tomek854
06.07.08, 16:57
Po całej procedurze adopcyjnej (interview przez telefon, wizyta domowa)
zostaliśmy dopuszczeni do wizyty w schronisku. Mały wiejski domek, w nim pani
z ok. 15 kotami i kociętami.
Ja chciałem szylkretową kotkę, M. chciała rudego kota. No i się tak skończyło:
img79.imageshack.us/img79/2104/img7293oa1.jpg
Trochę jesteśmy szaleni, ale co tam, nie? ;-)