Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu

06.07.08, 15:55
Cienias i lamiace sie pod naciskiem dziecko - ten points w deszczu.

Bezbledny pretendent i wg wielu uczestnikow tego forum najlepszy kierowca
stawki - wylecial.
    • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 16:01
      hehehe ale o kim mówisz crannmer bo kilku ich dzisiaj wyleciało z
      toru a był wśród nich nawet taki, który "modlił się o deszcz":))
      (Button). Żartuję oczywiście wiem, że pijesz do Kubicy - no cóż
      wyleciał.
    • wiktor_l Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 16:40
      Crannmer, przerysowane, ale zgadzam się.

      Już czekam na obiektywne oceny i przyczyny;))

      Oczywiscie, jak najlepiej zycze RK, ale wkurza mnie umniejszanie zaslug
      Hamiltona. On jest dobry i tyle, bo bez powodu nie jezdzi sie w takim teamie.
    • dr.verte Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 17:05

      no prosze filohamiltonów nie brakuje
      • crannmer Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 17:54
        dr.verte napisał:

        > no prosze filohamiltonów nie brakuje

        Fascynujace, jak malo potrzeba, zeby u wyznawcow dostac latke hamiltonofila.

        Np. wystarczy wskazac, ze zdziecinniale i lamiace sie pod naciskiem cieniasy nie
        wygrywaja wyscigow w najtrudniejszych warunkach i z przewaga prawie rundy do
        drugiego w kolejnosci.
        • krakus.b6 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 18:14
          Robert Kubica nie miał dzisiaj dobrego dnia (wczoraj też),ale w
          porównaniu z Massą wypadł w pieknym stylu i tylko raz, za to
          skutecznie.:))
          A "ciemny" może i jest dobry, bo ma bardzo szybki bolid.
          Poza tym miał też dzisiaj więcej szczęścia od innych, bo podczas
          wczorajszych kwalifikacji nie błysnął.
          • karakalla Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 18:54
            W sumie Kubica aż tak źle nie pojechał, w końcu dokonał kilku wyprzedzeń, nie będzie się mu wypominać, że nie umie, no ale ten koszmarny błąd... W sumie jakoś go tłumaczy to, że musiał przebijać się z końca stawki i lecieć za miejscem na podium, trochę może kosztowała go ponad 10-sekundowa druga wizyta w boksie. Pewnie gdyby wczoraj normalnie przejechał kwalifikacje, miałby to drugie miejsce, jechałby pod mniejszym ciśnieniem i nie zrobił tej wycieczki w żwir. Na nawiązanie walki z Hamiltonem raczej szans by nie było.
    • sherlock_holmes Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 19:25
      Kosztowny błąd Kubicy - utracił poycję wicelidera.
      To słowa jakiegoś pismaka z Onetu. Tego, że k... Kubica ma DWA punkty straty do pierwszego miejsca i że pierwszych trzech kierowców ex aequo ma tyle samo punktów to już nie przyjdzie napisać. Bo nasi rodacy uwielbiają narzekać. I do tego napisanie, że ma raptem dwa punkty straty nie byłoby medialne :(
      Szkoda, bo tabela jest jakby wyrżyserowana przez Hitchcocka - po połowie sezonu nadal nie ma żadnego "porządnego" lidera, czterech pierwszych w klasyfikacji różnią dwa punkty, piąty też ma rapotem 10 pkt do 4 miejsca. Nie ma nic pewnego - i bardzo dobrze!
      • krakus.b6 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 19:59
        Za dwa tygodnie powinno być arcyciekawie,bo to GP Niemiec.
        BMW startuje na swoim podwórku i musi punktować na maxa.
        Co z tego wyjdzie,okaże się po wyścigu.
        Róznica 2 punktów,która dzieli Kubicę od lidera jest do
        przeskoczenia.
        • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 20:31
          Trzeba obiektywnie przyznać, że bohaterem GP jest Rubens, który
          widać było, że z łatwością wyprzedzał innych kierowców mając opony
          deszczowe a nie intermediaty, pozytywnie zaskoczył również Nick
          wykonując 2 spektakularne wyprzedzania po dwóch kierowców chyba w 7-
          mym zakręcie, jazda Hamiltona owszem jest godna pochwały za
          dzisiejsze GP, jednak widać było wyraźnie "procedurę" z teamu w
          momencie wyprzedzenia Heikkiego. Robert jakoś w moich oczach nie
          blysnął dzisiaj ale to nie dyskwalifikuje go od miana bardzo dobrego
          kierowcy - poprostu zaliczyl wpadkę i tyle. Czekajmy na następne GP
          i trzymajmy kciuki za naszego rodzynka w F1:))
          • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 21:02
            ......aaaa zapomnialem dodać, że najgorszym kierowcą dzisiaj był
            chyba Fellipe Masa.
        • winnix Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 08.07.08, 12:28

          > Za dwa tygodnie powinno być arcyciekawie

          A Ty co, Borowczyk Twym idolem? ;)))))
    • winnix Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 06.07.08, 22:21
      Były wyścigi, w których popełniał katastrofalne błędy zarówno na suchym jak i na
      mokrym. Ten jeden raz i tak nie przekreśli mojej opinii o nim, nigdy nie
      powiedziałam, że jest cieniasem, ale rozpieszczonym gówniarzem słabym
      psychicznie już tak.

      A Massa ponownie pokazał jak "rewelacyjnym" kierowcą jest :)
      • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 07.07.08, 08:28
        winnix napisała:

        > Były wyścigi, w których popełniał katastrofalne błędy zarówno na
        suchym jak i n
        > a
        > mokrym. Ten jeden raz i tak nie przekreśli mojej opinii o nim,
        nigdy nie
        > powiedziałam, że jest cieniasem, ale rozpieszczonym gówniarzem
        słabym
        > psychicznie już tak.
        >
        > A Massa ponownie pokazał jak "rewelacyjnym" kierowcą jest :)

        No i wcale bym się nie zdziwił jakby się okazało pewnego pięknego
        dnia, że znalazła się nagle przyczyna do rozwiązania kontraktu z
        Massą. Co do Hamiltona - owszem był pierwszy z ogromną przewagą ale
        też weź crannmer pod uwagę, że najwięksi rywale z różnych przyczyn
        zostawili go samego na torze, tak czy siak swojej opinii o
        Hamiltonie nie zmienię bo go poprostu nie lubię.
        • crannmer Zmiana opini 08.07.08, 10:37
          lexus400 napisał:
          > tak czy siak swojej opinii o
          > Hamiltonie nie zmienię bo go poprostu nie lubię.

          Ale przynajmniej robisz to kulturalnie :-)
          • lexus400 Re: Zmiana opini 08.07.08, 17:10
            crannmer napisał:

            > lexus400 napisał:
            > > tak czy siak swojej opinii o
            > > Hamiltonie nie zmienię bo go poprostu nie lubię.
            >
            > Ale przynajmniej robisz to kulturalnie :-)

            ......bo wiem, że chamstwu czeba przeciwstawiać sie siłom i
            godnościom osobistom:))
    • margotje Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 07.07.08, 10:01
      Nie bardzo rozumiem tytul watku (nie wiem kto jest cienias i przeciwko komu
      -"bezbledny i mistrz deszczu") w zwiazku z czym nie wiem co autor chcial przezen
      powiedziec.
      Na wypadek wszelaki jednak wklejam ponizej wypowiedz (niewykluczone, ze w opinii
      autora autor watku rowniez cieniasa, bo autor watku jest ogolnie znanym i
      szanowanym, wszechstronnie uzdolnionym i wyksztalconym ekspertem) Nikki Laudy.
      " - Kubica jest moim zdaniem najlepszym w tej chwili kierowcą w czołówce
      klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Jest lepszy od Massy, Raikkonena, a
      także Hamiltona. Robert nie popełnia żadnych błędów i to czyni go wyjątkowym -
      mówi Sport.pl Niki Lauda, były trzykrotny mistrz świata F1.

      Robert - w przeciwienstwie do faworyzowanego brazowego - pokazal, ze nawet
      startujac z pozycji 10-tej jest w stanie osiagnac pozycje w scislej czolowce.
      Fakt, ze wypadl z toru (nie on jeden) nie umniejsza jego umiejetnosci ani nie
      czyni go "cieniasem".
      Dla mnie cieniasem od stop do glow jest kazdy, kto takich osadow dokonuje.
      • computerland1 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 07.07.08, 10:35
        a ja powiem tak - chcialbym zobaczyc hamiltona w takim wyscigu, ale
        nie na swoim, mclarenowym torze. nie chce umniejszac tego, co
        zrobil, ale on ten tor zna na pamiec. a robert chyba za bardzo
        chcial. szkoda, bo trzecie miejsce bylo realne. trudno.
        • karakalla Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 07.07.08, 12:02
          Denerwuje mnie w sumie to nabijanie u nas bębenka, robienie z Kubicy pół-, albo i pełnego boga. Hamilton jest oczywiście znakomitym kierowcą, czego nie umniejsza duża skłonność do popełniania błędów, które często wiele go kosztują - wczoraj jednak okazało się, że Robert też nie jest bezbłędnym cyborgiem, co nam wmawiano. Czego jednak może dokonać Hamilton startując z dołu, pokazała Francja - wystartował jako 13-ty, dojechał jako 10-ty, ani przez chwilę nie dochodząc do czołówki.
          • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 07.07.08, 15:31
    • 1realista Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 07.07.08, 22:06
      Hamilton jest cienki bo nie było pewnosci do końca czy wogóle dojedzie do mety. Parę razy juz dal ciała w podobnych sytuacjach. Kubica zaś dostał ostrzeżenie za brak pokory na torze. Dwa razy wylecial i nie zrozumiał. Do czech razy sztuka ;-)
      • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 08.07.08, 00:29
        1realista napisał:

        > Hamilton jest cienki bo nie było pewnosci do końca czy wogóle
        dojedzie do mety.
        > Parę razy juz dal ciała w podobnych sytuacjach. Kubica zaś dostał
        ostrzeżenie
        > za brak pokory na torze. Dwa razy wylecial i nie zrozumiał. Do
        czech razy szt
        > uka ;-)

        Jako realista zdajesz sobie chyba sprawę z tego, że nie zawsze jest
        tylko "do przodu" - jak to w sporcie a tym bardziej w sporcie
        motorowym, w którym nie wszystko zależy od kierowcy.
        • krakus.b6 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 08.07.08, 09:24
          Nie ma co tracić czasu na udawadnianie naszemu forumowemu "ideałowi"
          kto jest cieniasem i dlaczego.
          Kubica już wielokrotnie dał dowód na to,że dla niego liczy się tylko
          wygrana i z pewnością zrobi wszystko by zdobyć przynajmniej tytuł
          vice mistrzowski na koniec sezonu.Ciemny z pewnoscią też liczy na
          tytuł mistrza,ale wiedząc jaki jest na torze nerwowy,przyjdzie mu to
          z trudnością.
          A i tak pewnie Kimi zostanie mistrzem tego sezonu,czego mu życzę z
          serca.
      • franek-b Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 08.07.08, 10:16
        > Hamilton jest cienki bo nie było pewnosci do końca czy wogóle dojedzie do mety.

        Bardzo cienki... wygrał ale w złym stylu, za to nasi z godnością walczyli. A to nie o piłce mowa?

        > Parę razy juz dal ciała w podobnych sytuacjach. Kubica zaś dostał ostrzeżenie
        > za brak pokory na torze. Dwa razy wylecial i nie zrozumiał. Do czech razy szt
        > uka ;-)

        Typowe rozumowanie, Kali kraść krowy to dobrze, jak Kalemu to źle. Jak Kubica się myli, to znaczy, że palec boży daje mu ostrzeżenie. Jak Hamilton, to znaczy że jest kiepskim cieniasem i jest członkiem pisu.
        A wyniki mówią za siebie. Uważam, że obaj są świetni.
        • crannmer Ot co n/t 08.07.08, 10:38

          • wiktor_l Re: Ot co n/t 08.07.08, 11:14
            wszystkimi konczynami podpisuje sie pod postem Franka. Crann, gratuluje wątku:)

        • 1realista Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 08.07.08, 21:49
          to nie uzywaja piłki w tym sporcie? 8-0 hmmm....

          Możesz opisać sytuacje w wykonaniu Hamiltona o ktorej wnuki bedą prawic? Ja moge podać dwie. Sytuacja gdzie tak zaniedbał opony że musial zrezygnowac z wyścigu na dojeździe do boksów oraz najazd na kolegę stojącego na czerwonym. Tylko że to sie do kabaretu nadaje. W poprzednim sezonie jeździl nieco lepiej gdy walczył z Alonso. Z punktu widzenia kibica interesuje mnie akcja. Cos sie dzieje na torze , rozne walki, pewne smaczki. Tymczasem mowimy o zawodniku hodowanym od wielu lat ktory jeździ praktycznie najlepszym obecnie bolidem. Aby byl zapamietanym mistrzem musi dostarczyc kibicom widowiska. Tymczasem jest przecietny. Jak wielu innych. Do tego robi smieszne błedy. Dlatego dla mnie jest cienki. Przecietniak jakich wielu w f1. Kubica natomiast dostarcza takiego widowiska. Niestety czasami jest zbyt amitny i zapomina że czasami trzeba odpuścić i zostac na dalszym miejscu. Zapomina o tym wlaśnie na mokrej nawierzchni. Zanim wypadł na dobre dwa razy zaliczył pobocze. Nie zrozumiał nauki. Po drugim wypadnięciu dla mnie było pewne że nie skończy tego wyscigu.Tyle w temacie.
          • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 08.07.08, 22:32
            realisto - ogólnie się z Tobą zgadzam choć nie tak do końca w
            przypadku Kubicy - jednak faktem jest, że 2 wycieczki poza tor
            powinny go nauczyć respektu dla aury, ale ile ludzi tyle opinii a
            nam się łatwo gada oglądając GP i popijając piwko na leżąco:)).
    • crannmer Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 08.07.08, 10:33
      Ten watek mial za zadanie zwrocic uwage na daleko posuniety infantylizm i zasady
      Kalego w postrzeganiu i okreslaniu jakosci oraz osiagniec poszczegolnych
      kierowcow w zaleznosci od narodowosci, koloru skory i preferencji wlasnych
      okreslajacego.

      Niestety poza bardzo nielicznymi przypadkami zrozumienia (czy chocby proby
      zrozumienia) moich intencji niestety dwoje standardowych szumosiewcow tego forum
      z premedytacja odwraca moje slowa, aby mniej lub bardziej bezmyslnie probowac
      sie z odwroconego sensu nabijac.

      Stosujac jak zwykle argumentacje ad personam.
      • krakus.b6 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 09.07.08, 21:19
        crannmer napisał:

        > Ten watek mial za zadanie zwrocic uwage na daleko posuniety
        infantylizm i zasad
        > y
        > Kalego w postrzeganiu i okreslaniu jakosci oraz osiagniec
        poszczegolnych
        > kierowcow w zaleznosci od narodowosci, koloru skory i preferencji
        wlasnych
        > okreslajacego.
        >
        > Niestety poza bardzo nielicznymi przypadkami zrozumienia (czy
        chocby proby
        > zrozumienia) moich intencji niestety dwoje standardowych
        szumosiewcow tego foru
        > m
        > z premedytacja odwraca moje slowa, aby mniej lub bardziej
        bezmyslnie probowac
        > sie z odwroconego sensu nabijac.
        >
        > Stosujac jak zwykle argumentacje ad personam.
        >

        Jako jeden z dwóch szumosiewców,jestem pewien że zakładając ten
        wątek, myślałeś o mnie.:DDDD
        • lexus400 Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 09.07.08, 22:02
          krakus.b6 napisał:

          > Jako jeden z dwóch szumosiewców,jestem pewien że zakładając ten
          > wątek, myślałeś o mnie.:DDDD

          ....ależ krakusie czy to ma jakieś znaczenie??:))
          • franek-b Re: Cienias vs. bezbledny & mistrz deszczu 10.07.08, 10:52

            > > Jako jeden z dwóch szumosiewców,jestem pewien że zakładając ten
            > > wątek, myślałeś o mnie.:DDDD
            >
            > ....ależ krakusie czy to ma jakieś znaczenie??:))

            że tak wejdę pomiedzy wódkę a... oczywiście dla szumosiewcy najistotniejszy jest rozmiar wywołanego szumu a mniejsza przyczyna szumu;-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja