Pontiac za duzo pali

06.04.08, 23:11
Wczoraj byl dzien ogrodowy, bo przyswiecalo sloneczko i nie moglem sie wymigac, bo malzonka robila cos grozna mine. Dzis zas byla piekna pochmurna i lekko padajaca pogoda. W takie dni czasem sie zamyslam gleboko. Tak bylo i dzis. Co tu zrobic, aby pontiac mniej palil. Od myslenia przeszedlem do czynow i wymontowalem z niego zbiornik paliwa, wychodzac ze slusznego wniosku, ze jak nie bedzie mial zbiornika to bedzie mniej palil. Tylko na pozor moje glebokie przemyslenia kwalifikuja mnie do czubkow. Otoz od dwoch lat instalacja benzynowa jest niezywa. Pompa chodzi, ale nie podaje paliwa. A zbiornik pelny tak, ze przy zlewaniu nie wiedzialem co z paliwem robic. Mazde zatankowalem po korek, kanisty, nawet te od kosiarki, zapelnilem. Zlalem blisko 80 litrow. A trwalo to wieki, bo przez przegrody przesacza sie wolniej niz przez gabke.

Z reszta z tym zbionikiem to jakas magia. Jednoczesnie bowiem umarlo podawanie paliwa i podawanie ilosci paliwa na zegar. Myslalem, ze mam pusto, wiec nasaczylem ten zbornik do pelna i juz nie odpalilem. No i tak wozilem ten zbedny balast (o masie jednej tesciowej). Teraz na pewno z liter mniej gazu spale :)

Na koniec powiem Wam tylko jedno - nie trzeba chlac wodki, aby miec wizje i swietne pomysly. Wystarczy pare godzin babrac sie w benzynie. Jestem cudownie zakrecony, a alkomat nic by nie wskazal :)

Z benzynowym pozdrowieniem.
    • wujaszek_joe Re: Pontiac za duzo pali 06.04.08, 23:22
      A co mazda na taką dwuletnią benzynę? smakuje jej?
      • edek40 Re: Pontiac za duzo pali 07.04.08, 08:16
        Chyba nie. Dzis rano zastalem flaka. Wprawdzie tylko na dole, ale za to do samiutkiej felgi.
        • wujaszek_joe Re: Pontiac za duzo pali 07.04.08, 08:39
          nie przywykła do pełnego baku i się przedźwigała
          • bassooner Re: Pontiac za duzo pali 07.04.08, 18:57
            wujaszek_joe napisał:

            > nie przywykła do pełnego baku i się przedźwigała
            ________________________________________________________
            A ja kocham za ten...
        • bassooner Re: Pontiac za duzo pali 07.04.08, 19:00
          edek40 napisał:

          > Chyba nie. Dzis rano zastalem flaka. Wprawdzie tylko na dole, ale za to do
          samiutkiej felgi.
          __________________________________________________________________
          Jak mam to edziu rozumieć ??? "zastałem flaka ale tylko na dole"...
          znaczy na piętrze było dobrze...??? ;-)))
          • ernest_linnhoff Re: Pontiac za duzo pali 07.04.08, 20:02
            bassooner napisał:

            > Jak mam to edziu rozumieć ??? "zastałem flaka ale tylko na dole"...
            > znaczy na piętrze było dobrze...??? ;-)))

            I... i... i czy była na ciepłą wodę, czy na powietrze....
            <zawstydzony>
            :D
          • edek40 Re: Pontiac za duzo pali 07.04.08, 21:36
            > Jak mam to edziu rozumieć ??? "zastałem flaka ale tylko na dole"...
            > znaczy na piętrze było dobrze...??? ;-)))

            Taki duzy, a taki glupi. Plaskata byla tylko na dole. Na gorze bylo powietrze i nie byla plaskata.
            • bassooner Re: Pontiac za duzo pali 08.04.08, 11:26
              edek40 napisał:
              Taki duzy, a taki glupi. Plaskata byla tylko na dole. Na gorze bylo powietrze i
              nie byla plaskata.
              ____________________________________________________________________
              To wiele wyjaśnia edziu...;-)))
    • typson Re: Pontiac za duzo pali 06.04.08, 23:44
      > No i tak wozilem ten zbedny balast (o masie jednej tesciowej).

      Kocham Cię za ten tekst :))

      p.s. - ja musiałbym ze 100 litrów wozić :D
    • edek40 To nie do wiary 07.04.08, 21:43
      Wymontowalem bebechy ze srodka zbiornika. Pompa, ktora na wsporniku powinna byc umieszczona pionowo lezala sobie leniwie na boku, bo wspornik sie wygial po katem 90 stopni. Co wiecej na tym wsporniku umieszczony jest czujnik poziomu paliwa, wiec mierzyl ten poziom w pionie.

      Wyprostowalem wiec bydle, pakuje do srodka, i tu g...no. Zbiornik sie odksztalcil i zespol nie miesci sie na wysokosc. Musze cos wymyslic, bo plastikowego zbiornika chyba nie prostuje sie palnikiem.

      Wlasnie biore malzonke moja na meki srogie. Musi mi sie przyznac gdzie tak ladnie na brzuszku samochod posadzila, ze odksztalcila plastikowy zbiornik. I kto ja z tej plazy sciagnal, bo po rozmiarze szkod mozna wyciagnac wniosek, ze zaryla nielicho, ale powoli, bo rys nie ma. Od na przyklad zakopala sie w piasku do podwozia.
    • edek40 Wczoraj znowu zmniejszylem draniuchowi spalanie 19.05.08, 21:49
      Otoz caly dzien odkurzalem i pralem dywaniki w pojezdzie. Nie musze juz kupowac piachu do krecenia betonu, ktory ma sluzyc do murowania studni. Nawet nie spodziewalem sie, ze tyle tego wozilem. Mysle, ze takie gruntowne porzadki warto, wobec wysokich cen paliw, robic czesciej niz raz na 14 lat.

      Zbiornik paliwa nadal lezy w garazu i przyczynia sie do oszczednosci.
      • speedone Re: Wczoraj znowu zmniejszylem draniuchowi spalan 19.05.08, 23:31
        a mi ostatnio w madzi wyszlo spalanie po miescie na poziomie 7l, czuje sie jak
        bym na wode jezdzil ;]
      • emes-nju Re: Wczoraj znowu zmniejszylem draniuchowi spalan 20.05.08, 10:03
        Zmniejszenie masy, to nie wszystko!

        Musisz zadbac o aerodynamike. Wbrew pozorom lepiej, zeby warstwa powietrza przy samej karoserii oplywala ja turbulentnie, a nie laminarnie. Musisz zadbac o odpowiedni poziom KOSTROPATOSCI nadwozia :-P Nie myj go juz nigdy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja