Dodaj do ulubionych

Na czym polega wyjątkowość Apple?

        • tiges_wiz Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 24.05.09, 08:54
          bo intel w macu jest lepszy od intela w pc ;)
          dla mnie mac nie oferuje nic czego bym nie znalazl w pc. Po za snobowaniem sie.

          I mowie tu z perspektywy osoby, ktora w tech chwili korzysta z tandemu Windows +
          Fedora (gnome z compiz fusion)

          "Mac OS X powstał w oparciu o mikrojądro Mach oraz usługi i narzędzia
          zaczerpnięte z projektów NetBSD oraz FreeBSD. Jego podstawą jest opracowany w
          Apple Computer system operacyjny Darwin. Graficzny interfejs użytkownika nosi
          nazwę Aqua i jest własnym rozwiązaniem opracowanym przez Apple z wykorzystaniem
          doświadczeń i wzorów z poprzednich systemów tej firmy. Apple udostępnia także
          własną wersję X Window System."

          czyli tak naprawde rozni sie skorka od tego co mozna znalezc w linuksie czy *BSD.
          • marekatlanta71 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 24.05.09, 23:37
            Te same komentarze slyszalem od Polakow na temat iPhone'a kiedy byl on jeszcze
            niedostepny w Polsce. Ze badziewie, ze N95 jest lepsza, ze Windows Mobile ma
            wieksze mozliwosci. Potem pojawil sie w Polsce i okazalo sie ze jest zupenie
            inaczej. Nie zalezy mi zupelnie zeby Was przekonywac o wyzszosci Mac'a. Po
            prostu poczekam az stanie sie popularny w PL i sami bedziecie pisali hymny
            pochwalne...
            • tiges_wiz Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 00:18
              gosciu ... pracowalem na makach z serii G
              macbooki mam w reku wczesniej niz sa w sklepach ...
              i nic .. nie bierze mnie

              ja uzywam cubase, incopy z indesignem, open office i wiele innych
              to system jest dodatkiem do softu a nie na odwrot. do tego serwer na linuksie
              (apache). Myslisz ze dla pingwiwa robi roznice znaczek na obudowie? ja
              potrzebuje kompa do pracy i troche do grania. Moze jest il2 sturmovik na macu?
              albo GT legends? albo lockon czy t-72 balkans on fire?
            • tomek854 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 00:31
              Już jest popularny w Polsce. Co drugi snob go ma ;-)

              A ja oglądałem sobie w salonie. Strasznie wkurzający. Te wypaśne LG są o wiele
              fajniejsze, mają czulszy ekran dotykowy i rozsądniejsze menu. Ale potem
              stwierdziłem, ze po grzyba mi wypaśny telefon i wziąłem sobie LG Cookie. Mi
              wystarcza.
                  • typson Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 26.05.09, 00:54
                    A tak, zapomniałem, ze Twoje socjalistyczne podejście do rzeczy nie pozwala Ci
                    za cokolwiek zapłacić. Musi być open source, fri of czardż i chuju muju, byleby
                    nie miał znanego loga na obudowie - bo to na pewno jest zmowa korporacji - chcą
                    okraść biednych i nieświadomych ludzi z pieniędzy, wmawiają im, ze jest im to
                    potrzebne a tak na prawde wszyscy przecież chcą chodzić z dwukilowym, ebonitowym
                    aparatem z tarczą i słuchawką na drucie. I tylko ten wredny apple wymyślił coś,
                    co jest pod każdym względem gorsze od wszelkich innych telefonów i oszukał tych
                    biednych ludzi, zmusił ich do kupowania czegoś, czego nie chcą, zakazał im
                    używania cudownych alternatyw w postaci produktów LG czy samsung czy czegośtam.

                    Ale co do mojego telefonu - ktoś mi go dał w dowód uznania, gdzieś w
                    październiku 2007 - mam go do tej pory - odtwarza muzykę, doskonale nawiguje po
                    16GB utworów, odbiera połączenia, chodzi błyskawicznie, nie zacina się, nie ma
                    śmierdzącego windowsa ME ani jeszcze bardziej śmierdzącego symbiana, który na
                    wczytanie ksiązki adresowej potrzebuje miesiąca księżycowego, nie wymaga
                    konfiguracji ani ustawień synchronizacji, odbiera mi pocztę OEMową oraz z
                    gmaila, exchange'a i yahoo wraz z dobrodziejstwem technologii "push", mam do
                    tego multum darmowych aplikacji i gier - i co najwazniejsze, od momentu jego
                    zakupu chodzi bez kwękania. Po prostu spełnia swoją funkcję w 100%. Oczywiście
                    ma jedną wadę - jest bękartem, owocem mariażu skurwiałej korporacji i brudnego
                    kapitalizmu i bardzo mi to przeszkadza w użytkowaniu, prawie nie mogę wybrac numeru.

                    Ja po prostu dzwonie i odbieram połączenia i dzięki temu mam kontak z rodziną,
                    zarabiam pieniądze, może czuje się trochę bardziej bezpiecznie - reszte mam w
                    dupie, a Ty z jakichś niezrozumiałych dla normalnego człowieka powodów masz
                    odwagę kategoryzować ludzi na podstawie używanego przez nich telefonu, dzielić
                    ich na snobów i nie snobów tylko dlatego, ze nie mają takiego zasranego telefonu
                    jaki wg Ciebie jest lepszy? Czy nie pomieszało Ci się w główce?
                    • tomek854 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 26.05.09, 02:13
                      Mówiłeś, że nie ma sensu dyskutować, i ja się akurat w Twoim przypadku zgadzam,
                      bo te tematy już przerabialiśmy.

                      Ale skoro zacząłeś:
                      > A tak, zapomniałem, ze Twoje socjalistyczne podejście do rzeczy nie pozwala Ci
                      > za cokolwiek zapłacić.

                      Ja też zapomniałem. A teraz rozglądam się po kuchni w której siedzę - kurwa, ale
                      się nakradłem w tym miesiącu!!! :D

                      > Musi być open source, fri of czardż i chuju muju

                      NIe musi być, ale jeżeli jest tak samo dobre albo i lepsze za darmo to nie widzę
                      potrzeby płacenia (aczkolwiek jeśli ktoś lubi to droga wolna!).

                      > nie miał znanego loga na obudowie

                      Może sobie mieć logo. Są (wciąż) marki, które znaczą więcej niż tylko to logo.
                      Ale jeżeli płaci się tylko za logo, to moim zdaniem lepiej kupić tak samo dobre
                      a bez logo, za to taniej.

                      bo to na pewno jest zmowa korporacji - chcą
                      > okraść biednych i nieświadomych ludzi z pieniędzy,

                      Na tym polega rynek, że firmy chcą mi wcisnąć ile się da, a ja muszę kupić to,
                      czego potrzebuję i jeżeli nie chcę kupować nic więcej, to muszę "przekopać się"
                      przez marketing i dokopać do "prawdziwego produktu" (skrót myślowy, nie chce mi
                      się pisać, bo idę do łóżka zaraz, wiesz o co mi chodzi). Czy to jest jakaś
                      nowość dla Ciebie, bo wyglądasz na nieco nieświadomego tego faktu, skoro tak z
                      niego szydzisz... Poza tym przypisywane mi poglądy to są chyba zawarte w ksiązce
                      Naomi Klein "No Logo" ale nie powiem o tym za dużo, bo mnie znudziła i nie
                      przeczytałem całej...

                      > potrzebne a tak na prawde wszyscy przecież chcą chodzić z dwukilowym, ebonitowy
                      > m
                      > aparatem z tarczą i słuchawką na drucie.

                      :-)

                      I tylko ten wredny apple wymyślił coś,
                      > co jest pod każdym względem gorsze od wszelkich innych telefonów

                      Kto powiedział, że jest pod każdym względem gorsze? Hm... Ja go nie używam, więc
                      się nie znam... To musiałbyć ktoś kto go używa na codzień :D

                      i oszukał tych
                      > biednych ludzi, zmusił ich do kupowania czegoś, czego nie chcą

                      Czy ja gdziekolwiek napisałem, że ktoś kogoś do czegoś zmusza? (Poza pewną
                      presją marketingową która wytworzyła "modę na apla".

                      , zakazał im
                      > używania cudownych alternatyw w postaci produktów LG czy samsung czy czegośtam.

                      Pierdolisz kolego, idź na spacer sobie, bo aż mi się nie chce odpisywać.

                      Jest faktem że w "pewnych kręgach" jak to się ładnie nazywa i tak dziwnie się
                      składa, że są to kręgi modnie ubrane w markowe ciuchy - "i to nie z przeceny,
                      bo znalazłam taki sklep, gdzie jeszcze przeceny na ten model nie było (!!!)" -
                      autentyczny cytat z jednej Szkotki ode mnie z grupy - zmieniające telefony co
                      kilka miesięcy, żeby nadążyć za panującą modą, co dwa miesiące rozpływające
                      się nad genialnością bieżącej gwiazdki na rynku muzycznym (ostatnio Lady Gaga -
                      słyszałem czekając na egzamin "No tak, ta piosenka akurat jest prosta, ale ta
                      dziewczyna to Geniusz i jeszcze Wam wszystkim pokaże) i tak dalej. Są to ludzie,
                      którzy oglądają mój telefon i z politowaniem kiwają głową jak ja mogę z czymś
                      takim żyć (aż bym czasem miał ochotę przełożyć kartę z powrotem do mojej starej
                      motoroli, która jest kompletnie do dupy i zjechana jak ruski czołg pod bramą
                      brandenburską tylko mi się nie chce, bo w dupie to mam).

                      Problem opisywany przez Ciebie jest w drugą stronę. Bo jak to jest, że grupka
                      ludzi, którzy przez cały rok akademicki ledwo odpowiadają mi cześć nagle poczuli
                      wielką chęć porozmawiania ze mną bo widzieli jak pisałem smsa i przyszli wyrazić
                      mi swoje współczucie i podziw, że ja się muszę z takim badziewnym telefonem
                      użerać, zamiast sobie kupić ipody, iphony, idługopisy i iszczotkę do czyszczenia
                      kibli (które od razu powyjmowali i zaczęli mi demonstrować ich wyższość przez co
                      nie zdążyłem napisać smsa, bo jako człowiek kulturalny moją kompletną obojętność
                      musiałem wyrazić w sposób powszechnie akceptowalny społecznie)?

                      Na tej podstawie własnie podsumowałem moją uczelnianą grupkę maniaków Makintosza
                      a nie tylko na tej podstawie, że oni urządzenia od Appla posiadają, bo zwisa mi
                      i powiewa z czego inni dzwonią. Jak chcą z 3kilowego ebonitowego radiotelefonu
                      na korbkę, to to jest ich sprawa. Widocznie jednak to nie chodzi o to, żeby mieć
                      dobry telefon i jego sobie używać tylko trzeba jakiejś akceptacji szukać dookoła
                      czy jak.

                      > Ale co do mojego telefonu - ktoś mi go dał w dowód uznania

                      E, za darmo to też bym mógł go mieć :-)

                      > odtwarza muzykę
                      - to tak jak mój
                      > doskonale nawiguje po 16GB utworów
                      - mój też łatwo nawiguje, ale nie korzystam a kartę mam 2 gb tylko i nie wiem co
                      z tym miejscem zrobić (chciałem gigówkę, ale ta była w promocji za tyle samo) a
                      i muzyki za bardzo z telefonu nie słucham, bo bardzo nie lubię małych słuchawek...
                      > odbiera połączenia
                      - No popatrz, mój też. A nie jest od Appla, jak to możliwe??
                      > chodzi błyskawicznie
                      - mój chodzi wystarczająco szybko, poprzedni chodził wolniej.
                      > nie zacina się
                      - to tak jak mój
                      > nie ma śmierdzącego windowsa ME
                      - to tak jak mój
                      > ani jeszcze bardziej śmierdzącego symbiana, który na
                      > wczytanie ksiązki adresowej potrzebuje miesiąca księżycowego
                      - sądząc po opisie to symbiana też nie mam :P
                      > nie wymaga
                      > konfiguracji
                      - mój nie jest aż tak mądry. Musiałem sobie skonfigurować tak jak lubię, sam na
                      to nie wpadł.
                      > ani ustawień synchronizacji
                      - znaczy co, wtykasz albo blututujesz do komputera i śmiga? To mój też tak ma.
                      odbiera mi pocztę OEMową oraz z
                      > gmaila, exchange'a i yahoo wraz z dobrodziejstwem technologii "push"
                      - pojęcia nie mam co to jest, nie korzystam z mejla przez komórkę, jak bardzo
                      muszę, to sobie wlezę przeglądarką (raz musiałem) - działa.
                      , mam do
                      > tego multum darmowych aplikacji i gier
                      - ja nie wiem, bo wszystko co mi potrzeba + gry już na moim mam.
                      > i co najwazniejsze, od momentu jego
                      > zakupu chodzi bez kwękania.
                      - to tak jak mój.
                      > Po prostu spełnia swoją funkcję w 100%
                      - to tak jak mój.
                      > Oczywiście
                      > ma jedną wadę - jest bękartem, owocem mariażu skurwiałej korporacji i brudnego
                      > kapitalizmu i bardzo mi to przeszkadza w użytkowaniu, prawie nie mogę wybrac nu
                      > meru.

                      To jeszcze nic! Inni mają jeszcze gorzej! Mój, wyobraź sobie, na ten przykład
                      nie jest od Apple!

                      > Ja po prostu dzwonie i odbieram połączenia i dzięki temu mam kontak z rodziną,
                      > zarabiam pieniądze, może czuje się trochę bardziej bezpiecznie - reszte mam w
                      > dupie

                      To tak jak ja.

                      a Ty z jakichś niezrozumiałych dla normalnego człowieka powodów masz
                      > odwagę kategoryzować ludzi na podstawie używanego przez nich telefonu, dzielić
                      > ich na snobów i nie snobów tylko dlatego, ze nie mają takiego zasranego telefon
                      > u
                      > jaki wg Ciebie jest lepszy? Czy nie pomieszało Ci się w główce?

                      Ja nie kategoryzuję ludzi na podstawie posiadanego przez nich telefonu. Ja
                      uznaję ludzi za snobów na podstawie tego, że są snobami. Tak się dziwnie składa,
                      że snoby w moim otoczeniu snobują się iphonami, ipodami i macbookami (zebyśmy w
                      temacie wątku zostali).

                      I nie, to nie jest mój wymysł. Nie ja zacząłem ten wątek, nie ja wrzucam tutaj
                      na forum wątki o tym, jakie to LG jest zajebiste, i że wszystko łącznie z
                      majtkami wymienię sobie na LG - robią to inni forumowicze. Inni jeszcze z kolei
                      przytaczają powszechne opinie (a w świetle rzeczy które czytałem jest to realne
                      zjawisko) mody na Apple - co na pewno zawdzięczać można rewelacyjnej strategii
                      marketingowej koncernu - z zajebistymi reklamówkami Mac vs PC i pochodnymi
                      wiralami, które były bardzo zabawne włącznie.

                      Fajnie, że Ci iPhone słuzy, pewnie jest to dobry telefon. Mój też jest dobry,
                      może iPhone jest lepszy, ale moim zdaniem stosunek jakości do ceny jest lepszy w
                      moim co powiązane z tym, że całkowicie zaspokaja on moje potrzeby jest dla mnie
                      argumentem decydującym.
                      • tomek854 Się rozpisałem... :-) A miałem iść spać o 1:00 :-) 26.05.09, 02:20
                        Kto inny może mieć inne potrzeby - może np. mieć potrzebę snobowania i wtedy na
                        pewno iPhone będzie lepszy. Ktoś może np. potrzebować 16 giga empetrójek oraz
                        darmowych aplikacji i gier na swoim telefonie, po których będzie mógł sobie
                        wygodnie nawigować przez najbliższe 40 lat zanim mu się wreszcie jego telefon
                        popsuje - w takim przypadku na pewno iPhone znokautuje posiadany przeze mnie
                        telefon w 5 sekund.

                        I bardzo dobrze.

                        Fajnie by było po prostu jakby marketing się nie wciskał wszędzie gdzie się da.

                        O ile czasem porozpleniamy świadomie lub nie jakieś virale (vide wątek o
                        reklamach piw z walk-in fridge) to z produktami Appla jest tak jak z
                        maniakalnymi linuxowcami. Powiesz "zadzwoniłem wczoraj do babci" a w odpowiedzi
                        dostaniesz "A ja mam telefon który chodzi na linuxie, jest zajebisty w ogóle się
                        nie wiesza i szybko chodzi, nie to co te chujowe nokie z windowsami dla lamerów"
                        albo "Gdybyś zadzwonił z Iphona, to byś mógł jednoczesnie układać pasjansa,
                        słuchać przebojów Zbigniewa Wodeckiego oraz faksować dzieła zebrane lenina,
                        które masz w pdfie, do szwagra Zenka, naprawdę ze szczerego serca polecam,
                        kiedyś też byłem taki jak ty i myslałem, że apple to dla miłośników bajerów, ale
                        od kiedy kupiłem pierwszego ipoda to sobie życia bez jabłuszek nie wyobrażam" :-)

                        Chociaż w sumie to niech sobie gadają. Ale ja też mam prawo do wyrażania swoich
                        opinii.

                        A moja opinia (moja prywatna opinia, zostawmy już tych socjologów co na tym
                        piszą doktoraty) jest taka, ze snoby często używają produktów appla, które, choć
                        niewątpliwie dobre, mają dość wysoką cenę jak na to, co się otrzymuje.

                        Mogę mieć taką opinię? Proszę! ;-) Jak mi pozwolisz, to obiecuję następnym razem
                        na uczelni spędzić jakieś okienko w pracowni jabłuszkowej a nie w pctowej,
                        chociaż jest tylko w jednym budynku i to na ostatnim piętrze i jest jedyna do
                        której są kolejki (bo przecież jak sprawdzać pocztę w ciągu półgodzinnego
                        okienka to tylko na Macu, nie? :-) )
            • tomek854 Re: a jest linux na mac-a ? (n/t) 25.05.09, 23:50
              Tam unix siedzi w środku. Ja sobie bez problemu używając paru podstawowych
              komend wlazłem kiedyś na swój serwer linuxowy żeby poircować. Zainstalowałem też
              bratu Kadu jak się przerzucili u niego w pracy na Mace i płakał że nie ma gadu
              gadu.

              Generalnie moja opinia o Macintoszach jest taka, że ten system jest do Linuxa
              bardzo podobny (albo na odwrót) tylko bardziej dopięty na ostatni guzik. Jednak
              przez to "dopięcie" nie bardzo da się tam coś pomieszać.

              W Linuxie z kolei czasami coś nie działa ale za to o wiele bardziej można
              kombinować.

              A jeżeli chodzi o sam komputer to jest ładny, nie przeczę, ale ta ładność nie
              jest warta tych pieniędzy (jak dla mnie). Wolę wydać taką kasę na bardziej
              wypaśniejszy komputer.
    • plawski Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 11:51
      zawsze twierdziłem, że nie chcę Mac'a...
      Od niecałych dwóch miesięcy pracuję na MacBook'u Pro.
      Po prostu "z przydziału".
      Jedno już wiem, choć wiem jeszcze bardzo mało:
      Jest prościej, bardziej intuicyjnie i wygodniej w obsłudze.
      Nie szukam driverów do drukarki, nie bawię się jak w PC-ie w ustawianie
      bluetootha i wifi, nie mam problemu z konfiguracją sieci w firmie i "widzeniem
      sie" innych maców. Fajny jest (z punktu widzenia plawskiego - zwykłego
      uzytkownika, nie wiedzącego o czy pisze Tiges ;-))
      • dr.verte Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 12:20
        plawski napisał:


        > Jest prościej, bardziej intuicyjnie i wygodniej w obsłudze.
        > Nie szukam driverów do drukarki, nie bawię się jak w PC-ie w
        ustawianie
        > bluetootha i wifi, nie mam problemu z konfiguracją sieci w firmie
        i "widzeniem
        > sie" innych maców. Fajny jest (z punktu widzenia plawskiego -
        zwykłego
        > uzytkownika, nie wiedzącego o czy pisze Tiges ;-))



        to może jakieś analogie do skrzyni manualnej i automatu
        • marekatlanta71 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 26.05.09, 02:45
          Raczej do starego Nissana i nowego Lexusa. Oba jezdza, oboma mozesz dojechac
          gdzie potrzebujesz. Tylko w tym pierwszym stale cos musisz poprawiac, naprawiac,
          wymieniac i nidgy nie wiesz czy dojedziesz na miejsce. A w Mac'u wszystko dziala
          jak trzeba. I nie musisz miec skonczonych studiow z IT zeby dzialalo przez wiele
          lat.
          • tiges_wiz Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 26.05.09, 08:44
            > Raczej do starego Nissana i nowego Lexusa. Oba jezdza, oboma mozesz dojechac
            > gdzie potrzebujesz. Tylko w tym pierwszym stale cos musisz poprawiac, naprawiac
            > ,
            > wymieniac i nidgy nie wiesz czy dojedziesz na miejsce. A w Mac'u wszystko dzial
            > a
            > jak trzeba.

            no daj spokoj :) chcesz mi wmowic ze macintosh nie wiesza i nie psuje? hehehe ..
            nie wiem czy nie zauwazyles, ale kopiujesz postawe tego pana z obrazka.

            Problem Windows, to masa exploitow i pewnie nieaktualizowanych pirackich kopii
            podatnych na atak kazdego script kiddie. Amigowcy tez tak mowili ... tylko skad
            tam bylo guru meditation?

            > jak trzeba. I nie musisz miec skonczonych studiow z IT zeby dzialalo przez wiel
            > e
            > lat.

            demagogia i tyle. ale w koncu jakos trzeba sie wytlumaczyc dlaczego uzywa sie
            architektury PC z Mac OS X za 2x wieksza cene. Amigowcy tez kupowali kiedys s3
            virge DX za 1000 zl jak ta sama karta dla PC kosztowala 100.
          • simr1979 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 26.05.09, 10:35
            marekatlanta71 napisał:

            >A w Mac'u wszystko dziala
            > jak trzeba. I nie musisz miec skonczonych studiow z IT zeby dzialalo przez
            wiele lat.

            Pytanko - czy w Stanach faktycznie szkoły używają prawie wyłącznie Maców (tak
            mnie kiedyś "uczono")?

            I drugie pytanko, już nie do markatlanty, tylko do szanownego ogółu
            [korzystam z okazji, bo pierwszy raz w życiu jestem na forum IT ;) ]:
            czy to prawda, że większość mediów (prócz Agory ofkors) i branża reklamowa
            używają Maców, czy też jest to nieaktualne albo zostałem wprowadzony w błąd ? :)))

            • mrzagi01 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 26.05.09, 10:51

              > czy to prawda, że większość mediów (prócz Agory ofkors) i branża
              reklamowa
              > używają Maców, czy też jest to nieaktualne albo zostałem
              wprowadzony w błąd ? :
              > )))
              >
              Nieaktualne- swego czasu maki oferowały wyższą wydajność w pracy
              graficznej, w tej chwili już nie, a w każdym razie nie w stopniu
              uzasadniającym cenę. poza tym pecka można, że tak powiem,
              liftingować, a maca- to trzeba wyp. w całości i zastąpić nowym- nie
              inaczej. jakkolwiek gwoli sprawiedliwości przyznać trzeba, że
              starzeją się wolniej.
              • tomek854 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 26.05.09, 21:09
                > Lexusy tez sie psuja. Jak chcesz poczytac o problemach wlascicieli Mac'ow to
                > zobacz tutaj:

                Dziękuję, czytam teraz ciekawą książkę o Enigmie :-)

                > Tylko ze jest roznica miedzy "zdarza sie ze sie zepsuje" a "zdarza sie ze zapal
                > i".

                Oczywiście że tak. Wklejony obrazek jest obrazkiem humorystycznym i elementem
                tego dowcipu jest świadome przejaskrawienie problemu do stopnia karykaturalnego :-)
                  • tomek854 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 27.05.09, 03:49
                    > Mac'i sie nie psuja, Mac'i nie maja wirusow, Mac'i sa najwydajniejsze. To
                    > wszystko nie jest prawda.

                    Czyli co, że mają wirusy, psują się i nie są najwydajniejsze?

                    Czy właśnie się nie psują, nie mają wirusów, i są najwydajniejsze?

                    Bo dla mnie pierwsze to prawda, ale i tak kasują windowsy i PCty na głowę a
                    drugie nie będzie prawdą w żadnym przypadku (poza tym jednym najwydajniejszym
                    komputerem) ;-)
                    • marekatlanta71 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 27.05.09, 16:30
                      > Czyli co, że mają wirusy, psują się i nie są najwydajniejsze?

                      Dokladnie tak.


                      W laptopie corki padl raz dysk i spalil sie raz zasilacz. Dysk - dzieki Time
                      Machine nic nie zginelo. Zasilacz - pomimo ze bylo po gwarancji, Apple bez
                      zadnych dyskusji wymienilo na nowy i jeszcze przeprosilo mnie za klopot.
                  • tomek854 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 27.05.09, 03:57
                    marekatlanta71 napisał:

                    > Z tego co slyszalem to Microsoft sponsoruje ostatnio cala kampanie oszczerstw n
                    > a
                    > temat Apple. A wlasciwie to nie oszczerstw co raczej "eliminacji stereotypow".
                    > Mac'i sie nie psuja, Mac'i nie maja wirusow, Mac'i sa najwydajniejsze. To
                    > wszystko nie jest prawda.

                    No a tak poważnie to kto zaczął?
                    www.youtube.com/watch?v=lgzbhEc6VVo
    • mrzagi01 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 12:00
      Wg mnie na tym, że prościej wymocić wydajny system operacyjny który
      będzie sprawnie kontrolował pracę 3 czy 4 na krzyż podzespołów
      komputera, niż taki sam w odniesieniu do pochodzacych od tysięcy
      producentów chipsetów, kart, modemów itp....
      • franek-b Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 12:20
        > Wg mnie na tym, że prościej wymocić wydajny system operacyjny który
        > będzie sprawnie kontrolował pracę 3 czy 4 na krzyż podzespołów
        > komputera, niż taki sam w odniesieniu do pochodzacych od tysięcy
        > producentów chipsetów, kart, modemów itp....

        Oczywiście, że masz rację.
        Generalnie jest to dyskusja o wyższości/niższości systemów zamkniętych vs. otwarte.
        Zresztą jest to świetny przykład jak ze słabości zrobić atut. Koncówka lat 80-tych mało co nie zabiła Appla, właśnie przez ekspansję otwartego standardu PC. Koncówka lat 90-tych to zmiana strategii, która niewątpliwą wadę zmienia w zaletę - stabilność systemu to zdecydowana zaleta. Apple dodatkowo ma genialny marketing, który bazuje na emocjach, przez co jego przewaga konkurencyjna nie leży w przewadze technologicznej tylko w tzw lifestyle - bo czy kabelek jest czarny czy biały nie ma to wpływu na jakość dzwięku - ale posiadacz białego kabelka krzyczy do świata, że należy do rodziny apple.
      • tiges_wiz Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 15:40
        alez prosze ...
        procesor intel
        karty graficzne ATI i NVidia czy Intel GMA950
        czy to moj komputer?
        nie, to specyfikacja iMaca.

        rzeczywiscie mozna sie poczuc wyjatkowo.
        co do linuksa to jest pod Maca, ale wtedy wychodzi komputer po za kolorem
        kabelkow i cena za calosc nie wiele sie bedzie roznil od PC.
        • mrzagi01 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 25.05.09, 21:05
          tiges_wiz napisał:

          > alez prosze ...
          > procesor intel
          > karty graficzne ATI i NVidia czy Intel GMA950
          > czy to moj komputer?
          > nie, to specyfikacja iMaca.
          >
          > rzeczywiscie mozna sie poczuc wyjatkowo.
          > co do linuksa to jest pod Maca, ale wtedy wychodzi komputer po za
          kolorem
          > kabelkow i cena za calosc nie wiele sie bedzie roznil od PC.
          >
          zapewne, i gdyby pisać Winde pod 8-10 możliwych konfiguracji
          sprzętowych, to pewnie też była by bajka.
          Osobiście cenię sobie i jestem bardzo przywiązany do xp, jakkolwiek
          brak mi swobody rzeźbienia w driverach jak to było w 95-98.
    • tomek854 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 30.05.09, 14:48
      Tak mi się dzisiaj rzuciło w oczy, nie chcę od nowa rozkręcać dyskusji, no ale
      się nieco zaskoczyłem.

      Była reklama Ifona w gazecie i były różne do niego 'łidżety' jak to się teraz
      modnie nazywa.

      I tak już za jedyne £1.79 mogę sobie ściągnąć program który, uważacie, umożliwi
      mi nagrywanie notatek głosowych używając własnego wbudowanego mikrofonu mojego
      Ifona.

      Innymi słowy to się nazywa chyba dyktafon i mam to we wszystkich telefonach od
      jakichś 5 lat za darmo...

      Trochę mnie zdziwiło, że ktoś chce za to płacić... No chyba, że to jest jakiś
      wyjątkowy dyktafon...
      • typson Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 30.05.09, 18:38
        W sumie Twoja Primera tez ma koła, elektryczne szyby i szyberdach. I to od
        więcej niż pięciu lat. Że też niektórzy za szyberdachy dopłacają w salonie
        mercedesa. Nie to żebym chciał rozkręcać dyskusje, tak mi się rzuciło dzisiaj w
        oczy :)
          • wo_bi Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 30.05.09, 20:38
            Dzień dobry,

            bodajże wczoraj przeczytałem cała dyskusję dwóch Panów T. I tak patrząc na to co
            widzę, ja znajduje się po środku.

            Od paru lat mam iPoda, 20GB, chyba druga generacja. Rewelacyjnie działa. Zero
            problemów, spisuje się znakomicie. Uważam, że wtedy, jak go kupowałem, nie było
            na rynku nic lepszego. Nie ma wodotrysków. Jest to urządzenie do słuchania tylko
            i wyłącznie muzyki. Myślę, że jeszcze długo będzie mi służył, tym bardziej, że
            dokupionych mam do niego kilka gadżetów.

            Miałem też okazję korzystać w iPhona. I tutaj moje odczucia, doświadczenia i
            wyobrażenie, są zdecydowanie inne. Dla mnie to ewidentnie zabawka dla dzieci.
            OK, większych dzieci... nic po za tym. Bluetooth, z niezrozumiałych powodów,
            tylko do zestawu słuchawkowego. GPS, ale po jaką chusteczkę mi on, jak nie ma na
            niego nawigacji. Tak, wiem, google map... ale to dla mnie nie nawigacja. OK,
            mogę wykorzystać go do geolokacji zdjęć... No, ale do robienia zdjęć to ja
            używam aparatu a nie telefonu. Bateria trzyma jeden dzień, wyjeżdżając gdzieś,
            na dwa - trzy dni... trzeba szukać gniazdka z prądem. Z dziwnych powodów, parę
            razy, nie pozwalał odebrać połączenia (wyłączenie i ponowne włączenie
            rozwiązywało problem).

            Innymi słowy, multimedialna zabawka, do słuchania muzyki, grania w gry,
            oglądania filmów, z opcją dzwonienia. No, bo jakby nie patrzeć, to jest iPod z
            paroma dodatkami "telefonicznymi".

            Pozdrawiam
            Wobi
            • wo_bi Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 30.05.09, 20:42
              Aaa, i zapomniałbym. iTunes, przy obsłudze iPoda, strasznie mnie wkur...zał.
              Momentalnie zamieniłem na darmowy programik, który wszystkie funkcje wykonywał
              szybciej, sprawniej, i zgodnie z tym co oczekiwałem. Dodatkowo, mając go
              wgranego na samego iPoda, miałem go na każdym komputerze, do którego podłączyłem
              empetrójkę.

              • marekatlanta71 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 31.05.09, 23:48
                A ja bez iTunes sobie zycia nie wyobrazam. Probowalem uzyc cos innego, ale idea
                operowania na plikach zamiast artystach i albumach mi jakos nie mogla podejsc. A
                Genius w iTunes to najlepszy wynalazek swiata - tworzy sam kompilacje ktore
                pasuja mojemu gustowi. Druga opcja iTunes ktora uwielbiam jest wspolpraca z
                Airport Express - moge puszczac muzyk z laptopow na wzmacniacz bez koniecznosci
                podlaczania wszelkich kabelkow. A dzieki Apple Remote na iPodzie Touch moge
                takze wybierac piosenki nie zblizajac sie nawet do laptopa. W ten sposob laptop
                lezy w sypialni, wzmacniacz stoi w pokoju a ja siedzac w basenie zmieniam muzyke
                na patio :) Wszystko to da sie zrobic na PC i produktach roznych firm, ale ilosc
                zachodu zeby to wszystko razem zadzialalo jest olbrzymia. A w Apple wszystko
                dziala bez problemu.
            • marekatlanta71 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 31.05.09, 23:42
              A ja iPoda Touch uzywam prawie wylacznie jako mikro-laptopa i wlasciwie tylko od
              swieta korzystam z opcji sluchania muzyki. Niby w domu jest 4 laptopy, ale iPod
              jest poreczniejszy w uzyciu - szybciej mozna nim sprawdzic emaile, przeczytac o
              najnowszych problemach z Nissanem Tomka czy tez znalezc przepis na nogi malz w
              winie. Nie mam iPhone'a bo idea placenia miesiecznego abonamentu za cos co juz
              mam i place (dostep do internetu) mnie wkurza, ale rozumiem ludzi dla ktorych to
              urzadzenie jest czyms znacznie wiecej niz telefon. Bo powiedzmy sobie szczerze
              iPhone telefonem jest dosc kiepskim. To ta reszta powoduje ze jest on wielkim
              fenomenem.
            • tomek854 Re: Na czym polega wyjątkowość Apple? 01.06.09, 02:45
              Źle się wyraziłem.

              Niektóre wersje mają w standardzie (te droższe). Tak samo w hondzie jak i w
              nissanie.

              Problem jest inny: tu już wszystko jest: jest mikrofonik, jest gdzie zapisać...
              A trzeba za to płacić.

              To tak jakby wszystkie auta miały szyberdachy ale do niektórych trzeba by kupić
              kluczyk.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka