lexus400 09.12.03, 13:48 ..no właśnie i jakiemu zespołowi i kierowcy kibicujecie.Ja od 90 roku (wtedy zacząłem)Benneton z Schumacherem i tak zostało do dziś tylko team się zmienił na Ferrari. Pzdr. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ak_1 Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 14:32 lexus400 napisał: > ..no właśnie i jakiemu zespołowi i kierowcy kibicujecie.Ja od 90 roku (wtedy > zacząłem)Benneton z Schumacherem i tak zostało do dziś tylko team się zmienił > na Ferrari. > Pzdr. Raz na dwa lata jezdze na wyscig f1 na Hungaroringu, w tym roku nie bylem i zaluje bo byl to najcekawszy wyscig jaki sie rozegral na Wegrzech od bardzo dawna. A kibicuje zepolowi West Mclaren Mercedes. Ja stawiam na mlodziez czyli na Kimiego Raikkonena. Pozdrawiam AdamK. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 14:37 ...wybieram się już od 10-ciu lat na F-1 i jakoś tak się zawsze składa,że coś mi wypada i jeszcze nigdy nie dojechałem ale mam nadzieję,że w tym roku zaliczę na żywo(tak mówię od 10lat) :)) Pozdrawiam i zazdroszczę wrażeń. Odpowiedz Link
ak_1 Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 14:58 lexus400 napisał: > ...wybieram się już od 10-ciu lat na F-1 i jakoś tak się zawsze składa,że coś > mi wypada i jeszcze nigdy nie dojechałem ale mam nadzieję,że w tym roku zaliczę > > na żywo(tak mówię od 10lat) :)) > Pozdrawiam i zazdroszczę wrażeń. Naprawde polecam na zywo to zupelnie inna bajka niz w telewizji. Huk jest tak ogromny, ze trudno wytrzymac caly wyscig, nawet nie wiem do czego go porownac (bez zatyczek, stoperow w uszach sie nie da)a jak zrzucaja biegi to normalnie dreszcze przechodza przez ciebie i ziemia pod nogami sie trzesie. To trzeba zobaczyc i poczuc. Pozdrawaiam AdamK. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 16:52 ...dzięki ak_1 już jestem napalony :)) Pzdr. Odpowiedz Link
jaki71 Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 17:13 Od malego. I nie do konca wiem czy lubilem gre Pole Position na Atari przez F-1 czy F-1 przez gre PP? A tak powaznie to wszystko zaczelo sie za czasow Laudy, Prosta i Mansella. Stajnie to Lotus i McLaren. Teraz zostal juz tylko McLaren. A co sie tyczy kierowcow to dzis prawdziwych kierowcow F-1 juz nie ma. Ostatni polegl na zakrecie Tamburello. Schumacher to rzemieslnik nie artysta. JAki Odpowiedz Link
mejson.e5 Artysta czy rzemieślnik? 09.12.03, 18:20 Nie wyzywaj Schumachera od rzemieślników! Jest cała masa kierowców, którzy jeżdżą dobrze, ale on jeździ genialnie. To za jego sprawą ferrari wyszło z dołka i teraz aż do znudzenia lideruje. Lubiłem Schumachera w Benettonie, jak ucierał nosa Sennie czy Prostowi, potem już mniej. Śledziłem kiedyś F1 na Eurosport, potem w Canal+, który w końcu wyłączyłem. Potem ratował mnie RTL i DSF, ale teraz nie mam do nich dostępu a na Cyfrę+ szkoda mi kasy. Czyli nie jestem już prawdziwym kibicem F1... Kiedyś znałem wszystkie zespoły i zawodników, bieżącą punktację, teraz już wiem, tyle, ile dowiem się w wiadomosciach sportowych. Nawet grę GP2 Microprose zarzuciłem pare lat temu (pozdrawiam, lexus400!). Szkoda czasu. A na żywo widziałem McLarena w wersji dwuosobowej w Modlinie na Adrenaline. Sound niepowtarzalny, tylko ten bolid jakiś kurdupel - w TV wydaje się większy... A najciekawszy wyścig to Hungaroring, kiedy Damon Hill zdeklasował wszystkich swoim słabiutkim Arrowsem. Gdyby nie zakleszczona trójka na ostatnim okrążeniu, to nie byłby drugi. Pozdrawiam wszystkich fanów F1! Mejson Odpowiedz Link
ak_1 Re: Artysta czy rzemieślnik? 09.12.03, 19:54 mejson.e5 napisał: > Nie wyzywaj Schumachera od rzemieślników! > Jest cała masa kierowców, którzy jeżdżą dobrze, ale on jeździ genialnie. Spokojnie nikt tu nikogo nie wyzywa, Schumacher nie osiagnalby takich wynikow kiedy jego Ferrari byloby slabym samochodem. > To za jego sprawą ferrari wyszło z dołka i teraz aż do znudzenia lideruje. sorry ze sie czepiam ale na sukcesy danego teamu sklada sie wiele czynnikow, jednym z nich jest kierowca ale mowienie, ze to on wyciagnal Ferrari z dolka jest mocno przesadzone. > Lubiłem Schumachera w Benettonie, jak ucierał nosa Sennie czy Prostowi, potem > już mniej. > Śledziłem kiedyś F1 na Eurosport, potem w Canal+, który w końcu wyłączyłem. > Potem ratował mnie RTL i DSF, ale teraz nie mam do nich dostępu a na Cyfrę+ > szkoda mi kasy. Formuly 1 na Cyfrze+ juz nie ma od dawna. Szkoda bo te werbungi na RTL sa dobijajace. > Czyli nie jestem już prawdziwym kibicem F1... > Kiedyś znałem wszystkie zespoły i zawodników, bieżącą punktację, teraz już > wiem, tyle, ile dowiem się w wiadomosciach sportowych. > Nawet grę GP2 Microprose zarzuciłem pare lat temu (pozdrawiam, lexus400!). > Szkoda czasu. > A na żywo widziałem McLarena w wersji dwuosobowej w Modlinie na Adrenaline. > Sound niepowtarzalny, tylko ten bolid jakiś kurdupel - w TV wydaje się > większy... > A najciekawszy wyścig to Hungaroring, kiedy Damon Hill zdeklasował wszystkich > swoim słabiutkim Arrowsem. Gdyby nie zakleszczona trójka na ostatnim okrążeniu, to nie byłby drugi. > Pamietam ten wyscig, Damon Hill prowadzil go przez caly czas a na ostatnim okrazeniu wyprzedzil go Villeneuve w Williamsie ryzykujac i wyprzedzajac poboczem po trawie. > > > Pozdrawiam wszystkich fanów F1! > Mejson pozdrawiam AdamK. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Artysta czy rzemieślnik? 09.12.03, 20:00 ...nawiązując do tego, że nie tylko kierowca wygrywa wyścig nasunęła mi się kiepska praca mechaników Ferrari w PIT-STOP, jak zjeżdża Schumacher to czas ma przeważnie o około 1-2 sek gorszy od innych teamów a czasem i więcej, to tylko tak na marginesie. Pzdr. Odpowiedz Link
ak_1 Re: Artysta czy rzemieślnik? 09.12.03, 20:13 lexus400 napisał: > ...nawiązując do tego, że nie tylko kierowca wygrywa wyścig nasunęła mi się > kiepska praca mechaników Ferrari w PIT-STOP, jak zjeżdża Schumacher to czas ma > przeważnie o około 1-2 sek gorszy od innych teamów a czasem i więcej, to tylko > tak na marginesie. > Pzdr. Ale cos w tym jest w boksie Ferrari strasznie duzo sie dzieje, to Schumacher kogos potraci bo dostanie komende startu za szybko, paliwo sie zapali albo przylozy w Jaguara:) pozdrawiam AdamK. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 19:48 jaki71 napisał: > Od malego. I nie do konca wiem czy lubilem gre Pole Position na Atari przez F- 1 > > czy F-1 przez gre PP? A tak powaznie to wszystko zaczelo sie za czasow Laudy, > Prosta i Mansella. Stajnie to Lotus i McLaren. Teraz zostal juz tylko McLaren. > A co sie tyczy kierowcow to dzis prawdziwych kierowcow F-1 juz nie ma. Ostatni > polegl na zakrecie Tamburello. Schumacher to rzemieslnik nie artysta. > JAki ...tak,tak piękne czasy, pamiętam Lauda,Prost,Fittipaldi,Mansel i długo by wymieniać doskonałych kierowców jednak tak długo jak Schumacher "uczy" kolegów jazdy to naprawdę aż dziw bierze,jest to wirtuozeria,poezja jazdy nie ujmuję tu absolutnie umiejętności Kimiemu czy Ralfowi - młodzikom ale są jeszcze tacy wyjadacze jak Coulthard,Villeneuve,Frentzen i mimo lat praktyki nie dają mu rady,mają lepsze sezony i gorsze jednak tych gorszych więcej,wydaje mi się że o czymś to świadczy,tyle mistrzowskich tytułów,pobitych rekordów itp...owszem ktoś powie samochód ale BMW jest też niezłe,MCLAREN-MERCEDES również do kiepskicgh nie należy a jednak w większości GP wygrywa Schumacher i czasami widać,że to jego Ferrari jest słabsze od innych samochodów.No cóż jest to temat rzeka,poniosło mnie trochę. Pzdr. Odpowiedz Link
charlie_x Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 20:09 jaki71 napisał: > Od malego. I nie do konca wiem czy lubilem gre Pole Position na Atari przez F- 1 > > czy F-1 przez gre PP? A tak powaznie to wszystko zaczelo sie za czasow Laudy, > Prosta i Mansella. Stajnie to Lotus i McLaren. Teraz zostal juz tylko McLaren. > A co sie tyczy kierowcow to dzis prawdziwych kierowcow F-1 juz nie ma. Ostatni > polegl na zakrecie Tamburello. Schumacher to rzemieslnik nie artysta. > JAki ...noo, nie do konca .Jesli chodzi o Schumiego to istota jego artyzmu lezy w wysciga ch w deszczu.Nie pamietam kto przed nim tak jezdzil. Odpowiedz Link
mejson.e5 Deszczowa wirtuozeria 09.12.03, 22:39 Racja! Schumacher w deszczu nie ma sobie równych. Pamiętacie GP Hiszpanii, gdy w jego ferrari nie pracowały dwa cylindry a zdublował najlepszych? Tylko dlaczego ja go teraz nie lubię? Pewnie dlatego, że ciągle wygrywa. Ale Raikonnen w tym sezonie z nim równo powalczył. I to na zeszłorocznym modelu... Brrrm! Mejson Odpowiedz Link
jaki71 Re: Deszczowa wirtuozeria 10.12.03, 09:01 mejson.e5 napisał: > Racja! > Schumacher w deszczu nie ma sobie równych. > Pamiętacie GP Hiszpanii, gdy w jego ferrari nie pracowały dwa cylindry a > zdublował najlepszych? Wlasnie dlatego ze nie mial tych cylindrow. Pojezdzij sobie w zimie po sliskim, ubitym, prawie zlodowacialym sniegu dwoma takimi samymi samochodami. Jeden z silnikiem w granicach 50-75 KM a drugim grubo ponad 100KM. Obydwa bez TC i opowiedz swoje wrazenia. JAki Odpowiedz Link
kierowiec1 Re: Deszczowa wirtuozeria 10.12.03, 09:32 jaki71 napisał: > Wlasnie dlatego ze nie mial tych cylindrow. Pojezdzij sobie w zimie po > sliskim, Przekomiczne :-) A co z przypadkami, kiedy wygral w deszczu majac calkiem sprawny samochod? I wyprzedzajac caly peleton po starcie z ostatniej pozycji? Ja rozumiem, ze mozna jakiejs postaci nie lubiec, ew. na zasadzie "bijmy mistrza". Ale dorabianie takich teorii robi sie cokolwiek smieszne. Pozdr. K. Odpowiedz Link
lexus400 Re: Deszczowa wirtuozeria 10.12.03, 09:41 masz rację kierowiec, można mieć fuchsa raz czy dwa ale nie nie przez tyle lat i tyle wygranych GP. Pzdr. Odpowiedz Link
kierowiec1 Na mokrym 10.12.03, 07:46 > ...noo, nie do konca .Jesli chodzi o Schumiego to istota > jego artyzmu lezy w wysciga ch w deszczu. Innymi slowy kiedy warunki egalizuja roznice techniczne, na wierzch wychodzi klasa pilota. > Nie pamietam kto przed nim tak jezdzil W deszczu (i czesto z ostatniej pozycji) wygrywali min. Senna, Mansell, Prost... A dawno, dawno temu tytul "Mistrza deszczu" nosil Rudolf Caraciolla... Pozdr. K. Odpowiedz Link
truskava Re: Kto z Was jest kibicem/kibicką:)) F-1 09.12.03, 22:49 F1 oglądam od 1987 roku (chyba)... Od pierwszwgo wyścigu (GP Monaco) do samego końca kibicowaem Sennie. Później Michaelowi Sch. Gdy ten mi podpadl (ostatni raz w Jerez 1997), sympatię swą przenioslem na David'a i wierny mu jetem do dnia dzisiejszego... Odpowiedz Link
mejson.e5 Koniec Davida 10.12.03, 00:17 Też lubię Coultharda, ale nie udało mu się zabłysnąć. Znika podobno z McLarena w przyszłym sezonie. Szkoda. Odpowiedz Link
ak_1 Re: Koniec Davida 10.12.03, 07:15 mejson.e5 napisał: > Też lubię Coultharda, ale nie udało mu się zabłysnąć. > Znika podobno z McLarena w przyszłym sezonie. > > Szkoda. A zastapi go Montoya. Coulthard od jakiegos czasu zupelnie jest bez formy. pozdrawiam AdamK. Odpowiedz Link