Panowie i Panie bo mam zagwozkę

21.07.09, 18:45
Sytuacja jak na rysunku nr. 3 ale bez drogi podporządkowanej po prawej. Więc
wyjeżdżający z podporządkowanej nie jedzie prosto tylko w lewo.

www.grupa33.jgora.pl/Article126.phtml
No i kto ma pierwszeństwo?? Mam tak do pracy i nie wiem czy mam rację.
    • marekatlanta71 Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 21.07.09, 18:51
      Ja mam zasade nie zawracania w takich miejscach, ale wjezdzania w jakas boczna
      uliczke i tam zawracania. Po co ryzykowac, nawet jezeli sie ma pierszenstwo?
    • typson Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 21.07.09, 18:54
      moja koleżanka nie umie skrecac w lewo (pewnie dlatego jeszcze żyje) wiec po
      fakcie skreca trzy razy w prawo :)
    • franek-b Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 21.07.09, 18:57
      Wg mnie powinieneś ustąpić pierwszeństwa, bo zasada jest taka, że jeśli wyjeżdżasz z podporządkowanej to ustępujesz pierwszeństwa wszystkim i nie zależnie od pasa na którym jest, czy też jaki manewr wykonuje.
      Dlatego jest błędne przeświadczenie/postępowanie niektórych, gdy wyjeżdżają z podporządkowanej i sprawdzają np. lewy pas czy jest wolny, nie patrząc w prawo. Jeśli jakieś auto wyprzedza i zajmuje pas do jazdy w przeciwnym kierunku, to on wciąż będąc na drodze z pierwszeństwem ma pierszeństwo w stosunku do włączających się do ruchu z podporządkowanej.
      • kaqkaba Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 21.07.09, 19:58
        No ja akurat zawracam. I chcę jechać pierwszy.
        • tomek854 Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 21.07.09, 21:15
          Jak zawracasz to masz ustąpić wszystkim, więc wychodzi, że chcieć to sobie
          możesz ;-)
          • sherlock_holmes Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 21.07.09, 21:56
            Niestety, ale tego przepisu już nie ma - i zawracający ma pierwszeństwo przed jadącymi droą podporządkowaną.

            Jak dla mnie - zawracając ustąpiłbym pierwszeństwa "czerwonemu", bo sytucja jest mocno kolizyjna.
            • franek-b Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 21.07.09, 23:56
              > Jak dla mnie - zawracając ustąpiłbym pierwszeństwa "czerwonemu", bo sytucja jes
              > t mocno kolizyjna.
              >
              Bez przesady kolizyjna - zwłaszcza, że chyba większość w takiej sytuacji wcale by nie dojechała do miejsca gdzie stoi żółte auto tylko zawracała tak jakby 'pod prąd' dla czerwonego. Nie widzę powodu by ustępować pierszeństwa, choć oczy trzeba mieć szeroko otwarte.
              Moja Żona opowiadała mi jak widziała jak 2 panie nie mogły się zdecydować, która ma pierszeństwo itd zaczęły się przepuszczać, czego efektem było bum. Dlatego uważam, że najepiej trzymać się przepisów i nie odstawiać uprzejmości.
            • tomek854 Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 22.07.09, 01:29
              sherlock_holmes napisał:

              > Niestety, ale tego przepisu już nie ma

              Nie ma? No to faktycznie niestety.

              Bo skąd ja mam wiedzieć, czy on skręca w lewo czy zawraca? Nie ma przecież
              kierunkowskazów osobnych do zawracania...

              Mam teraz zawsze czekać jak ktoś skręca w lewo w ulicę którą jadę, żeby
              sprawdzić, czy nie zawraca przypadkiem?
              • kaqkaba Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 22.07.09, 06:53
                Jak nie ma tej podporządkowanej z prawej to sytuacja jest jasna. Skoro stoje
                "pomiędzy pasami" z włączonym kierunkiem to znaczy że zawracam, jak już go
                wyłączyłem to znaczyło że robię lewoskręt. Na pewno nie wyjechałem z
                podporządkowanej- znaczy mam pierszeństwo.
                Tu jestem jeszcze w stanie zastosować przepisy.

                Gorzej jak ta po prawej jest. Bo jak stoję pomiędzy pasami i dojeżdza ktoś
                podporządkowaną z lewej to skąd on kurde ma wiedzieć czy ja jadę z głównej czy
                podporządkowanej.

                Sytuację wyjaśniło by rozbudowanie sytuacji do dwóch skrzyżowań i ustawienie
                dodatkowych znaków ustąp-których w takich miejscach nigdy nie ma. Jedyne co
                kiedyś domalowali to trójkąciki lini względnego zatrzymania (o ile tak to się
                nazywa) - ale bez znaku pionowego to one nic nie oznaczają.
                • franek-b Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 22.07.09, 10:30

                  > Gorzej jak ta po prawej jest. Bo jak stoję pomiędzy pasami i dojeżdza ktoś
                  > podporządkowaną z lewej to skąd on kurde ma wiedzieć czy ja jadę z głównej czy
                  > podporządkowanej.

                  Wg mnie sam sobie komplikujesz sprawę. Podporządkowana z prawej niczego nie zmienia! Stojąc na skrzyżowaniu dla Ciebie nie ma znaczenia skąd ktoś nadjechał, ważne jest jedynie gdzie jest w danym momencie. Jak jest na środku to już jest na pierszeństwie bo już wjechał na drogę i nabył praw przysługujących pierszeństwu.
    • 1realista prawidłowa odpowiedź nie istnieje 21.07.09, 23:04
      Już wyjaśniam dlaczego.
      -załóżmy że jest jak na rysunku czyli istnieje ta droga po prawej. Jedziesz zółtym ale nie możesz skręcic bo nie ma miejsca tuż za skrzyzowaniem - musisz stać. Po kilku sekundach dojeżdża czerwony i nie wie czy zawracasz czy skręcasz w lewo. Czyli zawsze miałby pierwszeństwo.
      ale!
      - rozbudujmy skrzyżowanie do dwóch dwupasmówek. jadąc żółtym masz pierwszeństwo przed czerwonym bo on nie wie czy skręcasz z lewej czy jechałeś prosto
      ale!
      - wróćmy do pierwszej sytuacji i prawym pasem z góry jedzie auto więc czerwony nie zdąży skręcic przed nim lecz ty jadać żółtym możęsz sobie spokojnie wyrobić sie na lewym pasie czyli bez piecznie jedziesz przed czerwonym.
      fajnie nie?

      a teraz z praktyki... Normalny kierowca z zółtego wali na lewy pas a normalny z czerwonego na prawy pas i jest git. To jest fantastyczny przykład jazdy po łódzi. Tam tak kierowcy jeżdżą. W innych miastach szczególnie w stolicy kombinują i sie to komplikuje.
      było takie włąśnie skrzyżowanie ( przy obecnej manufakturze) drewnowska z zachodnią i zawracający zachodnią (żółty) wjeżdżąli na lewy a skręcający z drewnowskiej ( czerwony) na prawy. Nie było tam świateł a żeby było zabawnie w ciągu jakiś 100m czerwony z prawego musiał walić na lewy do nastęnego skrętu zaś zółty z lewego dawał na prawy bo wjeźdżał do obecnej manufaktury ( była tam taka boczna uliczka). Wszyscy sie pięknie zazębiali bez trąbienia i stłuczek a często jechał tam jeden za drugim nawet 3 czy 4 auta na każdym pasie pamiętając że ruch na wprost był duży. To jest właśnie super jazda po łodzi.
    • mrzagi01 Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 22.07.09, 15:15
      nic skomplikowanego.
      masz pierwszenstwo, tylko ze nie wjeżdżasz w lącznik po prawej stronie jak na tym rysunku, tylko lewej. a kolo z czerwonego jeżeli tylko ustali, ze zawracasz, a nie skręcasz w lewo może objechac cię z twojej prawej.
      No i poza tym nie zawracasz na prawy pas przeciwleglej jezdni, tylko na lewy.

      jakiś gowniany ten samouczek.
      • kaqkaba Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 22.07.09, 15:23
        Ha. To to ja wiem. Ale w moim wypadku to na łączniku jest podwójna ciągła. I pod
        prąd mogę wjechać.

        Generalnie uważałem, że mam pierwszeństwo. A zagwozdka wynikała z tego, że inni
        tego nie wiedzieli i miałem parę razy trąbienie, że niby wymuszam.

        Ale dziękuję upewniliście mnie w poglądach.
        • mrzagi01 Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 22.07.09, 15:39
          kaqkaba napisał:

          > Ha. To to ja wiem. Ale w moim wypadku to na łączniku jest podwójna
          ciągła.
          Uwazam w takim razie że podwojna ciagla w tym miejscu jest blędem.
    • tiges_wiz Re: Panowie i Panie bo mam zagwozkę 22.07.09, 17:01
      jak ja bym tam zawracal, to bym to zrobil ciasno przy tym trawniku dgradzajacym,
      a jakby nie mozna bylo, to bym zuanl sie ze juz jestem na podporzadkowanej i bym
      poscil czerwonego i tyle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja