Ech, ci stróże KD

26.04.09, 13:44
Wczoraj wieczorem udałem się z moją Chantall do dużego miasta. Na zwężeniu 2
pasów w jeden wbiły mi się przed nos 2 blisko jadące auta: vectra A i nowy
passat. Vectra miała miejsce, a passat to już tak wszedł mi przed nos bardzo
buraczo, na grubość lakieru. Dałem długimi ale się nie przejęli więc
postanowiłem gówniarzy opier*lić na najbliższych światłach. Chantall wyraziła
niesmak na temat zachowań ludzi w tym miejscu, a to ponieważ miesiąc temu też
nam tak wjechał chłopek astrą. Był dzwon, bo ten przede mną zapragnął zaraz za
zwężeniem skręcić... i przyjął astrę na plecy. Przyspieszyłem i po 2 km
zauważyłem że oba auta stoją w zatoczce. Zatrzymałem się, wyskoczyłem z
odpowiednio najeżoną sierścią, a tu z passata wysiadają dwaj panowie in blue i
zakładają białe czapki. Jeden rzucił tylko porozumiewawcze 'wybacz Svenie' i
obaj skierowali się do pryszczatego obywatela w vectrze. 'No' pomyślłem sobie
'macie szczęście, hyh'. 'No...' i poprawiłem kołnierz :)
    • t-tk Re: Ech, ci stróże KD 26.04.09, 14:15
      Przeprosił, ma szczęście ;)
    • tomek854 Re: Ech, ci stróże KD 26.04.09, 17:41
      co tylko potwierdza to o czym piszę: te tajniackie gonienie za piratami
      drogowymi jedynie powiększa zagrożenie powodowane przez nich samych.

      Powinno być tak:
      fotoradar na tajniackim radiowozie. Można 90, radiowóz jedzie 90. Jedzie sobie
      ktoś 140, fotoradar pstryk pstryk, włączamy koguta, doganiamy i mówimy "proszę:
      zdjęcie z fotoradaru, jechaliście 50 km szybciej od nas, wydruk z tachografu w
      radiowozie, jechaliśmy 90 na godzinę, 90+50=140, wasza prędkośc 140, mandat
      karny...

      W ten sposób to działa w UK. Widziałem nie raz - jedzie sobie spokojnie
      samochód, wyprzedza go jakiś szaleniec, samochód okazuje się radiowozem,
      natychmiastowo włącza koguty i dopiero jako pojazd uprzywilejowany rozpoczyna
      pościg i łamie przepisy.
      • sven_b Re: Ech, ci stróże KD 26.04.09, 19:11
        A to prawda. Odsuwając żarty na bok, gdyby doszło do przytarcia byłoby różnie.
        Albo przekerowaliby mnie na torowisko i tam zawieszenie dokonałoby żywota, lub,
        podcinając przód, obróciłoby mnie tyłem i dostawiło do krawężnika, tj. pewny
        dach. A może byli tak doświadczeni, że czuli w kościach każdą część auta. Na
        szkoleniach uczą ich przecież najechać jabłko każdym kołem:)
      • franek-b Re: Ech, ci stróże KD 26.04.09, 22:47
        > W ten sposób to działa w UK. Widziałem nie raz - jedzie sobie spokojnie
        > samochód, wyprzedza go jakiś szaleniec, samochód okazuje się radiowozem,

        Też widziałem to u nas, tylko że taka sytuacja na drodze jest bardzo przypadkowa i nijak się ma do standardowego łapania. Dla odmiany byłem świadkiem jak policja na autobahnie zawiesila sie 2 metry na zderzaku, po prostu taka jest technika łapania.
        • tomek854 Re: Ech, ci stróże KD 26.04.09, 23:40
          Owszem, jak policjanci przez 10 km jadą 150 na godzinę za jednym kretynem to
          faktycznie. Rzadko się zdarzy, żeby ktoś ich wyprzedził.

          Gdyby jechali normalnie, to o ile tylko np. nie jechali by 2 metry za TIRem
          wystarczyłoby w zupełności żeby zrobić dwa pomiary fotoradarem.

          Wideorejestrator powinien służyć do czegoś innego - wyprzedzanie nielegalne,
          zajeżdżanie drogi i tak dalej.
    • emes-nju Re: Ech, ci stróże KD 27.04.09, 15:55
      Nie od dzis wiadomo, ze nie ma takiego zagrozenia ruchu, ktorego nie
      mozna spowodowac w czasie walki o poprawe bezpieczenstwa :-P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja