simr1979
27.02.09, 10:30
wyborcza.pl/1,76842,6324786,Rynek_mieszkaniowy_stanal.html
Pierwszy odzwierciedlający "rzeczywistą rzeczywistość" tekst dziennikarski o kryzysie, jaki ostatnio czytałem.
Okazuje się, że polskie budowy stoją, bo będący na krawędzi bankructwa developerzy powstrzymywali rozpoczęte inwestycje. Z drugiej strony zaledwie MNIEJ NIŻ 10% oferowanych mieszkań to mieszkania gotowe.
Czyli ponad 90% ofert developerskich to lokale właśnie w tych wykopanych i porzuconych w popłochu dołach.
Ciekawy jestem, czego w takim razie polski developer oczekuje - że potencjalny klient (jeden z tych nielicznych pozostałych ze zdolnością kredytową, na których należałoby chuchać) kupi mu mieszkanie nawet się jeszcze nie wyłaniające z jednego z takich zarastających wykopów, w którym nie dość, że nic się nie dzieje, to jeszcze nie wiadomo do kogo należy, bo developer może już w stanie upadłości.. ???
Rysuje się charakterystyczny dla kraju nad Wisłą obraz gospodarczej paranoi, przy której absurdy peerelu to był mały pikuś... ;)