I jak tu zaufać tanim liniom?

28.08.08, 21:12
Kuriozalne. Siadasz za sterem. Lecisz. Coś się kopie więc zawracasz. Hamujesz,
ale nie masz czym bo ci odłączyli rewers. I jeb!

tiny.pl/8md7
Cytat:
'W dniu katastrofy dowódca MD-82, Antonio Garcia Luna, przerwał pierwszą próbę
startu o godzinie 13.42, ponieważ zauważył, że nie działa czujnik temperatury
zewnętrznej. Opóźniło to start o godzinę. Mechanicy rozwiązali problem
wyłączając czujnik.
Jednak najniebezpieczniejsze uszkodzenie powstało na kilka dni przed rozbiciem
się maszyny. Mechanicy wyłączyli wtedy rewers prawego silnika, nie podejmując
jego naprawy.'
    • crannmer Re: I jak tu zaufać tanim liniom? 28.08.08, 21:37
      sven_b napisał:

      > Kuriozalne. Siadasz za sterem. Lecisz. Coś się kopie więc zawracasz. Hamujesz,
      > ale nie masz czym bo ci odłączyli rewers. I jeb!

      Masz podstawy do przypuszczenia, ze piloci nie wiedzieli o deaktywacji rewersu,
      a mechanicy zrobili im psikus?

      Bo ja mam podstawy do przypuszczen, ze to jest jak najbardziej dopuszczalna
      praktyka. I ze na tym typie krotka eksploatacja z nieaktywnym rewersem do czasu
      naprawy jest akceptowalna.
      • typson Re: I jak tu zaufać tanim liniom? 28.08.08, 21:46
        Wydaje mi się, ze ciąg wsteczny jest siłą, której nie można pominąć dlatego
        dziwie się, ze odłączono thrust reversal tylko w jednym silniku. Chyba, ze w
        drugim jakoś sam się włączył na skutek uderzenia.

        Co nie zmienia faktu, ze wszystko wskazuje na to, ze nie było wystarczającego
        ciągu do startu
        • crannmer Re: I jak tu zaufać tanim liniom? 28.08.08, 22:05
          typson napisał:

          > Wydaje mi się, ze ciąg wsteczny jest siłą, której nie można pominąć

          Dla kazdego typu samolotu sa odpowiednie tabele okrelsajace dla kazdej masy
          startowej, masy ladowania i warunkow na danym lotnisku ewentualna koniecznosc
          lub nie funkcjonowania rewersu.
      • sven_b Re: I jak tu zaufać tanim liniom? 28.08.08, 21:52
        Tak by wynikało z artykułu. Tak, jest wzmianka o legalności procedury
        wyłączenia, ale i o tym że 'Pilot próbował natychmiast lądować.
        Najprawdopodobniej próbował hamować na ziemi silnikami, jednak działał tylko
        jeden z rewersów - lewy. Maszyna przejechała ponad tysiąc metrów i wypadła z
        pasa startowego.'
        • crannmer Re: I jak tu zaufać tanim liniom? 28.08.08, 22:08
          sven_b napisał:

          > Tak by wynikało z artykułu. Tak, jest wzmianka o legalności procedury
          > wyłączenia, ale i o tym że 'Pilot próbował natychmiast lądować.
          > Najprawdopodobniej próbował hamować na ziemi silnikami, jednak działał tylko
          > jeden z rewersów - lewy.

          No to lecial juz, czy jechal? Bo jak lecial, to wlaczenie w locie rewersu jest
          zwykle przyczyna natychmiastowej straty kontroli i upadku maszyny.
          • sven_b Re: I jak tu zaufać tanim liniom? 28.08.08, 22:30
            Opisują 2 epizody tej samej maszyny. Moment lądowania, w którym zawiodły hamulce
            już na pasie, czyli podczas toczenia. Skutkiem braku rewersu było zarycie. I
            ostatatnia katastrofa w wyniku wybuchu silnika po starcie. Mnie chodzi o ten
            pierwszy, z którego wynika że pilot mógł nie wiedzieć, że rewers silnika odłączono.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja