Czy lubicie taksókarzy?

14.10.03, 20:22
Bo ja nie!!
A dlaczego?
Dlatego, że mają olewający innych kierowców sposób jazdy.

Nie używają kierunkowskazów (a jak włączą,to w trakcie pokonywania zakretu
lub manewru).

Zatrzymują się byle jak,utrudniając (złośliwie) przejazd innym.

Są "chamscy" w stosunku do innych kierowców.

Często oszukują na liczniku.

Zdecydowana większość to zwykli cwaniacy.
    • thor_tr Re: Czy lubicie taksókarzy? 14.10.03, 20:29
      krakus.mp napisał:

      > Bo ja nie!!
      > A dlaczego?
      > Dlatego, że mają olewający innych kierowców sposób jazdy.
      >
      > Nie używają kierunkowskazów (a jak włączą,to w trakcie pokonywania zakretu
      > lub manewru).
      >
      > Zatrzymują się byle jak,utrudniając (złośliwie) przejazd innym.
      >
      > Są "chamscy" w stosunku do innych kierowców.
      >
      > Często oszukują na liczniku.
      >
      > Zdecydowana większość to zwykli cwaniacy.

      Prawda li to.Chociaż za PRLu było jeszcze gorzej.Pamiętacie jakie taksiarze
      mieli fochy.
      Ogólnie wielu jest takich jak napisałeś,ale są też pozytywne wyjątki.
      Mnie najbardziej denerwuje skręcanie bez kierunkowskazu i wleczenie się.
      Można też odnieść wrażenie,że wielu jeżdzi "na stłuczkę".
    • krakus.mp Re: Czy lubicie taksówkarzy? 14.10.03, 20:32
      Dodam, że dawniej taryfiarze byli lepsi.
      Było ich mniej i szanowali się nawzajem.Obecnie jest ich zbyt wielu,często
      toczą ze sobą wojny o klienta,które kończą się czasem nawet uszkodzeniem auta.
      Do zawodu taksówkarza wkradło się bydło,które egzamin z topografii miasta zdało
      za łapówkę.
      Nienawidzę obecnych taryfiarzy.

      • thor_tr Re: Czy lubicie taksówkarzy? 14.10.03, 20:37
        A ile w waszym mieście kosztują taksówki?
        U mnie(w Olsztynie) taryfa dzienna wynosi 1.60zł za kilometr(ale różnie z tym
        jest),a trzepnięcie drzwiami 4 zł.
      • arniee Re: Czy lubicie taksówkarzy? 14.10.03, 20:41
        O taryfiarzu można powiedzieć tylko jedno "cham". Zarówno w stosunku do innych kierowców jak i do klientów. Czasem korzystam z ich usług. Jakoś dziwnie często chcą jechać dalszą trasą lub licznik pokazuje więcej niż powinien.
        Kasy fiskalne dla złotówy od zaraz
    • sherlock_holmes Re: Czy lubicie taksówkarzy? 14.10.03, 20:38
      Nie, nie i jeszcze raz nie!
      Albo zapier..laja jak debile 120-140km/h po miescie w nocy, bo sie spiesza z
      flaszka do zalanego klienta, albo w ciagu dnia jada 30km/h bo kogos wioza,a
      spala w ten sposob mnij paliwa. Przejezdzaja na czerwonym, nie uzywaja
      kierunkowskazow, zatrzymuja sie gdzie popadnie "bo co mi zrobisz". Nigdy nikogo
      nie wpuszczaja, sami wpychajac sie "na chama", blokuja skrzyzowania, stajac na
      srodku i wtedy uruchamiaja dopiero te swoje 10 szarych komorek. Pieszym
      przejada po nogach, byle tylko nie przepuscic ich na przejsciu.
      Zlotowa nigdy nic nikomu nie zrobi za darmo, jest ostatnia osoba na
      drodze,ktora sie zatrzyma i pomoze,nochyba ze to kolega z tej samej sieci.
      Jezdza wg kodeksu drogowego sprzed 30 lat - wtedy,gdy robili prawo jazdy.
      samochodow albo nie naprawiaja, bo tak taniej, albo czynia to kradzionymi
      czesciami - kazdy wie, ze 50% klientow paserow to zlotowy.
      Znam paru osobiscie i w zyciu prywatnym to skapcy, dusigrosze i zlosliwcy, do
      tego strasznie tepi. Rodzina dla nich to dopust Bozy, dlatego wola siedziec 14,
      16 godzin w samochodzie, niz posiedziec w domu (jak siedza w domu, wydaja
      pieniadze, jak w samochodzie, zarabiaja :-) ).
    • anahella Re: Czy lubicie taksókarzy? 14.10.03, 20:42
      A ja jako regularna klientka taksowek twierdze ze sa ok. Wszyscy ci, z ktorymi
      jezdze sa bardzo mili. Ile razy gubilam u nich w samochdach klucze, komorke i
      inne drobne przedmioty - zawsze wracaly do mnie. Na liczniku nie oszukuja.
      Chyba ze wezmie sie jakiegos mafioza z dworca Centalnego, to wtedy faktycznie
      mozna sie naciac.
      • krakus.mp Re: Czy lubicie taksókarzy? 14.10.03, 20:55
        anahella napisała:

        > A ja jako regularna klientka taksowek twierdze ze sa ok. Wszyscy ci, z
        ktorymi
        > jezdze sa bardzo mili. Ile razy gubilam u nich w samochdach klucze, komorke i
        > inne drobne przedmioty - zawsze wracaly do mnie. Na liczniku nie oszukuja.
        > Chyba ze wezmie sie jakiegos mafioza z dworca Centalnego, to wtedy faktycznie
        > mozna sie naciac.
        Witam.
        Oczywiście że są też uczciwi,mili i dobrzy taksówkarze!
        Ale jest ich zbyt mało,aby opinia o nich była pozytywna.
        Zdecydowana większość to cwaniaki zwykli gangsterzy,którzy koguta wożą dla
        zakamuflowania ciemnych interesów.
        Przyjedź na dworzec PKP w Krakowie,to zobaczysz ile tam zakazanych ryjów jeździ
        super wypasionymi furami.Cennik u nich jest z kosmosu.
        • sandwich1 Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 10:45
          U mnie jest taxi kosmos i są to najtańsze taksówki w mieście ;-)
      • nelu Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 09:48
        Oczywiście, ze jak jedziesz z taksiarzem, korzystasz z jego usług, płacisz mu
        to jest dla ciebie miły i uczynny. Problem polega na tym, że zdecydowana
        większość taksiarzy fatalnie zachowuje sie na drogach, nie stosując sie do
        przepisów, z arogancją traktując innych kierowców, ale także pieszych.
    • krakus.mp Potrzebna selekcja taksiarzy! 14.10.03, 20:45
      Tak sobie myślę że aby zrobić czystkę wśród tej grupy zawodowej,to należy
      nakazać im ...przemalować auta na identyczny,jeden kolor.Tak jak w innych
      krajach,tak w Polsce może być żółty.Będą się odznaczać na jezdni,a przy okazji
      korporacje taksówkarskie mogłyby nakazać kupowanie samochodów jednej marki.
      Jak kogoś nie stać na przemalowanie auta,lub zakup nowego to odpada z gry.
      Podniesie to poziom usług (samochody nowe i schludne) a taryfiarze będą
      widoczni na jezdni.
      • sandwich1 Re: Potrzebna selekcja taksiarzy! 15.10.03, 10:45
        Stanowczo protestuję. Mam żółty samochód. Może różowy ?
    • wielki_czarownik Chamy skończone 14.10.03, 20:49
      Kiedyś z kumplem ciągnęliśmy jego auto bo się zepsuło. 200 może 300 metrów przed domem pękła nam linka. Kiedy poprosiliśmy taksiarza który grzebał coś przy swoim aucie (nie stał na postoju) aby nam pożyczył linkę na 5 minut (w zastaw dokumentu) to powiedział, że pożyczy ale za 20 złotych!! Powiedzieliśmu mu, żeby się pocałował gdzieś i wspólnie przepchaliśmy auto ten kawałek. A za 20 złotych kupiliśmy potem piwo :)
    • derwisz911 JA lubię!!! 14.10.03, 22:06
      Ale tylko jak jestem klientem a taksiarz nei gada głupio.

      Z taksiarzem jest szybko, bo wszędzie się wpycha, jednak wówczas głupio mi
      spoglądać w oczy innym kierowcom, bo wiem, że podświadomie i mnie obarczają
      winą za chamstwo kierowcy.

      pozdrawiam serdecznie
    • derwisz911 Ale u nas nei jest tak źle. 14.10.03, 22:08
      Mój Ojciec, jeżdżąc wiele w podróżach służbowych do Moskwy 4 lata temu zawsze
      z lotniska do centrum zamawiał limuzynę.
      Powód?
      Limo kosztowało $80, natomiast taksiarz grzecznie prosi o $100... i spróbuj mu
      odmówić.
      Kalkulacja prosta. Merc E, albo lincoln.

      pozdrawiam serdecznie
      • lexus400 Re: Ale u nas nei jest tak źle. 14.10.03, 22:26
        ...no cóż zgadzam się ze wszystkimi wypowiedziami a szczególnie z tymi negatywnymi, bo takowych jest jednak więcej.Obserwuję wśród taksiarzy - chamstwo, skąpstwo itd...są to ludzie nie dbający o auta (ale to ich sprawa)pomijając sprawę bezpieczeństwa, naprawiają auta za flaszkę u "Józka" na kradzionych częściach, przeglądy robią też za "flaszkę".
        Nie chciałbym tutaj generalizować i sprowadzać wszystkich do jednego poziomu ale na podstawie moich obserwacji to taksiarz robiący np.80.000 km/rok naprawia auto 1 raz na 3 lata a "Kowalski" robiący 20.000 km/rok naprawia auto 3 razy w roku (o czymś to świadczy)
        Pzdr.
    • typson przede wszystkim czesto sa brutalni 14.10.03, 22:50
      Kiedys byla taka sprawa (sam bylem swiatkiem). Ktos zamowil taksowke na rog
      ulic anielewicza i jana pawla w warszawie. Taksowka (oczywiscie z korporacji)
      przyjechala, ale klienci nie mogli wsiasc, bo przy zamawianiu podano inne
      nazwisko. Czy to bylo nazwisko wlasciciela telefonu czy pozniej ekipa ustalila,
      ze taksowka jedzie inny sklad - niewazne. W kazdym razie cierpiarz nie chcial
      ich wposcic. Zamowili wiec kolejna taksowke z innej korporacji. Przyjechala,
      wsiedli. Tymczasem tan gamon z pierwszej tak sie spial, ze sciagna wszystkich
      kolesi przez radio, zablokowali droge tej drugiej taksowce, wyciagneli
      pasazerow z samochodu i mocno ich pobili. Czy dla kogokolwiek z Was ma to jakis
      sens? Jacy debile musza pracowac w takiej korporacji, skoro za nic sa w stanie
      masakrowac ludzi, ktorzy sa ich jedynym zrodlem utrzymania?

      A tak przy okazji - przyjrzyjcie sie czasem samochodom stojacym za blisko
      postojow taxi - dziwne, ze zawsze tam lapia gume...
    • mariusz_d1 Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 07:50
      Tak sobie. Niestety z większoscią zarzutów muszę się zgodzić.
      Może ten pomysł z pomalowaniem taksówek na jeden kolor by cos pomógł. Ale kasy
      fiskalne dla nich to tak, tak, i jeszcze raz tak.
    • mrzagi01 Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 10:20
      bo ja wiem? u mnie na prowincji jakos tak taksowkarskie buractwo nie rzuca sie
      w oczy. Powiem nawet cos takiego: Od paru lat poruszam sie pojazdami "jednymi w
      swoim rodzaju" najpierw byl to UAZ w kamuflazowych ciapkach, a teraz zielono
      czerwony garbus. W zwiazku z tym rozsadek nakazuje daleko posunieta uprzejmosc
      wobec wspoluczestnikow ruchu. po pewnym czasie zawsze doswiadczalem wzajemnosci
      zwlaszcza ze strony taryfiarzy.
    • hdp Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 10:26
      Tak bardzo,ale jako ich pasazer.Z wroclawia do Jel-gory biore ich "na umowe"
      maja przystepne ceny i z tylu siedziec nie musze.
      W ruchu jednakze nie bardzo ich kocham,zachowuja sie jakby cala jezdnia tylko
      do nich nalezala ,migacze maja wylacznie do ozdoby swych aut,ciagle linje tez
      ich nie obowiazuje,a o parkingach ,,, lepiej nie wspomne, szkoda nerwow.
      ________________________________________________________________________________
    • przemo_c Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 10:39
      1. Jako pasażer nie mam nic do zarzucenia, ale to wynika raczej z tego, że mamy
      umowę podpisaną i nie płacimy taksówkarzom, a rozliczenie miesięczne i troszkę
      inaczej nas traktują.
      2. Jako kierowca NIE!! i jeszcze raz NIE!!
      3. A z informacji znajomcyh wiem, że potrafią całą Wawę dookoła objechać, zanim
      trafią do punktu docelowego

      PS. i zastanawiam się, jak ich stać na utrzymanie takich bryk, jak oni podobno
      tak mało zarabiają, a nie raz widywałem na postojach pod dworcami nowe Merce czy
      Audi lub BMW?? Cud gospodarczy, niech podzielą się tą informcają z resztą
      kierowców...
      • krakus.mp Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 19:17

        > PS. i zastanawiam się, jak ich stać na utrzymanie takich bryk, jak oni podobno
        > tak mało zarabiają, a nie raz widywałem na postojach pod dworcami nowe Merce
        cz
        > y
        > Audi lub BMW?? Cud gospodarczy, niech podzielą się tą informcają z resztą
        > kierowców.
        Witam.
        To co najmniej zastanawiające,jak to jest z tymi najnowszymi bryczkami.
        W Krakowie czasem widuję na teryfie Audi A 8!Jest też Merol S klase (poprzedni
        model,ten wielki z wysówanymi drutami z tylnych błotników)oraz BMW 7.
        To przykład na to,że kierowcy tych limuzyn z zawodem taksówkarza maję tyle
        wspólnego co świnia z pałacem.
        Pozdrawiam.
        • krakus.mp Re: Czy lubicie taksókarzy? 15.10.03, 19:21
          krakus.mp napisał:

          >
          > > PS. i zastanawiam się, jak ich stać na utrzymanie takich bryk, jak oni pod
          > obno
          > > tak mało zarabiają, a nie raz widywałem na postojach pod dworcami nowe Mer
          > ce
          > cz
          > > y
          > > Audi lub BMW?? Cud gospodarczy, niech podzielą się tą informcają z resztą
          > > kierowców.
          > Witam.
          > To co najmniej zastanawiające,jak to jest z tymi najnowszymi bryczkami.
          > W Krakowie czasem widuję na teryfie Audi A 8!Jest też Merol S klase
          (poprzedni
          > model,ten wielki z wysówanymi drutami z tylnych błotników)oraz BMW 7.
          > To przykład na to,że kierowcy tych limuzyn z zawodem taksówkarza maję tyle
          > wspólnego co świnia z pałacem.
          > Pozdrawiam.
          To jeszcze raz ja.Znowu walnąłem byka.Nie wysówać tylko wysuwać.Przepraszam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja