Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościowe

26.11.03, 18:36
www1.gazeta.pl/gospodarka/1093892,33211,1794712.html?v=0&f=30
www1.gazeta.pl/gospodarka/1093892,33211,1794703.html?as=2&ias=2
"Gadżetowe miraże: sam policz ile punktów musisz zebrać, aby "zasłużyć" na
nagrodę

mać, map 25-11-2003, ostatnia aktualizacja 25-11-2003 16:43

Duża podatność klientów na promocje wynika z tego, że niewiele osób zdaje
sobie sprawę z drugiego dna programów lojalnościowych. Tymczasem jeśli bliżej
przyjrzeć się wielu z nich, okazuje się, że korzyści dla klientów bywają
iluzoryczne, zaś realne są tylko wydawane na zakupy pieniądze. Przeważnie
aby "zasłużyć" na prezent o rozsądnej wartości, trzeba zrobić naprawdę
wielkie zakupy. W tworzeniu takich "gadżetowych miraży" celują zwłaszcza
sieci paliwowe.


Aby się o tym przekonać, wystarczy policzyć kwoty, jakie trzeba wydać na
benzynę, by otrzymać punkty wystarczające do wybrania z katalogu najbardziej
wartościowych nagród. Na stacji Shell za 1000 zł dostaniemy ok. 536 pkt
(zależy to od rodzaju tankowanej benzyny). Taka liczba punktów wystarcza
najwyżej na ... płyn do mycia samochodu, kubek, słodycze o wartości nie
przekraczającej kilkunastu złotych. Z kolei na stacji Orlen pakiet 2000 pkt.
(czyli kilkaset litrów paliwa, bo za każdy litr dostaje się 3 pkt.) będziemy
mogli wymienić na benzynę za... 20 zł.

Bardziej cierpliwy klient programu lojalnościowego PKN Orlen, który "uciułał"
spory pakiet 10,8 tys. pkt. może zatankować za darmo benzynę o wartości 60
zł. Przy założeniu, że nie korzystał z promocji (np. nie kupował w sklepach
Orlenu dodatkowo "punktowanych" towarów, musi wydać na paliwo prawie 4 tys.
zł, żeby zatankować za "darmowe" 60 zł. Z kolei w BP wydane na paliwo 1000 zł
równa się tysiącu punktom, które można wymienić m.in. na: linkę holowniczą,
matę z koralików na siedzenie, wizytówkę skórzaną, parasolkę. Okazuje się
więc, że zbieranie punktów to tylko pretekst, by zwabić klienta do tankowania
we własnej, a nie konkurencyjnej sieci."


Greenblack: Nic nie ma za darmo.
    • marekatlanta71 Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 18:51
      American Express oferuje bardzo porzadny spzet Bose jak sie zbierze jedyne 250
      tys. punktow. Problem w tym ze trzeba wydac $1 zeby dostac jeden punkt. Wiec
      zeby dostac sprzet Bose trzeba wydac cwierc miliona USD....
    • guest_of_honour Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 18:58
      Wygrał ten, który był pierwszy z tym pomysłem, następni chcąc nie chcąc
      przyłączyli się do "zabawy". Teraz stacje pewnie chętnie by się wycofały, ale
      jest konkurencja!
      Wiadomo > Greenblack: Nic nie ma za darmo, dlatego nie sądzę by ktoś specjalnie
      liczył na prezenty kierując się na tą czy inną stację. To raczej niezbędny dodatek.
      Osobiście wolę zniżkę 5gr/l LPG, na kartę stałego klienta, z której chętnie
      korzystam
      • andsin Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 19:12
        Leszczem to ja nie jestem, a tankuje tylko w "swoich" stacjach benzynowych.
        Nawet w tych bardziej odległych ok. 500 km od miejsca zamieszkania mam
        te "swoje". Tankować gdzieś i tak przecież muszę a wolę znajomą buzię tam
        oglądać. A punkty tu w pobliżu domu zbieram bo i tak wszędzie mnie o to pytają.
        Pozdrawiam
    • sherlock_holmes Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 19:23
      Inna sprawa jesli punkty zbierasz "przy okazji", tzn. jezdzisz na stacje danej
      firmy nie ze wzgledu na bzdurne prezenty, ale jakosc paliwa - co szczegolnie w
      przypadku LPG ma duze znaczenie. A to, ze przy okazji moge dostac jakis
      drobiazg za darmo - tylko cieszy.
      Nie jestem niewolnikiem zbierania punktow, ale jesli jade gdzies daleko, gdzie
      nie znam stacji, tankuje na tych "moich" bo wiem ze nie tankuje byle czego.
      Dorabianie ideologii do tego jest smieszne.
    • aankaa tu leszcz Orlenu 26.11.03, 21:12
      tankuję (jeśli jestem "na miejscu") tylko na dwóch stacjach (Shell pod domem,
      Orlen pod pracą), kartę mam od wiosny, od dwóch tygodni nie mogę się doczekać
      kiedy spadnie deszcz i rozłożę nad sobą (dość duży, srebrny ze znaczkiem)
      parasol "za punkty" (a drugie tyle czeka na inny "prezent")

      i co, mam uwierzyć, że
      - zatankowałam o grosz/litr drożej (bak = 40 groszy)
      - o wiele lepsze paliwo dostałabym na stacji "bez programu" za jedyne 10gr/l
      więcej, ale za to JAKIE !!!!
      • aankaa Re: tu leszcz Orlenu 26.11.03, 21:17
        i uzupełniając
        i tak muszę zatankować, a akurat na tych (konkretnych) stacjach jeszcze
        mi "herbaty z cytryną" do baku nie nalali (z innej beczki - stacja Orlen koło
        FSO na Żeraniu: zatankowałam to co zwykle, tyle co zwykle, jeździłam nie
        inaczej, wystarczyło "tego dobra" na ok. 100 km mniej niż na "mojej")
        • aankaa zdechło w trakcie wysyłania 26.11.03, 21:20
          a najtańszy parasol (IKEA - jak deszcz pada) to 10 zł ;)
    • przeem36 Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 22:02
      Kiedyś przyjrzałem sie programom lokalnościowym róznych stacji i zauważyłem
      pewną zależnośc, że im mniej stacji na rynku tym korzystniejszy system dla
      tankujących, dla mnie najlepiej wypada Esso. Tak na marginesie: a gdzie tankuje
      nasz nie-leszcz? Pewnie kupuję od kierowców zawodowych żuków i nys, tam jest
      dopiero program lojalnościowy.
      • greenblack Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 22:07
        Ja jeżdżę na opał. Cysterna do mnie przyjeżdża.
        • aankaa hajda na fotel i jaaaaaaaaaazdaaaaaaaa 26.11.03, 22:12
          greenblack napisał:

          > Ja jeżdżę na opał. Cysterna do mnie przyjeżdża.

          ciepełko już jest, jeszcze tylko wiaderko prądu żeby kompa odpalić ;)
          • sherlock_holmes Re: hajda na fotel i jaaaaaaaaaazdaaaaaaaa 26.11.03, 22:19
            To ja na ochotnika skocze po faze :)))
            • aankaa Re: hajda na fotel i jaaaaaaaaaazdaaaaaaaa 26.11.03, 22:33
              świeczkę zapalę, żeby oczek nie popsuł ;)
        • sherlock_holmes Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 22:15
          A ja myslalem, ze masz z sasiadem kranik wkrecony w rurociag...
          • greenblack Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 26.11.03, 22:26
            To było kiedyś. Teraz tylko opał. Przy okazji wydało się, że mam dyzla.
            • aankaa Ty wstręciuszku ... 26.11.03, 22:32
              greenblack napisał:

              > Teraz tylko opał. Przy okazji wydało się, że mam dyzla.

              na akcyzie chcesz III Najjaśniejszą oszukać ???
            • sherlock_holmes Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 09:09
              A wczesniej podejrzane za klekot byly popychacze hydrauliczne? :)))))))))
    • przemo_c Leszcze?? 26.11.03, 22:13
      A co w tym złego?? Nie rozumiem... Owszem, jak ktoś liczy, szybko sobie policzy,
      że nie ma tych rzeczy za darmo, ale... No właśnie, program lojalnościowy to nie
      dawanie za darmo, ale nagroda za lojalność... I nic przeciwko temu nie mam...
      Mam 3 karty i zbieram punkty... Nie po to, by z pocie czoła i w szumie
      przelewającej się benzyny otrzymać nagrodę... Ale jak czasami znajdę coś w
      katalogu ciekawego, dlaczego mam nie korzystać

      PS. brałem udział we współtworzeniu takich programów dla firm różnych branż i
      fajna frajda w tym jest... A największa, jak działa i znajdują się jednak tacy,
      co wierzą, że dostają za darmo...
    • typson a najwiekszym leszczem jest... 27.11.03, 01:19
      ... moj kolega z pracy. Tankuje samochody firmowe. Taki z niego leszcz, ze
      polowe agd/rtv dostal od shella. Programy maja przyciagnac wlasnie takich jak
      on - co miesiecznie w imieniu firmy kupuja setki litrow paliwa.

      A to ze trafia sie tacy co w imie punktow kupia zimowy plyn do spryskiwaczy,
      ktorego litr jest trzy razy drozszy od benzyny, by miec 100 pkt wiecej - to
      moim zdaniem jest, hmmm, brak mi slow...
    • mrzagi01 leszcz leszczem, ale.... 27.11.03, 07:28
      bedac konsekwentnym...;)
      www.wielkarzeczpospolita.net/info.php?wiadomosc=223
    • n0ras Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 09:59
      Sam już nie wiem, czy Ty jesteś autentycznym GB, czy ktoś podpierniczył Ci login
      i hasło. A jeśli to ten sam GB, co np. rok temu, to znaczy, że stało się coś
      dramatycznego.
      Kiedyś trzymałeś pewien poziom, starałeś się być merytoryczny a nie chamski i
      druidowaty - teraz ręce i nogi opadają.
      Pierwszym sygnałem alarmowym było Twoje stwierdzenie, że pełnowartościowe
      samochody mają alufelgi, a nie kołpaki - toż przecież nuworyszem i burakiem
      zalatuje z kilometra.
      Potem wywołałeś wojnę na forum automobil, czemu jego admini tworzą wątki na
      auto-moto - i w efekcie tej wojny obraziłeś się jak trzylatek i zacząłeś robić
      to samo, tj. tworzyć wątki na auto-moto
      No i teraz "wszedłeś w buty" druida - bo nie wiem czy pamiętasz taki wątek
      druida o m.in. programach lojalnościowych, w którym został on ośmieszony
      konkluzją, że czeka na resztę z karty kredytowej (choć nie pamiętam, czy to Ty
      wspomagałeś mnie w tym, czy kto inny (Niknejm??)) - i tworzysz dokładnie taki
      sam temat. Po co? Czy chcesz wsadzić kij w mrowisko? Czy może chcesz wejść na
      poziom druida i ewoluować w stronę szpaka?
      Czy naprawdę z obrzydzeniem omijasz stacje, które mają programy lojalnościowe? I
      tankujesz u pana Henia w garażu? Bo chyba nie ma już w Polsce godnej zaufania
      sieci stacji paliw, która nie ma programu lojalnościowego.
      I można by odbić piłeczkę - że tacy, którzy tych głupich punktów nie zbierają,
      fundują gadżety tym, co zbierają. I kto jest leszczem - ten co za x zł kupił x
      litrów paliwa i dostał długopis, czy ten co za x zł kupił x litrów paliwa i nie
      dostał nic?
      No i jest jeszcze jedno - zawsze można robić tak, jak mój szwagier - punkty ma w
      d..., ale je zbiera i oddaje na pajacyka. To jest leszczem czy nie?
      • lolo75 Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 10:16
        Tankuję na Neste i mam w d... karty i programy.

        P.S.

        Swoją drogą mógłbyś se te połajanki gb darować sherlocku. To już nudne.

        pozdro

        Lolo
        • sherlock_holmes Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 10:38
          lolo75 napisał:

          > Tankuję na Neste i mam w d... karty i programy.
          >
          > P.S.
          >
          > Swoją drogą mógłbyś se te połajanki gb darować sherlocku. To już nudne.
          >

          Jesli psizesz do mnie, nie dopisuj sie pod innymi postami. Chyba ze uwielbienie
          do niektorych forumowiczow zaslepilo cie do tego stopnia.
          Bede robil to, co uwazam za sluszne niezaleznie od teco co o tym myslisz. Nie
          chcesz - nie musisz czytac.
          Amen
          • lolo75 Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 10:43
            Wow ale jesteś boss...
            • sherlock_holmes Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 11:01
              Tak, mam wspanialych nauczycieli...
              • lolo75 Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 11:03
                że też ci się chce wdawać w takie głupawe polemiki, zazdroszczę ci - pewnie nie
                masz nic do roboty w biurze...

                • sherlock_holmes Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 13:37
                  Oczywiscie ty siedzisz i jestes bardzo zapracowany (co widac na forum)
    • bocian4 podpisuję sie pod nOras'em + swoje 3 grosze: 27.11.03, 10:25

      Z kolei w BP wydane na paliwo 1000 zł
      > równa się tysiącu punktom, które można wymienić m.in. na: linkę holowniczą,
      > matę z koralików na siedzenie, wizytówkę skórzaną, parasolkę. Okazuje się
      > więc, że zbieranie punktów to tylko pretekst, by zwabić klienta do
      tankowania
      > we własnej, a nie konkurencyjnej sieci."

      Po pierwsze nie wiele wart jest ten artykuł. W BP dostajesz 1 punkt za 1 litr
      wiec bzdurą jest ze za 1 PLN a to kwestionuje wiarygodnosc tych wypocin.
      Po drugie korzystamy z tej sieci w firmie - koledzy majacy benzyniaki i
      robiacy 75 tys/rok mają za samo paliwo 7 500 punktów. W ciagu roku myja
      samochód około 50 razy (raz na tydzień) czyli dodatkowe bodajze 10 000
      punktów. W ciagu roku zużyli kilka płynów do spryskiwaczy czyli znowu koło
      1000 punktów. Dodam tylko tyle ze jeden ma pół domu zabawek dla dzieci z BP
      a drugi właśnie odebrał odtwarzacz DVD Philipsa za który nie leszcz GB
      zapąłcił by kilkaset złotych w sklepie markowym. Jak bys mógł przy okazji nie-
      leszczu kupic jeden dla mnie to będe wdzieczny bo z moim dieslem uzbieram na
      co najwyzej gratisowy odkurzacz (a przecież nie-leszczom) takie dają gratis.

      Oj buraku, buraku...
    • x-darekk-x Re: Do leszczy, co wierzą w programy lojalnościow 27.11.03, 10:50
      mieszkam od jakiegos czasu poza warszawa w malej miejscowosci. i tankuje
      wlasnie w miejscu zamieszkania, bo nawet na orlenie jest tu sporo taniej niz w
      w-wie na "hiper-tanim" neste (a w warszawie jestem codziennie). powiedz mi
      zatem, dlaczego mam tych punktow nie brac? dopoki nie place przez te punkty
      wiecej, niz gdzie indziej bez punktow, to w czym problem?
      • tomek854 Haslo reklamowe 27.11.03, 11:31
        A mi sie podoba taka rzecz przy drodze z Wroclawia do Poznania, gdzies chyba
        miedzy Rawiczem a Zmigrodem jerzeli dobrze pamietam. po jednej stronie jest
        stacja Petrochemii i baner "zbieraj pyunkty vitay" a po drugiej stronie stacja
        lotos i baner "zamiast liczyc punkty - licz pieniadze" i ceny paliwa o kilka
        groszy tansze :)
    • greenblack Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonaniu, 27.11.03, 13:10
      e leszcze myślą, że jednak dostają coś za darmo. "I tak tam tankuję", "To
      szef/firma płaci, więc mam to w dupie".

      Leszcz jeden z drugim nie pomyśli, że za coś te czajniki i parasolki koncerny
      paliwowe musiały jednak kupić. Zgadnijcie, za co...

      Pozdrawiam

      PS do niektórych: Proponowałbym jednak trzymać się tematu wątku, a nie
      produkować się w pseudopsychoanalizach i pogawędkach wychowawczych.
      • x-darekk-x Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 13:20
        jasne gb, masz racje, te prezenty nie sa za darmo. ale ja nie jezdze na dana
        stacje dlatego, ze "daje prezenty", ale dlatego, ze jest najblizej i najtansze
        maja tam paliwo. jezeli teraz nie bede zbieral punktow, to bedzie to zwykle
        frajerstwo, bo i tak nie obniza mi z tego powodu ceny paliwa. to jest cos
        jak "zestaw obowiazkowy" w peerelowskiej klubo-kawiarni. jest wliczony w cene,
        a jak chce to moge go sobie wyrzucic.
        no chyba, ze zakladasz w swojej naiwnosci, ze nagle wszyscy inni kierowcy tez
        przestana zbierac punkty i nikt nie bedzie obieral nagrod - wtedy moze obniza
        cene paliwa. wierzysz w to?

        suma sumarum: tak wolalbym miec tansze paliwo i brak punktow, ale skoro na
        najtanszej bezpiecznej stacji daja mi te punkty, to nie widze racjonalnych
        przeslanek do tego, zeby ich nie brac.

        kierujac sie ta sama logika biore punkty w programie profit w idea gsm. nawet
        jesli przestane odbierac nagrody / punkty to i tak bede placil tyle samo za
        telefon.
        • greenblack Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 13:36
          x-darekk-x napisał:

          > no chyba, ze zakladasz w swojej naiwnosci, ze nagle wszyscy inni kierowcy tez
          > przestana zbierac punkty i nikt nie bedzie obieral nagrod - wtedy moze obniza
          > cene paliwa. wierzysz w to?

          To oczywiście nierealne, bo rządzi masa. Natomiast możemy pospekulować, że
          gdyby klienci nie korzystali z dobrodziejstw akcji, która kosztowała firmę
          kilkadziesiąt milionów, to następnej takiej promocji już by nie było. To samo
          dotyczy reklamy samochodów. Toyota i Skoda wydają fortunę na reklamę w Polsce.
          To około kilku tysięcy złotych na sprzedanym samochodzie. Czy ktoś wybierze
          Corollę zamiast Focusa tylko dlatego, że zobaczy durną reklamę?


          Pozdrawiam
          • dwiesciepompka Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 14:39
            Czy ktoś wybierze
            > Corollę zamiast Focusa tylko dlatego, że zobaczy durną reklamę?

            Tak,bo reklama dzwignia handlu.:)
          • x-darekk-x Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 15:12
            greenblack napisał:

            > Natomiast możemy pospekulować, że
            > gdyby klienci nie korzystali z dobrodziejstw akcji, która kosztowała firmę
            > kilkadziesiąt milionów, to następnej takiej promocji już by nie było.

            Oczywiscie, ale to nadal jest tylko i wylacznie utopijna spekulacja. Nasza sila
            oddzialywania jako pojedynczych jednostek na Orlen czy Shell jest bliska zeru i
            nawet bojkot punktomanii z mojej czy Twojej strony nic tu nie zmieni poza
            faktem, ze dobrowolnie pozbawimy sie jakiejs czesci wlasnych zasobow nie
            zyskujac nic w zamian. To jest wlasnie smutna lekcja, ktora przyszlo poznac na
            przyklad ideowym komunistom. Zakladali, ze ludzie beda sie kierowac dobrem
            ogolu.

            > To samo
            > dotyczy reklamy samochodów. Toyota i Skoda wydają fortunę na reklamę w
            Polsce.
            > To około kilku tysięcy złotych na sprzedanym samochodzie. Czy ktoś wybierze
            > Corollę zamiast Focusa tylko dlatego, że zobaczy durną reklamę?

            Coz, nie wszyscy, ale wielu na pewno tak. Reklama moze bardzo wiele. Przypadek
            z mojej firmy - wytwarzalismy pewien produkt (FMCG), ktory mial 40% udzialu w
            rynku. Dyr. Marketingu puscil w mediach kampanie reklamowa, ktora zostala
            fatalnie odebrana. Pozniej zrobil kolejna rownie bledna. Nikt nie chcial sie
            identyfikowac z obrazem uzytkownika z tej reklamy i produkt spadl do 1% udzialu
            w rynku.

            Mysle, ze w druga strone moze byc podobnie. Sam nie jestem czuly na reklame,
            ale znam ludzi, ktorzy wygladaja jak chodzacy przeglad kampanii reklamowych.
            Zeby nie szukac daleko - moja tesciowa. Bierze udzial w kazdej promocji
            konsumenckiej jaka jej sie nawinie.
            • dwiesciepompka Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 15:50
              > Sam nie jestem czuly na reklame

              Ja tez tak mysle o sobie i podejrzewam,ze obaj sie mylimy.
          • sherlock_holmes Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 18:41
            greenblack napisał:

            > x-darekk-x napisał:
            >
            > > no chyba, ze zakladasz w swojej naiwnosci, ze nagle wszyscy inni kierowcy
            > tez
            > > przestana zbierac punkty i nikt nie bedzie obieral nagrod - wtedy moze obn
            > iza
            > > cene paliwa. wierzysz w to?
            >
            > To oczywiście nierealne, bo rządzi masa. Natomiast możemy pospekulować, że
            > gdyby klienci nie korzystali z dobrodziejstw akcji, która kosztowała firmę
            > kilkadziesiąt milionów, to następnej takiej promocji już by nie było. To samo
            > dotyczy reklamy samochodów. Toyota i Skoda wydają fortunę na reklamę w
            Polsce.
            > To około kilku tysięcy złotych na sprzedanym samochodzie. Czy ktoś wybierze
            > Corollę zamiast Focusa tylko dlatego, że zobaczy durną reklamę?
            >
            >
            > Pozdrawiam

            Obecnie twoj ukochany Fiat i Citroen sa liderami w wyrzucaniu pieniedzy w bloto
            (tj. wydatkow na reklame)
            • greenblack Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 28.11.03, 11:29
              sherlock_holmes napisał:

              > Obecnie twoj ukochany Fiat i Citroen sa liderami w wyrzucaniu pieniedzy w
              bloto
              >
              > (tj. wydatkow na reklame)

              Już kiedyś coś tam bełkotałeś o faworyzowanych przeze mnie markach, ale to już
              totalne dno. Zwłaszcza z tym Citroenem. Lecz się.
              • sherlock_holmes Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 28.11.03, 11:52
                greenblack napisał:

                > sherlock_holmes napisał:
                >
                > > Obecnie twoj ukochany Fiat i Citroen sa liderami w wyrzucaniu pieniedzy w
                > bloto
                > >
                > > (tj. wydatkow na reklame)
                >
                > Już kiedyś coś tam bełkotałeś o faworyzowanych przeze mnie markach, ale to
                już
                > totalne dno. Zwłaszcza z tym Citroenem. Lecz się.

                Dziekuje lakarzu za rady. Jak widac, nawet systemy ekspertowe sie myla i
                blednie skanuja literki, skoro napisalem "ukochany", nie "ukochane". Na drugi
                raz bede pisal w kodzie ASCII - specjalnie dla ciebie.
      • lexus400 Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 13:28
        Ja nie zbieram żadnych punktów bo niewiele tankuję benzyny - fakt że na 3
        samochody ale nie są to jakieś powalające ilości, gaz tankuję u siebie więc
        jestem bardzo lojalny wobec swojej stacji:-))
        Co się zaś tyczy tematu wątku - nie mam nic przeciwko tym programom i nic
        przeciwko klientom korzystającym z tego, jednak temat "pajacyków" zainteresował
        mnie i nie wiem czy nie zacznę zbierać punktów.
        Pzdr.
      • mrzagi01 Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 13:30
        greenblack napisał:

        > e leszcze myślą, że jednak dostają coś za darmo. "I tak tam tankuję", "To
        > szef/firma płaci, więc mam to w dupie".
        >
        > Leszcz jeden z drugim nie pomyśli, że za coś te czajniki i parasolki koncerny
        > paliwowe musiały jednak kupić. Zgadnijcie, za co...
        >
        wiesz co, slyszalem, ze gdzies na podkarpaciu mieszka taki chlop co
        czerpie "olej ziemny" wiadrami z dolu po latrynie. I w sprzecie do bimbru robi
        z tego V-power racing 99+. Robi to na lewo, nie placi akcyzy to i goni towar za
        50 gr/l. niestety dokladnego adresu nie znam, bo gosciu nie inwestuje w
        promocje.
      • sherlock_holmes Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 13:45
        A ja powtarzam, ze tankuje na BP bo mam zaufanie do nich, a nie ze wzgledu na
        punkty. Jesli ja przestane je zbierac, ktos inny zgarnie "moje" nagrody.
        Idac twoim tokiem myslenia moznaby zlikwidowac instytucje reklam, dzialow
        marketingu. Bo skoro ktos cos ma kupic, to i tak kupi. Faktem jest, ze ceny by
        spadly (ale na pewno nie tyle ile wydatki na reklame).
        Dla mnie to zawracanie Wisly patykiem - nic nie zrobisz. I albo bedziesz
        korzystal z tego, ze ktos ci cos daje niby za darmo, albo bedziesz tankowal za
        te sama kase i nic z tego nie mial.
        • greenblack Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 13:51
          Nie jestem aż tak głupi, by myśleć, że moje ględzenie cokolwiek zmieni.
          Tłuszcza ma zbyt wielką siłę przebicia.
          • przemo_c Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 13:58
            > Nie jestem aż tak głupi, by myśleć, że moje ględzenie cokolwiek zmieni.
            > Tłuszcza ma zbyt wielką siłę przebicia.

            Odezwał się ponad wszystkim i należący zapewno do 'elit' GB...
            • greenblack Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 14:17
              Nie wiem, jakie studia kończyłeś i dla kogo przygotowywałeś tę akcję
              promocyjną, ale chyba nauczyli Cię co nieco o technikach mainipulacji tłuszczą.
              • mrzagi01 Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 14:36
                greenblack napisał:

                > Nie wiem, jakie studia kończyłeś i dla kogo przygotowywałeś tę akcję
                > promocyjną, ale chyba nauczyli Cię co nieco o technikach mainipulacji
                tłuszczą.
                o swieta naiwnosci!
                Czy zyjesz w przekonaniu iz jestes niepodatny na manipulacje?
                Ha,ha! zapomnij! po prostu trafia do ciebie inna forma przekazu, i nawet nie
                zdajesz sobie z tego sprawy.
                >
                • greenblack Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 14:44
                  mrzagi01 napisał:

                  > o swieta naiwnosci!
                  > Czy zyjesz w przekonaniu iz jestes niepodatny na manipulacje?
                  > Ha,ha! zapomnij! po prostu trafia do ciebie inna forma przekazu, i nawet nie
                  > zdajesz sobie z tego sprawy.

                  Teraz mówię akurat o manipulacji w reklamie. Jeszcze nie zdażyło się, żebym
                  kupił coś pod wpływem reklamy. Czasem tylko sprawdzam jakąś nowość na rynku, o
                  której DOWIEDZIAŁEM się z reklamy.
                  • mrzagi01 Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 15:04
                    greenblack napisał:

                    >
                    > Teraz mówię akurat o manipulacji w reklamie. Jeszcze nie zdażyło się, żebym
                    > kupił coś pod wpływem reklamy. Czasem tylko sprawdzam jakąś nowość na rynku,
                    o
                    > której DOWIEDZIAŁEM się z reklamy.
                    niewazne, z punktu widzenia producenta/sprzedawcy cel zostal osiagniety.
                    siegnales po towar! ot- jedna z socjotechnik i nie ma sie o co burzyc- tak
                    funkcjonujemy i koniec :)
              • przemo_c Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 14:38
                GB, nie tylko tłuszczą da się manipulować... Jest bardzo mało osób odpornych na
                manipulację... I niestety, 'elity' tez nie są na nią odporne... Czyli w ten
                sposób do tłuszczy można zapewne zaliczyć 99,9 % gatunku ludzkiego...

                PS. Ja zapewne też jestem w tej grupie, gdyż są manipulacje, których nie
                dostrzegam i z których nie zdaję sobie sprawy... Ale Ty to ten skromny ułamek
                odporny i 'nietłuszczowy'
              • sherlock_holmes Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 18:49
                greenblack napisał:

                > Nie wiem, jakie studia kończyłeś i dla kogo przygotowywałeś tę akcję
                > promocyjną, ale chyba nauczyli Cię co nieco o technikach mainipulacji
                tłuszczą.
                >

                Uczestniiczylem w wykladach p.Tymochowicza - skoro jestes taki obeznany w
                mainipulacji spolecznoscia, powinienes wiedziec kto to. Kazdym da sie
                manipulowac, wystarczy znalezc czuly punkt (kazdy je ma) i mianipulacja trafia
                na podatny grunt. Nie jestes w stanie byc ekspertem w e wszystkich sprawach i
                sa dziedziny, w ktorych musisz zdac sie na fachowcow. A stad juz krok do
                manipulacji.
          • sherlock_holmes Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 18:46
            greenblack napisał:

            > Nie jestem aż tak głupi, by myśleć, że moje ględzenie cokolwiek zmieni.
            > Tłuszcza ma zbyt wielką siłę przebicia.

            Twoje slowa brzmia jak sredniego statystycznego. Czepiasz sie po prostu czegos,
            nie masz praktycznie zadnego wplywu (poza bojkotem, z ktorego tylko ciesza sie
            firmy, bo bedzie jednego mniej do nagrod), ale uwazasz sie za kogos lepszego od
            innych - tylko dlatego, ze nie zbierasz punktow (bo nie zbierasz, prawda?)
      • bms01pl Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 15:26
        kwestię programów lojalnościowych prowadzonych przez stacje benzynowe można w
        pewnym sensie przełożyć na dobrodziejstwa płynące z posiadania karty stałego
        klienta. mam kilka takowych, np. w sieciach handlujących dobrej jakości
        ubraniami. proszę więc uzasadnić, jakie frajerstwo popełniam, kupując sobie
        garnitur za 100 zł taniej niż identyczny w sklepie obok, który akurat taką
        kartą mnie nie obdarzył? czy jestem leszczem tylko dlatego, że nie daję się
        wykorzystywać przez rynek? wiem, ten przykład nie do końca przystaje do
        założonego przez nieomylnego w swych sądach greenblacka, ale co zrobić, jestem
        tłuszczą.
        • andsin Re: Lektura tego wątku utwierdza mnie w przekonan 27.11.03, 18:15
          I słusznie. Ja co prawda co tydzień garnituru nie kupuję, ale paliwo 2 razy w
          tygodniu tankuję tak i naprawdę nie wiem jakie są różnice na niekorzyść tych
          lojalnościowych, ale jak jestem blisko domu na tej "swojej" punkty zbieram. Jak
          nie na pajacyka to dla obsługi na "czekoladę".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja