dzieki temu. Mozesz przeprowadzic obliczenia statystyczne.

          Najwieksza porazka tej strony jest fakt marginalizacji alternatywy dla swiateł
          mijania. Podaje sie jakies dziwne fakty a dział o swiatłach dziennych, nowych
          technologiach, pomysłow na nowe ustawodawstwo jest malutko. Fajnie jest cos
          zjechać, beznadziejnie nie dac alternatywy.
          • anthony.romanello Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 04.10.07, 22:16
            typson napisał:

            > konkretnie to widze, ze jako działacz tamtej strony postanowiłes ja i tu
            > zareklamować. Prosze bardzo. Wypada czasem sie odniesc do panujacych tubylczych
            > zwyczajow i np przywitac sie a nie strzelać z wątku zawierającego tylko link do
            > strony. Ale to tylko dobry obyczaj a nie nakaz wiec nie musisz sie przejmowac.
            >
            > A co do strony:
            >
            > "Nie ma dowodu, że jazda z włączonymi światłami mijania w ciągu dnia zwiększa
            > bezpieczeństwo, zwłaszcza gdy nakaz ten obowiązuje wszystkie pojazdy samochodow
            > e."
            >
            > Argument z ust kaczynskiego.

            Nie sądzę. To gówno nie ma nawet prawa jazdy.
            • marcinek101 Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 04.10.07, 22:57
              anthony.romanello napisał:

              > typson napisał:
              >
              > > konkretnie to widze, ze jako działacz tamtej strony postanowiłes
              ja i tu
              > > zareklamować. Prosze bardzo. Wypada czasem sie odniesc do
              panujacych tuby
              > lczych
              > > zwyczajow i np przywitac sie a nie strzelać z wątku
              zawierającego tylko l
              > ink do
              > > strony. Ale to tylko dobry obyczaj a nie nakaz wiec nie musisz
              sie przejm
              > owac.
              > >
              > > A co do strony:
              > >
              > > "Nie ma dowodu, że jazda z włączonymi światłami mijania w ciągu
              dnia zwię
              > ksza
              > > bezpieczeństwo, zwłaszcza gdy nakaz ten obowiązuje wszystkie
              pojazdy samo
              > chodow
              > > e."
              > >
              > > Argument z ust kaczynskiego.
              >
              > Nie sądzę. To gówno nie ma nawet prawa jazdy.


              No tak na marginesie to argumentowanie gównam jest w pewnych kręgach
              bardzo przekonujące, ale nawet średnio inteligentny człowiek tego
              nie robi.
              P.S. Masz dobre wejście ;)
    • mrzagi01 Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 08:32
      jeeezu... myślałem że ten temat już dawno umarł.
      co do meritum, to przedmówcy zasadniczo powiedzieli wszystko.
      od siebie:
      1. jak kogoś oślepia 55cio watowa żarówka w dzien to niech idzie do lekarza od oczu.
      2. są wielokrotnie bardziej efektywne sposoby troski o środowisko: korzystanie z
      komunikacji publicznej, czy choćby jazda w ekonomicznym zakresie prędkości
      (czyli wolniej) co daje nie 2 a 20%, a w przypadku komunikacji publicznej nawet
      100% zmniejszenie zużycia paliwa.
      3. a reszta to jakieś opowieści z mchu i paproci
    • wo_bi Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 08:44
      "...to międzynarodowe stowarzyszenie zrzeszające doświadczonych kierowców
      samochodów, inżynierów..."

      To mi sie najbardziej ze strony podoba. Tylko, niesmialo chcialbym zauwazyc, nie
      tylko doswiadczeni kierowcy po drogach jezdza. Doswiadczony kierowca potrafi
      przewidziec pewne sytuacje, nowicjusz raczej nie...
      • anthony.romanello Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 09:08
        wo_bi napisał:

        > "...to międzynarodowe stowarzyszenie zrzeszające doświadczonych kierowców
        > samochodów, inżynierów..."
        >
        > To mi sie najbardziej ze strony podoba. Tylko, niesmialo chcialbym zauwazyc, ni
        > e
        > tylko doswiadczeni kierowcy po drogach jezdza. Doswiadczony kierowca potrafi
        > przewidziec pewne sytuacje, nowicjusz raczej nie...


        W cywilizowanym kraju niedoświadczony kierowca musi przez jakiś czas jeździć z
        doświadczonym jako pasażerem. A u nas byle gnój dostaje prawo jazdy i czuje sie
        władcą szos w zardzewiałym golfie.
        Moze lepiej rozwiązac ten problem niż wprowadzać absurdalne nakazy. Nie uważasz?
        • dgr Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 11:04
          Sądząc po Twoich wypowiedziach, w których argumentem jest gnój lub gówno, nie
          jestem pewien czy na pewno jesteś doświadczonym kierowcą - co mogłoby stanowić
          powód do jazdy samochodem w obecności doświadczonej osoby. Ponadto naprawdę
          doświadczony kierowca posiada coś takiego jak szacunek dla innych użytkowników
          dróg, którego ty na pewno nie posiadasz.
          • anthony.romanello Re: Widzieliście tę stronę przeciwników świateł? 05.10.07, 13:06
            dgr napisał:

            > Sądząc po Twoich wypowiedziach, w których argumentem jest gnój lub gówno, nie
            > jestem pewien czy na pewno jesteś doświadczonym kierowcą - co mogłoby stanowić
            > powód do jazdy samochodem w obecności doświadczonej osoby. Ponadto naprawdę
            > doświadczony kierowca posiada coś takiego jak szacunek dla innych użytkowników
            > dróg, którego ty na pewno nie posiadasz.

            Otóz pan gówno nie jest użytkownikiem dróg (chyba że wożenie dorosłego cżłowieka
            w foteliku uznasz za bycie użytkownikiem).
            A gnoi, którzy jezdzą "szybko i bezpiecznie", bo im sie wydaje, że są mistrzami
            szos rzeczywiście nie szanuje, tak jak nie szanuję gwałcicieli, morderców,
            złodziei itd.

    • edek40 A tak w ogole 05.10.07, 08:56
      To sa same ogolniki, jak u PiS.

      W zasadzie kupy trzyma sie tylko i wylacznie sam koniec pierwszej strony. To jak u PiS. Przedstawiaja "wroga ludu", nic nie udowadniaja i oczekuja masowego poparcia.
      • anthony.romanello Re: A tak w ogole 05.10.07, 13:10
        edek40 napisał:

        > To sa same ogolniki, jak u PiS.
        >
        > W zasadzie kupy trzyma sie tylko i wylacznie sam koniec pierwszej strony. To ja
        > k u PiS. Przedstawiaja "wroga ludu", nic nie udowadniaja i oczekuja masowego po
        > parcia.

        Jak ktoś nie chce, to i nie zauwazy, że 2+2=4.

          • bassooner Re: Przyznaję się bez bicia. 05.10.07, 13:49
            No co...sie mi eternęło...;-)))
            Jestem członkiem "Międzynarodowego Stowarzyszenia Zrzeszającego Doświadczonych
            Kierowców Obniżających Ryzyko Wypadku, Kolizji i Stłuczki Do Minimum"...w
            skrócie MSZDKORWKSDM.
            Oto nasz statut:
            Szanowni Członkowie "Międzynarodowego Stowarzyszenia Zrzeszającego
            Doświadczonych Kierowców Obniżających Ryzyko Wypadku, Kolizji i Stłuczki Do
            Minimum"...w skrócie MSZDKORWKSDM.
            Z uwagi na wzrastające niebezpieczeństwo, czyhające na Nas członków
            ("Międzynarodowego Stowarzyszenia Zrzeszającego Doświadczonych Kierowców
            Obniżających Ryzyko Wypadku, Kolizji i Stłuczki Do Minimum"...w skrócie
            MSZDKORWKSDM), na drogach i bezdrożach, duktach polnych, leśnych i jeszcze
            jakiś, których nazwy w istocie istotne nie są zakazuję Wam z ojcowską
            stanowczością, ale i dobrocią jazdy w niżej wymienionych okolicznościach:

            -w piątki,
            -jak pada śnieg,
            -jak pada deszcz,
            -jak w ogóle coś pada,
            -jak jest dużo samochodów na drodze,
            -przez większe miasta,
            -przez mniejsze miasta,
            -przez centra, bardzo małych miast,
            -przez ruchliwe wioski,
            -w okresie nasilenia prac polowych(sianokosy, wykopki, żniwa),
            -W niedzielne przedpołudnia, kiedy tłumy samochodowych chrześcijan wracają z sumy,
            -w "białe" niedziele przedświąteczne,
            -w okresie przemarszów pielgrzymów w kierunku Częstochowy,
            -w czasie przepędzania, przez drogi utwardzone bydła rogatego(rogacizny) na
            letnie wypasy pastwiskowe,
            -z żoną,
            -z teściową,
            -z mamą,
            -w ogóle z innymi kobietami powyżej czterdziestego roku życia,
            -wiosną, kiedy to lochy z prosiakami po zimowych amorach, ni stąd, ni zowąd
            przebiegają przez leśne przecinki, gotowe w każdej chwili zaatakować nawet czołg,
            -w okresie rui zajęcy, które jak szalone, w miłosnym zapomnieniu, mkną przed
            pojazdem wzdłuż drogi,
            -w czasie wakacyjno-urlopowym, kiedy domorośli cykliści z nowiutkim, markowym
            sprzętem i nadwagą, urządzając sobie wycieczki rowerowe i stękając z bólu już po
            pięciu kilometrach, narzekają na źle wyprofilowane siodełka,
            -po festynach, gdy z wieczora tłumy wiejskich chłopaków, dziarsko maszerują do
            domów, nieoświetlonymi poboczami dróg,
            Stosowanie się do tych kilku prostych, acz mądrych zasad z pewnością
            zminimalizuje ryzyko jakiegokolwiek wypadku, czy też incydentu na drodze...

            --


            > "...to międzynarodowe stowarzyszenie zrzeszające doświadczonych kierowców
            > samochodów, inżynierów..."
        • edek40 Re: A tak w ogole 05.10.07, 14:18
          No wiesz, ja wciaz nie wiem co to jest uklad i wciaz nie wiem co jest karygodnego w jezdzie z zapalonymi swiatlami.

          A 2+2 jest rowne piec. Nie lubie, gdy ktos nazywa mnie wyksztalciuchem lub lzeeleita.
          • anthony.romanello Re: A tak w ogole 05.10.07, 14:37
            edek40 napisał:

            > No wiesz, ja wciaz nie wiem co to jest uklad i wciaz nie wiem co jest karygodne
            > go w jezdzie z zapalonymi swiatlami.
            >
            > A 2+2 jest rowne piec. Nie lubie, gdy ktos nazywa mnie wyksztalciuchem lub lzee
            > leita.

            Ja tez nie wiem co to jest układ. W tym się zgadzamy.
            Ale to nie ma nic do rzeczy.
            Pisiory też są winne tej ustawy. Gdyby chciały, to by zawetowały w senacie, a
            karzeł by ja zawetował.
    • crannmer Ladowanie ludzi na Ksiezycu nie mialo miejsca 05.10.07, 14:33
      Niestety dyskusja z fanatycznymi przeciwnikami swiecenia jest jak z wyznawcami
      spiskowej teorii o nieladowaniu Amerykanow na Ksiezycu.

      Wygarniaja na okraglo te same argumenty. A kiedy sie je jeden po drugim obali,
      zaczynaja od poczatku, myslac, ze obalacze zapomnieli juz, co wczesniej bylo
      obalone.

      MfG
      C.
      While a stretto diminution is an obvious solution
      • anthony.romanello Re: Ladowanie ludzi na Ksiezycu nie mialo miejsca 05.10.07, 14:38
        crannmer napisał:

        > Niestety dyskusja z fanatycznymi przeciwnikami swiecenia jest jak z wyznawcami
        > spiskowej teorii o nieladowaniu Amerykanow na Ksiezycu.
        >
        > Wygarniaja na okraglo te same argumenty. A kiedy sie je jeden po drugim obali,
        > zaczynaja od poczatku, myslac, ze obalacze zapomnieli juz, co wczesniej bylo
        > obalone.
        >
        > MfG
        > C.
        > While a stretto diminution is an obvious solution


        Ja na razie to nic nie obaliłeś, poza pół litra w garażu.
        • pan_kimono Re: Ladowanie ludzi na Ksiezycu nie mialo miejsca 05.10.07, 14:45
          anthony.romanello napisał:

          >(...)
          >
          > Ja na razie to nic nie obaliłeś, poza pół litra w garażu.

          Piszę tu pierwszy raz, choć forum znam od dawna. Najpierw więc powiem "Witam
          Wszystkich" i miło mi będzie uczestniczyć czasem w dyskusjach z Wami. Anthonemu
          natomiast chciałem powiedzieć tylko, że przykre jest to, że mu się aż tak nudzi.
          Do tego ten wysoki poziom kultury osobistej. Ech, umarł właśnie Kopaliński, nie
          tak dawno Jeremi Przybora, Stanisław Kopf. Czy jeszcze kiedykolwiek Polska
          urodzi takich ludzi?
      • mrzagi01 Re: Ladowanie ludzi na Ksiezycu nie mialo miejsca 05.10.07, 14:38
        crannmer napisał:

        > Niestety dyskusja z fanatycznymi przeciwnikami swiecenia jest jak z wyznawcami
        > spiskowej teorii o nieladowaniu Amerykanow na Ksiezycu.

        no bo przecież nie lądowali- Stanley Kubrick to nakręcił a w zamian za
        zachowanie tajemnicy amerykański rząd pomagal mu w karierze ;)
        Nie wiedzziałeś o tym ???!!!!
        • bassooner Re: Ladowanie ludzi na Ksiezycu nie mialo miejsca 05.10.07, 14:41
          mrzagi01 napisał:

          > crannmer napisał:
          >
          > > Niestety dyskusja z fanatycznymi przeciwnikami swiecenia jest jak z wyzna
          > wcami
          > > spiskowej teorii o nieladowaniu Amerykanow na Ksiezycu.
          >
          > no bo przecież nie lądowali- Stanley Kubrick to nakręcił a w zamian za
          > zachowanie tajemnicy amerykański rząd pomagal mu w karierze ;)
          > Nie wiedzziałeś o tym ???!!!!

          Nooo to wszycho jasne...a co z Yeti, potworem z Loch Ness, Makową Panienką i
          Krasnalami...też Rząd to skrywa ???
    • emes-nju Drogi Antoni! 05.10.07, 15:26
      Sprobuj nieco wyluzowac. Mniej agresji - to nie AM.

      Poza tym wez pod uwage, ze racje i zwolennikow i przeciwnikow swiatel opieraja sie w glownej mierze na glebokiej wierze. Dopoki nie bedzie naprawde rzetelnych opracowan tego tematu, wszelka dyskusja jest kompletnie jalowa.
      • anthony.romanello Re: Drogi Antoni! 05.10.07, 15:36
        emes-nju napisał:

        > Sprobuj nieco wyluzowac. Mniej agresji - to nie AM.
        >
        > Poza tym wez pod uwage, ze racje i zwolennikow i przeciwnikow swiatel opieraja
        > sie w glownej mierze na glebokiej wierze. Dopoki nie bedzie naprawde rzetelnych
        > opracowan tego tematu, wszelka dyskusja jest kompletnie jalowa.
        >

        Przyjmując to co piszesz, wszelki nakaz jest również bezsensowny. Chyba nie
        pozostaje ci nic innego jak to przyznac. Mnie nie chodzi o nic innego, ale
        absurd tego nakazu.
        • emes-nju Re: Drogi Antoni! 05.10.07, 15:40
          anthony.romanello napisał:

          > Przyjmując to co piszesz, wszelki nakaz jest również bezsensowny.

          Ja od zawsze jezdze na swiatlach wiec mnie ten nakaz nie zwilza.

          Widze w nim jednak to, co widze w wiekszosci dzialan polskich wladz na poletku bezpieczentwa na drogach - lepienie plasterka na gangrene. Absurd nie polega na nakazie jako takim, tylko na tym, ze waaadza uwaza, ze zalatwila sprawe bezpieczenstwa.
          • anthony.romanello Re: Drogi Antoni! 05.10.07, 15:44
            emes-nju napisał:

            > anthony.romanello napisał:
            >
            > > Przyjmując to co piszesz, wszelki nakaz jest również bezsensowny.
            >
            > Ja od zawsze jezdze na swiatlach wiec mnie ten nakaz nie zwilza.
            >
            > Widze w nim jednak to, co widze w wiekszosci dzialan polskich wladz na poletku
            > bezpieczentwa na drogach - lepienie plasterka na gangrene. Absurd nie polega na
            > nakazie jako takim, tylko na tym, ze waaadza uwaza, ze zalatwila sprawe bezpie
            > czenstwa.
            >

            Nakaz czegokolwiek bez uzasadnienia jest absurdalny.
            Takim samym absurdem byłby nakaz chodzenia po ulicy w czerwonych czapkach.
            I nie ważne, że ty od zawsze chodzisz w takiej czapce.
            Większośc nie chodzi, a nawet jak większosc bedzie chodzić z własnej woli, to
            nie upoważnia to nikogo do wprowadzania nakazu.
            Jesteś może wyznawcą idei Marksa i Lenina?

                        • lexus400 Re: Czy Ty w ogole rozumiesz slowo pisane?! n/t 05.10.07, 23:30
                          Nie rozumiem skąd w Tobie tyle zaciętości w bronieniu swojej jakże śmiesznej
                          racji. Wprowadzono przepis mówiący, że trzeba włączać światła w dzień i uważam,
                          że trzeba włączać bo moim zdaniem jest to konieczne dla debili niewiedzących, że
                          jak jest szarówka to ich nie widać i dla wszystkich którzy myślą, że jak oni
                          widzą to sprawa załatwiona. Nie może być możliwości interpretacji przepisu bo
                          wtedy powstaje jeden wielki bałagan i samowola. Nie rozumiem też dlaczego
                          podnosi się taki raban o ten przepis ponieważ ja akurat uważam, że jest o wiele
                          więcej bzdurnych i niedorzecznych przepisów jak choćby nawet obowiązek zapinania
                          pasów czy posiadanie gaśnicy z coroczną kontrolą. Argumenty przeciw są jak dla
                          mnie czystym idiotyzmem i szukaniem dziury w dupie.

                          ---------------------------------------------------------
                          Palenie papierosów faktycznie powoduje choroby serca!!!!!
                          • anthony.romanello Re: Czy Ty w ogole rozumiesz slowo pisane?! n/t 05.10.07, 23:34
                            lexus400 napisał:

                            > Nie rozumiem skąd w Tobie tyle zaciętości w bronieniu swojej jakże śmiesznej
                            > racji. Wprowadzono przepis mówiący, że trzeba włączać światła w dzień i uważam,
                            > że trzeba włączać bo moim zdaniem jest to konieczne dla debili niewiedzących, oż
                            > e
                            > jak jest szarówka to ich nie widać i dla wszystkich którzy myślą, że jak oni
                            > widzą to sprawa załatwiona.

                            To wprowadźmy zakaz sprzedaży alkoholu ludziom z prawem jazdy.
                            Będzie z tego większy pożytek niż z tego absurdu.

                            > Nie może być możliwości interpretacji przepisu bo
                            > wtedy powstaje jeden wielki bałagan i samowola.

                            Jesteś ślepy? Nie wiesz kiedy trzeba włączyć światła? To może przesiądź się do
                            autobusu. Jak to się działo, że przez 100 lat kierowcy wiedzieli kiedy włączyć
                            swiatła, a teraz nagle przestali wiedzieć?

                            > Nie rozumiem też dlaczego
                            > podnosi się taki raban o ten przepis ponieważ ja akurat uważam, że jest o wiele
                            > więcej bzdurnych i niedorzecznych przepisów jak choćby nawet obowiązek zapinani
                            > a
                            > pasów czy posiadanie gaśnicy z coroczną kontrolą. Argumenty przeciw są jak dla
                            > mnie czystym idiotyzmem i szukaniem dziury w dupie.

                            Akurat w dupie do dziurę każdy ma. Jeden mniejszą, drugi większa.
                            Zaryzykuję stwierdzenie, że ci co lubią świecenie mają większą i to nie od
                            urodzenia.
                            • truskava Re: Czy Ty w ogole rozumiesz slowo pisane?! n/t 06.10.07, 00:15
                              anthony.romanello napisał:

                              > lexus400 napisał:
                              >
                              > > Wprowadzono przepis mówiący, że trzeba włączać światła w dzień i
                              > > uważam, że trzeba włączać bo moim zdaniem jest to konieczne dla
                              > > debili niewiedzących, że jak jest szarówka to ich nie widać i dla
                              > > wszystkich którzy myślą, że jak oni widzą to sprawa załatwiona.


                              > Jesteś ślepy? Nie wiesz kiedy trzeba włączyć światła? To może
                              > przesiądź się do autobusu. Jak to się działo, że przez 100 lat
                              > kierowcy wiedzieli kiedy włączyć swiatła, a teraz nagle przestali
                              > wiedzieć?

                              Czytaj ze zrozumieniem. lexus napisał wyraźnie, kto przyczynił się do
                              wprowadzanie tego przykrego obowiązku.
                              Swoją drogą chyba nie próbujesz nam wmówić, że nie spotkałeś się
                              z nieoświetlonymi pojazdami podczas ulewnego deszczu.
                              A jeżeli faktycznie tak twierdzisz, to sam powinieneś rozważyć przesiadkę do
                              autobusu, bo wzrok już raczej nie ten.
                              No chyba, że ulice znasz jedynie z Need for Speed (to by nawet sporo wyjaśniło)
                              - tam faktycznie nie ma potrzeby włączania światełek...
                              • anthony.romanello Re: Czy Ty w ogole rozumiesz slowo pisane?! n/t 06.10.07, 00:36
                                truskava napisał:


                                >
                                > Czytaj ze zrozumieniem. lexus napisał wyraźnie, kto przyczynił się do
                                > wprowadzanie tego przykrego obowiązku.
                                > Swoją drogą chyba nie próbujesz nam wmówić, że nie spotkałeś się
                                > z nieoświetlonymi pojazdami podczas ulewnego deszczu.
                                > A jeżeli faktycznie tak twierdzisz, to sam powinieneś rozważyć przesiadkę do
                                > autobusu, bo wzrok już raczej nie ten.
                                > No chyba, że ulice znasz jedynie z Need for Speed (to by nawet sporo wyjaśniło)
                                > - tam faktycznie nie ma potrzeby włączania światełek...
                                >

                                Akurat w deszcze to jeżdzę wolniej i zauważę nawet nieoświetlony pojazd. No, ale
                                jezeli ktoś wiezie tipsiarę to przecież nie wypada jechać wolno.
                            • lexus400 Re: Czy Ty w ogole rozumiesz slowo pisane?! n/t 06.10.07, 09:58
                              anthony.romanello napisał:
                              > To wprowadźmy zakaz sprzedaży alkoholu ludziom z prawem jazdy.
                              > Będzie z tego większy pożytek niż z tego absurdu.

                              No tak ale co to ma do rzeczy??

                              > Jesteś ślepy? Nie wiesz kiedy trzeba włączyć światła? To może przesiądź się do
                              > autobusu. Jak to się działo, że przez 100 lat kierowcy wiedzieli kiedy włączyć
                              > swiatła, a teraz nagle przestali wiedzieć?

                              Ty nie czytasz dokładnie - ja wiem kiedy trzeba włączać ale są tacy którzy nie
                              wiedzą. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, że 100lat to szmat czasu i zmieniła
                              ilość samochodów na drogach, prędkości osiągane, infrastruktura itd...

                              > Akurat w dupie do dziurę każdy ma. Jeden mniejszą, drugi większa.
                              > Zaryzykuję stwierdzenie, że ci co lubią świecenie mają większą i to nie od
                              > urodzenia.

                              Trochę nieudolnie unikasz konkretów.
                              Gdzieś tam wyżej pisałeś na temat zasadności świateł, że to niby wszyscy wiedzą
                              do czego są światła mijania, drogowe ale jak widać nie wszyscy wiedzą choćby
                              nawet do czego są światła PRZECIWMGIELNE - bo tych wielu kretynów używa w czasie
                              deszczu a jak sama nazwa wskazuje służą one do jazdy we mgle.
                              • anthony.romanello Re: Czy Ty w ogole rozumiesz slowo pisane?! n/t 06.10.07, 18:17
                                lexus400 napisał:

                                > anthony.romanello napisał:
                                > > To wprowadźmy zakaz sprzedaży alkoholu ludziom z prawem jazdy.
                                > > Będzie z tego większy pożytek niż z tego absurdu.
                                >

                                > No tak ale co to ma do rzeczy??

                                Ma i to dużo.

                                >
                                > > Jesteś ślepy? Nie wiesz kiedy trzeba włączyć światła? To może przesiądź s
                                > ię do
                                > > autobusu. Jak to się działo, że przez 100 lat kierowcy wiedzieli kiedy wł
                                > ączyć
                                > > swiatła, a teraz nagle przestali wiedzieć?
                                >
                                > Ty nie czytasz dokładnie - ja wiem kiedy trzeba włączać ale są tacy którzy nie
                                > wiedzą. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, że 100lat to szmat czasu i zmieniła
                                > ilość samochodów na drogach, prędkości osiągane, infrastruktura itd...

                                Jak nie wiedzą to od tego są inne środki, żeby ich zdyscyplinować.
                                Nie wiesz kiedy zrobić kupę - nakaz srania codziennie o 8:15 - fajną rzeczywistośc.

                                >
                                > > Akurat w dupie do dziurę każdy ma. Jeden mniejszą, drugi większa.
                                > > Zaryzykuję stwierdzenie, że ci co lubią świecenie mają większą i to nie o
                                > d
                                > > urodzenia.
                                >
                                > Trochę nieudolnie unikasz konkretów.
                                > Gdzieś tam wyżej pisałeś na temat zasadności świateł, że to niby wszyscy wiedzą
                                > do czego są światła mijania, drogowe ale jak widać nie wszyscy wiedzą choćby
                                > nawet do czego są światła PRZECIWMGIELNE - bo tych wielu kretynów używa w czasi
                                > e
                                > deszczu a jak sama nazwa wskazuje służą one do jazdy we mgle.
                                >

                                Są kretyni (coraz więcej), którzy używają ich w dzień, żęby się dowartościowac.
                                Ja bym takich eksterminował, gdyby to tylko było legalne.