odniosłem delikatną porażkę :)

25.02.08, 23:00
czyli dopełniwszy sie browarem, stwierdziłem, ze nadszedł czas na zbadanie
kwestii niedziałającego predkościomierza, ABSu i ASC.

No wiec uzbrojony w wiedzę o tym, ze jest błąd komunikacji pomiedzy czujnikiem
w lewym tyle a sterownikiem ABSu zlazłem na dół, podwindowałem loche, zdjąłem
koło, poluzowałem ten plastikowy badziew wewnątrz nadkola i dobrałem sie do
czujnika. Odłączyłem stary i podłączyłem nowy. Nic sie nie zmieniło wiec w
sumie nie wiedziałem, czy daltego, ze czujnik musi siedziec w otworze w
piaście czy z innego jeszcze powodu.

Koniec konców ukreciłem slube mocujaca czujnik w piascie, wiec wszystko
zlożyłem jak było (stary czujnik jest standardowo przybetonowany do piasty),
załozyłem koło i odstawiłem pojazd na miejsce.

Juz mam dosyc tej padaki - moze ktoś to ode mnie wezmie? Uprzedzam, ze trzeba
zrobic blacharsko lakiernicze tematy z przodu (da się tanio), ten czujnik
(czyli czujnik lub wiązka lub sterownik) oraz katalizator w banku pierwszym.
Poza tym wszystko gra i buczy ;)
    • wujaszek_joe Re: odniosłem delikatną porażkę :) 25.02.08, 23:25
      coś nieciekawie współgrają oba twoje wątki :)
      • typson Re: odniosłem delikatną porażkę :) 25.02.08, 23:28
        fakt nie dość że fura duża (czyli pomiar wydaje się zbędny) to jeszcze
        niedziałająca - cokolwiek by to mogło znaczyć
        • wiktor_l Re: odniosłem delikatną porażkę :) 25.02.08, 23:34
          nudzi Ci sie, to wymyslasz:)

          to zajebisty furak, moim zdaniem ostatnia taka decha w biemdablju.
          • typson Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:00
            Jak go opchne to:

            albo fajne cabrio (a4 Q lub e46)
            albo e39 3.0d z małym przebiegiem (trudny temat)
            albo a6.

            Szczerze mówiąc zrobiłem pare setek w niedziele pożyczonym A4 B6 (ten przed
            Twoim a po pierwszej A4ce) i jestem zawiedziony:
            - głośnością
            - zawieszeniem - jakby auto miało rozstaw osi rowny 100cm

            poza tym było bardzo OK
            • wiktor_l Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:02
              po tej bejcy to sie nie dziwie.

              idz w a6 quattro.
              • typson Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:05
                faktem jest jedno - mozna sie do naszej bejcy czepiac za wiele. W koncu ma
                troche ponad 200kkm i nigdy nie była traktowana ulgowo. Mechanicznie jest zawsze
                w dobrym stanie (o to dbam). Wygląda gorzej. Ale jedno jest pewne - jak się nią
                leci 150 czy 180 czy ile sie tam chce, to bez względu na jakość i kategorię
                drogi prowadzi się zajebiście fantastycznie. I za to można ją pokochać. Chyba
                jednak pożądam sedana
                • wiktor_l Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:06
                  a6 quattro, powiadam Ci
                  • typson Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:11
                    chyba pożyczę od któregoś szefa tych firm, dla których pracuje - wszyscy mają
                    A6, połowa w Q, warte wybadania!
                    • wiktor_l Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:18
                      wiedza mendy co dobre;)
                      • typson Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:23
                        i kupili zajebisty ekspres do kawy - robi kapuczino chyba w 10 sekund z
                        normalnego mleka i kawy w ziarnach :)
                        • wiktor_l Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 00:25
                          daj mi szefie skype

                          odpisalem Ci z adresu .lu na te accordy:)
    • margotje Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 10:10
      Typson, Ty sobie zarzucasz taki drobiazg? Ja znam, bracie, fachowca, który swego
      czasu rozebrał do imentu mojego Saaba, powymieniał sprawne części, sterowniki
      czy tam jak to się nazywa, skasował mnie na fortunę, a cruise control i tak jak
      nie działał. To dopiero porażka!
      • emes-nju Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 11:25
        margotje napisała:

        > Ja znam, bracie, fachowca, który swego czasu rozebrał do imentu
        > mojego Saaba, powymieniał sprawne części, (...) skasował mnie na
        > fortunę, a cruise control i tak jak nie działał. To dopiero
        > porażka!

        Znaczy sie czyja porazka? Twoja czy mechanika, ktory skasowal Cie na fortune? ;-)
        • margotje Re: odniosłem delikatną porażkę :) 26.02.08, 12:25
          emes-nju napisał:



          >
          > Znaczy sie czyja porazka? Twoja czy mechanika, ktory skasowal Cie na fortune? ;
          > -)
          >

          no jasne, ze moja!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja