Orys, moze jednak wrocisz?

02.09.09, 13:33
Bo strach sie nie bac. Chleja w tej Brytanii na umor, jak donosi prasa:

wyborcza.pl/1,75248,6990265,Wielka_Brytania_tonie_w_wodce.html
A jak wiadomo, wodke trza umiec pic. Wracaj Ty do Polski, gdzie jest wiecej
profesjonalistow :) Zmarnujesz sie w tym kraju lichych amatorow.
    • rapid130 Re: Orys, moze jednak wrocisz? 02.09.09, 13:45
      edek40 napisał:

      > Zmarnujesz sie w tym kraju lichych amatorow.

      Lepiej być numerem jeden wśród amatorów, niż numerem 11 wśród
      profesjonalistów. :PPPPP
    • emes-nju Re: Orys, moze jednak wrocisz? 02.09.09, 13:51
      edek40 napisał:

      > A jak wiadomo, wodke trza umiec pic. Wracaj Ty do Polski, gdzie
      > jest wiecej profesjonalistow :)

      No pewnie! Menel z dziada pradziada wie jak pic. A najwazniejsze
      jest to, ze jak juz sie nawali, to dostojnie kroczy na spoczynek i z
      rzadka tylko wywoluje awantury (czasem wypadki drogowe).

      Natomiast to, co dzieje sie na Wyspach, to inna para kaloszy. O ile
      np. w Warszawie widuje sie podchmielonych obywateli wszelkich klas
      spolecznych, a nawalonych w zasadzie tylko gowniarzy i rzetelnych
      meneli, to w Londynie niczym specjalnie dziwnym jest widok
      nawalonych jak ruskie plecaki panow pod krawatem. Co oni wiom o
      piciu...?
      • tomek854 Re: Orys, moze jednak wrocisz? 03.09.09, 03:55
        Bo tu jest taka kultura picia. Do knajpy się nie idzie, zeby pogadać czy
        potańczyć, tylko żeby się napierdolić.
    • mrzagi01 Re: Orys, moze jednak wrocisz? 02.09.09, 14:35
      wg mnie to wspaniała okazja na dobry interes- można by w UK założyć
      szkołę kirzenia po słowiańsku. coś jak skrzyżowanie ludowego uniwerku
      z bootcampem. Zajęcia prowadzone przez najlepszych z najlepszych od
      Władywostoku do Zgorzelca. Myślę, że te ryże jełopy pchały by się
      drzwiami i oknami.
      • bassooner Re: Orys, moze jednak wrocisz? 02.09.09, 14:56
        o tak!!! najpierw coś konkretnego do zjedzenia - golona na ten przykład, a
        później do boju: ciepła wóda, do popicia seledynowy grapefrute o smaku
        wiśniowym, bolki bez filtra i muzyczka z dyskietki.
        • lexus400 Re: Orys, moze jednak wrocisz? 02.09.09, 15:03
          bassooner napisał:

          > o tak!!! najpierw coś konkretnego do zjedzenia - golona na ten przykład, a
          > później do boju: ciepła wóda, do popicia seledynowy grapefrute o smaku
          > wiśniowym, bolki bez filtra i muzyczka z dyskietki.

          Kurde bass to ja nie nadaję się na imprezę z Tobą:)) golony nie lubię, ciepłej
          wódy też nie, że o soku grapefruitowym nie wspomnę no i z bolkami bez filtra też
          byłby kłopot - ewentualnie zdzierżę muzykę z dyskietki:))
      • tomek854 Re: Orys, moze jednak wrocisz? 03.09.09, 03:57
        mrzagi01 napisał:

        > wg mnie to wspaniała okazja na dobry interes

        Pewnie, że tak. Dzisiaj ponad 6 godzin spędziłem na komisariacie tłumacząc
        polskich pijanych kierowców.

        Być może to dwuznacznie moralne że zarabiam na czyimś nieszczęsciu a im więcej
        pijanych Polaków za kółkiem tym lepiej dla mnie (a jak pieniacze, to już w
        ogóle!) ale kasiora jest :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja