Dodaj do ulubionych

o zaciskaniu pasa, ekologii i takich tam rożnych

01.07.08, 10:45
1. moto.pl/MotoPL/1,90109,5404253,Rosnij_rzepaku__i_ty_buraku_.html
"Owszem, hybrydy palą niewiele, ale mało kto zwraca uwagę na proces powstawania "zielonych" samochodów. Najlepszym przykładem jest Toyota Prius , uważana błędnie za pierwszy seryjny samochód hybrydowy. ...Reklamowany jako najbardziej ekologiczny samochód świata, w rzeczywistości czyni więcej szkód w środowisku niż chociażby Land Rover Discovery . Fabryka niklu do baterii do Priusa sieje spustoszenie w okolicznej przyrodzie a same baterie są tak trudne w utylizacji, że wsadzanie ich do "ekologicznego" auta mocno zalatuje hipokryzją"
Jest dokładnie tak jak w starym dowcipie, że radzieccy uczeni wynależli robota ktory zastępuje pracę dwóch robotników, a obslugiwany jest przez trzech specjalistów.
Można ściąć drzewo i zrobić stosunkowo niskim kosztem energetycznym drewnianą furmankę,a można wyciac cały las aby wytopić stal do budowy stalowej furmanki. Nie mam pojęcia ile lasu trzeba żeby zbudować furmankę z włókien węglowych.
wydaje mi się że marketingowcy do spolki z księgowymi skierowali cywilizacje w ślepy zaulek.
2.
ostatni miesiąc wożę się do pracy samochodem (bo musiałem) i nie mogę się doczekać powrotu do komunikacji publicznej. Po prostu mniej męczy, zmusza do lepszej organizacji czasu, rożnica kosztów spora, a czasowa w minutach ledwie.
3.
najchętniej przerzucił bym się na welocypeda (do dojazdów do pracy) ale
- w moim pueblo to albo ostro w górę, albo w dół, co samo w sobie jest atrakcyjne, ale docierać do pracy upocony jak prosiak to troche niewyjściowo
- to jest po prostu ryzykowne ze względu na "poziom" wspoluczestników ruchu (gdy w ub. tygodniu zobaczylem jak przyjażnie dla rowerow jest zorganizowany ruch w Poczdamie to chcialem zaplakac rzewnie)
4. wogole od czasu rzucenia fajek jestem entuzjastycznie nastawiony do eksploatowania energii wlasnych mięśni
5. wracajac do autobusów- moje pueblo radykalnie ciśnie w stronę CNG. po 12metrowych Irisbusach przyszla kolej na modernizacje jelczów 120-tek. Nie ma ściemy- różnica jest radykalna. już nawet nie warto mówić o różnicy względem jelczowych kopciuchow, ale nawet stanie w korku za takim gazowcem, a klekotem euro3 jest jest jakościowo różne. (btw- sredniopodlogowcom butle mieszczą się pod podlogą i nie mają garbów)
A na testach gości przegubowy Citelis CNG . chyba wreszcie niedlugo pożegnamy Ikarusy.
6.poważnie wziąlem się za segregowanie śmieci, imponuje mi litrowy silnik Corsy, likwiduje stacjonarny telefon- przechodzę na voip, off-roadowe plany zamienilem na kije do nordic-walking, przez ostatni miesiąc zrobilem na welocypedzie więcej kilometrów niż przez ostatnie 10 lat :).
ciekawe czy zacznę uprawiać zboza i hodować trzodę ;)
nie dam sie gnojom!
7. no dobra jeżeli uważacie że zdradziłem i już nie jestem "prawdziwym automobilistą" to mozecie mnie wyp.. z forum ;)
ale nie! pliiiz!
Obserwuj wątek
    • emes-nju Re: o zaciskaniu pasa, ekologii i takich tam rożn 01.07.08, 11:08
      mrzagi01 napisał:

      > 7. no dobra jeżeli uważacie że zdradziłem i już nie jestem
      > "prawdziwym automobi listą" to mozecie mnie wyp.. z forum ;)

      No to jest nas dwoch :-)

      Ja do roboty smigam rowerem, choc ostatnio z niechecia, bo na jakims warszawskim wertepie odbilem sobie kosc krzyzowa. Nie ogonowa, a krzyzowa - nie wazne, bo skutek "organoleptyczny" jest podobny :-(

      Co do wspoluczestnikow ruchu, to musze z reka na sercu przyznac, ze mimo braku jakiejkolwiek rowerowej infrastruktury w stolicy, rowerem po ulicach jezdzi mi sie swietnie - od dwoch tygodni ZADNEJ akcji z niekulturalnym wobec rowerzysty kierowca. Czasem smigna troche za blisko, ale jakos mnie to nie zwilza. Poza tym luz i wspolpraca :-)

      O komunikacji sie nie wypowiadam - dla mnie jazda autem i rowerem sa zblizone czasowo (rowerem ciut dluzej). Jazda komunikacja to co najmniej godzine (raczej poltorej) wiecej dziennie na dojazd do i z pracy. Odpada kawalami.

      Smieci sortuje od dawna, co zaowocowalo tym, ze w koszu na smieci niesegregowalne rozwijaja sie nowe, chyba nieznane ludzkosci formy zycia. Zabojcze za to! Jezeli nie uda mi sie zawiazac i wyjac worka na jednym wdechu, oglaszam powazne skazenie w mieszkaniu :-) Prawie tak samo grozne jak kupa mojego zwierzecia hodowlanego, dla ktorego hoduje trawke, zeby mu sie lepiej puszczalo pawia z wlasniej siersci :-P

      Tez pokornie prosze o nie relegowanie mnie z tego szacownego forum...
      • simon921 Re: o zaciskaniu pasa, ekologii i takich tam rożn 01.07.08, 12:31
        > No to jest nas dwoch :-)

        No to trzech;)

        Ja chwilowo w delegacji z hotelu do pracy chodzę "z buta". A jak w
        Poznaniu to jestem rowerem śmigam, choć tam jeszcze mam alternatywę
        w postaci komunikacji miejskiej.
        Co do ruchu - ja jeżdżę ulicą i nie ma problemu - zdażają się
        buraki, ale skala jest podobna do buraków, którzy Ci przeszkadzają
        jak jedziesz autem. Trzeba się po prostu do jazdy ulicą
        przyzwyczaić:)

        >Prawie tak samo grozne jak kupa mojego zwierzecia hodo
        > wlanego, dla ktorego hoduje trawke, zeby mu sie lepiej puszczalo
        > pawia z wlasni
        > ej siersci :-P

        Hehe a mój po trawie tylko śmierdzące kupy wali;) Hafci tylko jak
        zeźre coś kradnąc nam jakieś nasze żarcie;) Ot taka kara:P
        • edek40 Re: o zaciskaniu pasa, ekologii i takich tam rożn 01.07.08, 13:07
          Co najmniej czterech.

          Ogromnie mi sie podoba okreslenie marketingowe: "ekologiczne". Nie dawno czytalem, ze ekologiczne opakowania szklane sa bardziej zabojcze dla srodowiska niz opakowania PET.

          1. Do wytworzenia szkla trzeba sporo energii, a to nie jest ekologiczne

          2. butelki sklane sa latwo zniszczalne, wiec trzeba je ciagle produkowac; butelki PET w Niemczech odzyskiwane sa juz w blisko 70% i to nie do przetopienia tylko do umycia i powtornego napelnienia - zupelnie jak potluczone szklane

          3. transport butelek PET jest duuuuuuzo bardziej ekologiczny, bo sa one duzo lzejsze.

          4. w powszechnej swiadomosci butelki szklane sa bardziej ekologiczne...

          Jakos ludziom nie chce sie spojrzec na ekologie nieco bardziej kompleksowo. Od "poczecia" do zakonczenia zywota towaru "ekologicznego"

          Zaczynam trenowac rowerowo. Dla utrudnienia robie to w okolicach domu, na lesnych duktach, doczepiwszy dwucorkowa przyczepke o masie co najmniej 50 km. Dzis boli mnie caly edek... Ekologicznie ;)
    • emes-nju Bracia w pedalach OT 01.07.08, 13:37
      Pamietajcie! Integralnosc czachy jest najwazniejsza - uzywajcie kaskow.

      Moj kumpel w niedziele wypierd... sie na rownej drodze tak, ze kask zrobil to, co do niego nalezalo - rozsypal sie. Gdyby nie mial kasku, to... musialbym smiac sie z niego z niego w szpitalu, a to takie niekulturalne ;-)
    • sniperslaststand Re: o zaciskaniu pasa, ekologii i takich tam rożn 01.07.08, 14:56
      mrzagi01 napisał:

      > Najlepszym przykładem jest Toyota Prius , uważana błęd
      > nie za pierwszy seryjny samochód hybrydowy. ...Reklamowany jako
      > najbardziej ekologiczny samochód świata, w rzeczywistości czyni
      > więcej szkód w środowisku niż chociażby Land Rover Discovery .

      Kiedyś straciłem trochę czasu na zapoznanie się ze źródeł tej werelacji (tyle, że chodziło o Hummera): cnwmr.com/nss-folder/automotiveenergy/DUST%20PDF%20VERSION.pdf i owo źródło niestety, ale wygląda na kompletne brednie, a nie żadną poważną naukową analizę.

      Co nie zmienia faktu, że hybrydy owszem, mało palą, ale wcale nie uniezależniają nas od paliw kopalnych. I wcale nie muszą prowadzić do zmniejszenia ogólnie zużywanego przez auto paliwa: en.wikipedia.org/wiki/Jevons_paradox


      > ale docierać do pracy upocony jak prosiak to troche niewyjściowo

      Próbuj utrzymać kadencję i obciążenie, zmniejszając jednocześnie zupełnie prędkość na podjazdach.


      > - to jest po prostu ryzykowne ze względu na "poziom"
      > wspoluczestników ruchu (gdy w ub. tygodniu zobaczylem jak
      > przyjażnie dla rowerow jest zorganizowany ruch
      > w Poczdamie to chcialem zaplakac rzewnie)

      Nie jeździj po ulicy. Serio. Nie widzę sensu ryzykowania życia na poprzez współdzielenie jezdni z samochodami.

      Sam od bardzo dawna, gdy korzystam z roweru, jeżdżę tylko po chodnikach, no i naturalnie ścieżkach rowerowych, gdy tylko są, i jeszcze nigdy ani z żadnym pieszym nie zderzyłem.


      > 4. wogole od czasu rzucenia fajek jestem entuzjastycznie
      > nastawiony do eksploatowania energii wlasnych mięśni

      Rower jest bardzo zdrowy i skuteczny jeśli chodzi o kształtowanie sylwetki. W połączeniu z lżejszymi obiadami skutkował -10 kg w nie dłużej niż 2 miesiące.


      > 5. wracajac do autobusów- moje pueblo radykalnie ciśnie w stronę
      > CNG

      CNG to rozwiązanie doraźne. Tak samo jak dziś ropa, tak samo CNG za niedługo przestanie wystarczać i jego ceny skoczą w górę.
    • rudiger121 Re: o zaciskaniu pasa, ekologii i takich tam rożn 02.07.08, 23:59
      >off-roadowe plany zamienilem na kije do nordic-walking
      >w moim pueblo to albo ostro w górę, albo w dół, co samo w sobie
      jest atrakcyjne, ale docierać do pracy upocony jak prosiak to troche
      niewyjściowo

      a gdybyś połączył dojazdy do pracy na rowerze z kajt-serfingiem?
      było by ekologicznie i modnie :)

      a na powaznie - widzę w swojej mieścinie że sporo małolatów "lata"
      na skuterkach.
      I tak sobie kombinuję - lekkie toto, gdyby jakoś "zarzucić" w to
      silnik elektryczny...i akumulator...może do roboty by się człek
      dotoczył :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka