edek40
19.11.07, 12:03
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/piesi-na-celowniku-policji,1012936
W piatek prawie trzepnalem takiego, bo w terenie zabudowanym jechalem okolo 50 km/h, choc na znaku stalo 40 km/h. A gosc szedl, jak nalezy: plecami do mnie, byl ubrany na czarno i szedl jak nalezy po jezdni, choc po drugiej stonie jakis baran wybudowal chodnik. Moglem zabic ojca dzieciom. Co z tego, ze poszedlbym do paki? Biedne dziateczki pieszego...