Dodaj do ulubionych

o A4 (B6) i zmianie auta

24.03.08, 12:24
Jakos tak sie miotamy z tymi naszymi padakami i nie wiadomo co zmienic i na
co. BMW dycha niezle ale jest w koszmarnym stanie. Zaliczony słup spowodował
uszkodzenie zderzaka, reflektora, błotnika i pewnie ilustam czesci
plastikowych typu osłony, spinki, etc. Dodatkowo mistrzowie holowania
doprawili caly prawy bok powodujac koniecznosc prostowania i malowania
elementow jak drzwi przednie i tylne, tylna cwiartka i tylny zderzak, wszystko
z opcja wymiany listewek. Do tego przedmuchany kat, ktory jest drogi (2tys) i
niedziałajacy czujnik obrotów, ktory jest tani i lezy w bagazniku ale jakos od
grudnia nie natchnęło mnie na jego wymiane (w koncu poco komu abs, asc,
predkosc, spalanie i takie tam pierdoły :)

Audi z kolei jest w swietnym stanie. Wszystko działa jak w zegarku. Co do bmw
tez w sumie nie ma sie co czepiac - silnik malina, skrzynia miód, wszystko
cacy, cichy, komfortowy i prowadzi sie zajebiście.

Ostatnio kilka razy pozyczyłem od kolegi jego stosunkowo swieze audi A4 w
opakowaniu B6 - czyli drugi wypust A4ki. I... kurna, ja audifil sie srodze
zawiodłem... Niby swietnie sie trzyma drogi, mozna gnac po prostej i po
zakretach, w srodku standardowo ładnie (i lekko nudnie ale funkcjonalnie) jak
w kazdym Audi. Zajebiste audio - duze fabryczne głośniki i fabryczny sub
swietnie grają zarowno cicho jak i głośno. Ale jest kilka ale:

- głośny silnik - 1.8T jest cholernie głosny. Byłem nastawiony na względną
ciszę. W koncu moj stary cabrios jest na prawde cichy. O ile sie nie depcze to
silnika prawie nie słychać. Franek jezdził i moze potwierdzić
- szumy - przy predkosciach powyzej 100 wicher zaczyna mocno szumiec. Przy 180
trzeba głośno mowic by sie zrozumiec. Dziwne, auto opływowe, droższe z kazdym
modelem od poprzednikow, konstrukcyjnie poltorej dekady po audi 80 a po prostu
jest głośno
- zawieszenie - poza tym, ze dobrze trzyma sie drogi to cieżko mi cos wiecej
pozytywnego powiedziec. Auto zachowuje sie jakby miało rozstaw osi w okolicach
1 metra. Na poprzecznych nierownosciach buja sie przod tył, ja faluje w fotelu
niczym tirowiec na swoim pneumatycznie zawieszonym tronie. Auto lubi chybotać
sie przod tyl i na boki.

To własciwie glowne rzeczy, ktore mi przeszkadzają. I bardzo mnie to boli bo
gdzies po cichu chcialem sobie kupic taki pojazd. A tu klops i rozczarowanie.
A najbardziej boli mnie to, ze byc moze powywracało nam sie w tyłkach, bo
punktem odniesienia jest nasza stara piątka. Auto które prowadzi sie
perfekcyjnie. Kierownica nieczuła na nierównosci i koleiny ale mimo wszystko
perfekcyjnie przenosząca informacje o drodze. W drugą strone jeszcze lepiej -
skrety kółkiem przenoszą sie idealnie na tor jazdy, bez bujnięć, bez
opóznienia (jak w tej A4). No i zawieszenie. Moze i momentami mogloby byc
nieco cichsze (duża w tym "zasługa" pneumatycznego zawieszenia tyłu - kombi)
ale mimo wszystko auto zawsze jedzie jak przyklejone. Co do silnika - trudno
sie wypowiadac o zadach i waletach. Kazdy producent ma cos ciekawego do
zaoferowania - jak nie turbo to jakistam rodzaj wtrysku, iles koni, etc. W bmw
na pewno zaletą jest szesc cylindrów w rzędzie i VANOS osobno na ssacych i
wydechowych zaworach, który czyni przebieg momentu bardziej znosnym. Audo
pomimo czterech zaworow na cylinder nie wymaga trzymania na obrotach a gdy juz
sie wejdzie na obroty co ciągnie. A dodatkowo gdy sie przekroczy kolejny pułap
obrotow cos vanos costam przestawia i dalej dobrze ciągnie. Słowem miło sie
toto uzytkuje.

No generalnie chodzi mi o to, ze nie wiem co zrobić. bmw moze i stare ale jest
przemiłe i mechanicznie (zawias, silnik, skrzynia) bedzie jeszcze dlugo latac.
Tak szczerze mowiac to mysle o wymianie tejże na e39 po lifcie (i moze z
dieslem :) albo na zakup e60 - mam miec na jakis moment do potestowania -
zobaczymy.

A zamias audi - hmmm, marzy mi sie Z4 - zobaczymy :D
Obserwuj wątek
    • marekatlanta71 Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 16:00
      Podobne rozterki przechodze :) A wlasciwie to na dzis jestem umowiony na
      finalizowanie zakupu samochodu, ale mam "second thoughts" i chyba ich oleje. Bo
      nowy samochod oznacza wydatek pieniedzy. I to spory. A mi szkoda wydawac
      pieniadze...
      • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 16:49
        wiem ze w stanach ze wzgledu na inny styl traktowania klientów kupno nowych aut
        tudziez leasing takowych jest znacznie bardziej opłacalny. U nas wyglada to tak,
        ze masz na dzien dobry chore ceny (corrolla 2.0D z lepszymi lampami, dodatkami,
        itp kosztuje 100 tys.) i czas realizacji zamowienia w okolicach trzech miesięcy.
        Owszem, mozna kupic to co aktualnie stoi w salonie ale wybór jest bardzo mierny.
        Z reguly musisz odmowic sobie jakiegos wyposażenia, przystac na niefajny kolor,
        itp. Jazdy próbne - niby mozna sie umówic, choc na moj gust przejazd kilku km w
        okolicach salonu to troche mało. A weekendy sa zarezerwowane dla krewnych i
        znajomych królika i dla dziennikarzy moto. Są jeszcze kwestie finansowe typu
        utrata wartości itp, które mozna brac pod uwage. Tak wiec kupując dwu-trzyletnie
        autio ma się:
        - duzy wybór i dostępność
        - znacznie i nieproporcjonalnie niższa cene
        - relatywnie mniejsza utratę gotówki przy szybkiej odsprzedaży

        Tak ja to widze. Zapewne gdybym miał masę gotówki to nowe auto wchodziłoby w
        grę, choc dzis nie wyobrażam sobie co mogłoby mnie skłonić do wydania
        rownowartości 1/3 sredniego mieszkania tylko po to by za trzy lata mieć 1/6tą

        A co do A4 jeszcze - żal mi tego, ze przejażdzka zburzyła moj audiowy
        swiatopogląd. Co gorsza jakis czas temu miałem na jedną noc nowiutkie A4 (B8) do
        testów. Wczesniej naczytałem sie w broszurce, ze to zupełnie nowe auto. Rozstaw
        osi prawie jak w A6, nowe zawieszenie, silniki diesla "juz" z CR, itd. A fakty
        sa takie - miłe auto, dość głośny silnik, dziadowskie prowadzenie po naszych
        koleinowatych drogach (niezle rzucało autem) i cholerna podatnosc na wiatr. W
        przypadkowo bardzo wietrzną pogodę miałem problemy ze zmieszczeniem sie na pasie
        ruchu gdańskiej dwujezdniówki. Chwile pozniej jechałem tą samą drogą swoja starą
        5ką - jakos problem w ogóle nie istniał.

        Tak wiec zanim zacznę kukać za e60 (i za pieniedzmi na takowe), najpierw
        sprawdze jeszcze jak sie miewa nowe czy przedostatnie A6. Może się wybroni :)
        • marekatlanta71 Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 17:05
          Tez sie nad uzywanym zastanawiam wlasnie z podobnych powodow - jakos mnie nie
          stac/boli mnie wyrzucenie w bloto sporej gotowki w ciagu 3 lat.

          Nowym A4 jezdzilem zanim sie na Saaba zdecydowalem - nie podobalo mi sie to ze
          za wszystko byla doplata - nawet siedzenia w standardzie nie byly elektryczne.
          Sam samochod prowadzil sie zgrabnie, ale nie mial nic, co by go w jakis sposob
          wyroznialo w tlumie. A cene mial nie z tej ziemi + dealer na pytania o
          negocjowalnosc tejze tylko zeby pokazywal. Wiec kupilismy Saaba ktory z
          wszystkimi bajerami kosztowal mniej niz gola wersja Audi.


          • yamasz Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 19:05
            Typson, a co powiesz na E46 zamiast E39? Na przyklad takie:

            moto.allegro.pl/item327523657_czarna_slicznotka_bmw_320_diesel_zarej_w_pl_.html

            Ja osobiście jakbym miał odpowiednią gotwókę, to zastanawiał bym się
            nad zakupem E46, może nie kombi, tylko sedan.
            Dodatkowo silnik 2.0d smokiem nie jest, a jego 136KM uważam za
            wystarczający.
            :::Puści klame, ruszy i na horyzonice zniknie:::
            • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 19:35
              kryteria to:
              Szesc cylindrow
              automat
              sedan

              E46 jest stosunkowo ciasne. Jako podstawowe auto na rodzine z dzieckiem
              i psem moze byc przymale

              Co do 6 cylindrow jeszcze - moim skromnym zdaniem wyklucza to naped na
              przod. Q jesli juz ale to tylko moje zdanie
              • 1realista Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 23:18
                > kryteria to:
                > Szesc cylindrow
                > automat
                > sedan

                normalnie mówisz i masz ;-)

                moto.allegro.pl/item329939017_citroen_c6_2_7hdi_head_up_skora_bixenon_navi_klim.html

                > E46 jest stosunkowo ciasne. Jako podstawowe auto na rodzine z dzieckiem
                > i psem moze byc przymale

                to nie ma tej wady :-).a nie tam jakieś dziwne audi. Przestań być typowy. zostan freakiem ;-)
                • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 23:50
                  mi sie to auto bardzo podoba. Zreszta juz kiedys z plawskim na GG dyskutowalismy
                  o nim, bo plawski przeciez stal sie nagle zagorzałym fanem cytryn. Choc obawiam
                  sie, ze az takiego komfortu nie potrzebuję no i napęd. Mozesz mi nie wierzyc ale
                  na prawde byłbym skłonny wejsc w posiadanie takowego!
                  • plawski Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 11:10
                    typson napisał:

                    (...)Mozesz mi nie wierzyc ale na prawde byłbym skłonny wejsc w posiadanie takowego!

                    Tylko siedziałem, więc się nie wypowiem. Wypowiedziałem się natomiast w temacie
                    C-crossera, którego bym chętnie kupił. C6 nie chciałem testować ze względu na
                    "przegiętość" tego auta. Ani ono praktyczne, ani sportowe :), ot piękne,
                    superkomfortowe auto dla prezesa, najlepiej z kierowcą. Aż tak staro jeszcze się
                    nie czuję.
    • franek-b Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 22:23
      Jako właściciel takiegoż auta jestem trochę zaskoczony. Co prawda mam pompowtryskiwacze, więc porównywanie dzwięku silnika do r6 jest nieporozumieniem, ale dla mnie jest cicho, zwłaszcza przy prędkościach autostradowych (mam skrzynię 6). Cenię w tym aucie komfort resorowania, nie zauważam chybotania, raczej stabilnie całe pływa na nierównościach, a koła to raczej balony bo 15'. Jestem (puk puk w niemalowane) bardzo zadowolony z auta:-)
      • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 24.03.08, 23:54
        wierz mi, ja tez byłem. Moze sie okazac, ze generalnie auto kolegi (zreszta
        kolegę owego widziałes) ma juz zuzyte amortyzatory ktorych to stan poki co tak
        sie objawia (a nie np niestabilnością po przejezdzie przez dziurę). Pamietaj
        tez, ze on ma 1.8T z dwururowym wydechem. Byc moze to tez swoje trzy grosze
        dodaje w kwestii głośności lub po prostu samo T w benzynowcu.

        Szczerze mowiac liczyłem na Twoją opinię wiedząc iz masz materiał do porównań :)
        • wiktor_l Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 10:33
          Amortyzatory - sramortyzatory.

          a4 to króciak jest jakich malo, to i bujac będzie (ale nie jak w tirze, dla
          jasnosci, raczej jak na dziecinnym koniu), a na progach podskoki dupy to rzecz
          wrodzona.
          Mimo tego, po raz kolejny raczej audi, po prostu jest dobre, solidne i ma kwatro.

          o!
          • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 11:51
            Q jest ałtofdekłeszczyn - z faktu bycia Q ewentualne inne wady przestają miec
            znaczenie. Zwoją drogą Q ma inny zawias z tyłu co moze miec kluczowe znaczenie w
            temacie.

            Tamta była ośką, której to problematycznosc rosnie proporcjonalnie do mocy/momentu
      • computerland1 Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 10:50
        franek-b napisał:

        > Jako właściciel takiegoż auta jestem trochę zaskoczony. Co prawda
        mam pompowtry
        > skiwacze, więc porównywanie dzwięku silnika do r6 jest
        nieporozumieniem, ale dl
        > a mnie jest cicho, zwłaszcza przy prędkościach autostradowych (mam
        skrzynię 6).
        > Cenię w tym aucie komfort resorowania, nie zauważam chybotania,
        raczej stabiln
        > ie całe pływa na nierównościach, a koła to raczej balony bo 15'.
        Jestem (puk pu
        > k w niemalowane) bardzo zadowolony z auta:-)
        >
      • computerland1 Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 10:52
        franek-b napisał:

        > Jako właściciel takiegoż auta jestem trochę zaskoczony. Co prawda
        mam pompowtry
        > skiwacze, więc porównywanie dzwięku silnika do r6 jest
        nieporozumieniem, ale dl
        > a mnie jest cicho, zwłaszcza przy prędkościach autostradowych (mam
        skrzynię 6).
        > Cenię w tym aucie komfort resorowania, nie zauważam chybotania,
        raczej stabiln
        > ie całe pływa na nierównościach, a koła to raczej balony bo 15'.
        Jestem (puk pu
        > k w niemalowane) bardzo zadowolony z auta:-)
        >

        widzisz franek, mnie to sie wydaje, ze nie o brak chybotania
        typsonowi chodzi, ale ogolnie o prowadzenie. nie porownasz tego do
        bmw. mialem ostatnio okazje sie przejechac audi A4 1.8T, 2002 rok
        (pomijam moje wrazenia z jazdy RS4, ale to inna klasa:)), chyba tam
        163 PS-y sa. i takie oto odnioslem wrazenia (sam mam bmw e36, z
        roku... 1993):
        - wykonanie duzo lepsze, juz nawet porownujac z e46, po prostu lepsze
        - auto duzo wieksze w srodku
        - silnik moze bardziej elastyczny, ale glosny i bez 6 cylindrow - to
        jest moim zdaniem w bmw to, czym w audi jest quattro
        - prowadzenie nie duzo, ale gorsze - szczegolnie zachowanie na
        nierownosciach i w zakretach.

        wydaje mi sie, ze audi jest praktyczniejsze, ale ja bym takiego auta
        nie kupil:) jak sie juz pojezdzi, a nie przejedzie BMW, to ciezko
        zmienic na cos innego:)
        • wiktor_l Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 10:55
          computerland1 napisał:
          jak sie juz pojezdzi, a nie przejedzie BMW, to ciezko
          > zmienic na cos innego:)

          E-e. Teraz mialem chwile przerwy, ale zaraz wroce do porownan nowych a6/5er/s80
          - ale na razie 5tka ma ostatnie miejsce, glownie przez tandetne wnetrze, ktore
          psuje frajde z jazdy.
        • franek-b Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 18:58

          > widzisz franek, mnie to sie wydaje, ze nie o brak chybotania
          > typsonowi chodzi, ale ogolnie o prowadzenie. nie porownasz tego do
          > bmw.

          No nie chcę być upierdliwy i sam poniżej porównujesz:-) no to może Cię rozczaruję ale ok. 2001 roku jak mieszkałem w germanii jeździłem e46 318 (przed fl, silnik jeszcze miał tylko 118 KM jak dobrze pamiętam), wiec jakieś wspomnienia mam. Wspomnienia są jak najbardziej pozytywne, lecz minęło tyle lat, że teraz trudno mi powiedzieć czy różnica między tymi autami była tyci tyci czy bmw toczyło się o niebo lepiej.

          mialem ostatnio okazje sie przejechac audi A4 1.8T, 2002 rok
          > (pomijam moje wrazenia z jazdy RS4, ale to inna klasa:)), chyba tam
          > 163 PS-y sa. i takie oto odnioslem wrazenia (sam mam bmw e36, z
          > roku... 1993):
          > - wykonanie duzo lepsze, juz nawet porownujac z e46, po prostu lepsze
          > - auto duzo wieksze w srodku
          > - silnik moze bardziej elastyczny, ale glosny i bez 6 cylindrow - to
          > jest moim zdaniem w bmw to, czym w audi jest quattro
          > - prowadzenie nie duzo, ale gorsze - szczegolnie zachowanie na
          > nierownosciach i w zakretach.

          Bardzo możliwe, że i jest gorsze, nie chcę wcale negować tego. Pytanie tylko na ile gorsze? Staram się nie jeździć w sytuacjach granicznych oraz po ostatnim aucie (typowa taczka) cenię sobie ciszę spokój i komfort resorowania. rozmyślnie nie zmieniam kół na jakiś niższy profil poniważ najnormalniej w świecie wolę jak nie czuję wybojów. W e90 320d spędziłem ok. godziny za kierownicą i jeśli miałbym zmieniać na e90 to z innego powodu niż trakcja - jest to silnik + tylni napęd. Po prostu pomopowtryskiwacze dają mocno znać o sobie, a diesel w bmw jest zajebisty, rewelacyjnie wkręca się na obroty i daje dużo poweru, generalnie tzw handling jest sporo lepszy, no ale za to standardowe runflaty są bardzo malo komfortowe.

          > wydaje mi sie, ze audi jest praktyczniejsze, ale ja bym takiego auta
          > nie kupil:) jak sie juz pojezdzi, a nie przejedzie BMW, to ciezko
          > zmienic na cos innego:)

          Wg mnie to wszystko kwestia priorytetów, tutaj Typson musi odpowiedziać co ma dla niego znaczenie. Jak mu auto nie leży to nie ma co się zmuszać do niego. A z drugiej strony to jednak człowiek przyzwyczaja się do auta i może też być percepcja zaburzona przyzwyczajeniem:-)
          Z innej beczki: wg moich obserwacji rynek (co jest dla mnie zdumiewajace) jednak wyżej wycenia audi w porównywalnej grupie wiekowej i przebiegowej.
          Do plusów audi jest niewątpliwie przynależność do grupy vw co oznacza sporo niższe wydatki przy serwisowaniu auta i ewentualnej dostępności części zamiennych. Ja swoje serwisuję w autoryzowanym serwisie seata a ceny usług są bez przesady na poziomie zwyklych zakladów no name.

          Z tego wszystkiego dzisja jak jechałem ok. 500km to zastanawiałem się buja czy nie buja;-)))
          • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 25.03.08, 19:12
            > No nie chcę być upierdliwy i sam poniżej porównujesz:-) no to może Cię rozczaru
            > ję ale ok. 2001 roku jak mieszkałem w germanii jeździłem e46 318 (przed fl, sil
            > nik jeszcze miał tylko 118 KM jak dobrze pamiętam), wiec jakieś wspomnienia mam
            > . Wspomnienia są jak najbardziej pozytywne, lecz minęło tyle lat, że teraz trud
            > no mi powiedzieć czy różnica między tymi autami była tyci tyci czy bmw toczyło
            > się o niebo lepiej.

            faktem jest, ze porównuje piątkę do A4 wiec niejako troche "z dupy" porównanie.
            Po prostu wiecej sie spodziewałem po którymśtam nastepcy audi 80 B3/B4.

            > Bardzo możliwe, że i jest gorsze, nie chcę wcale negować tego. Pytanie tylko na
            > ile gorsze? Staram się nie jeździć w sytuacjach granicznych oraz po ostatnim a
            > ucie (typowa taczka) cenię sobie ciszę spokój i komfort resorowania.

            to wcale nie chodzi o "gorszość czy lepszość". Ja po prostu wiecej oczekiwałem.
            Nie miałem problemu z odejsciem na łukach 7ki wszelkiej masci rajdowcom jesli
            nie kwapili sie do wyprzedzenia ani do ustawienia swiateł mijania tak, by nie
            razili w lustro (swoja drogą łatwo sie przyzwyczaić do przyciemnianych lusterek
            wew. i zew.). Po prostu czułem sie mało pewnie, byc moze kwestia nawyknięcia.

            > Z innej beczki: wg moich obserwacji rynek (co jest dla mnie zdumiewajace) jedna
            > k wyżej wycenia audi w porównywalnej grupie wiekowej i przebiegowej.

            zaleta przy zakupie - wada przy sprzedaży. Wg mnie bmw ma droższe cześci (z
            racji ich mnogości bo w Audi jeden wahacz wystepuje w połowie modeli wszystkich
            marek grupy) i jest bardziej awaryjne. Moze nie sa to poważne awarie (typu
            stajemy w polu) tylko jakies drobiazgi ale jednak - na coś zawsze trzeba wydać
            kasę. Tak ja widze powody dysproporcji cenowej pomiedzy tymi markami
            • franek-b Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 10:19

              > to wcale nie chodzi o "gorszość czy lepszość".

              No jest jedna kategoria za którą kocham audi:-) dzisiaj zatankowałem auto po przejechaniu 1110 km na baku, komp pokazywal dystans do przejechania po tankowaniu 1320 km.

              Jak masz ochotę to wpadnij na test drive (z tymże auto będę miał w wawie za 3 tygodnie ok. 11 kwietnia).
              • computerland1 Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 11:06
                franek-b napisał:

                > No jest jedna kategoria za którą kocham audi:-) dzisiaj
                zatankowałem auto po pr
                > zejechaniu 1110 km na baku, komp pokazywal dystans do przejechania
                po tankowani
                > u 1320 km.

                to co Ty masz? A4 1.9 TDi 105 KM? powyjmowales fotele i kolo
                zapasowe?

                :):)
                • franek-b Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 11:25

                  > to co Ty masz? A4 1.9 TDi 105 KM? powyjmowales fotele i kolo
                  > zapasowe?
                  >
                  > :):)

                  całe 131 KM :-) silnik AFV (czyli ze skrzynią 6). Jeżdzę tak jak warunki drogowe pozwalają wg mojej oceny - wczorajsza trasa ponad 500km, były odcinki gdy jechałem 150 (przed płońskiem dwupasmówką), oraz odcinki gdzie wlokłem się 70 w kolumnie w okolicach Bydgoszcy, dlugie niezabudowane proste w okolicach Wałcza/Suchania na drodze 10 130-140. Po drodze zaliczylem Toruń, bo zawsze jem tam śniadanie/obiad. Już był wątek na temat oszczędnej jazdy i wklejałem ile potrafi auto spalić przy naprawdę oszczędnej jeździe (grubo poniżej 5). www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f121e32d8010ab56.html
                  i nie jest to spalanie chwilowe (średnia z ok. 20 km)
              • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 11:31
                bardzo chętnie - wziąłbym owe A4 od kolegi. WIesz, tak sobie pomyslalem, ze masz
                kombiaka a to kolejne miejsce do zaistnienia różnic w twardosci i konstrukcji
                zawieszenia.

                Chyba, ze zamiast A4 mam wziąć G35 coupe :) Albo 80 Cabrio - jechałeś kiedyś
                takim? ;)
                • franek-b Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 11:43
                  > bardzo chętnie - wziąłbym owe A4 od kolegi. WIesz, tak sobie pomyslalem, ze mas
                  > z
                  > kombiaka a to kolejne miejsce do zaistnienia różnic w twardosci i konstrukcji
                  > zawieszenia.

                  Aż z ciekawości przejadę się a4 1.8 turbo (kolega ma) czy faktycznie są jakieś różnice.

                  > Chyba, ze zamiast A4 mam wziąć G35 coupe :) Albo 80 Cabrio - jechałeś kiedyś
                  > takim? ;)

                  Jechałem:-) nawet 2 różnymi:-P
                  niestety w jednym wciąż jest problem z tylną szybką... facet co robi ma terminy w połowie maja:-((( f..ck!!!
                  • typson Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 12:28
                    podobno w ASO się da. Albo jesli jezdzisz do szczecina czesto to umow sie w
                    berlinie w jakims ASO i wymien - robią to w max dwie godziny. Odżałuj kase i po
                    jabłkach. ode mnie brali chyba albo 100coś albo 200małecoś € - idzie przeżyć
                    • franek-b Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 21:13
                      Nie o kasę chodzi, tylko kwestia czasu. Muszę to zrobić anyway...

                      a w temacie
                      Jechałem 1.8t i kurcze nie wiem o co Ci chodzi. Silnik jest cichy, dopiero powyżej ok.4k rpm zaczyna być słyszalny, ale w przyjemny sposób. Nie zauważyłem jakis specjalnych różnic w stosunku do mojego (poza typowo osobniczymi przypadlościami jak później biorące sprzęgło i wcześniej biorące hamulce...), pomijając że u mnie na kierownicy czuć drgania a w benzynie nic.
    • plawski Re: o A4 (B6) i zmianie auta 26.03.08, 15:15
      Kurde, nie jeździłem żadnym nowym Audi ale wiem jedno - cholernie mi się
      podobają, szczególnie A4. Martwi mnie to co mówi Typson, bo jego autem akurat
      jeździłem i na swoje lata jest świetnie wykończone i ma zajebisty endżin. Mi
      tylko trochę przeszkadzała miękkość nadwozia. Poza tym nie ma sie do czego
      przywalić. Czyżby nowsze auta nie były takie fajne? Muszę znaleźć czas i coś
      przetestować.
      • computerland1 Re: o A4 (B6) i zmianie auta 27.03.08, 10:28
        ja w lipcu skoncze w Passacie 1.8 T z 2001 roku. znaczy nie skoncze,
        bo Go kupie, sprzedam, sprzedam beemke i chcialem kupic cos nowego.
        no wlasnie - nowe albo uzywane. jechalem ostatnio nowa fiesta i
        jednak te nowe fajne sa. jest jedno ale - chcialem kupic auto gdzies
        do 50 tysi. i za to nic sie nowego nie kupi. w miare z sensownym
        silnikiem i wyposazeniem. liczylem, liczylem i ch... wychodzi mi e46
        330d albo 328. jak w morde strzelil.
    • dwiesciepompka Re: o A4 (B6) i zmianie auta 04.05.08, 00:18
      Przed chwilą wysiadłem (w stanie lekko wskazującym) z avanta, rok pewnie ok.
      2000. I stwierdzam, że jadąc jako pasażer z tyłu miałem wrażenie (jeszcze w
      stronę trzeźwą), że na każdej studzience/nierówności ten samochód skacze na
      boki. Kierowca tego nie czuł. A siedzenia z tyłu wygodne tak jakby ktoś taborety
      prześcieradłem obszył i z tyłu przybił.
      A ja się martwiłem, że w mojej primerze kombi jakoś tak sztywno wszystko.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka