Dodaj do ulubionych

Parę płatków sniegu spadło...

15.02.09, 21:57
Żony auto nie ruszane od piątkowego popołudnia - dziś rano odkopywałęm 30-cm czapę sniegu, a nastepnie 10 minut wyjeżżałem z miejsca, gdzie stała. Jak zawsze pług sypnął śniegiem na auta stojące wzdłuż drogi, z drugiej strony dozorca odmiatjący chodnik - na samochody, no i jeszcze pryzmy śniegu prze i za autem - czyli to, co z auta przede mną i z maski żony autka. Skończyło się na odkopywaniu kół i jkoś poszło. Ale drugi raz w yciu miałem "przyjemność" wyjeżdżać z zaspy, gdzie koła były przykryte śniegiem, a sniegu leżało tyle, że zgarniałem go podwoziem. Cholera, trzeba chyba buty rybackie kupic, bo sniegu jest po kolana.
PS. Tegoroczna zima to chyba zemsta na drących szaty pseudoekologach :D
Obserwuj wątek
    • truskava Re: Parę płatków sniegu spadło... 15.02.09, 22:09
      sherlock_holmes napisał:

      > Tegoroczna zima to chyba zemsta na drących szaty pseudoekologach :D

      To raczej kumulacja tego co niewykorzystane z poprzedniej zimy -
      - całą zeszłą zimę przehulałem na letnich kołach - śnieg spadł tylko tylko 2
      razy i utrzymał się za każdym razem max. 1 dzień (i to tylko na osiedlu - dalej
      ulice były całyczas czarne).
      No a w tym sezonie to już prawdziwa zima jaką lubię :-)
    • sven_b Re: Parę płatków sniegu spadło... 16.02.09, 10:10
      Ee, ta zima nie jest taka zła (odpukać). Gdyby nie pług wyjechałbyś na gładko.
      Moja sąsiadka wychodziłą dziś z zaspy dając podłogę. W końcu pytam, co wyczynia?
      Ano jedzie do pracy. To nie tak, trza dwójkę i czule, chociaż widziałem że
      trzeba będzie podsypać bo wyszlifowała kołami już piękną taflę:) Oczywiście
      wentylator wył:)
    • wujaszek_joe Re: Parę płatków sniegu spadło... 16.02.09, 11:45
      pamiętacie wątek sprzed lat na auto-moto "czy przepalacie silnik?"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=20459177&a=20459177
      przypomniało mi to się wczoraj.
      facet wsiadł do góry śniegu, pogazował chwilkę, trochę wycofał nieomal powodując
      stłuczkę i wygramolił się sprytnie nie naruszając czapy śniegu
        • lobuzek1 Re: Parę płatków sniegu spadło... 16.02.09, 17:08
          Ja do garażu wkopywałem się ponad godzinę, ale udało się, pół
          parkingu zajete przez mądrze odgarnięty śnieg. Za to dzisiaj jadąc
          do Brzeska z naczepy tira spadła potężna płachta lodu wprost na
          szybę, na szczęście obyło się bez strat, ale stracha miałem.
          • t-tk Re: Parę płatków sniegu spadło... 16.02.09, 17:52
            Ja śniegu dużo nie miałem po drodze, może dlatego że wyjeżdżałem koło południa ;-) Zamiast odśnieżać wjazd do garażu po prostu założyłem (kończące się) zimowe opony i wyjechałem robiąc za pług ;)

            Mimo, że drogi czarne i mokre poza wioskowymi to sypali nieźle, jak widać na załączonym obrazku.
            http://img5.imageshack.us/img5/531/wywrotkalb3.jpg

            Oczywiście zrobił się korek, bo Panowie z osobówek nie mogli zjechać na pobocze, za przykładem wywrotki ;-). Na zdjęciu tego nie widać, ale tam jest miejsce.
            Sprawca zamieszania - golf II z odśnieżoną przednią szybą, kierowcy i może pasażera stał przed KIĄ. Nawet jednym kołem nie zaszczycił pobocza...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka