lexus400 Re: Zemsta Astry!!!!!!! 01.09.09, 07:46 wo_bi napisał: > Normalnie jestem, tak na nią wkur...zony! ....i co ustaliłeś?? Odpowiedz Link
lexus400 Re: Zemsta Astry!!!!!!! 01.09.09, 09:53 wo_bi głośno myślał o sprzedaży a Astra podsłuchała:)) Odpowiedz Link
typson Re: Zemsta Astry!!!!!!! 02.09.09, 01:56 no dobra, no to co się w końcu dzieje z astrolotem? Odpowiedz Link
franek-b Re: Zemsta Astry!!!!!!! 02.09.09, 12:10 buduje chłop napięcie :-) pół forum już czeka na rozwiązanie zgadki:-) Odpowiedz Link
computerland1 Re: Zemsta Astry!!!!!!! 02.09.09, 12:12 na poczatku pomyslalem, ze wo_bi zobaczyl nowa wersje astry i mu sie spodobala bardziej niz Jego. ale chyba nie o to chodzilo:) Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: Zemsta Astry!!!!!!! 02.09.09, 14:46 Mam zle przeczucia ze Astra dokonczyla zemsty i wo_bi juz tu nigdy nie napisze [i] [i] [i] Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: Zemsta Astry!!!!!!! 02.09.09, 15:21 no po ksiazkach pana Kinga moze cos takiego przyjsc do glowy .. pewnie go zjadla, albo w bagazniku ma portal do innego wymiaru .. biedny wobi .. chlip Odpowiedz Link
lexus400 Re: Zemsta Astry!!!!!!! 02.09.09, 14:49 franek-b napisał: > buduje chłop napięcie :-) pół forum już czeka na rozwiązanie zgadki:-) .....a ja już wiem ale nie powiem:-) Odpowiedz Link
lexus400 Powiem więcej.... 02.09.09, 14:51 ......wiedziałem od samego początku ale testuję się w utrzymywaniu tajemnicy:D Odpowiedz Link
wo_bi piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 10:18 W tej chwili jest już OK. :) 250pln i jeździ dalej... Okazało się, że problemem stał się sam akumulator. Kompletnie się rozładował. W sumie to nic wielkiego, ale... Wcześniej nie dawał w ogóle po sobie znać, że swój żywot to on już kończy. Nauczyłem się też, że to, że jest naładowany i miernik pokazuję prawidłową wartość V, nie oznacza, że jest OK. Mierzyłem dokładnie, tydzień wcześniej… A wkurzyłem się niesamowicie, bo musiałem pojechać, byłem umówiony, i ważne było, abym dojechał w czasie. Ale nie... wsiadłem w samochód, na razie wszystko OK. Nawet przed odpaleniem silnika, zmieniłem płytę w radio. Przekręciłem kluczyk... i nic, ledwo ruszył rozrusznikiem, wszystko mi pogasło, nawet kontrolki przestały mi się świecić, nie mówiąc o działającym centralnym zamku, itp. Podłączenie przewodami pod ojca samochód nic nie dało. Z resztą, co miało dać, skoro wszystko pogasło, co oznacza, że kompletnie rozładowany. Na nieszczęście Lexusa, od razu telefon do przyjaciela (w kolacji mu przerwałem), co może być nie tak. Zastanawiałem się, czy aby nie było jakiegoś zwarcia, itp. Ale, jak się dowiedziałem, jakby coś takiego było, to najpierw poleciałyby bezpieczniki... Akumulator został wyjęty, i zawieziony do sklepu, gdzie mi sprawdzili go. Okazało się, że V jest OK, ale przy najmniejszym oporze, robi się bleeeeeee i w tej chwili to już to jest pudełko z ołowiem. Wymieniłem akumulator, i odpalił od dotknięcia. W sklepie fabrycznym ZAP (w Piastowie), powiedzieli mi, że objawów mogło nie być, jeżeli silnik jest w dobrym stanie, rozrusznik, alternator, itd. Od razu było ładowanie i takie tam... Szczerz mówiąc, w takie bajki nie za bardzo wierzę. ;) Na domiar złego, na drugi dzień ojca samochód się rozkraczył, tu trzeba było lawety i odstawienia do serwisu – problem z immobilizerem. Sama naprawa, kodowanie kluczyków, i takie tam, może trwały ze 20 minut. Aha, ojciec też będzie zmieniał samochód… Pewnie też, przy samochodzie, na głos, się przyznał. A tak poza tym, może ktoś by chciał kupić Astrę? :-) - 1.6 16V - 3-drzwiowa - 178 000 km przebiegu - Srebrna (srebrne są najszybsze;-) - listopad 1998 - drugo właściciel, wcześniej śmigała po Holandii - Klimatyzacja - ABS - Elektryczne szyby i lusterka - przeciwmgielne - Nowiutki rozrząd - wymienione amortyzatory, przód i tył - nowy akumulator - dwa komplety opon (letnie i zimowe), na osobnych kompletach felg - zadbana i dopieszczana Odpowiedz Link
sven_b Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 10:29 Upadek baterii to specyficzna awaria. W sumie nic wielkiego a jednocześnie zwał w planie dnia. Sprawy są ustawione, ktoś czeka, a rozrusznik hyh, hyh, hyyyyyh. Piany można dostać. Odpowiedz Link
lexus400 Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 10:33 Trzeba przyznać wo_bi, że podgrzałeś atmosferę na maxa:)) Odpowiedz Link
tiges_wiz Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 10:49 ueeeeee .... pfffff aku padlo, tez mi usterka ;) Odpowiedz Link
wo_bi Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 11:21 Widzisz, jak potrafię napięcie podnieść. ;) W sumie żadna usterka, ale na dwa dni unieruchomiła mi samochód. tiges_wiz napisał: > ueeeeee .... pfffff > aku padlo, tez mi usterka ;) Odpowiedz Link
bassooner Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 12:51 nie ma to jak zwalić na Opla, a że się aku z biedronki z pięćdziesiąt zyla kupiło to już spoko... ;-))) a sprawdzałeś, czy na noc nie zostawiłeś jakiejś lampki z samochodzie zapalonej. jak mi raz tak żona zrobiła, to też poleciałem po nowy, a przyczynę dopiero później odkryłem, a na starym kumpel już rok śmiga i spoko... ;-((( Odpowiedz Link
sven_b Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 13:23 Przecież napisał że grało CD, a rano zszedł zmienić płytę;) Odpowiedz Link
wujaszek_joe Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 13:24 i wielce zdziwiony: -jeszcze wieczorem wszystko grało! :) Odpowiedz Link
wo_bi Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 13:58 wujaszek_joe napisał: > i wielce zdziwiony: -jeszcze wieczorem wszystko grało! > :) no ba! Pol osiedla sluchało ;) Odpowiedz Link
wo_bi Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 14:05 bassooner napisał: > nie ma to jak zwalić na Opla, a że się aku z biedronki z pięćdziesiąt zyla Wypraszam sobie! Kupiłem za 49,99! ;) > kupiło to już spoko... ;-))) > a sprawdzałeś, czy na noc nie zostawiłeś jakiejś lampki z samochodzie zapalonej > . > jak mi raz tak żona zrobiła, to też poleciałem po nowy, a przyczynę dopiero > później odkryłem, a na starym kumpel już rok śmiga i spoko... ;-((( No nie zostawiłem. Tak podejrzewałem, ale wszystko co mogłem zostawić, to: - światła - ale one piszczą mi głośno jak ich nie wyłączę. Nie da się przejść obok tego obojętnie. ;) - radio - wyłącza mi się, po wyjęciu ze stacyjki, kluczyka - światło wewnętrzne - sprawdziłem to w pierwszej kolejności, nie zostało zapalone (poza tym, samo się wyłącza po krótkim czasie, pomyśleli o zapominalskich ;) - nawet nie miałem włączonego kierunkowskazu... Po prostu już mu było po drodze do piachu. ;) PS. Nie chcesz kupić Astry z nowym akumulatorem? ;) Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 15:25 > Nie chcesz kupić Astry z nowym akumulatorem? ;) O ile % wzrosla jej wartosc po tej wymianie? Aaa - i czy bedzie miala pelny bak? Moj kolega mial kiedys samochod ktorego wartosc rosla o 100% po kazdym zatanowaniu. Odpowiedz Link
truskava Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 15:58 marekatlanta71 napisał: > Moj kolega mial kiedys samochod ktorego wartosc rosla o 100% po > kazdym zatanowaniu. Phi, też mam kolegę, co paliwo po stacjach cysterną rozwoził... Odpowiedz Link
marekatlanta71 Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 15:23 Nie rozumiem tego postu - przeciez piszesz ze napiecie bylo OK, wiec jak mogles nam podniesc napiecie???? :) Odpowiedz Link
bassooner Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 18:08 > Nie chcesz kupić Astry z nowym akumulatorem? ;) ___________________________________________________________________ nie nie nie... potrzebuję kombi i mam kombi... ;-))) Odpowiedz Link
typson Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 23:48 > Nie rozumiem tego postu - przeciez piszesz ze napiecie bylo OK, wiec jak mogles > nam podniesc napiecie???? nam podniósł na pięcie a sobie na siurku ;) Odpowiedz Link
tomek854 Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 19:32 - 1.6 16V - 3-drzwiowa - 178 000 km przebiegu - Srebrna (srebrne są najszybsze;-) - listopad 1998 - drugo właściciel, wcześniej śmigała po Holandii - Klimatyzacja - ABS - Elektryczne szyby i lusterka - przeciwmgielne - Nowiutki rozrząd - wymienione amortyzatory, przód i tył - nowy akumulator - dwa komplety opon (letnie i zimowe), na osobnych kompletach felg - zadbana i dopieszczana I co, może jeszcze nie bita? Takie rzeczy, to tylko w Erze... Odpowiedz Link
wo_bi Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 03.09.09, 23:40 tomek854 napisał: > - 1.6 16V > - 3-drzwiowa > - 178 000 km przebiegu > - Srebrna (srebrne są najszybsze;-) > - listopad 1998 > - drugi właściciel, wcześniej śmigała po Holandii > - Klimatyzacja > - ABS > - Elektryczne szyby i lusterka > - przeciwmgielne > - Nowiutki rozrząd > - wymienione amortyzatory, przód i tył > - nowy akumulator > - dwa komplety opon (letnie i zimowe), na osobnych kompletach felg > - zadbana i dopieszczana > I co, może jeszcze nie bita? > Takie rzeczy, to tylko w Erze... No oczywiście, że nie bita. :) Odpowiedz Link
wujaszek_joe Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 04.09.09, 07:04 wg przedsiębiorców z giełdy samochodowej zgięta podłużnica to jeszcze nie wypadek:) Odpowiedz Link
wo_bi Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 04.09.09, 09:10 wujaszek_joe napisał: > wg przedsiębiorców z giełdy samochodowej zgięta podłużnica to jeszcze nie wypad > ek:) No wpraszam sobie, te pomówienia! ;) Nawet draśnięta nie była. :) I nadal nie jest... Odpowiedz Link
wujaszek_joe Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 04.09.09, 09:26 tak serio to o takim właśnie aucie myślę bo lanos kupiony z rozsądku w jednym tygodniu wymaga tercetu elektryk-mechanik-gaziarz. No ale kasy nie ma i nie będzie Odpowiedz Link
wowo5 Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 05.09.09, 20:09 A moze to alternator. Pojazdy GM czesto maja problemy z alternatorem. Odpowiedz Link
lexus400 Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 05.09.09, 20:48 wowo5 napisał: > A moze to alternator. Pojazdy GM czesto maja problemy z > alternatorem. Wybacz wowo5 ale piszesz jak typowy Amerykanin - ktoś pyta:)) - co to może być jak mi coś napierdala w silniku metalicznym dźwiękiem, zgrzyta w okolicach rozrządu, i chrobocze jakby łożysk nie było na napinaczach?? a Ty odpowiadasz - czy wymieniłeś filtry powietrza i paliwa?? Odpowiedz Link
wujaszek_joe Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 05.09.09, 22:14 e tam ściemniasz. Jak kiedyś mój samochód nie chciał dalej jechać to mechanik przez telefon pytał czy auto robi YH YH YH! czy raczej PRRH PRRH PRRH! (Nie da się tego przedstawić fonetycznie) Może to i nic nie dało ale jakie to tworzy pole do dalszych dywagacji! ;) tak bardziej serio to mój wujek-mechanik ma trochę dość. Serce go postraszyło. Ze stresów. Klientów pełno, a po opłaceniu dwóch mechaników (legalnie zatrudnionych) ledwo na swoje wychodzi. Za tanio robi? Odpowiedz Link
tomek854 Re: piodnosiłem Wam napięcie... to już mogę ;) 05.09.09, 22:24 Tam się nie da. Amator jesteś i tyle. Jako forumowy specjalista w tej dziedznie za niewielką opłatą gotów jestem udzielić Ci korepetycji :D Odpowiedz Link