Dodaj do ulubionych

A mnie to nie bawi, tylko smuci.

26.02.08, 12:25
www.gumtree.pl/warszawa/28/20454528.html
Wszyscy dookoła nabijają się z tego ogłoszenia... Z wiadomych względów nie
jest to partia dla mnie ani dla wielu z moich znajomych. Ale ogłoszenie kogoś
wiernemu całym życiem swoim zasadom jest śmieszne a ogłoszenie "szukam kogoś
kto mnie wypierdoli że aż mi uszami wyleci" jest normalne?
Obserwuj wątek
      • tomek854 Re: Też mnie smuci... 26.02.08, 12:58
        Żeby tylko ogłoszeń...

        "10940078 4:20:13
        CzeϾ, jestem Robert i mam 28 lat,
        jestem kawalerem, szukam kobiety na cale ¿ycie,
        kobiety, której bede mogl dac poczucie bezpieczenstwa i mi³osc
        i od ktorej bede mogl uzyskac wsparcie,
        Jezeli jestes wolna i nie patrzysz tylko na urode,
        a liczy sie poczucie wspolnoty cial dusz i serc,
        jezeli tak jak ja wyznajesz zasady czystosci przedma³zenskiej i
        nierozerwalnosci sakramentu malzenstwa
        a jednoczesnie chcesz poznac kogos wartosciowego, pisz.
        .
        Ten numer GG jest tymczasowy i nie dochodz¹
        do mnie wiadomoœci pisane na niego.
        ¯eby za du¿o dowcipnisiów nie odpisywa³o, podajê
        mój sta³y numer GG w formie lekko zakodowanej:
        100101010101001101011110
        Osoba naprawdê zainteresowana, odczyta go
        lub poprosi kogos o pomoc w odczytaniu.
        Jezeli ta wiadomosc jest dla Ciebie smieszna albo
        wogole nie pasujesz do tego opisu to nie odpisuj,
        JA SZUKAM KOBIETY SWOJEGO ZYCIA I PRAGNE JA ZNALEZC.
        Pozdrawiam"

        Swoją drogą gdyby on tylko potrafił zaakceptować, że ona nie jest dziewicą, to
        by mogli się może skumać ze sobą?
    • 1realista Re: A mnie to nie bawi, tylko smuci. 26.02.08, 22:21
      nietolerancja odmienności i tyle.trzeba podejsc z szacunkiem do odmienności i tyle. Ja tam lubię takie postawienie na poczatku co i jak bo to naprawdę ulatwia życie i pozwala uniknąć komplikacji.
      Mnie tam zawsze bawi pozoranctwo bo parę razy juz dostałem opieprz za swój ateizm a potem w praniu wyszlo ze to jednak ja trzymam sie pewnych zasad mimo ich pozornego braku :-). Z weselszych sytuacji to calkowity brak zainteresowania ( czytaj odwrócenie się na piecie) po tekście "jestem ateistą"; wykład na temat zasad i wiary katolickiej gdy po czasie wyszło że to panna z dzieckiem ;-))))) albo nieznajomosc postepowania z poganami skoro w testamencie stoi jak wół jak z nimi postepować. Ech to życie na pokaz...
      • tomek854 Re: A mnie to nie bawi, tylko smuci. 27.02.08, 01:22
        A gdzie jest napisane, że ateista nie może mieć zasad? Tak się składa że dekalog
        czy przykazanie miłości to zasady ułatwiające życie nie tylko chrześcijanom...

        A co do takich sytuacji: ja to zbywam bardzo łatwo takie tematy z wielką powagą
        i zaangażowaniem wykładając podstawy religii Latającego Potwora Spaghetti - albo
        stwierdzają, że sie ze mną poważnie nie da, albo ż ejestem czubek. I mam spokój :-)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka