Ruszanie a przystanki bez zatoczki

05.12.03, 08:42
Są w Krakowie (i w Waszych miastach na pewno też) miejsca, w których autobus
nie ma zatoczki i zatrzymuje się po prostu przy krawędzi jezdni. Czy ruszając
taki autobus powinien włączać kierunkowskaz, wydaje mi się, że w Kodeksie
Drogowym stało, że NIE, ale nie mam pod ręką literatury źródłowej.
Ktoś pomoże?
    • mapmuh Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 08:47
      Na 99% masz rację. Pojazd ruszający w opisany sposób nie zmienia pasa (o ile pamiętam ustawodawca wyjaśnia to w ten sposób, że włączenie kierunkowskazu wprowadza w błąd innych uczestników ruchu, sugerując właśnie zmianę pasa)
      Jednak jeśli tak jest dochodzi do interesującej sprzeczności czy nieścisłości. Przepisy mówią, że na obszarze zabudowanym istnieje obowiązek umożliwienia włączenia się do ruchu autobusom, które na przystankach włączyły kierunkowskaz... Może dlatego kierowcy busów przymykają oczy na pierwszy przepis?
      • bisnesmen Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 08:48
        No proszę, znów się spotykamy :) Tym razem o diametralnie różnej porze. Dzięki
        za odpowiedź, czy jest może gdzieś w sieci Kodeks?
        • mapmuh Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 08:50
          Tak, znów piszemy w jednym wątku. Mam nadzieję, że nie pamiętasz o tamtej wymianie zdań.
          A KRD jest na www.kodeksdrogowy.com.pl
          • bisnesmen Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 08:52
            > Mam nadzieję, że nie pamiętasz o tamtej wymia
            > nie zdań.

            O jakiej wymianie :P
            Dzięki za link, już się biorę za lekturę.
            Pozdrowienia z Krakowa.
            • bisnesmen Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 08:56
              Aha, Mapmuhu, czemu nie wypowiedziałeś się w moim wątku o warunkach idealnych?
              Jakaś khe-khem uraona duma?
              • mapmuh Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 08:58
                bisnesmen napisał:

                > Aha, Mapmuhu, czemu nie wypowiedziałeś się w moim wątku o warunkach idealnych?

                Właśnie przed chwilą się dopisałem.

                > Jakaś khe-khem uraona duma?

                Nie wiedziałeś, czy uraRZona, czy uraŻona ;) ?
                • bisnesmen Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 09:02
                  mapmuh napisał:
                  > Właśnie przed chwilą się dopisałem.
                  Już widzę, dzięki.

                  > > Jakaś khe-khem uraona duma?
                  > Nie wiedziałeś, czy uraRZona, czy uraŻona ;) ?
                  Nie, no... _Ż_onaty jestem, to wiem. Jak tam dziś sytuacja na krakowskich
                  szosach, ścigancie? ;)
                  • mapmuh Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 09:05
                    Ścigancie?? Czy nadałeś mi to zaszczytne miano dlatego, że Ibizą 1.4 (prawie) objechałem Twoje S-6 ;) ?

                    Na drogach średnio. Jeździłem tylko Bieżanów-Matecznego, na Bonarce wredna mgła, ale ruch znośny.
      • mrzagi01 Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 08:53
        mapmuh napisał:

        > Na 99% masz rację.
        a wlasnie ze nie - bisnesmen ma 100% racji
    • remo29 Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 10:08
      Powinien. Ruszając włącza się do ruchu, więc musi to sygnalizować.
      • lexus400 Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 10:13
        remo29 napisał:

        > Powinien. Ruszając włącza się do ruchu, więc musi to sygnalizować.


        ....logicznie masz rację remo ale jak to wygląda prawnie to sam jestem ciekaw.
        Pzdr.
        • przemo_c Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 10:53
          Nie trzeba. Gdy zaparkowałeś przy krąweżniku i włączasz się w ruch nie masz
          obowiązku włączać kierunkowskazu. Wiem, ale podstawy na razie nie podam, jak
          tylko znajdę, prześlę..,
          • remo29 Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 11:27
            przemo_c napisał:

            > Nie trzeba. Gdy zaparkowałeś przy krąweżniku i włączasz się w ruch nie masz
            > obowiązku włączać kierunkowskazu. Wiem, ale podstawy na razie nie podam, jak
            > tylko znajdę, prześlę..,

            "Art17
            2. Kierujący pojazdem, włączając się do ruchu, jest obowiązany zachować
            szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub
            uczestnikowi ruchu."

            Niestety macie rację - nie musi włączać kierunkowskazów. Aż dziw bierze, bo IMO
            to oczywiste - ja nie wiem, czy pojazd do którego sie zbliżam jedzie, stoi, czy
            rusza. A to warto wiedzieć...
    • dwiesciepompka Re: Ruszanie a przystanki bez zatoczki 05.12.03, 10:38
      Jesli dobrze pamietam to jesli nie wyjezdza z zatoczki to nie moze "migać",bo
      nie zmienia pasa ruchu.Chyba na kursach na prawo jazdy podaje sie to jako
      przyklad czestego bledu u kierowców autobusów.
    • guest_of_honour to nie wszystko 06.12.03, 00:14
      zatrzymując się na takim przystanku wg przepisów tez nie musi tego sygnalizowac
      kierunkiem
    • mejson.e5 Włączanie: do ruchu i kierunkowskazu 06.12.03, 11:04
      Każdy kierowca włączając się do ruchu, nawet nie zmieniając pasa ruchu,
      powinien włączyć na krótko kierunkowskaz, ale nie wynika to bezpośrednio z
      przepisów tylko z utartych zasad bezpiecznej jazdy.
      Każdy wie, jakim ułatwieniem jest sygnał, że auto ruszy za chwilę - można
      sobie zaplanować albo omijanie, albo wyprzedzanie.
      To samo przy planach ztrzymania się przy krawężniku - jeśli auto mrugnie prawym
      i zacznie hamować, to wiem, co knuje i moge planować jego wyprzedzanie. Jesli
      natomiast auto przede mną zwalnia ale nie mruga, to nie wiem, co się kroi z
      przodu, czy przypadkiem nie jest to hamowanie z powodu przeszkody.
      Doświadczeni kierowcy, nie tylko autobusów, mrugną ruszając, pozwala to
      zapobiec niejednemu piskowi opon.

      Mejson
      • betty-bt Re: Włączanie: do ruchu i kierunkowskazu 06.12.03, 12:26
        mejson.e5 napisał:

        > Każdy kierowca włączając się do ruchu, nawet nie zmieniając pasa ruchu,
        > powinien włączyć na krótko kierunkowskaz, ale nie wynika to bezpośrednio z
        > przepisów tylko z utartych zasad bezpiecznej jazdy.

        otoz to! przeciez to chore, ze przepisy tego nie nakazuja. z moich obserwacji
        wynika, ze kierowcy jednak sygnalizuja wszelkie takie manewry. i dzieki Bogu!
        • lexus400 Re: Włączanie: do ruchu i kierunkowskazu 06.12.03, 17:17
          ...i tu mamy doskonały przykład na niedoskonałość przepisów KD i te same
          idiotyczne przepisy dotyczą ograniczeń prędkości tam gdzie nie powinno być
          ograniczenia a mejson (z całym szacunkiem) twierdzi, że trzeba się stosować do
          przepisów - owszem ale w granicach zdrowego rozsądku.
          Pzdr.
          • przemo_c Re: Włączanie: do ruchu i kierunkowskazu 06.12.03, 18:19
            Lexus, jest coś, co się nazywa duchem prawa i literą prawa... I własnie duch
            prawa nie raz odnosi się do zdrowego rozsądku, a z literą samą w sobie, no cóż,
            prowadzi do właśnie takich idiotyzmów...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja