Dodaj do ulubionych

Policjant, który zastrzelił motocyklistę niewinny.

30.10.07, 00:20
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4624478.html
I bardzo dobrze.

Mam przez to na myśli to, że wcale nie jest dobrze, ze motocyklista został
zastrzelony ani nic, tylko że policjant został uniewinniony.

A w ogóle powinno się dopuścić kolczatki do zatrzymywania motocyklistów. Wtedy
jak taki sobie wjedzie na kolczatkę i zrobi sobie kuku, to sam sobie będzie
winien. I nie będą się policjanci bali, żeby przypadkiem bandziorom krzywdy
nie zrobić.
Obserwuj wątek
    • civic_06 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 30.10.07, 01:36
      tomek854 napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4624478.html
      > I bardzo dobrze.
      >
      > Mam przez to na myśli to, że wcale nie jest dobrze, ze motocyklista został
      > zastrzelony ani nic, tylko że policjant został uniewinniony.
      >
      > A w ogóle powinno się dopuścić kolczatki do zatrzymywania motocyklistów. Wtedy
      > jak taki sobie wjedzie na kolczatkę i zrobi sobie kuku, to sam sobie będzie
      > winien. I nie będą się policjanci bali, żeby przypadkiem bandziorom krzywdy
      > nie zrobić.

      Jasne kolczatki i strzelac bez ostrzezenia najlepiej.
      Chlopak znalazl sie w nieodpowiednim miejscu o zlym czasie. Nie mial prawa
      jazdy, wiec salwowal sie uczieczka. Policjant, ktory strzelal po raz ostatni z
      broni automatycznej osiem lat wczesniej nie zawachal sie jednak na uzycie broni.
      Skoro motocykl, to napewno bandyci. Nie strzelal, aby zabic... Szczerze watpie.
          • simr1979 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 30.10.07, 10:22
            Opowiem krótką historyjkę - ku przestrodze.
            Wjeżdżałem kiedyś do Nakła od strony Bydgoszczy - nie było wtedy jeszcze
            obwodnicy. Kto zna trasę, ten może pamięta dość zdradliwy, fatalnie
            wyprofilowany zakręt w prawo, z górki, przed samym wjazdem do miasta -znajduje
            się on już na obszarze zabudowanym. Jakoś się wtedy zagapiłem i wszedłem weń
            trochę za szybko - było mokro, jechałem wtedy samochodem terenowym na samym
            tyle, więc mimo zacieśniania skrętu i tak przekroczyłem lewymi kołami wymalowaną
            tam podwójną ciągłą, po czym na wyjściu już szybciutko wróciłem na swoją połówkę
            jezdni.
            Za zakrętem ukazał się moim oczom ustawiony 50 m dalej patrol z suszarką.
            Zobaczyłem jak suszący policjant gwałtownym ruchem rzuca radar na maskę poloneza
            i szarpie się z kaburą pistoletu....
            Ponieważ było to zaledwie 50 metrów, zdążyłem na szczęście zatrzymać się na
            poboczu zanim panu sierżantowi udało się wydobyć stary P64...;)

            Przyznaję, ze manewr na zakręcie mógł wyglądać z zewnątrz nieco spektakularnie,
            ale bez przesady...
            Oczywiście prędkości mi nie zmierzył, uparł się natomiast na mandat za
            przekroczenie podwójnej ciągłej - może dlatego, iż już na początku rozmowy
            zasugerowałem, ze powinien może jednak udać się na zaległy urlop...
            Strasznie sfrustrowana i przemęczona jest nasza policja, naprawdę trzeba
            uważać....;)
        • emes-nju Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 30.10.07, 10:41
          Odpowiadasz na:
          sum_tzw_olimpijczyk napisał:

          > Pierwsza i podstawowa zasada - przez policją się NIE ucieka.

          Zdecydowanie!

          Choc moja znajoma miala kiedys sliczna przygode, ktorej konca bylem swiadkiem. Znajoma wracala z Warszawy do Nieporetu, do osrodka, w ktorym prowadzilismy kurs zeglarski. Ciemno, zero ruchu. Z glownej drogi skrecila w brame osrodka i polnymi drozynkami dojechala do naszej kwatery. Akurat, w towarzystwie browarku roblismy grilla. Znajoma przywitala sie, a potem zainteresowala sie co to za niebieskie swiatla roswietlaja mrok. Chwile potem lezala na masce swojego potwornie sfatygowanego Golfa :-)

          Sytuacji nie poprawialo to, ze swiadkowie zajscia byli w stanie wskazujacym... :-D

          Okazalo sie, ze policjanci probowali zatrzymac ja do kontroli, zanim skrecila. Ona i owszem widziala jakies swiatelka stojacego auta, ale dobre 100 m przed nimi skrecala. Skrecila wiec.

          Dobrze, ze policjanci nie wyciagneli broni, bo jej zachowanie, z ich punktu widzenia moglo wygladac jak ucieczka - oni machaja, a ona w krzaki :-)
          • 1realista Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 14:46
            Czasami sytuacja wyglądanie jednoznacznie to fakt. Z tym że w policji nie powinno zatrudniać sie półgłówków tylko ludzi myślących. Mnie kiedyś jadącego na rowerze też gonili i to jeszcze na kogutach :-))) bo cos im sie początkowo wydawało. Wtedy jeszcze była chyba milicja bo to jakos było na przełomie prlu i rp. Z tym że jak stanał obok mnie radiowóz z piskiem opon to dali sobie spokój bo sie zorientowali że to nie ucieczka tylko o coś innego chodziło.
    • polokokt Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 30.10.07, 10:57
      a ja mam mieszane uczucia. Z jednej strony faktycznie racja, przed policja się
      nie ucieka.
      Ale z drugiej strony.. dlaczego aż dziesięć strzałów? nie wystarczył jeden albo
      dwa? I dlaczego w kierowcę a nie w motocykl? No i faktycznie trochę to dziwne że
      nie używamy kolczatki bo się chłopak poobija albo co gorsza zginie a pistolet
      maszynowy użyć można....
      Prawda pewnie jak w większości przypadków, leży gdzieś po środku.
      Pozdrawiam
    • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 15:12
      Tomek, nie załamuj mnie... Dobra, łepek głupio zrobił, niepotrzebnie uciekał,
      ale do jasnej cholery, żeby od razu strzelać? Serią? W plecy? Co to k... jest,
      pieprzone USA, gdzie za byle co masz ręce na masce i broń przy twarzy? Do tego
      chcemy doprowadzić to państwo? To może ja sobie od razu kamizelkę kuloodporną
      kupię, bo cholera wie jak pan policjant zinterpretuje moją jazdę i zacznie strzelać?
      • lexus400 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 15:42
        Doszło do tego, że bać się trzeba nie tylko bandytów tak licznych na drogach i
        wszędzie ale jeszcze do tego dochodzą stróże prawa, ponieważ jak pisze winnix
        może lepiej faktycznie w kamizelce jeździć bo nigdy nie wiadomo co się komu nie
        spodoba i jak ktoś zinterpretuje co mu wolno a co nie. Najciekawszym jest fakt
        jak ktoś już słusznie zauważył, że nie można użyć kolczatki ale serią z
        automatu można wygarnąć, poza tym ciekaw jestem czy zachowana była procedura
        strzałów ostrzegawczych (bo chyba takie są) czy po prostu gliniarz odbezpieczył
        i wygarnął 10 pocisków na zasadzie "to chyba bandyta". Smutne to, że zginął
        młody niewinny i trochę lekkomyślny człowiek ale smutne jest również to, że
        policjant nie jest bez winy a wręcz przypisałbym mu 90% tej tragedii.
        • qwertys22 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 16:49
          lexus400 napisał:

          > Doszło do tego, że bać się trzeba nie tylko bandytów tak licznych na drogach i
          > wszędzie ale jeszcze do tego dochodzą stróże prawa, ponieważ jak pisze winnix
          > może lepiej faktycznie w kamizelce jeździć bo nigdy nie wiadomo co się komu nie
          > spodoba i jak ktoś zinterpretuje co mu wolno a co nie.

          Nie, nie trzeba- wystarczy "tylko" nie próbować rozjeżdżać policjantów usiłujących zatrzymać Cię do kontroli...

          >Najciekawszym jest fakt
          > jak ktoś już słusznie zauważył, że nie można użyć kolczatki ale serią z
          > automatu można wygarnąć,

          Fakt, jest to dość absurdalny przepis jakich, niestety, w naszym prawie wiele.

          >poza tym ciekaw jestem czy zachowana była procedura
          > strzałów ostrzegawczych (bo chyba takie są) czy po prostu gliniarz odbezpieczył
          > i wygarnął 10 pocisków na zasadzie "to chyba bandyta".

          Sąd uznał, że policjant dopełnił wszystkich procedur związanych z użyciem broni palnej.

          >Smutne to, że zginął
          > młody niewinny i trochę lekkomyślny człowiek ale smutne jest również to, że
          > policjant nie jest bez winy a wręcz przypisałbym mu 90% tej tragedii.

          I znów- sąd miał inne zdanie w tej sprawie.

          Dla mnie najlepszym i jednocześnie najrozsądniejszym podsumowaniem są słowa ojca tego chłopaka: "To wyrok sądu i choć z bólem serca, muszę go przyjąć - mówi ojciec motocyklisty. - Chcielibyśmy dokładnie przeczytać tekst uzasadnienia wyroku i dalej będziemy szukać sprawiedliwości."
          • lexus400 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 17:01
            qwertys22 napisał:


            > Sąd uznał, że policjant dopełnił wszystkich procedur związanych z użyciem broni
            > palnej.

            .....na podstawie zeznań policjanta i kolegów. Temat zasadności wyroków w sądach
            to temat na odrębną dyskusję a niestety z tym bywa różnie, jak różnie bywa z
            opiniami tzw."biegłych". Nie dalej jak wczoraj w jakimś wieczornym programie
            pokazano 21-letnią dziewczynę po porażeniu mózgowym, sparaliżowaną, którą
            jeszcze potrącił pijany motocyklista - biegli orzekli, że jest ona zdolna do
            pracy i odebrali jej "olbrzymią" kwotę ponad 200PLN!!!! Wiem, że jedno z drugim
            nie ma nic wspólnego ale to też orzekli "biegli" - znawcy medycyny, decydujący o
            losie dziewczyny pokrzywdzonej okropnie przez los a jednak pozostawili ją bez
            środków na rehabilitację.
            • qwertys22 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 18:30
              Lexusie, a na podstawie czego sąd miał wydać wyrok, jak nie zeznań i opinii biegłych? Tak działa nasz system prawny i pisząc te słowa bynajmniej nie twierdzę, że jest on doskonały! Ale właśnie dlatego napisałem, że moim zdaniem najlepszym i najrozsądniejszym (przynajmniej na tym etapie) komentarzem są słowa ojca tego motocyklisty- przyjmuje wyrok sądu ale jednocześnie ma prawo do zwrócenia się do wyższej instancji m.in. dlatego, że może uznać iż w/w opinie i zeznania nie oddają stanu faktycznego i się z nimi nie zgadza. I tyle.
              • dr.verte Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 18:52
                qwertys22 napisał:

                > przyjmuje wyrok sądu ale jednocześnie ma prawo do zwrócenia się do
                > wyższej instancji m.in.dlatego, że może uznać iż w/w opinie i
                > zeznania nie oddają stanu faktycznego i się z nimi nie zgadza.


                Jeżeli chodzi o to, czy policjant, który strzelał może jeszcze
                odpowiadać przed sądem - musiałyby się pojawić nowe okoliczności w
                sprawie, w co wątpię. Jest jeszcze jedna możliwość - kasacja
                wniesiona przez ministra sprawiedliwości lub rzecznika praw
                obywatelskich.


                To wyżej nie moje, tylko Widackiego.Więc nie za wiele możliwości
                ojciec ma.
                • qwertys22 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 20:23
                  Możliwe, że ja czegoś nie rozumiem z zasady dwuinstancyjności ale:
                  - wyrok zapadł przed sądem pierwszej instancji (rejonowym), czyli możliwa jest apelacja
                  - wyrok był nieprawomocny
                  - żeby ocenić szanse na skuteczną apelację potrzebne jest uzasadnienie wyroku, którego wtedy jeszcze nie było
                  - istotą apelacji jest zakwestionowanie tez sądu pierwszej instancji, które to tezy przedstawione są w uzasadnieniu do wyroku

                  Jak w takim razie, nie znając uzasadnienia można stwierdzić, że dalsze kroki w postępowaniu są niemożliwe (albo mało prawdopodobne)?
                  Poza tym jest jeszcze powództwo cywilne.
              • lexus400 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 20:09
                qwertys22 napisał:

                > Lexusie, a na podstawie czego sąd miał wydać wyrok, jak nie zeznań i opinii bie
                > głych?

                ......i właśnie to budzi moje wątpliwości. Uczciwie przyznaje, że jeżeli ode
                mnie zależałoby wydanie wyroku to nie podjąłbym się tego. Ja miałem tez
                przeprawę z opiniami biegłych i na własnej skórze odczułem ich brak kompetencji
                - bo niby jak biegły może wydać opinię nie będąc nawet na miejscu zdarzenia i
                nie konsultując swojej opinii ze stronami zainteresowanymi. Nie upieram się
                przy swojej opinii a jedynie sygnalizuję moje wątpliwości a te są jednak w
                pewnym stopniu uzasadnione.
          • crannmer Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 23:16
            tomek854 napisał:

            > W przypadku ataku na policjanta (a próbę rozjechania motocyklem
            > można za takowy uznać) procedura nie ma miejsca.

            Gdyby chcial sie bronic bronia przed najechaniem, to owszem. Ale AFIK rzekomy
            atak juz minal, a koles byl tylem do policjanta i uciekal. Tu procedura strzalow
            ostrzegawcuach ma IMHO zastosowanie.

            MfG
            C.
            While a stretto diminution is an obvious solution
            • tomek854 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 14:37
              > Gdyby chcial sie bronic bronia przed najechaniem, to owszem. Ale AFIK rzekomy
              > atak juz minal, a koles byl tylem do policjanta i uciekal. Tu procedura strzalo
              > w
              > ostrzegawcuach ma IMHO zastosowanie.

              Ja wiem? Ale jak dla mnie czymś takim pokazał już, ze jest nieobliczalny. Myślę
              więc, że jest to uzasadnione, bo może natknąwszy się na następną blokadę udałoby
              mu się już przejechać policjanta...
      • qwertys22 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 16:47
        Winnix, wbrew temu co piszesz policjant nie użył broni dlatego, że ten chlopak uciekał i nie zatrzymał się do kontroli. Wytłumaczenie dlaczego padły strzały znajdziesz nawet w omawianym artykule: "Policjanci tłumaczyli później, że chłopak nie zatrzymał się na wezwanie, wyminął radiowóz, a potem próbował przejechać funkcjonariusza." Niestety dla tego chlopka w momencie, w którym podjął on próbę rozjechania funkcjonariusza stał się przestępcą, nie był juz zwykłym piratem drogowym, który unika kontroli ale właśnie przestępcą. Przestępcą, wobec którego polskie prawo (w tym wypadku ustawa o policji) dopuszcza możliwość użycia broni palnej- co do zasadności tego użycia w tej konkretnej sprawie wypowiedział się już zresztą sąd.
        • dr.verte Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 16:56
          qwertys22 napisał:

          > Niestety dla tego chlopka w momencie, w którym podjął on próbę
          > rozjechania funkcjonariusza stał się przestępcą


          Taa, tylko to "rozjechiwanie funkcjonariuszy" zawsze sie pojawia w
          tego typu sprawach.Serio myślisz, że chcial go przejechać na pół....
          i to motorem czy wziąśc na maskę.Wyminąć pewnie chciał a później
          takie rzeczy sie dopisuje.Gładko łykasz teksty.Widzę,że jestem
          jedyny który uważa te sprawę za skandal.
          • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 17:45
            > Widzę,że jestem
            > jedyny który uważa te sprawę za skandal.

            Nie jedyny. Sama jeżdżę od niedawna na motocyklu i wiem, że jak w każdej grupie,
            wśród nas też są idioci. Ale niestety oni są najbardziej widoczni i o nich się
            najczęściej czyta i tak to później wygląda, że motocyklista staje się wrogiem
            publicznych numer jeden, bo na pewno każdy jeździ na jednym kole 140km/h w
            centrum miasta i ma wymontowany tłumik. Ale nikt się nie zastanowi w przypadku
            takiej sprawy jak ta, że nie ma czegoś takie, jak chęć przejechania kogokolwiek
            na motocyklu. Pewnie tak jak piszesz, gliniarz stanął na drodze próbując go
            zatrzymać, łepek próbował go wyminąć, no i teraz jest, że go rozjechać chciał.
            Mógł po nogach strzelać. Strzelał w plecy, z zamiarem dla mnie oczywistym. I
            wiedział, że się wywinie, bo jest społeczne przywolenie na "odstrzeliwanie
            szaleńców".
                • tomek854 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 14:40
                  > Tomek, ja nie mówię o potrąceniu przechodnia przez zapierdalającego idiotę,
                  > tylko o rozmyślną i celową próbę staranowania kogoś.

                  I sugerujesz, że nie znajdzie się idiota, który by to próbował zrobić? Skoro
                  jest wystarczającym idiotą aby jeździć na motorze bez prawa jazdy i próbować się
                  przebić przez blokadę policyjną gdzie policjanci mają pistolety maszynowe?
                  (trudno chyba tego nie zauważyć). Pamiętaj - nie rozmawiamy o rozsądnym
                  motocykliście, bo gdyby to był rozsądny motocyklista, to by do całej sprawy nie
                  doszło!

                  A co do obrotowych drzwi - kiedyś trzasnąłem w drzwiach wejściowych do DOKP we
                  Wrocławiu - chyba się wykoleiły czy coś :-)
        • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 17:37
          Qwertys, jechałeś kiedyś na motocyklu? Szybko? Zapewniam cię, że żaden
          motocyklista nie spróbuje rozjechać policjanta, ani w ogóle kogokolwiek z
          rozmysłem. Wchodzi tutaj w grę instynkt samozachowawczy, to nie jest samochód,
          którym możesz kogoś staranować i zwiać. Jak rąbniesz w kogoś motocyklem, to sam
          sobie poważną krzywdę możesz zrobić.

          Tak naprawdę, największy problem polega na tym, że zeznania policjanta są więcej
          warte niż zeznania zwykłego człowieka. I to, że gliniarz nie zezna przeciwko
          gliniarzowi, będą się kryć nawzajem. Pamiętasz jak w Poznaniu zabili jednego
          chłopaka i okaleczyli drugiego, bo im się domy pomyliły, które mieli obserwować?
          I pojechali za dzieciakami, myśląc, że to przestępcy? Wtedy też wszystkie
          procedury zostały dopełnione, a ile trwało, zanim komendant "przepraszam"
          wydusił, to lepiej nie wspominać. I jakoś ciężko im było zrozumieć, że jak
          wyskoczyła banda uzbrojonych osiłków po "cywilu", to chłopaki jakoś nie bardzo
          chcieli z samochodu wysiadać.
          Policja w tym kraju ma wiele praw, tylko z tymi obowiązkami jakoś u nich kiepsko.

          A z motocyklistami to jest osobny temat, motocykliści zawsze przecież są
          szaleńcami i bandytami, prawda?
          • sum_tzw_olimpijczyk Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 18:11
            Jak dla mnie sprawa jest prosta, nie wiem czemu bronicie motocyklisty. Policja
            próbuje Cię zatrzymać do kontroli? Licz się z tym, że jeśli zaczniesz uciekać to
            narażasz się na poważne konsekwencje. Co by było, gdyby ścigający go policjanci
            spowodowali wypadek, sami zginęli i zabili przy okazji przechodnia? Nadal byście
            bronili uciekającego motocyklisty?
            • lexus400 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 18:29
              sum_tzw_olimpijczyk napisał:

              > Jak dla mnie sprawa jest prosta, nie wiem czemu bronicie motocyklisty.

              sumie - z całym szacunkiem ale znamy relację tylko i wyłącznie policjanta i jego
              kolegów a ta bynajmniej dla mnie nie jest w 100% wiarygodna, więc daleki byłbym
              od ferowania wyroków i obarczania całą - zaznaczam CAŁĄ winą. Przyznam się, że
              kilka razy można powiedzieć uciekłem policjantowi "suszącemu" i jakoś do mnie
              nikt nie strzelał.
              • sum_tzw_olimpijczyk Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 18:47
                Nie chodzi mi o szczegóły, czy próbował przejechać czy nie. Fakty są takie, że
                policja chciała zatrzymać motocyklistę, a ten zignorował wezwanie do
                zatrzymania. Koniec. Jak ktoś ewidentnie ucieka przed policją to chyba ma coś na
                sumieniu? Czemu do mnie nikt nigdy nie strzelał?
                A z drugiej strony - jak teraz musi czuć się policjant? Myślicie że to są takie
                fajne kowboje, co to sobie lubią postrzelać do przechodniów?
          • qwertys22 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 18:36
            winnix napisała:

            > Qwertys, jechałeś kiedyś na motocyklu? Szybko? Zapewniam cię, że żaden
            > motocyklista nie spróbuje rozjechać policjanta, ani w ogóle kogokolwiek z
            > rozmysłem. Wchodzi tutaj w grę instynkt samozachowawczy, to nie jest samochód,
            > którym możesz kogoś staranować i zwiać. Jak rąbniesz w kogoś motocyklem, to sam
            > sobie poważną krzywdę możesz zrobić.

            Przyznaję- nie jechałem więc na ten temat wypowiadać się nie mogę. Jeżeli jest faktycznie tak jak piszesz to nie pozostaje mi nic innego jak przyjąć Twoją argumentację. Co nie zmienia faktu, że patrząc na określone w ustawie dopuszczalne przypadki użycia broni nadal twierdzę, że w tym wypadku policjanci mieli prawo jej użyć.


            > Tak naprawdę, największy problem polega na tym, że zeznania policjanta są więce
            > j
            > warte niż zeznania zwykłego człowieka. I to, że gliniarz nie zezna przeciwko
            > gliniarzowi, będą się kryć nawzajem. Pamiętasz jak w Poznaniu zabili jednego
            > chłopaka i okaleczyli drugiego, bo im się domy pomyliły, które mieli obserwować
            > ?
            > I pojechali za dzieciakami, myśląc, że to przestępcy? Wtedy też wszystkie
            > procedury zostały dopełnione, a ile trwało, zanim komendant "przepraszam"
            > wydusił, to lepiej nie wspominać. I jakoś ciężko im było zrozumieć, że jak
            > wyskoczyła banda uzbrojonych osiłków po "cywilu", to chłopaki jakoś nie bardzo
            > chcieli z samochodu wysiadać.
            > Policja w tym kraju ma wiele praw, tylko z tymi obowiązkami jakoś u nich kiepsk
            > o.

            Sprawę z Poznania oczywiście pamiętam. Tylko o czym ona ma niby świadczyć? Błędy zdarzają się w każdym zawodzie, w tym wypadku błędy miały niestety opłakane skutki. Tylko czy na podstawie tego typu przypadków powinniśmy generalizować o całej grupie zawodowej? Moim zdaniem nie. Co do przeprosin, czy mówiąc szerzej całej sprawy z odszkodowaniem dla tego postrzelonego chłopaka- tu się całkowicie zgadzam, zachowanie policji było co najmniej niestosowne, mam na myśli to „targowanie się” o wysokość odszkodowania (w szczególności to wręcz głupie tłumaczenie się policji, że nie mają pieniędzy na odszkodowanie bo cały resort jest w złej kondycji finansowej).

            > A z motocyklistami to jest osobny temat, motocykliści zawsze przecież są
            > szaleńcami i bandytami, prawda?

            Wskaż mi proszę, gdzie ja coś takiego napisałem. Jeśli z moich wypowiedzi wyciągnęłaś podobny wniosek to zapewniam Cię, że jest to wniosek błędny.

            W innym poście Winnix napisała :

            "Pewnie tak jak piszesz, gliniarz stanął na drodze próbując go
            zatrzymać, łepek próbował go wyminąć, no i teraz jest, że go rozjechać chciał. Mógł po nogach strzelać."

            Winnix, strzelałaś kiedyś? Ja tak, co prawda tylko z krótkiej i nie dynamicznie a jedynie tarczowo. Tym razem ja mogę Cię zapewnić, że to co postulujesz jest niewykonalne i powie Ci to każdy, kto miał kontakt z bronią palną. Celowe trafienie w nogę jadącego motocyklisty jest praktycznie niemożliwe, nawet dla najlepszego strzelca.

            pzdr.
            • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 10:50
              > Sprawę z Poznania oczywiście pamiętam. Tylko o czym ona ma niby świadczyć?

              Chodziło mi o stwierdzenie faktu, że policjanci zawsze się będą kryć nawzajem i
              bronić jeden drugiego, więc wyrok oparty na zeznaniach innych policjantów jest
              dla mnie do d...

              > Wskaż mi proszę, gdzie ja coś takiego napisałem. Jeśli z moich wypowiedzi wycią
              > gnęłaś podobny wniosek to zapewniam Cię, że jest to wniosek błędny.

              Nie, nie, nie mówię, że Ty tak myślisz. Mówię o ogólnym odczuciu społecznym,
              pamiętam co się działo na forum ogólnym zaraz po tamtym wypadku. Aż strach
              wsiadać na motocykl, jak się czyta jakie ludzie zapędy mają.

              > Winnix, strzelałaś kiedyś?

              Nie i tak myślałam, że moja teoria o strzeleniu w nogi zostanie szybko obalona...
            • margotje Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 11:22
              qwertys22 napisał:

              Tym razem ja mogę Cię zapewnić, że to co postulujesz jest
              > niewykonalne i powie Ci to każdy, kto miał kontakt z bronią palną. Celowe trafi
              > enie w nogę jadącego motocyklisty jest praktycznie niemożliwe, nawet dla najlep
              > szego strzelca.

              Podpisuje sie pod powyzszym rekami i nogami. Jestem (bylam, kurde) znakomitym
              strzelcem i wiem, ze to co napisal moj Przedmowca jest prawdziwe.
          • tomek854 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 22:05
            Winnix: w jednym poście uogólniasz jeżeli chodzi o motocyklistów i nie pozwalasz
            uogólniać, jeżeli chodzi o motocyklistów? Nikt nie powiedział, że wszyscy
            motocykliści są bandytami i debilami. Ale powiem Ci jeszcze więcej: w UK w ogóle
            nie widziałem motocyklistów debilów - z wyjątkiem tego, który był przekonany, że
            w Szkocji się jeździ prawą stroną drogi i 26 tonowy DAF CF jadący z nim na
            czołówkę zachęcił go jedynie do wykonywania gestów "zjeżdżaj mi z drogi" do
            kierowcy, czyli do mnie. Czy to może dlatego, że tutaj policja ma prawo strzelać
            jeśli uciekasz?

            Inna sprawa, ze tutaj normalny policjant broni nie ma - mają tylko jakieś
            specjalne brygady, i oni są o wiele lepiej szkolone. Może i u nas by tak się
            przydało zrobić, bo po co dzielnicowemu z bździdówka dolnego pistolet, jeżeli
            jedyne co on robi to włamania na altanki na działkę i pijany Miecio spod GSu?
            • qwertys22 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 22:38
              tomek854 napisał:

              > Inna sprawa, ze tutaj normalny policjant broni nie ma - mają tylko jakieś
              > specjalne brygady, i oni są o wiele lepiej szkolone. Może i u nas by tak się
              > przydało zrobić, bo po co dzielnicowemu z bździdówka dolnego pistolet, jeżeli
              > jedyne co on robi to włamania na altanki na działkę i pijany Miecio spod GSu?

              Tylko, że tam u Ciebie taka brygada w razie potrzeby na miejscu zdarzenia pojawi się raczej szybko- w Polsce niewykonalne z wielu powodów.
              A taki Miecio spod GS-u po obaleniu któregoś z kolei "Uśmiechu sołtysa" miewa nader często tendencję do chwytania za siekierę, względnie za widły i bynajmniej nie robi tego z zamiarem wykonywania prac polowych. A podchodzenie do takiego Miecia tylko z tonfą i gazem do dobrych pomysłów nie należy, szczególnie że w małych komisariatach dostępność środków, którymi Miecia można obezwładnić bez większych obrażeń (broń gładkolufowa+amunicja niepenetrująca) jest znikoma. W takich przypadkach lepiej będzie dla policjantów jeśli będą mieli przy sobie broń ostrą- na wszelki wypadek...
            • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 11:12
              > Winnix: w jednym poście uogólniasz jeżeli chodzi o motocyklistów i nie pozwalas
              > z
              > uogólniać, jeżeli chodzi o motocyklistów?

              Zbyt ogólnie się wyraziłam - chodizło mi o takie odczucie społeczne poparte
              lekturą różnych forów.

              >Ale powiem Ci jeszcze więcej: w UK w ogól
              > e
              > nie widziałem motocyklistów debilów

              Ja też nie, ani w Niemczech, ani we Francji, ani w Hiszpanii. Chwilowo nie wiem
              na czym to polega, na mniejszej ilości fałd na mózgu, czy jak? W szkole ich
              uświadamiają? Może dostępność torów, na których można poszaleć? Nie wiem.
              • tomek854 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 14:47
                > Zbyt ogólnie się wyraziłam - chodizło mi o takie odczucie społeczne poparte
                > lekturą różnych forów.

                A ja sie przejęzyczyłem - powinno być ugogólniasz policjantów i nie pozwalasz
                uogólniać motocyklistów ;-)

                > Ja też nie, ani w Niemczech, ani we Francji, ani w Hiszpanii. Chwilowo nie wiem
                > na czym to polega, na mniejszej ilości fałd na mózgu, czy jak? W szkole ich
                > uświadamiają? Może dostępność torów, na których można poszaleć? Nie wiem.

                Polega to na przykład na tym, ze w UK fotoradary robią zdjęcia od tyłu, i to
                jest Twój psi obowiązek udowodnić, że nie ty jechałeś Twoim pojazdem w danym
                dniu. W Polsce robią od przodu i jeszcze ma być twarz widoczna - w rezultacie
                motocykliści są bezkarni.
      • lexus400 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 21:30
        emzecik napisał:

        > oczywiste jest, ze chłopaka szkoda, lecz on sam sobie winien...
        > zacznijmy od tego dlaczego w ogóle jeździł motocyklem bez uprawnień?
        > a resztę już znamy.

        Nie żebym bronił chłopaka ale czy Ty nie zrobiłeś nigdy nic głupiego?? bo ja
        tak, narobiłem sporo rzeczy, których teraz bym sie wstydził lub za które
        zostałem ukarany z wyskoczeniem z tramwaju na plecy milicjantowi na środku
        skrzyżowania a przecież od zawsze pisało, że "wyskakiwanie w czasie jazdy
        zabronione"
          • lexus400 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 12:50
            emzecik napisał:

            > ależ owszem, zrobiłem rzecz niejedną. ba, robię i teraz czasem.
            > ale... mam świadomość tego, że przeginam, znam konsekwencje.

            ......wydaje mi sie, ze w tym konkretnym przypadku jakby chłopak wiedział, że
            poleci za nim 10szt. ostrej amunicji to pewnie by się zatrzymał, ale nie wziął
            pod uwagę innych możliwości a jedynie w obawie przed kłopotami za jazdę bez
            uprawnień wybrał to co w danej chwili wydało mu się lepszym złem. Nie wszyscy
            jak widać zachowują się rozsądnie w sytuacjach w których wszystko zależy od
            nagle podjętej decyzji. Nie zrozum mnie źle, ja nie usiłuję obarczyć całą winą
            gliniarza a jedynie sugeruję, że nie wszystko jest dla mnie takie klarowne,
            oczywiste i zgodne z prawem jak np. dla Tomka .
        • typson Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 03.11.07, 22:33
          > zostałem ukarany z wyskoczeniem z tramwaju na plecy milicjantowi na środku
          > skrzyżowania a przecież od zawsze pisało, że "wyskakiwanie w czasie jazdy
          > zabronione"

          koniecznie opowiedz o tym oraz o tym:
          > kilka razy można powiedzieć uciekłem policjantowi "suszącemu"

          pięknie napisane :)
          • bassooner Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 12:55
            sum_tzw_olimpijczyk 03.11.07,
            Co by było, gdyby ścigający go policjanci
            spowodowali wypadek, sami zginęli i zabili przy okazji przechodnia?
            ____________________________________________________________________
            ...i jeszcze wjechali w przejeżdżającą nieopodal cysternę z propanem-butanem,
            której potężna eksplozja oraz ogromny rozdzierający powietrze huk dotarł by na
            dwunaste piętro stojącego nieopodal wielkopłytowca, w którym siedząc spokojnie
            na kanapie i popijając herbatę z cytryną starsza kobieta oraz jej 68-letni
            konkubent zaciekawieni hałasem wyszliby na balkon i zostali z niego zmieceni
            przez pędzącą z wielką prędkością oś ciężarówki, która przewoziła
            propan-butan...spadając z balkonu, na wysokości szóstego piętra starsza kobieta
            ujrzałaby jednak kątem oka swojego byłego męża, który z niewiadomych powodów
            czołgał się nago po podłodze, odziany jedynie w różowe podwiązki...nie wiedziała
            zapewne, że przestraszony wybuchem doznał ataku serca...nie miało to jednak
            żadnego znaczenia ponieważ jej lot, a właściwie wolne spadanie dobiegło końca na
            zdziwionej głowie Józefa P. który z papierosem w ustach właśnie wynosił
            śmieci...kubeł, który dzierżył w dłoni stoczył się z chodnika na jezdnię wprost
            pod koła przejeżdżającego motocyklisty bez prawa jazdy kat.A, ten jednak
            wprawnie wymanewrował jednoślad z kursu kolizyjnego z kubłem na śmieci Józefa P.
            i odjechał na południowy-wschód robiąc rękami i nagami "wesołego pamperka" na do
            widzenia...
              • sum_tzw_olimpijczyk Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 13:27
                To teraz dla tych nierozumnych - co by było, gdyby motocyklista uciekł i okazał
                się potem poszukiwanym przestępcą? Znowu winna policja. A problem jest właśnie w
                braku szacunku dla policji - dzisiejsza młodzież umie pisać tylko CHWDP
                (częściej HDWP) na ścianach, totalnie olewając policję. Dzieciak pewnie myślał
                że policjant to taka fajna powiatowa ciapa, co można mu uciec jak chce
                zatrzymać. No to się zdziwił
                • bassooner Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 13:45
                  sum_tzw_olimpijczyk napisała:

                  > To teraz dla tych nierozumnych - co by było, gdyby...
                  ____________________________________________________________________
                  ...no właśnie...przy takim stawianiu sprawy można też założyć, że mógłby uciec,
                  a za rok, czy dwa uratować życie dwunastu przedszkolakom z płonącego autobusu...
                  Nie winię policjanta, który strzelał, robił to co uważał za słuszne w danej
                  chwili, tak samo uważał motocyklista, a wypadkowa tych dwóch czynów okazała się
                  tragiczna...
                  • tomek854 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 14:50
                    > Nie winię policjanta, który strzelał, robił to co uważał za słuszne w danej
                    > chwili, tak samo uważał motocyklista, a wypadkowa tych dwóch czynów okazała się
                    > tragiczna...

                    No właśnie. I ja tak uważam. Bo Wam coś umknęło: Ja nigdzie nie twierdzę, że
                    DOBRZE ŻE ZASTRZELONO MOTOCYKLISTĘ. Ja twierdzę, że DOBRZE, ŻE UNIEWINNIONO
                    POLICJANTA.
                      • wiktor_l Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 16:16
                        hm, temat ciezki. Stala sie tragedia i zle, ale pokazuje tez specyfike naszego
                        podejscia do przepisow - zaraz wszystko mozna zakwestionowac, udowodnic,
                        zrelatywizowac:(

                        zero-jedynkowo - trzeba sie zatrzymywac i tyle. Staram sie zrozumiec winnix, ale
                        idzie lekko po bandzie odbierajac jako motocyklista wszystko bardzo osobiscie.
                        Nie ma wylaczonych spod KD, nawet jesli są mistrzami swiata jednosladow. Na
                        drodze szczegolnie przepisy muszą byc bezwzglednie respektowane.

                        Oczywiscie szkoda chlopaka, za duza kara za bląd, ale nic zlego nt policjanta
                        nie napiszę.
                            • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 17:30
                              Już pisałam, że w to jechanie na policjanta nie wierzę. Obstawiam, że policjant
                              po oglądnięciu paru amerykańskich filmów stanął na drodze, próbując zatrzymać
                              chłopaka.

                              Tak, można tak dywagować bez końca, policjant miał sekundę na decyzję, ale czy
                              oni się powinni być przypadkiem do takich sytuacji szkoleni?

                              Przyznaję, mój obiektywizm jest naruszony również przez to, że nie lubię policji.
                              • margotje Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 18:35
                                Twoja sprawa czy policje lubisz czy jej nie cierpisz. Wyobraz sobie sytuacje w
                                kraju, w ktorym NIE MA policji. Jestes sobie w stanie wyobrazic?
                                Policjanci sa jak najbardziej szkoleni na okolicznosc m.in. takich wypadkow.
                                Jednak pamietaj, ze policjant TO TEZ CZLOWIEK - obojetne czy tak samo
                                inteligentny jak ty czy znacznie mniej, to jednak myslacy, czujacy i reagujacy
                                emocjonalnie czlowiek.
                                • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 21:56
                                  > Twoja sprawa czy policje lubisz czy jej nie cierpisz.

                                  Si. Nie postuluję wyeliminowania policji. Postuluję zmiany w systemie, chociażby
                                  wynagrodzeń. Dlaczego policja brytyjska może we mnie wzbudzać pozytywne uczucia?
                                  Bo są mili i uprzejmi i porządnie wykonują swoją pracę. Jak na Piccadily złapali
                                  kolesia z jointem, to byli wobec niego tak uprzejmi, że w ciężkim szoku byłam. W
                                  Polsce by pewnie jeszcze mu pociągnęli z pały po nerach jak to zrobili mojemu
                                  koledze po tym, jak zapytał o nazwisko, stopień i numer odznaki. Polska policja
                                  i na przykład włoska wzbudzają we mnie agresję i nie obchodzi mnie jak bardzo
                                  gówniarskie to jest.
                                  • wiktor_l Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 05.11.07, 01:01
                                    winnix napisała:

                                    >Dlaczego policja brytyjska może we mnie wzbudzać pozytywne uczucia
                                    > ?

                                    Bo nie mieszkasz tam na stale?
                                    > W
                                    > Polsce by pewnie jeszcze mu pociągnęli z pały po nerach jak to zrobili mojemu
                                    > koledze po tym, jak zapytał o nazwisko, stopień i numer odznaki.

                                    A jaki był powód zatrzymania przez policję? Widzisz, przez takie "szczegoly"
                                    kreuje się takie jak Twoje poglady.
                                    > i na przykład włoska wzbudzają we mnie agresję i nie obchodzi mnie jak bardzo
                                    > gówniarskie to jest.

                                    Zmien to dla wlasnego dobra. Nie daj Boze, bedziesz zmuszona korzystac z ich pomocy.
                                    Przyznam, ze dwukrotnie bylem w podbramkowej sytuacji i wyszedlem prawie bez
                                    szwanku dzieki szybkosci i zdecydowanej interwencji policmajstrow. Raz w
                                    Marsylii, a raz w Poznaniu wlasnie.
                                    To nie jest latwy zawod. Chlopak byl tam dla zabawy, niebieski nie.


                                    • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 05.11.07, 10:31
                                      > Bo nie mieszkasz tam na stale?

                                      Tomek mieszka i lubi :)

                                      > Zmien to dla wlasnego dobra. Nie daj Boze, bedziesz zmuszona
                                      korzystac z ich po
                                      > mocy.

                                      Wiesz co, ja już tej ich pomocy nie chcę. Parę razy miałam z nimi do
                                      czynienia i zapewniam Cię, że jakbym ja wykazywała się taką
                                      fachowością w mojej pracy, to bym wyleciała na zbity pysk od razu.
                                      Na pewno są tam jacyś fachowcy, ale nie dane mi było ich spotkać.

                                      > A jaki był powód zatrzymania przez policję?

                                      Kolega przysnął na przystanku wracając z imprezy, więc go zgarnęli i
                                      zawieźli na izbę. Ponieważ nie byli delikatni, kolega poprosił o
                                      dane policjanta i dostał odpowiedź taką jaką dostał. Zresztą
                                      historyjek o miłym podejściu do obywateli mam mnóstwo.

                                      > To nie jest latwy zawod.

                                      Wierzę.
                              • ballbreaker Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 23:29
                                cofajac sie kilka Twoich postow wstecz zakladasz wiec ze gosc nie posiadajacy
                                prawa jazdy kat A, z niewiadomo jakim doswiadczeniem w jezdzie na motocyklu (byc
                                moze nawet zerowym) nie mogl byc tak glupi po obejrzeniu paru amerykanskich
                                filmow gdzie blokady policyjne sie taranuje (abstrahujac od tego czym) zeby
                                probowac robic to samo, a policjant trzymajacy reke na spusci broni i mogacy go
                                z glupiej zachcianki odstrzelic go 100m przed blokada byl na tyle glupi ze
                                stanal mu na drodze probujac "wziac go na klate"? za pewnie nie zdawal sobie
                                biedak sprawy ze w ten sposob zabije nie tylko biednego motocykliste, lecz takze
                                i siebie.

                                ja rozumiem rozbieznosci w pogladach na rozne sytuacje w zyciu, w koncu racja
                                jest jak dupa, ale szczypta obiektywizmu jest potrzebna kazdemu zeby dyskusja
                                miala sens.
                                i bardzo istotnym argumentem jest to o czym ktos wyzej napisal: my sobie od
                                kilku dni tutaj rozprawiamy i winie i "niewinie" (kurde, jak dla mnie
                                intrygujaca konstrukcja slowna, nie sadzilem ze potrafie cos takiego wymyslic
                                ;)), policjant mial na to sekunde, motocyklista moze wiecej. motocyklista podjal
                                decyzje niewlasciwa, jest sam sobie winien reakcji policjanta.
                                • tomek854 Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 04.11.07, 23:43
                                  > cofajac sie kilka Twoich postow wstecz zakladasz wiec ze gosc nie posiadajacy
                                  > prawa jazdy kat A, z niewiadomo jakim doswiadczeniem w jezdzie na motocyklu (by
                                  > c
                                  > moze nawet zerowym) nie mogl byc tak glupi po obejrzeniu paru amerykanskich
                                  > filmow gdzie blokady policyjne sie taranuje (abstrahujac od tego czym) zeby
                                  > probowac robic to samo, a policjant trzymajacy reke na spusci broni i mogacy go
                                  > z glupiej zachcianki odstrzelic go 100m przed blokada byl na tyle glupi ze
                                  > stanal mu na drodze probujac "wziac go na klate"?

                                  Dokładnie - i ja o tym. Winnix jest jednokierunkowa. Abstrahując od poziomu
                                  polskiej policji, muszę jednak przyznać, że w moich osobistych kontaktach więcej
                                  debili poznałem wśród motocyklistów niż wśród policjantów...

                                  koncu racja
                                  > jest jak dupa, ale szczypta obiektywizmu jest potrzebna kazdemu zeby dyskusja
                                  > miala sens.
                                • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 05.11.07, 10:37

                                  > cofajac sie kilka Twoich postow wstecz zakladasz wiec ze gosc nie
                                  posiadajacy
                                  > prawa jazdy kat A, z niewiadomo jakim doswiadczeniem w jezdzie na
                                  motocyklu (by
                                  > c
                                  > moze nawet zerowym) nie mogl byc tak glupi po obejrzeniu paru
                                  amerykanskich
                                  > filmow gdzie blokady policyjne sie taranuje (abstrahujac od tego
                                  czym) zeby
                                  > probowac robic to samo, a policjant trzymajacy reke na spusci
                                  broni i mogacy go
                                  > z glupiej zachcianki odstrzelic go 100m przed blokada byl na tyle
                                  glupi ze
                                  > stanal mu na drodze probujac "wziac go na klate"?

                                  Nie, to była po prostu złośliwość. Wiem, że niewiele jest sposobów
                                  na zatrzymanie motocyklisty, na logikę stanięcie (jest w ogóle takie
                                  słowo?) na drodze z bronią w ręku powinno pomóc, tylko niech potem
                                  nie twierdzą, że łepek próbował kogoś staranować.

                                  Co do reszty Twojego postu, to przeraża mnie to, że coraz więcej
                                  osób się tak radykalizuje w poglądach, że strzelenie 10 razy
                                  człowiekowi w plecy określają jako "Sam sobie winien". Ciekawa
                                  jestem czy tak samo byście mówili, gdyby chodziło o Waszego
                                  młodszego, głupiego brata na przykład.
                                  • wiktor_l Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 05.11.07, 10:44
                                    winnix napisała:

                                    >
                                    > Co do reszty Twojego postu, to przeraża mnie to, że coraz więcej
                                    > osób się tak radykalizuje w poglądach, że strzelenie 10 razy
                                    > człowiekowi w plecy określają jako "Sam sobie winien". Ciekawa
                                    > jestem czy tak samo byście mówili, gdyby chodziło o Waszego
                                    > młodszego, głupiego brata na przykład.

                                    Zastanów się dlaczego.
                                    >
                                  • ballbreaker Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 05.11.07, 11:29
                                    ja bardzo staram sie nie byc radykalnym w pogladach, ale to co widze na ulicach
                                    mnie przeraza. nie jestem rowniez bezkrytyczny wobec policji, bo w kazdym
                                    zawodzie zdarzaja sie ludzie niekompetentni, dlatego szczerze popieram
                                    zwiekszenie uprawnien policji ale z jednoczesnym podniesieniem standardow naboru
                                    ludzi tam pracujacych. jak wiekszosc tutaj z tego co zauwazylem.

                                    > na logikę stanięcie (jest w ogóle takie
                                    > słowo?) na drodze z bronią w ręku powinno pomóc, tylko niech potem
                                    > nie twierdzą, że łepek próbował kogoś staranować.

                                    sorry, ale tutaj fanzolisz tragicznie poprostu. znaczy ze policjant jest sam
                                    sobie winien tego ze motocyklista chcial go rozjechac bo stanal mu na drodze?
                                    mial stanac z boku, patrzec jak przejezdza i jeszcze mu moze pomachac na
                                    pozegnanie i szczesliwej drogi zyczyc? Policjant byl od tego zeby lebka
                                    zatrzymac, lebek widzac blokade i umundurowanych policjantow z bronia w reku MA
                                    OBOWIAZEK SIE ZATRZYMAC a nie probowac ich rozjechac!

                                    i zeby nie bylo ze jestem nieczuly na ludzka tragedie: oczywiscie, szkoda
                                    dzieciaka, pewnie mial przed soba swietlana przyszlosc, ale bynajmniej
                                    kierowanie motocyklem bez prawa jazdy i proba ucieczki mimo blokady policyjnej
                                    na drodze nie stawiaja go w dobrym swietle. zycie ludzkie jest kruche niestety,
                                    a co gorsza nie zawsze mamy na nie wplyw, jednak w tym przypadku to dzieciak
                                    podjal zla decyzje a nie policjant. policjant dopelnil tylko swoich procedur, do
                                    ktorych zobowiazuje go jego praca, fakt ze troche nazbyt gorliwie, bo 10
                                    strzalow to sporo, ale jednak. tylko i wylacznie spelnial swoje obowiazki. jesli
                                    chcesz odsadzac ludzi od czci i wiary za wykonywanie swoich obowiazkow, to
                                    powodzenia, tylko potem nie mow ze boisz sie wyjsc z domu w nocy.
                                    • winnix Re: Policjant, który zastrzelił motocyklistę niew 05.11.07, 11:56

                                      > sorry, ale tutaj fanzolisz tragicznie poprostu. znaczy ze
                                      policjant jest sam
                                      > sobie winien tego ze motocyklista chcial go rozjechac bo stanal mu
                                      na drodze?

                                      Może ja jakoś niewyraźnie piszę, nie wiem, ale powtórzę jeszcze raz.
                                      Policjant nie jest sam sobie winien, nikt go nie próbował rozjeżdżać
                                      wg mnie. Myślę, że sytuacja wyglądała tak: policjant staje na drodze
                                      motocyklisty i wyciąga broń, zakładając, że motocyklista się
                                      zatrzyma. Motocyklista się nie zatrzymuje, omija policjanta, ten się
                                      odwraca i ładuje 10 strzałów w plecy. Gdzie tu masz jakąś próbę
                                      rozjechania, uparliście się na to nieszczęsne rozjeżdżanie jak takie
                                      uparte ssaki:)

                                      > chcesz odsadzac ludzi od czci i wiary za wykonywanie swoich
                                      obowiazkow, to
                                      > powodzenia, tylko potem nie mow ze boisz sie wyjsc z domu w nocy.

                                      Jeśli mam być szczera, to jakoś niespecjalnie na nich liczę. Nie mam
                                      do polskiej policji ani zaufania, ani wiary, że mi w jakikolwiek
                                      sposób pomoga w sytuacji zagrożenia.

                                      dlatego szczerze popieram
                                      > zwiekszenie uprawnien policji ale z jednoczesnym podniesieniem
                                      standardow nabor
                                      > u

                                      I podniesieniem płac. Dopóki będą zarabiać tyle ile zarabiają, to
                                      nie widzę szans na poprawę.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka