emes-nju
18.09.08, 12:51
Przedwczoraj w nocy w pewnym upojeniu obserwowalem malowanie linii na ok. 2 km odcinku warszawskiej ulicy.
Najpierw zobaczylem mala ciezarowke z laweta. W srodku spal kierowca. Potem sliczne, malutkie urzadzenie, ktore robiac psiiiiii malowalo linie. Urzedzenie bylo malutkie, ale jechalo na nim trzech jegomosci. Miescili sie na nim z najwyzszym trudem - wygladali jak trzech panow na osle ;-) Jeden prowadzil, jeden rozstawial slupki, a jeden... No... Siedzial. Pewnie byl kierownikiem :-P
Dwa km dalej w kolejnej ciezarowce drzemalo dwoch panow - zapewene sluzyli do zbierania slupkow po wyschnieciu farby. Jeden prowadzi, a drugi zbiera.
Szesciu panow, dwa samochody i urzadzenie do malowania, zeby wykonac linie na 2 km jezdni. Imponujacy rozmach!