Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych

06.01.08, 20:46
Kara pieniężna nie jest często adekwatna, więc mże zamiast płacic mandaty (bo czym jest nędzne parę stówek dla właściciela bryki za 500tys.zl? O wiele lepiej byłoby ...przetrymać takiego elikwenta. I tak np. za przekroczenie prędkości o 30km/h - 30 minut konroli drgowej. Za "niemanie" kierunkowsazów - 45 minut, za wyprzedzanie na przejściu - godzinka odpoczynku. Po drugim złąpaniu każdy zacząłby przeliczać co się opłaca :)
    • simon921 Re: Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych 06.01.08, 21:47
      Jestem jak najbardziej za. Bo to co dzieje się do tej pory jest dziwne. Jak
      zapłaciłem swój na razie jedyny mandat za prędkość, to zajęło to bodaj 3 minuty
      (a wg. Ciebie powinno 30 - 80 na 50 było;). Natomiast niedawno panowie mnie
      zatrzymali do rutynowej kontroli - trzepali przez 20 min. bo nic nie mogli
      znaleźć. Nie dość, że jechałem przepisowo, to jeszcze w aucie wszystko sprawne.
      Oczywiście stwierdzili, że skoro jadę przepisowo, to mi się nie śpieszy. A
      argument, że jednak mi się śpieszy do nich nie przemawiał. Dosłownie usłyszałem,
      że jakby się serio śpieszyło, toby mnie za prędkość namierzyli:/
      • tomek854 Re: Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych 07.01.08, 18:03
        Natomiast niedawno panowie mnie
        > zatrzymali do rutynowej kontroli - trzepali przez 20 min. bo nic nie mogli
        > znaleźć. Nie dość, że jechałem przepisowo, to jeszcze w aucie wszystko sprawne.
        > Oczywiście stwierdzili, że skoro jadę przepisowo, to mi się nie śpieszy. A
        > argument, że jednak mi się śpieszy do nich nie przemawiał. Dosłownie usłyszałem
        > ,
        > że jakby się serio śpieszyło, toby mnie za prędkość namierzyli:/

        No co za buce...

        I dlatego fajnie mieszkac w Szkocji. Tu policja zatrzymujac do rutynowej
        kontroli zajmuje Ci dwie minuty, przepraszajac i dziekujac za to, ze zechciales
        poswiecic swoj cenny czas dla poprawy ogolnego bezpieczenstwa...
    • pocieszne Re: Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych 06.01.08, 22:13
      rzeczywiscie genialne :-)
      ale gdzie niby ten "sposob" ?
      przywiazac delikwenta do drzewa, czy policjant ma z nim czekac te kilkadziesiat
      minut ?
      • simon921 Re: Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych 06.01.08, 22:20
        Zabrać dokumenty do radiowozu i mogą w tym czasie łapać innych;) Przecież nie
        odjedzie raczej nikt wtedy;)
        • pocieszne Re: Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych 07.01.08, 01:40
          simon921 napisał:

          > Zabrać dokumenty do radiowozu i mogą w tym czasie łapać innych;) Przecież nie
          > odjedzie raczej nikt wtedy;)

          to sobie beda musieli grafik zrobic, komu i kiedy podwiezc dokumenty :-)
          a jak sie spoznia pare minut to musza oddac "mandat" ?
    • edek40 Re: Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych 07.01.08, 08:15
      Niestety jest jeden blad w zalozeniu. Ten blad to to, ze policja lapie glownie za predkosc. Za wykroczenia inne lapie sporadycznie, bo trudniej wyrobic plan mandatow.

      Jednak cos w Twoim pomysle jest. Wystarczy wprowadzic "taryfikator" trafiania do aresztu. Naturalnie za powazne wyczyny typu drastyczne prekroczenie predkosci czy wyczyny grozace katastrofa na duza skale.
    • emes-nju A ja jak zawsze swoje :-) 07.01.08, 11:07
      NAJPIERW urealnic i uporzadkowac oznakowanie, a potem drakonsko karac.

      Teraz, nawet najbardziej praworzadnemu, za latwo wpasc w sidla waaadzy. Ot, chocby na zapomnianym po remoncie ograniczeniu, na ktorym policja wszakze nie zapomina lapac :-/

      Skutki takich lapanek sa dwojakie. Raz: normalna wiekszosc nie widzi w policji drogowej niczego innego, jak poborcow podatku drogowego. Dwa: nienormalni, jezdzacy ile fabryka dala, sa doskonale kryci przez wylapywanych przez radary "piratow" jadacych z rozsadna, ale wyzsza niz na znaku predkoscia. Ile razy widzieliscie taki obrazek, ze do radiowozu stala kolejka jeleni, a w tym czasie mijal to bandyta "zamykajacy szafe"? Bez zadanej ze strony policji reakcji. Oni juz swoje zlapali... Z ich punktu widzenia lepiej i latwiej zlapac 100 jadacych pomiedzy ograniczonymi bialymi tablicami tsema hlopami pode lasem 70 km/h, niz 2 jadacych 150 :-/
      • computerland1 Re: A ja jak zawsze swoje :-) 07.01.08, 12:52
        dokladnie o tym samym pomyslalem. przykladow moze byc mnostwo.
        jechalem ostatnio do bialegostoku. chyba kolo lomzy jest '80', a za
        nia, moze 50 metrow dalej '60', a za '60', tak, zeby nie bylo widac
        radar. przy czym samo ograniczenie jest bez sensu.
        drugi przyklad: na ursynowie bylo kilka wypadkow na pileckiego
        (dawnego findera przed centrum onkologii). zamontowali swiatla. to
        rozwiazalo problem. ale nie - postawili '40', a za nia radar. kur...
        po co ograniczac z 50 do 40, skoro i tak sa swiatla?
        no, ale jak chyba typ pisal, troche jeleni nalapia.
      • simon921 Re: A ja jak zawsze swoje :-) 07.01.08, 13:37
        I jeszcze policja by musiała odzyskać zaufanie u ludzi, bo jak widzę
        patrol stojący 10m przed tablicą końca terenu zabudowanego, gdzie
        ten teren zabudowany faktycznie skończył się 300m wcześniej (żeby
        nie być gołosłowny - patrz Rawicz na DK5), to mnie szlag trafia. I
        zaufania nie mam absolutnie.
        Albo jak mnie ostatnio 20 min. kontrolowali (znaczy panowie sobie
        oglądali dokumenty w radiowozie - do dziś nie wiem o co chodziło, bo
        puścili bez komentarza), a w miedzyczasie przejechalo ileś
        samochodów z halogenami czy źle ustawionymi światłami (ciemno było,
        ale piękna pogoda), ale jakoś takich nie zauważyłem, żeby
        zatrzymywali.
    • mrzagi01 Re: Znalazłem genilny sposób na piratów drogowych 07.01.08, 13:48
      no ale wtedy suszenie będzie mogło się odbywać tylko tam gdzie jest
      wystarczająco duża powierzchnia parkingowa, a nie tam gdzie niebezpiecznie ;)
      • bassooner Las Vegas. 07.01.08, 17:32
        mrzagi01 napisał:
        no ale wtedy suszenie będzie mogło się odbywać tylko tam gdzie jest
        wystarczająco duża powierzchnia parkingowa, a nie tam gdzie niebezpiecznie ;)
        _____________________________________________________________________

        Co do powierzchni parkingowej to obławy odbywały by się przy hipermarketach, gdzie są duże powierzchnie parkingowe. Hipermarkety płaciły by nawet jakiś procent od utargu Policji w dni łapanki, ponieważ gro winowajców "z braku laku" poszła by na zakupy".
        Dla kierowców - winowajców lepszych (czytaj szybszych) bryk z powodu cięższego kalibru przewinień powstać by musiała w tych okolicach baza hotelowa - nie łazili by przecież jak biedota godzinami, czy wręcz dniami między regałami po marketach - oraz zapewnienie jakiś uciech (z racji bardziej zasobnego portfela) kasyna, burdele, piwiarnie(dla zwykłych kiepów z kasą)...a dla kasiastych mózgowców nawet galerie sztuki, muzea, sale koncertowe, restauracje itp. Polepszyła by się infrastruktura oraz koniunktura w tych rejonach oraz nastąpił by wzrost gospodarczy w skali mikro, a i makro.
        Doprowadziło by to do powstania w różnych, dziwnych miejscach w Polsce małych miasteczek zamieszkałych przez kierowców - winowajców na wzór Las Vegas.
        Miasteczka powstały by z reguły tam, gdzie "suszenie" było by najbardziej wydajne w sensie ilości jak i kalibru wykroczeń – czyli dni zatrzymania bryki. Niestety ciemną stroną tego bumu gospodarczego był by fakt, że policjanci weszli by w układ z właścicielami tych Las Vegasów i „suszyli” by niemiłosiernie, bez litości i wyrozumiałości.
        Oni z kolei weszli by w układ z Okręgową Dyrekcją Dróg, która to stawiała by znaki ograniczenia prędkości wróżnych dziwnych miejscach, bez żadnej logiki oraz żeby jeszcze utrudnić kierowcom, a ułatwić „suszącym” zadanie zmnieniała by ich ustawienia raz w tygodniu.
        Oczywiście musiał by powstać i „więzień” dla kierowców promilowych, którzy to zapewne stanowili by dość pokaźną liczbę wśród dziesiątek tysięcy „wysuszonych”.
        Z zagospodarowaniem ich potencjału nie było by żadnego problemu ponieważ znaleźli by marnie opłacaną pracę na budowach coraz to nowych uciech dla piratów drogowych.
        Policja miała by przez to układ i z klawiszami, i oczywiście z sedziami aby orzekali wysokie wyroki. Wyroki bądź to pozbawienia wolności – tania siła robocza – bądź zatrzymania samochodu – klientela Las Vegasów.
        Pozostał by problem z biedotą wałęsającą się między regałami w hipermarketach.
        Co ładniejsze kobiety znalazły by pracę w agencjach towarzyskich, a faceci albo w budowlance, albo co gorsze zaczęli by się w swej niedoli łączyć instynktownie z sfory i zakładać lokalne gangi.........
        ....nie no tak można bez końca....;-))))
        • yamasz Re: Las Vegas. 07.01.08, 17:40
          Jeżeli chodzi o to 20-min. kontrolowanie, to nowo wprowadzony system
          komputerowy tzw. SZENGEN strasznie sie muli i spr. jednego obywatela
          zajmuje czasami po 30 min.
          PZDR Yamasz
          :::Puści klamę, ruszy i na horyzoncie zniknie:::
          • bassooner Re: Las Vegas. 08.01.08, 11:37
            yamasz napisał:

            > Jeżeli chodzi o to 20-min. kontrolowanie, to nowo wprowadzony system
            > komputerowy tzw. SZENGEN strasznie sie muli i spr. jednego obywatela
            > zajmuje czasami po 30 min.
            ___________________________________________________________________
            To niech chociaż kontrolują przy budce z hot - dogami...;-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja