mejson.e5
18.11.03, 01:39
Przekraczanie dopuszczalnej prędkości jest u nas nagminne.
Najczęściej jest to "niewinne" przekroczenie o 10-20 km/h, o piratach
przekraczających powyżej 50 km/h nie wspomnę.
Czy te 10-20 km/h jest naprawdę "niewinne"?
Mam zagadkę:
Jedziemy 50 km/h i wyskakuje nam dziecko na drogę. Hamujemy maksymalnie i
zatrzymujemy się tuż przed nim (dotykając zderzakiem do nóżek).
A jeśli jechalibyśmy 60 km/h i zaczęli hamować w tym samym momencie, to z
jaką prędkością uderzylibyśmy dziecko?
Założenia:
Suchy asfalt, sprawne hamulce, opony i amortyzatory - możemy zatrzymać się na
40 metrach z prędkości 100 km/h (ideał w testach).
Można pomylić się o 5 km/h.
Rozwiązanie wieczorem.
Wytrwali mogą obliczyć to dla prędkości "warszawskiej" - 90 km/h (optymista!)
Pozdrowienia,
Mejson.