Dodaj do ulubionych

[OT] Czy jest na sali lekarz?

01.07.09, 15:12
Moja kobieta, przygnieciona gwaltownym przyplywem namolnie
egzekwowanych kocich uczuc oswiadczyla, ze jezeli ja zaczne sie tak
do niej lasic, to ze mna zerwie.

Pare dni pozniej, w czasie zakupow z supermarkecie, mialem z nia
kontrowersje alkoholowa. Po dlugiej wymianie zdan, pozwolila mi
kupic dwa browary (widzicie jak cierpie?!). Poszedlem wiec kupic DWA
browary i, zgodnie z jej wola (!), wrocilem z DWOMA Heinekenami.
Tymi po 5 l. Uslyszalem, ze jestem zagrozony alkoholizmem i jak
zostane alkoholikiem, to ze mna zerwie.

Uznalem, ze te dwie rozmowy cos znacza. Znaczy, ze ona chce, zebym
zrobil tak, zeby ona ze mna zerwala...

Szukam wiec niezaleznej opinii medycznej. Jezeli zechce, zeby ona ze
mna zerwala, co bardziej zrujnuje mi zdrowie: alkoholizm, czy tez
dluzsze cwiczenia fizyczne majace na celu upodobnienie moich
czulosci do kociej namolnosci?
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 01.07.09, 15:25
      Powiem to co myślę, a myślę tak:
      Z tym łaszeniem się to nie wiem o co chodzi (optymistycznie zakładam
      jakieś perwersje), ale druga sytuacja jest alarmująca. to się tak
      zaczyna, od reglamentacji browara i ani się nie obejrzysz a
      wpierdzielasz twarożek i surową marchew. Pilnuj się chłopie!
      • edek40 Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 01.07.09, 15:33
        > zaczyna, od reglamentacji browara i ani się nie obejrzysz a
        > wpierdzielasz twarożek i surową marchew. Pilnuj się chłopie!

        Eeee, nie. Na marchewke jest sposob. Otoz poinformowalem moja polowice, ze
        teraz, po trzecim dziecku, gdy od niej odejde (albo ona mnie w...li), to nie
        wystarczy mi na alimenty. Pojde wiec do paki, a dzieci beda mialy w szkole
        etykietke dzieci kryminalisty.

        Dzis np. dostalem na sniadanko kielbaske z patelni z cebulka :))))
      • emes-nju Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 01.07.09, 15:43
        mrzagi01 napisał:

        > Z tym łaszeniem się to nie wiem o co chodzi (optymistycznie
        > zakładam jakieś perwersje)

        Eeee tam, perwersje!

        Kot sie do niej lasi i nie chce sie oderwac - z jakiegos powodu
        zapalal do niej gwaltownym uczuciem.

        > ale druga sytuacja jest alarmująca.

        Zgadzam sie! Ale ona sie nie zgadza... Ona uwaza, ze alkohol twoj
        wrog. Jak ja dodaje, ze wobec tego nalezy lac go w morde, ona patrzy
        sie na mnie z takim wyrzutem, ze nie dosc, ze czuje sie jakbym jej
        rodzine harmonia wytlukl, to jeszcze mam jakies takie niejasne
        wspomnienia z podstawowki... Jeszcze tylko brakuje mi, zeby mnie do
        kata postawila!

        > to się tak zaczyna, od reglamentacji browara i ani się nie
        > obejrzysz a wpierdzielasz twarożek i surową marchew.

        Co jakis czas wpierdzielam twarozek! Ale slodzony - nie
        taki "zdrowy". Jeszcze...

        A z marchwia sprawa jest skomplikowana. Pol roku temu MUSIALEM kupic
        sokowirowne, zebysmy robili sobie soczki (z marchwi tez). Uzylismy
        jej ze 3-4 razy. Ale zapas marchwi w lodowce czeka. Znaczy sie teraz
        to juz czeka na odwaznego, ktory ja zutylizuje.

        Zaczne sie niepokoic jak zostane zmuszony do wywalenia starej
        marchwi, po kupieniu nowej...
        • energy52 Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 09:34
          >Zaczne sie niepokoic jak zostane zmuszony do wywalenia starej
          > marchwi, po kupieniu nowej...

          Historia zna przypadki pokutnego klękania w rozgotowanej marchewce (
          występującego zamiennie ze smaganiem się po plecach rozgotowanym porem ).
          Fundamentalnym jest pytanie; czy Twoja marchew zdatna jest jeszcze do rozgotowania?
          • emes-nju Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 10:32
            energy52 napisał:

            > czy Twoja marchew zdatna jest jeszcze do rozgotowania?

            Obserwacja lezacej na dnie lodowki torby sklania mnie do
            stwierdzenia, ze moja marchew "rozgotowala sie" bez obrobki
            termicznej. Coraz bardziej jej sie boje. A najbardziej boje sie
            chwili, w ktorej bede musial ja wywalic w celu zrobienia miejsca na
            nowa. Bo wtedy zegnaj browarku, witajcie kielki i serki :-(
            • energy52 Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 11:11
              Pocieszającym może być fakt, że jeśli rzeczona marchew podda się sama, zgodnie z
              wszelką logiką, rozkładowi wówczas jedyną czynnością jaką będziesz musiał
              wykonać może okazać się otworzenie drzwi od lodówki na oścież, ukrycie się z
              kobietą w bezpiecznym miejscu i obserwacja jak warzywo samo opuszcza miejsce
              swego dotychczasowego występowania.
              Co najwyżej możesz dopilnować czy aby przypadkiem skubana nie podprowadzi Ci po
              drodze majonezu ( jeśli oczywiście taki frykas znajduje się w Twojej lodówce ).
    • simon921 Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 01.07.09, 16:17
      Może spróbuj namówić kotka do okazywania uczuć w stylu mojego
      sierściucha - w poniedziałek jak wszedłem do domu to się
      poślizgnąłem na jego wymiocinach;) Może wtedy kobieta doceni jaki to
      dobry jesteś, bo nie żygasz po kątach (ani nawet w progu;)).
      • emes-nju Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 01.07.09, 16:22
        Z tym rzyganiem po katach, podsunales mi pewna mysl...

        Moge lasic sie do niej jak kot, a jednoczesnie upajac sie alkoholem
        az do wyrzygania. Dwa w jednym! Jakby co, to to powinno zadzialac ;-)

        PS Moje koty rzygaja wylacznie w salonie. Kulturne som!
            • lexus400 Re: Zamiast 01.07.09, 18:33
              W temacie reglamentacji browara, to mój kolega był kiedyś z żoną w jakimś
              hiper/supermarkecie, ona poszła z wózkiem robić swoje zakupy a jego zostawiła na
              sali komputerowej, tv itp. Po jakimś czasie spotkali się przy kasach, kumpel
              oczywiście stał grzecznie z 2-ma zgrzeweczkami browara z Żywca a jego kobieta
              zadała mu jakieś dziwne pytanie typu - ".......no i po co tyle piwska
              nakupiłeś??" a kumpel ze stoickim spokojem oświadczył - "żeby wypić".
              • emes-nju Re: Zamiast 01.07.09, 19:39
                Kobiety sa mistrzyniami w zadawaniu glupich pytan.

                Wiekszosc mezczyzn nie potrafi na nie odpowiadac. Wieki szacun dla kolegi! On
                sobie poradzil :-D
    • rapid130 Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 10:12
      No!... No....... no i dlatego jestem wciąż Sam Solo. :PPPPPP

      Chyba, że znajdzie się w końcu baba, która podzieli moją pasję do
      starych samochodów.

      Jakoś nie zamierzam zamieniać 6-cylindrowego benzynowego starucha
      na "rozsądne", rechocące klekotkiem, all-around-plastic kombi, co by
      się cała rodzina pomieściła. :PP
      (Z całym szacunkiem dla tych, którzy takimi wynalazkami pomykają).

      Obserwując znajomych widzę, że 97 % pań domu skutecznie wymusza
      na "świrach zabytkowych" głębokie, bolesne ustępstwa. :XXXXXXXXX
      • wujaszek_joe Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 10:23
        co do ustępstw samochodowych to mam dwie historyjki.
        wiele lat temu pewne małżeństwo zamówiło sobie w salonie corsę B.
        zamówili lepszy silnik, wspomaganie, elektryczne szyby i takie tam.
        Żona w domu skalkulowała to sobie na spokojnie, pojechała do salonu i wykreśliła
        te wszystkie zbędne dodatki, dzięki czemu kupili bardzo rozsądny goły samochód.
        A to już chyba gdzieś pisałem:
        Mój wujek wymarzył sobie mazdę RX-8. Znalazł w internecie używaną w niemczech.
        Żonie się to nie podobało, jak to za granicę po auto jechać itd.
        Pech chciał że mieszkają koło salonu hyundaia. żona wracając z pracy zobaczyła
        tam na wystawie taki sam samochód (hyundai coupe, taki sam bo też srebrny).
        Zamówiła, z domu zrobiła przelew i gotowe.
        Radości wujka nie było końca
          • emes-nju Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 12:00
            winnix napisała:

            > > Sprobuj sie pobawic, bedac w zwiazku z tzw kobieta, w off-road.
            > > A juz o wyprawach zapomniec.
            >
            > Bo Wy na złe kobiety trafiacie :P Ja na offroad i wyprawy zawsze i
            > wszędzie jestem chętna :)

            To nie do konca tak.

            Wiele kobiet chetnie bierze udzial w takich akcjach. A potem
            zachodza w ciaze... I zamiast blota zaczyna je pociagac trotuar oraz
            basen przed hotelem (olinkluzif) w jakiejs modnej miejscowosci...

            A my na swoje pasje musimy poczekac 15-25 lat...
          • wiktor_l Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 13:42
            winnix napisała:


            > Bo Wy na złe kobiety trafiacie :P Ja na offroad i wyprawy zawsze i
            > wszędzie jestem chętna :)

            No tak, ale czy dopuszczasz mysl, ze czasami czlowiek chce sam sie przejechac do
            Gruzji? :)

            jak tak, to prosze o przyznanie 3 numeru startowego.
            • winnix Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 13:56
              > No tak, ale czy dopuszczasz mysl, ze czasami czlowiek chce sam sie
              >przejechac do Gruzji? :)

              Pewnie by mi trochę przykro było, że chce jechać sam, ale
              rodzeństwem syjamskim w końcu nie jesteśmy.
              Już kiedyś pisałam, że ogólnie jestem przeciwna zabranianiu i
              stawianiu veto. Każdy ma swoje pasje i ja nie mam prawa ich
              zabraniać. Oczywiście pod warunkiem, że pasją nie jest mordowanie
              staruszek, gwałcenie dzieci, tudzież inne okaleczenia siebie i
              innych. To działa w dwie strony - ja nie życzę sobie, żeby mi mój
              partner robił problemy z powodu motocykli, czy wyjazdów na
              festiwale, więc również nie poczuwam się do sabotowania jego hobby.
              A że aktualnie się dobraliśmy tak, że się hobby pokrywają, to tym
              bardziej rewelacja :)
              Tak, oczywiście zdaję sobie sprawę, że dzieci, że obowiązki itd.
              Tylko że posiadanie dzieci to nie choroba, czy kalectwo i nie
              powoduje potrzeby nagłego odcięcia się od świata zewnętrznego. Mam
              dzieciatych znajomych i nie przeszkadza im to w jeżdżeniu na
              koncerty, chodzeniu na imprezy, mecze, kręgle, bilard czy cokolwiek
              tam ich jara. Jasne, nie da się tak często jak bez dzieci, ale się
              da, kwestia dogadania się i podziału obowiązków. Jeśli ktoś uważa,
              że nie mam racji, bo nie mam dzieci, to proszę o wyprowadzenie mnie
              z błędu i przekonanie, że tak się jednak nie da ;))

              A na koniec dodam, że po pierwsze nie ściemniam i naprawdę mam takie
              poglądy, a po drugie czasem trzeba od siebie odetchnąć. Dla jednego
              wystarczy wyjść na piwo z kumplami, a drugi potrzebuje samotnej
              wyprawy do Gruzji. Jakby mnie na pół roku zostawił, to pewnie bym
              zaprotestowała, ale rozsądny okres rozłąki jest do zaakceptowania.
      • emes-nju Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 10:37
        rapid130 napisał:

        > Obserwując znajomych widzę, że 97 % pań domu skutecznie wymusza
        > na "świrach zabytkowych" głębokie, bolesne ustępstwa.

        I to wcale nie z oszczednosci! Bo przeciez wiadomo, ze w kadym
        budzecie domowym najwieksze oszczednosci mozna poczynic na nie
        zapelnianiu ZAWSZE przeciez pustej szafy z jej lachami ;-)

        Moja jest pod tym wzgledem dosc nietypowa. Widzi ile kasy pochlania
        utrzymanie Alfy w znosnym stanie, ale nie jeczy. Wiecej - jak kiedys
        rzucilem, zeby zmienic Alfe na Focusa, oswiadczyla, ze po jej trupie.
      • strongwaz Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 11:49
        Właśnie moja połówka oświadczyła że za mało czasu spędzamy razem (
        po tygodniowym wywczasie) i MUSI mi towarzyszyć w "podróży
        służbowej" do Grodziska Mazowieckiego......ręce opadają....nic
        dziwnego że jest tyle rozowdów....
        • emes-nju Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 12:02
          strongwaz napisał:

          > Właśnie moja połówka oświadczyła że za mało czasu spędzamy razem (
          > po tygodniowym wywczasie) i MUSI mi towarzyszyć w "podróży
          > służbowej" do Grodziska Mazowieckiego......ręce opadają....nic
          > dziwnego że jest tyle rozowdów....

          No, niektore kobiety to w ogole nie maja wyczucia!

          Jak mozna chciec towarzyszyc mezowi w PODROZY SLUZBOWEJ?!
      • tomek854 Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 03.07.09, 01:34
        > No!... No....... no i dlatego jestem wciąż Sam Solo. :PPPPPP

        Sam to skrót od Samanta? :)

        > Jakoś nie zamierzam zamieniać 6-cylindrowego benzynowego starucha
        > na "rozsądne", rechocące klekotkiem, all-around-plastic kombi, co by
        > się cała rodzina pomieściła. :PP
        > (Z całym szacunkiem dla tych, którzy takimi wynalazkami pomykają).
        >

        https://www.przekroj.pl/work/privateimages/formats/D/5319.jpg
    • winnix Re: [OT] Czy jest na sali lekarz? 02.07.09, 11:34
      Mogę Cię dobić? Moooooogę? :D

      Otóż w weekend jedziemy na zajebisty festiwal do Czech. Jak zwykle w
      takiej sytuacji (ciepło/urlop/festiwal) pojawia się u mnie wzmożony
      ciąg do piwa :)
      W lodówce mam dwa czteropaki, a dzisiaj jadę odebrać deputat - nie
      dość, że dostanę zgrzewkę Tyskiego, to jeszcze Żubr się postanowił
      szarpnąć i dają nam dodatkową zgrzewkę Żubra w tym miesiącu :) I
      kocyk piknikowy ;)))))

      Marzę o tym, żeby Łukasz dostał pracę w KP, wtedy będziemy mieć
      podwójnie i radośnie pogrążymy się alkoholiźmie ;)))))
      • margotje Re: 100 04.07.09, 01:45
        trudno nie lubic tego Forum :-) I nie dlatego to oswiadczam, ze
        wysuszylam flaszencje Vecchia Romagna..... po prostu, k.....a , lubie
        tu bywac :-)
        • margotje no i jeszcze 04.07.09, 01:49
          wreszcie poczytalam o chomasie....i poplakalam sie ze smiechu tudziez
          oplulam caly moj sliczny, nowy, sprawny i zgrabny laptopik mac.....
          kurde blacha, jak tu nie lubic tego FORUM??????
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka