tomek854
19.10.07, 11:10
Dostałem spama od jakiejś potencjalnej posłanki z PO, Aldony Młyńczak.
Całkiem regularny spam, wiecie, głosuj na mnie, tego tamtego, oficjalne
ulotki, linki... Tylko nie napisane było w jakim okręgu startuje, ale ja nie o
tym.
Zwykle nie odpowiadam na spamy, ale się wkurzyłem, i napisałem do niej, że
dzięki temu działaniu akurat może mieć pewność, że na nią NIE zagłosuję ;-)
Odpisała, że ona przeprasza, ale ktoś z jej skrzynki pod jej nieobecnośći, ona
nieświadoma, blablabla...
Wiecie co? Jakoś mi się nie chce wierzyć. A nawet jeżeli, to jeśli ona
zatrudnia takich moćków, co jej siarę robią za jej plecami, to też chyba nie
jest argument żeby na nią głosować :-)