Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek)

15.12.03, 13:43
Zgodnie z piatkową obietnicą, zarzucam propozycję wątku, który wydaje mi się
ciekawy. W sensie, poświęcony wartością estetycznym, jakie może dostarczyć
podróż z punktu A do punktu B.

Moim zdaniem, np. w wakcje, warto czasem wybrać boczną droge, trudniejszą
technicznie dla auta i kierowcy, ale za to pełną cudnych miejsc... po drodze.
Na mapach jest tego pełno - "droga krajobrazowa". Czasem chodzi o widok z
autostrady na przełęcz Brener a czasem jest to naprawę warta wyciczki droga
do Ustrzyk Dolnych w Bieszczadach.

Piszcie proszę, gdzie podobało się Wam najbardziej. Na początek rzucam szosę
z Bolonii w Emigli Romagnii do Florencji w Toskanii(po drodze m.in. "Curva
del Diablo", itp.).

pozdro

Lolo

P.S. Jeśli podobny wątek już był - sorkisorki.
    • typson Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 13:51
      We Wloszech jest masa pieknych drog, bo to piekny kraj.

      Moze ogranicze sie do naszego kraju.

      Czesto nad morze (z wawy) jezdze droga

      Warszawa
      Sierp
      Rypin
      Golub-Dobrzyn
      Grudziadz

      i dalej albo droga nr 1 do trojmiasta albo
      przez malbork z powrotem do 7-ki, jesli jade do krynicy

      miedzy sierpcem a Grudziadzem sa piekne krete zacienione drogi, wsrod jezior i
      pagorkow, kilka pieknych zamkow po drodze. Bardzo milo.

      Droga ma tez jeden plus. Jest pusta w weekendy. W niedziele, w wakacje trasa nr
      7 potrafi byc zapchana nawet o 2 w nocy, czyli w poniedzialek. A ta droga jest
      pusta. No moze poza odcinkiem 1-ki z Trojmiasta do Grudziadza. Ale i tak jest
      duzo lepiej niz na 7ce
      • lolo75 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 13:56
        Zgadzam się w całej rozciągłości. Na 7-ce jest też ładne miejsce do zatrzymania
        się nad cudownie okrążanym tą szosą zalewem..., którego nazwy teraz nie pomnę.
        Czasem tmtędy jadę, gdy wpadam do krainy moreny czołowej i po pruskich szos -
        Szwajcarii Kaszubskiej. Tam już myk i szosa (króciutka): Chojnice - Brusy
        (przez Męcikał - bez ściemy), jest pięknapiękna.

        pozdro

        Lolo
    • kupagnoju Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 13:57
      Ja wolę szybko dojechać a potem przemieszczać się pieszo albo rowerem bo dopiero
      wtedy dociera się do sedna konkretnych okolic. W Polsce nie wybrałbym żadnej
      trasy samochodowej bo góry raczej małe, jeziora za drzewami a morze widać
      dopiero jak stanie się na plaży. Za granicą to oczywiście chorwacka magistrala
      adriatycka i odcinek wybrzeża na południe od Neapolu, także Dolomity np od
      Tobiacco do Cortiny przez Misurinę.
      • lolo75 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 15:14
        kupagnoju napisał:

        > Ja wolę szybko dojechać a potem przemieszczać się pieszo albo rowerem bo
        dopier
        > o
        > wtedy dociera się do sedna konkretnych okolic. W Polsce nie wybrałbym żadnej
        > trasy samochodowej bo góry raczej małe, jeziora za drzewami a morze widać
        > dopiero jak stanie się na plaży. Za granicą to oczywiście chorwacka magistrala
        > adriatycka i odcinek wybrzeża na południe od Neapolu, także Dolomity np od
        > Tobiacco do Cortiny przez Misurinę.

        "Cudze chwalicie, swego nie znacie" - Polska to duży kraj, rozważ wycieczek
        kilka w oklice... Szczecinka. Naprawdę warto. Cóż równinne (że niby mniej
        ciekawe) to jest głównie Mazowsz, reszta kraju potrafi nastraszyć zakrętem
        przed fajnym jeziorkiem... Z resztą, Mazowsze też da się kochać..., raczej.

        pozdro

        Lolo
        • kupagnoju Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 09:57
          lolo75 - Polskę znam bardzo dobrze poza Mazurami, zjeździłem całą prawie autem i
          rowerem oraz pieszo, jednak temat jest o pięknych krajobrazowo drogach i
          świadomie nie wybrałem żadnej bo znając inne kraje wiem jak piękne mogą być
          widoki także z drogi. Polska jest dla mnie piękna ale jak napisałem nie z auta
          najbardziej. Jeśli chodzi o równiny to są dla mnie zjawiskowe bo mieszkam na
          Górnym Śląsku i zawsze gdy wyjadę gdzieś np na Kujawy doznaję szoku - tak
          płasko, jednak podoba mi się to tylko krótko bo kocham urozmaicony teren,
          niekoniecznie wysokie góry, czarująca jest dla mnie Jura, z daleka niepozora,
          piękna w konkretnych miejscach, rzadko widocznych z auta.
    • mrzagi01 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 14:07
      lolo75 napisał:

      >
      - "droga krajobrazowa". Czasem chodzi o widok z
      > autostrady na przełęcz Brener >
      Kur...! a ja tam zawsze trawiam na wacianą mgłę!
      >
      od siebie dodam:
      wlochy:
      Bozen-Ore-Cortina del'Ampezzo (sudtirol)
      Ravenna-Peruggia-Roma
      Austria- Słowenia:
      Klagenfurt-Ljubljana
      A u nasz:
      Świeradów Zdrój- Szklarska Poręba w poprzek Izerów + slynny "zakręt śmierci"
      i wogole sudety jesienią. naprawde warto.
    • omar_ibrahim Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 14:08
      Ja najbardziej lubię drogę Mszana Dolna---Zabrzeż. Zwłaszcza ciepłym latem lub
      śnieżną zimą (choć wówczas nierzadko bez łańcuchów nie ma co ruszać!).

      Kiedyś jadąc do francji wyczytałem z mapy "skrót". W Niemczech przy Ul odbiłem
      na południowy zachód, zamiast jechać prosto autostradą do Stuttgartu i potem
      na południe na Freiburg.

      Oczywiście straciłem kilka ładnych godzin klucząc Schwarzwaldzkimi
      serpentynami, ale za to widoki po drodze należą do takich, jakich się nei
      zapomina.

      Z dziwacznych tras to jeszcze wspominam włoskie Alpy w dolinie Aosty. Tuż przy
      MtBlanc istnieją takie kurorty narciarskie położone zwykle na ok 3000m i
      więcej. Dojeżdża się do nich albo kolejką albo serpentynkami wykutymi w skale.
      Z moim lękiem wysokości nie potrafiłem niestety docenić ich piękna, ale jestem
      przekonany, że komuś bardziej "odważnemu" na pewno by się podobało.

      pozdrawiam

      Omar
      • rozaola Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 19:40
        Musze sobie zobaczyc w atlasie w ktora straone ten Zabrzez od Mswzany Dolnej,
        Mszane znam tylko ze strony do Wisnjiowej i na Rabke.

        W ogole po Beskidach fajnie sie jezdzi, np. z Myslenic do mszany przez Lipnik.
        Jeszcze sie prawie caly czas gora i ma sie piekne widoki przed soba.

        Na zakopiance tez jest jeden fajny moment, jakies kilka-kilkanascie km za
        Krakowem. Wyjezdza sie spod wiaduktu, op prawej stronie jest rzed wypasionych
        brzo, droga idzie w dol i w momencie keidy sie ejst na szczycie przy dobrej
        widocznosci ma sie Beskidy jak na dloni. Zawsze sie wtedy ciesze ze mieszkam
        blisko gor, a juz nie na nizinach.

        Pozdro
        Roza
    • niki27 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 16:06
      Na pewno wielu z Was zna tą drogę: Puławy-Kazimierz (zwłaszcza na odcinku
      Bochotnica - Kazimierz). Jesienią można tam podziwiać super kolory drzew
      liściastych - kilka dominujących gatunków zapewnie paletę barw, od brązów,
      przez czerwienie, po jaskrawo-żółty.

      BTW: cała okolica Kazimierza Dln. jest przecież nazywana Polską Toskanią.
      Jest tam pełno małych,wąskich dróżek, po których bardzo fajnie się jedzi. Np.
      droga do Nałęczowa.

      niki
      • lolo75 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 16:32
        Z tą Toskanią nad Wisłą to ktoś pojechał po całości, ale nawet nazwa Szwajcaria
        Kaszubska, też świadczy o naszych narodowych kompleksach. Z drogi do Kazimierza
        Dolnego najbardziej pamiętam ogromne dęby tuż-tuż przy poboczu. Pomalowane na
        biało-czerone pasy na wysokości wzroku kierowcy a i tak całe pokiereszowane
        przez ... no wiecie kogo.

        pozdro

        Lolo
    • sherlock_holmes Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 20:00
      To i ja dorzuce moje typy:
      - droga z Nowego (a wlasciwie Starego) Sacza do Krynicy (ta sama, ktora jedzie
      sie granicy w Piwnicznej) - wlasnie odcinek za Piwniczna - prowadzi po skarpie
      wzdluz Dunajca. Po lewej stronie jesienia cudowne roznokolorowe lasy.
      - Krakow - Ojcow z dojazdem od strony Pieskowej Skaly - skret z drogi Krakow-
      Olkusz za Zedermanem (nie w Jerzmanowicach)
      - droga Brzeznica - Czernichow (podkrakowskie wioski) - na trasie prawdziwa
      przeprawa promowa, tym ciekawsza, ze napedzana wylacznie silami natury (prom
      ustawiany jest pod katem do nurtu rzeki i wystepuje zjawisko analogiczne do
      roznicy cisnien nad i pod skrzydlem samolotu - w uproszczeniu oczywiscie)
      - droga Andrychow - Lekawica (a wlasciwie Zywiec) - przepiekne widoki z
      Przeleczy Kocierskiej - uwaga, w lecie mozna przegrzac silnik ;)
      - na koniec superatrakcja na wschodnich krancach Krakowa - w Ruszczy. Kolo Huty
      sendzimira i pod wiezieniem o zaostrzonym rygorze jest tunel dlugosci ok. 300m,
      niski, wyglada bez mala jak kanal sciekowy. Budzi skojarzenia z filamami
      Hitchcocka :)
      • rozaola Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 17.12.03, 13:03
        Skret z drogi za zxadermanem, przed jerzmanowicami to piekna trasa, ale nie dla
        wszystkich. Jak jeszcze mialam zezwo9lenie na wjazd do Paruk Ojcowskiego, to
        moglam tamtedy jezdzic. teraz juz nie.

        Pozdro
        Roza
        • sandwich1 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 17.12.03, 13:09
          Sherlockowi chodziło o drogę na Pieskową Skałę przez Sułoszową. Od strony
          Olkusza skręt w lewo, od Krakowa w prawo w Sienicznie.
    • kyglo Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 21:52
      W PL to m.in. trasa ze Szczyrku przez Salmopol do Wisły.W Chorwacji np. z
      Poreca do Rovinj wzdłuż Kanału Limskiego i wiele,wiele innych...
    • aankaa Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 15.12.03, 23:38
      Wał Pomorski - od Piły do Recza/Suchania, później skręt w stronę Ińska
      Bieszczady - odcinek Lutowiska-Dwernik (zwłaszcza moment wjazdu na górę, a
      potem ........ cudo)

      znam zimą i latem, ale jestem sobie w stanie wyobrazić jesienią :)))
    • mejson.e5 W Polsce i na Słowacji 16.12.03, 00:10
      Popieram trasę Sierpc – Rypin – Golub Dobrzyń. Pusta i spokojna, a poza tym –
      całkiem niezła nawierzchnia, poza wyjątkami.
      Uciekłem kiedyś na nią z trasy przez Toruń Bydgoszcz (nr 10) i dopiero tam
      odetchnąłem.
      Rzadko można współcześnie pojeździć sobie kwadransami na piątym biegu i
      światłach drogowych.
      Jeździłem nią z Warszawy do Kołobrzegu – po Golubiu Dobrzyniu - Wąbrzeźno –
      Świecie – Tuchola – Chojnice. Szczególnie ten ostatni odcinek przez Bory
      Tucholskie jest piękny.

      Dla tych, co nie lubią nudy a nie chcą jechać do Włoch, polecam niedaleką
      Słowację – wkrótce po przekroczeniu granicy w Chyżnem odbijamy z E77 w Podbieli
      na Zuberec a potem piękna przeprawa przez Rohacze do Liptovskiego Mikulasza.
      Tak kręto, że oglądałem własną tablicę rejestracyjną, ale pięknie. Trzeba
      pamiętać o hamowaniu silnikiem, bo już tam widziałem Uno śmierdzące klockami,
      jakby paliły się żywym ogniem.

      A co do metody kolegi, by dotrzeć szybko na miejsce a potem zwiedzać, to się z
      tym zupełnie nie zgadzam. Urlop to jest wreszcie okres, gdy nie muszę się
      nigdzie spieszyć. Wolę „cruise’ować” i cieszyć oczy, zamiast wlepiać gały w
      wąski odcinek asfaltu i ściskać kurczowo kierownicę. Toż nawet można pojechać
      po staropolsku – „na chłodny łokieć”!
      A spróbujcie to zrobić przy 200/h (mhm... no dobra, nie zaczynam).

      Ach, żeby już było lato...

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • kupagnoju Re: W Polsce i na Słowacji 16.12.03, 10:04
        szybko dojechać to nie znaczy 200 km/h, napisałem szybko w sensie takim - Polska
        to kraj gdzie wiele widzi się dopiero z bliska więc nie tracę czasu na gapienie
        się z auta bo wiem, że to co naprawdę ciekawe zobaczę jak już wysiądę. Zresztą
        jazda autem po pewnym przebiegu i po posiadaniu paru aut w moim przypadku nie
        jest już atrakcją tylko środkiem.
        • mejson.e5 200 16.12.03, 11:22
          Te słowa o 200/h nie były do Ciebie.
          Do Ciebie tylko skierowałem uwagę, że na urlopie spieszyć się nie lubię, a
          gdybym odkładał oglądanie widoków na-po-dojechaniu, to zobzaczyłbym dużo mniej.

          Pozdrawiam,
          Mejson
          • lolo75 Re: 200 16.12.03, 11:28
            mejson.e5 napisał:

            > Te słowa o 200/h nie były do Ciebie.
            > Do Ciebie tylko skierowałem uwagę, że na urlopie spieszyć się nie lubię, a
            > gdybym odkładał oglądanie widoków na-po-dojechaniu, to zobzaczyłbym dużo
            mniej.
            >
            > Pozdrawiam,
            > Mejson

            Lolo: Wątek max speed zmonopolizował lexus, więc nie wchodźmy, prosze, na to
            podwórko.

            P.S. Oprócz Szwajcarskich Alp, podobno przejazd z Francji do Hiszpanii i
            Pireneje wogle, są Boskie. To chyba propozycja dla tych którzy lubia serpentyny
            a śniegu n ie. No nie? Latem, latem, jasne.

            W Hiszpanii jeszcze nie prowadziłem auta, może ktoś ma jakieś wspominki, hę???

            pozdro

            Lolo
          • kupagnoju Re: 200 16.12.03, 11:51
            OK, chciałbym tylko jeszcze dodać, że gapienie się (prowadząc auto) na
            krajobrazy jest niebezpieczne, jeszcze jako posiadacz malucha zagapiłem się na
            Babią Górę i tylko cudem nazwę, że odbiłem dosłownieo centymetry przed grubym
            drzewem włażącym na drogę. Jechałem z mamą na Babią. Miałem może z 20 lat.
            • lolo75 Re: 200 16.12.03, 12:39
              Sorkisorki, ale się uśmiałem, nie bierz, proooszę tego personalnie. Jeśli
              dobrze rozumiem wiozłeś swoją mamę na Babią Górę, czyżby na ten słynny zlot???

              A-ha! Jeszcze jedna wątpliwość - czy zapatrzyłeś się na Babią górę czy babią
              d..ę, bo mi to drugie, fakt, czasem też się zdarza, że siakaś laska zasłania
              widok na nawet najpiekniejszą przełęcz (powiedzmy Wetlińską) i może być
              wtedy "gorąco".

              Apropos. Czy z siakiejś drogi jest wogle dobry widok na Wetlinę, hę???

              pozdro

              Lolo

              • kupagnoju Re: 200 16.12.03, 12:45
                nie :-) jechaliśmy na Krowiarki coby szczyt zdobyć, z tymi laskami/dupami to
                święta prawda, też niebezpieczne. Wetlinę to dobrze widać z drogi do schroniska
                na Połoninie, ale byle co tam nie wjedzie ładnych parę lat temu ozdobą zimową
                tej drogi był zakopany UAZ, może jeszcze też coś widać z drogi do Ustrzyk
                Górnych ale nigdy tam autem nie jechałem tylko Pekaesem. Polecam opuszczenie na
                chwilę wygodnego siedzenia i wdrapanie się na Smerek - wtedy Wetlina i nie tylko
                jest jak na dłoni.
                • lolo75 Re: 200 16.12.03, 12:56
                  Na Smereka to wolałbym, zamiast wchodzić, spaść na spadochronie z nartami na
                  nogach, z helikoptera..raczej, skoro tam nie można, a nie można i basta,
                  wjechać terenowcem.

                  pozdro

                  Lolo

                  P.S. Dzięki za wyjaśnionko i pozdrów Szanowną Panią Matkę.

      • lolo75 Re: W Polsce i na Słowacji 16.12.03, 10:21
        mejson.e5 napisał:

        > Popieram trasę Sierpc – Rypin – Golub Dobrzyń. Pusta i spokojna, a
        > poza tym –
        > całkiem niezła nawierzchnia, poza wyjątkami.
        > Uciekłem kiedyś na nią z trasy przez Toruń Bydgoszcz (nr 10) i dopiero tam
        > odetchnąłem.

        Lolo: Ach! Bratnia dusza! Jednak jeśli będziemy tę trasę będziemy wszyscy tak
        reklamować to nam sie tam cały ruch, nawet z 7-ki przeniesie!!!

        > Rzadko można współcześnie pojeździć sobie kwadransami na piątym biegu i
        > światłach drogowych.
        > Jeździłem nią z Warszawy do Kołobrzegu – po Golubiu Dobrzyniu - Wąbrzeźno
        > –
        > Świecie – Tuchola – Chojnice. Szczególnie ten ostatni odcinek przez
        > Bory
        > Tucholskie jest piękny.
        >
        Lolo: Yes, ROCK!!! Chojnice - Brusy Rules! A kojarzysz, ostani zakręt (może
        jeden z ostatnich) przed Brusami, ten z przejazdem kolejpowym? Piękna sprawa,
        już kończą się lasy, kolejka przecina szosę, potem ostatnia prosta i wjeżdżasz
        to malutkich Brus (niezłe przetwory ze spółdzielni "Runo" bodajże) a tam po
        lewej stronie kościół niewiele mniejszy od katedry warszawskej. Szok.

        > Dla tych, co nie lubią nudy a nie chcą jechać do Włoch, polecam niedaleką
        > Słowację – wkrótce po przekroczeniu granicy w Chyżnem odbijamy z E77 w Po
        > dbieli
        > na Zuberec a potem piękna przeprawa przez Rohacze do Liptovskiego Mikulasza.
        > Tak kręto, że oglądałem własną tablicę rejestracyjną, ale pięknie.

        Lolo: Droga śliczna, chyba nią kilka razy pomykałem, nawet raz zimką 2000 jadąc
        na Sylwestra w słowackie góry. Śniegu było tytle, że oczywiście łańcuchy, ale i
        tak takie koleiny były, że z moim niziutkim zawieszeniem i full obciążeniem nie
        mogłem nikogo wyprzedzić. Wogle! A do schroniska (gdzie to było.... przypomnę
        sobie może później) i tak dowoziły nas Nissany Patrole, które obijały się od
        bandy śniegu do bandy śniegu jak na niezłym meczu hokejowym!

        >Trzeba pamiętać o hamowaniu silnikiem, bo już tam widziałem Uno śmierdzące
        klockami,
        > jakby paliły się żywym ogniem.

        Lolo: Znamy i lubimy takie akcje. Kiedyś mojemu ojcu na zupełnie płaskim
        terenie zablokowały się szczęki na tarczach i żeby dojechać do serwisu
        polewaliśmy je wodą co kilka kilosów. Lata 80-e, Fiat 132 2000.

        >
        > A co do metody kolegi, by dotrzeć szybko na miejsce a potem zwiedzać, to się
        z
        > tym zupełnie nie zgadzam. Urlop to jest wreszcie okres, gdy nie muszę się
        > nigdzie spieszyć. Wolę „cruise’ować” i cieszyć oczy, zamiast
        > wlepiać gały w
        > wąski odcinek asfaltu i ściskać kurczowo kierownicę. Toż nawet można pojechać
        > po staropolsku – „na chłodny łokieć”!
        > A spróbujcie to zrobić przy 200/h (mhm... no dobra, nie zaczynam).
        >
        Lolo: Tak, lepiej nie zaczynajmy, bo się zacznie...

        > Ach, żeby już było lato...
        >
        Lolo: Eee tam. Latem letnie trasy są o.k. (Drogi szutrowe, powiedzmy - tuman
        kurzu we wstecznym lustrze, fajnie...) a zimą zimowe. Te najwyżej położone,
        gdzie na wjeżdzie stawiają nakaz założenia łańcuchów w okresie całej zimy. Już
        nie mogę doczekać się swojego pierwszego w życiu wyjazdu do Szwajcarii! Ale
        niestety lecę tam a nie jadę, ale chyba się skuszę na wypożyczalnie autek i
        zrobię parę rundek wysokowysoko...

        Jeździł ktoś z Was wysokowysoko po Szwajcari???

        pozdro

        Lolo

        > Pozdrawiam,
        > Mejson
      • typson Re: W Polsce i na Słowacji 16.12.03, 14:03
        > Słowację – wkrótce po przekroczeniu granicy w Chyżnem odbijamy z E77 w Po
        > dbieli
        > na Zuberec a potem piękna przeprawa przez Rohacze do Liptovskiego Mikulasza.


        cudna trasa, czemu o niej zapomnialem??
        Gdy juz mam dosyc zakopanego, to jade sobie na wycieczke dookola tatr.
        zakopiec -> lysa polana -> smokovce -> liptovsky mikulas -> besanova (tu sie
        kapie w goracych zrodlach) i dalej jakkolwiek do chocholowa i do zakopca.

        Bardzo fajna droga, polecam. Piekne widoki na tatry wysokie. Dobre slowackie
        drogi.
        • lolo75 Re: W Polsce i na Słowacji 16.12.03, 14:19
          Dobre drogi to moze przesada, zimą nie wybierajcie sie tam bez łańcuchów.
          Kolejne potwierdzenie, że stosunkowo blisko od nasz w fajne miejsca. Drogami
          najpiekniejszymi bym tego nie nazwał, ale gusty, guściki, wiadomo.

          Niestety nikt chyba z forumowiczów nie był, albo nie chce powiedzieć, o
          pięknych drogach w Szwajcarii ani w Pirenejach. Na prawdę się tam wybieram i
          proszę o tips&tricks.

          pozdro

          Lolo
          • tomek854 A ja lubie 16.12.03, 14:55
            .. jechac sobie z Wroclawia do Karpacza/Jeleniej Cieplic w taki sposob.

            Wroclaw -> Wroclaw Oporow -> Katy Wroclawskie -> Strzegom ( ale nie autostrada ) ->
            Dobromierz -> Bolkow -> Kamienna Gora -> Przelecz Kowarska -> Kowary -> Sciegny i tu
            albo do KArpacza albo przez Milkow -> Sosnowke do Cieplic. Naprawde ladnie, szczegolnie
            jesienia...

            Fajna jest tez droga ze Szczecina na Pile - skrecic troche w bok w lasy i dech zapiera...

            i jadac stara czworka z Wroclawia do Opola warto skrecic w Skorogoszczu w lewo -
            kilometrowo tyle samo a pusto, wsi nie za duzo, droga rowna i jeszcze palacyk mozna
            obejrzec...

            i moj ostatni przeboj, choc poza granice miasta Wroclawia sie nie wyjezdza: Z Lesnicy na
            Oporow zamiast Kosmonautow -> estakada -> Klecinska -> Solskiego jade z Lesnicy na Ratyn
            ( park krajobrazowy rzeki bystrzycy - w srodku miasta!) -> Jarnoltow -> Strachowice ( Fajnie
            widdac ladujace samoloty) -. Muchobor wielki -> ul. Ibn Siny Avicenny i jestesmy :)
            • lolo75 Re: A ja lubie 17.12.03, 15:36
              tomek854 napisał:

              > .. jechac sobie z Wroclawia do Karpacza/Jeleniej Cieplic w taki sposob.
              >
              > Wroclaw -> Wroclaw Oporow -> Katy Wroclawskie -> Strzegom ( ale nie au
              > tostrada ) ->
              > Dobromierz -> Bolkow -> Kamienna Gora -> Przelecz Kowarska -> Kowar
              > y -> Sciegny i tu
              > albo do KArpacza albo przez Milkow -> Sosnowke do Cieplic. Naprawde ladnie,
              > szczegolnie
              > jesienia...

              Lolo: Właśnie, jesień. Kolejna osoba mówi, że jesień na polskich drogach jest
              piękna, no bo wogle jest piękna - złota polska jesień.

              >
              > Fajna jest tez droga ze Szczecina na Pile - skrecic troche w bok w lasy i
              dech
              > zapiera...
              >

              Lolo: Tak, okolice Szcecina są mega grubo wypasuione - 0 ruchu, 0 ludu 0
              stresu...

              > i jadac stara czworka z Wroclawia do Opola warto skrecic w Skorogoszczu w
              lewo
              > -
              > kilometrowo tyle samo a pusto, wsi nie za duzo, droga rowna i jeszcze palacyk
              m
              > ozna
              > obejrzec...
              >
              > i moj ostatni przeboj, choc poza granice miasta Wroclawia sie nie wyjezdza: Z
              L
              > esnicy na
              > Oporow zamiast Kosmonautow -> estakada -> Klecinska -> Solskiego jade
              > z Lesnicy na Ratyn
              > ( park krajobrazowy rzeki bystrzycy - w srodku miasta!) -> Jarnoltow -> S
              > trachowice ( Fajnie
              > widdac ladujace samoloty) -. Muchobor wielki -> ul. Ibn Siny Avicenny i jest
              > esmy :)

              Lolo: O ładne cosik to miasto - staropolski piastowski Stadt Breslau... chyba
              się tam wreszcie wybiorę autem, choć droga z W-wy jest niefajna...

              pozdro

              Lolo

    • sandwich1 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 16:33
      Za granicą:

      Grossglockner Hochalpenstrasse
      Szwajcaria: Furkapas
      Pireneje: przełęcz Pierre Saint-Martin
      Turcja: morze Marmara dookoła

      Polska:

      Milówka- Wisła przez Kubalonkę i w ogóle całe Beskidy(większość moich ulubiony
      został już wymieniona

      Gorlice - Dukla - Komańcze - Cisną-Wetlina - Ustrzyki itd. zachaczając o
      Magurski Park Narodowy
      • sandwich1 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 16:34
        Zapomniałem dodać : Marsylia - Piza samym brzegiem Lazurowego Wybrzeża
      • lolo75 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 19:23
        sandwich1 napisał:

        > Za granicą:
        >
        > Grossglockner Hochalpenstrasse
        > Szwajcaria: Furkapas

        Lolo: Pojadę, sprubuję, dzięki, wygląda na mapie hożo.


        > Pireneje: przełęcz Pierre Saint-Martin

        Lolo: Hmmm, dzięx, w przyszłym roku, obaczym, kto wie...

        > Turcja: morze Marmara dookoła
        >
        > Polska:
        >
        > Milówka- Wisła przez Kubalonkę i w ogóle całe Beskidy(większość moich
        ulubiony
        > został już wymieniona
        >
        > Gorlice - Dukla - Komańcze - Cisną-Wetlina - Ustrzyki itd. zachaczając o
        > Magurski Park Narodowy

        Lolo: Tak, tak, właśnie o tę droge mi chodziło... tam jest ten widok na
        przełcz, raczej. Polecasz, rozumiem, że warto. No może jeszcze zdążę w zimowej
        aurze to oblookać, jak nie latem nad Solinę... marzenia...

        >
        >
        >
        >
        >
        >

        pozdro

        Lolo
    • sondra Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 16:38
      Niestety nie znam Polski prawie wcale :-( oprócz Warszawy i Tatr, ale w dzieciństwie pokonywałam
      tę trasę zwykle pociągiem (Ekspress "Tatry" coś o piątej rano...). Natomiast tu gdzie mieszkam
      (Nowa Anglia) są cudownie piękne trasy, a to dzięki liściastym drzewom (głównie klony i dęby),
      które na jesieni przybierają wszelkie odcienie od żółci do ostrej czerwieni. Teren jest na ogół mało
      zabudowany i łagodnie górzysty, co jeszcze wzmaga wrażenia wizualne. Jest to spora turystyczna
      atrakcja, na oglądanie której zjeżdżają przybysze z całych Stanów. No i wielu z nich, hołdując
      amerykanskimu obyczajowi, ogląda te cuda nie wysiadając z samochodu, mimo że jest też sporo
      tras pieszych. Można znaleźć dokładne informacje, ktore drogi mają szczyt koloru w którym
      tygodniu i normalne jest, że na tych drogach są wtedy potężne korki ("foliage congestion"),
      zwlaszcza w weekendy. Samochody suną jakieś 10 mil/godz, nawet jak przed nimi nikogo nie ma,
      a policja nawet nie próbuje poganiać.

      A po Szwajcarii raz jeździłam w zimie (St. Moritz do Mediolanu, wprawdzie w kwietniu, ale w
      górach zima byla pełna) i trochę się bałam, mimo że to nie ja prowadziłam. A ten kontrast ciągle
      wspominam - w górach śnieg i zamieć, a nad jeziorem Como nagle pełnia wiosny.
      • lolo75 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 19:57
        sondra napisała:

        > Niestety nie znam Polski prawie wcale :-( oprócz Warszawy i Tatr, ale w
        dzieciń
        > stwie pokonywałam
        > tę trasę zwykle pociągiem (Ekspress "Tatry" coś o piątej rano...).

        Lolo: Ej no to wpadaj pojeździć autem do Polska! Myślę, że nie tylko ja, ale
        wszyscy Cię tu zapraszamy. Jest którędy pojeździć, wątek okazał się pozytywny,
        na razie mało kto na cokolwiek narzeka...a Polska, nasz kraj-raj jest piękna,
        miejscami, no wiesz, jak Stany, tylko, że mniejsza...

        Natomiast tu
        > gdzie mieszkam
        > (Nowa Anglia) są cudownie piękne trasy, a to dzięki liściastym drzewom
        (głównie
        > klony i dęby),
        > które na jesieni przybierają wszelkie odcienie od żółci do ostrej czerwieni.
        Te
        > ren jest na ogół mało
        > zabudowany i łagodnie górzysty, co jeszcze wzmaga wrażenia wizualne. Jest to
        sp
        > ora turystyczna
        > atrakcja, na oglądanie której zjeżdżają przybysze z całych Stanów. No i wielu
        z
        > nich, hołdując
        > amerykanskimu obyczajowi, ogląda te cuda nie wysiadając z samochodu, mimo że
        je
        > st też sporo
        > tras pieszych. Można znaleźć dokładne informacje, ktore drogi mają szczyt
        kolor
        > u w którym
        > tygodniu i normalne jest, że na tych drogach są wtedy potężne korki ("foliage
        c
        > ongestion"),
        > zwlaszcza w weekendy. Samochody suną jakieś 10 mil/godz, nawet jak przed nimi
        n
        > ikogo nie ma,
        > a policja nawet nie próbuje poganiać.

        Lolo: Wow!

        >
        > A po Szwajcarii raz jeździłam w zimie (St. Moritz do Mediolanu, wprawdzie w
        kwi
        > etniu, ale w
        > górach zima byla pełna) i trochę się bałam, mimo że to nie ja prowadziłam. A
        te
        > n kontrast ciągle
        > wspominam - w górach śnieg i zamieć, a nad jeziorem Como nagle pełnia wiosny.

        Lolo: Aż tak, to mi nie grozi, bo bedę służbowo i tylko w oklicach Genewy, ale
        fajne szwajcarskie trasy skrupulatnie notuję, no na przyszłość... Tobie
        zazdroszczę, że już to widziałaś!

        pozdro

        Lolo
    • marekatlanta71 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 17:22
      Blue Ridge Parkway. Kto nia nie jechal nie wie co to znaczy piekna droga.
      www.blueridgeparkway.org/
      • lolo75 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 18.12.03, 09:39
        Byłem na stronce, miejsce faktycznie robi z jazdy bajkę...

        Widzę, że mogą Cię tam prowadzić za rączkę:

        www.blueridgeparkway.org/brpalistings/BRPAListings_search.asp

        No i amerykański krążownik jest chyba stworzony do cruisin' po takich drogach,
        nie trzeba się śpieszyć, raczej...

        pozdro

        Lolo
    • aankaa Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 16.12.03, 17:30
      Mierzeja Wiślana odcinek Krynica-Piaski

      tylko dlaczego ludkowie pędzą tamtędy jak opętani ?? przecież są (z reguły) na
      wakacjach
      • lolo75 Re: Najpiękniejsz droga (ciekawy wątek) 17.12.03, 09:19
        Mierzeja Wiślana jest niesamowita, urywa się tam droga na ruskiej granicy, jak
        nozem uciął. Wogle potencjalnie jest to początek niezłej trasy - gdy wreszcie
        cholerni moskale odblokują tam możliwość turystyki - zarówno motorowej jak i
        wodnej!

        pozdro

        Lolo

Inne wątki na temat:
Pełna wersja