Dodaj do ulubionych

Jemy? Jemy!

    • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 12:21
      Filety drobiowe z brzoskwinią
      Mięso z piersi kurczaka – rozbić na kotlety, natrzec sola, pieprzem.
      Usmażyć na oleju lub upiec w folii. Na każdym kawałku położyć
      plaster żółtego sera i kawałek brzoskwini z puszki. Zapiec.

      A do tego:
      Herbata z limonką
      Plasterek limonki i lodowy cukier kandyz zalać gorącą zieloną
      herbatą.
      • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 13:43
        Ach, ileż razy chciałam Cytrynce nogi z odwłoka powyrywać za
        załozenie tego wątku!
        • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 16:50
          smile
          Ależ Ewo,bez krępacji,wyrywaj! Będę mniej ważyła i będę niższa,same
          plusy w tym widzę!
          • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 17:55
            O matko, Wincentyna ochotniczka!!!!!!
            • balamuk Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 19:04
              Cytrynko, ja bym takich nog nie dala sobie wyrwac...wink
              • pomaranczuch Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 19:37
                Hi, hi, hi, big_grin to od początku pewnie była prowokacjatongue_out
                • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 19:43
                  pomaranczuch napisała:

                  > Hi, hi, hi, big_grin to od początku pewnie była prowokacjatongue_out


                  A skąd! Tfu,tfu,tfu!
                  Toż napisałam w pierwszym poście: "No i jak tu się odchudzać skoro
                  lubi się jeść?"
                  wink
                  • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 19:57
                    A looknięcie na taki watek pobudza fajans smakowy, który mam
                    rozlokowany chyba na całym ciele. Stąd już tylko krok do kuchennych
                    ekscesów.
                    A Wincentyna to od Kadłubka W. smile
              • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 19:39
                balamuk napisała:

                > Cytrynko, ja bym takich nog nie dala sobie wyrwac...wink

                Bałamuku,dziękuję,miód czysty mi lejesz na zadane rany! wink
              • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 19:40
                Pomidorowa z własnego przecieru ze świderkami durum, suszoną
                bazylią, posypana serem grana padano.
            • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 19.04.10, 19:38
              ewa9717 napisała:

              > O matko, Wincentyna ochotniczka!!!!!!

              No wiesz,ja Wincentyną???
              Nie wiem kto zacz,ale samo imię mnie odstręcza! Jak i
              Klementyna,Wieńczysława,Euzebia,Zenobia,Florentyna i inne takie,za
              Edzię zagryzę osobiście i nie ma zmiłuj!!!
              Adresów pilnować i słów,które do mnie wypowiadacie!!!
              • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 13:43
                A może by tak pójść w podorby? Watróbka drobiowa z jabłkiem i
                cebulką, pieczone ziemniaczki z boczkiem i ziołami, surówka...
                • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 14:18
                  Nie żałuj sobie, idź na całość, czyli idź w wymiączko, z jabłkiem i
                  cebulką, pieczone ziemniaczki z boczkiem i ziołami, surówka.
                  Smacznego smile
                  • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 14:24
                    Wątróbka i wymiączko może nie, ale gdyby mi kto już przyrządzone
                    cynaderki przyniósł...
                • groha Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 14:28
                  O, to pan Baron uważa, że tzw. podroby są jadalne? Może jeszcze powie, że
                  nereczki też? Lub te, jak im tam... no, inne bebeszki: żołądki, serduszka,
                  płucka? Jeśli jeszcze dorzuci do tego salceson, to przyjdzie się chyba załamać.
                  Arystokracja, kurka wodna.
                  • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 14:32
                    Baron chce trochę niebezpieczeństwa w życiu posmakować. Znudziły mu
                    się te wszystkie kawiory zagryzane homarami.
                    • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 14:42
                      Przepraszam bardzo, ale czy takie fłagra to się w zakładowej
                      stołówce podaje? Hę? A z czego jest ono? Z wątróbek gęsich, proszę
                      państwa. Kura, gęś jeden drób, czyli można przyjąć, że na diner
                      będzie fłagra z patelni a la de la maison. A salcesonem proszę mnie
                      tu przed oczami nie majtać, bo mogę wymieść.
                      • groha Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 15:12
                        Najmocniej przepraszam za to majtanie salcesonem, ale słowo "podroby" tak na
                        mnie działa majtająco, choroba ciężka, no przepraszam bardzo. Życzę więc
                        smacznego i zamykam dziób. A to fłagra niech już tam panu Baronowi gęsi wybaczą wink
                        • g0p0s Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 15:35
                          Wątróbki drobiowe i swińsko/krowie - pycha, byle wysmażone.
                          Cynaderki też, ale nieprzyrządzalne. Ozorek jak dobrze zrobiony
                          (zapeklowany i pieczony) również. Koniec majtaniasmile
                          Innych nawet nie próbowałem.
                          Przypominam, że pytanie o wymiączko na rosyjskim forum wywołało
                          zdziwienie. U nich wymiączka po stołówkach szaleją (lub szalały).
                          • pomaranczuch Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 15:56
                            yyyyy, co to są cynaderki?
                            • g0p0s Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 15:59
                              Takie tam parzyste podzespoły ssakówwink
                              • balamuk Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:14
                                g0p0s napisał:

                                > Takie tam parzyste podzespoły ssakówwink

                                big_grin
                                Goposie, wlaczam te definicje do prywatnego jezyka, moge prawa autorskie uiscic, tantiemy, cokolwiek zyczyszsmile)
                            • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:01
                              Bardzo smaczne danko podróbkowe, ale nie do własnoręcznego
                              wykonania. Nos nie pozwala przebrnąć przez wstępny etap obróbki wink
                              • g0p0s Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:23
                                Prawa autorskie? Proszę bardzo: daję Pani, Panu, społeczeństwu smile
                                Masz rację Ewo, trzeba sie na nie wprosić. W restauracjach nie
                                spotkałem.
                                • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:29
                                  Ba, ale do kogo? Też szukam w czasie rzadkich pobytów w miastach...
                                • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:30
                                  Ewo, trzeba było wykorzystać, że katar trzymał Cię w swoich szponach
                                  i przyrządzać cynaderki do upojenia.
                                  • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:38
                                    Niedasię! Mogę mieć nos zakneblowany, a ten... no... zapach to nawet
                                    uszyma wink
                                    • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:42
                                      A pomyśl, że niektóre leki są robione z moczu. Tylko nie zwymiotuj smile
                                      • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:46
                                        E, strusie przy mnie wysiadają wink
                                        A leków nie naduzywam, własnoróbki aloesowo-sosnowe koŃsumuję wink
                                        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 16:50
                                          To są leki, które się podaje bez pytania pacjenta. Mogą być zrobione
                                          z jeszcze czegoś gorszego, co już wstydzę się tu pisać big_grin
                                          • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 17:08
                                            Upiekłam chleb. Pszenno-żytni, na zakwasie. Skórka chrupie aż miło,
                                            środek wilgotny, właśnie napoczęliśmy z Puchatkiem bochenek. Mam
                                            tylko obawy, czy dla tatusia zostanie.
                                            • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 20:50
                                              No wreszcie pani Prezes zmienila temat z kobylego moczu na chleb big_grin

                                              Czy ja moge poprosic o kromke? Chleba kociego powszedniego prosze mi dac.
                                • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 21:38
                                  g0p0s napisał:


                                  > Masz rację Ewo, trzeba sie na nie wprosić. W restauracjach nie
                                  > spotkałem.

                                  Kiedyś,daaawno temu,podawali rewelacyjne nereczki zapiekane w piecu
                                  w Smakach Warszawy (na Poznańskiej przy Żurawiej). I choć ja nie
                                  przepadam,to tamtejsze były bardzo,bardzo smaczne. Były siekane i z
                                  dużą ilością natki,małmazja to była! Teraz w menu nie
                                  znalazłam,przynajmniej w tym publikowanym na stronie
                                  internetowej,ale może jednak nadal podają?
                                  • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 21:45
                                    Cynaderki podają w restauracji Papu w Alejach Niepodległości.
                                    • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 21:58
                                      Zebyscie wiedzieli jakie ja kurczece zoladeczki umiem z kasza gryczana podawac,
                                      to byscie juz w kolejce, jak do rezerwacji lotow, stali. Ha!!
                                      To, ze tylko ja je tu jem, dodaje calej sprawie pikanterii. Caly gar na tydzien
                                      mam ... + sloik ogorkow Krakusa
                                      • pomaranczuch Re: Jemy? Jemy! 20.04.10, 23:48
                                        bleeee, z takich rzeczy ot tylko wątróbka jest jadalna, ale ta ptasia i z
                                        jabłkami
                                        • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 07:37
                                          bleeee, wątróbka to nie mieso, same kosci.
                                          • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 07:58
                                            Asiu, w maju przyniosę Ci koci chleb.
                                            • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 08:37
                                              Szczesc boze dobra kobieto.
    • konopika Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 09:35
      szukam inspiracji kulinarnych na dziś. Nie mam żadnego pomysła. Pusto. Nawet zupa żadna po mnie nie chodzi.
      • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 10:17
        Polecam makaron z zielonym pesto. Makaron ugotować al dente, gorący
        przełozyć do miski, wciepać pesto ze słoika, posypać parmezanem.
        • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 10:43
          A ja nabyłam sobie serek teoretycznie żółty, w kolorze młodych liści
          mlecza. Z pesto i bazylią. Odbiło mi natomiast w kwestii chleba, z
          obłędem w oku latam po mieście szukając mąki o odpowiedniej
          gramaturze i jestem chora na rzymski garnek do pieczenia.
          • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 10:56
            Co to jest rzymski garnek do pieczenia?
            • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 11:32
              www.google.pl/images?
              q=garnek+rzymski&rls=com.microsoft:pl&oe=UTF-8&um=1&ie=UTF-
              8&source=univ&ei=B8bOS5KBB6GfOMeNgNQP&sa=X&oi=image_result_group&ct=t
              itle&resnum=4&ved=0CCMQsAQwAw

              Chleb wyrasta i piecze się w tym samym naczyniu.
              • heniulaa Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 11:50
                Cwane urządzenie i do tego pożyteczne bo mało do mycia prawie jak pierne ciuchy smile
              • heniulaa Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 11:52
                Nie dla mnie niestety bo nie mam piekarnika
              • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 15:43
                A w keksówce się nie da? Jak poczekasz, to Ci przywiozę oryginal wink
    • heniulaa Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 15:06
      kleik ryżowy i zupka z marchewki buuuuuuuuuu
      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 15:39
        O matko, a Tobie co, Heniula?
        • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 15:41
          Jak się baluje do rana a potem opycha kebabami na rogu to się
          wymiata i kleik !
        • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 16:58
          No co? Sraczkę ma.
          • heniulaa Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 17:21
            Gropa zgadła za pierwszym razem.
            Lekarz światły człowiek stwierdził, że to jakiś rotawirus to nie będę się
            sprzeczała smile
            pocieszam się, że na linię mi to dobrze zrobi a najlepiej na czytanie bo mam
            zwolnienie do końca tygodnia smile
            • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 21.04.10, 18:35
              Heniula, ten rotawirus może być przepustką do Klubu Rotariańskiego!
    • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 17:17
      A mnie opętały kluchy i od paru dni leca leniwe, kopytka, kładzone, gnocchi...
      z sosikiem szpinakowym, z gulaszem, z pomidorami z puszki, ze skwareczkami, z masełkiem, z cukrem...
      • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 18:48
        Kluchy, mniam, najlepsze leniwe w barze mlecznym Kogel mogel w
        Szczecinie, a ruskie, moje ulubione, miszczem jest Ten_z_Poznania.
        Dziś pasta bolognese ze świerzą bazylią i parmezanem. p.s. w Bolonii
        wcale nie robią takiej dobrej pasty, a parmezan, u nas 60 zł za
        kilo, stoi w takich cukierniczkach i można sobie do kieszeni
        nasypać smile
        • orale Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 21:29
          u mnie dziś wsiowa kiełabasa ususzona nad kuchnią. A co, wieczorkiem
          po fitnesie należy spożyć posiłek białkowy, znaczy zdrowo się
          odżywiamsmile
          • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 21:32
            100% poparcia dla takiej zdrowotności wink
            • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 21:38
              Właśnie skończyłam gotować obiad na najbliższe trzy dni: smażone
              piersi z kurczaka, ryż ze szczypiorkiem, żółta fasolka szparagowa.
              Wszystko ciepłe czeka, może ktoś wpadnie?smile
              • goonia Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 21:43
                Chetnie bym wpadla, ale akurat mam podobny obiad, o dalekosci nie wspomnetongue_out
                schabowe, fasolka szparagowa zielona, kasza gryczana z sosem grzybowym.
                • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 21:54
                  A ten jęzor to paczemu? tongue_out
                  • goonia Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 22:13
                    Po zlemu guziku:o
                    • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 22.04.10, 22:21
                      Myślałam, że to przystawka - ozorek na zimno smile
        • felis2 Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 09:43
          36krzysiek napisał:


          > Dziś pasta bolognese ze świerzą bazylią i parmezanem.

          Szanowny Panie Baronie
          Ostatecznie mogę wybaczyć zdegenerowanej szlachcie nieznajomość arytmetyki. Ale nieznajomość ortografii to już przesada. Za "świerzą" bazylię należy się przegonienie nahajką wokół rynku. I kilka dni dyktand, mogą być o tych jarząbkach na jarzębinie żerujących przez okulary, czy jak to tam było. Żubr żuł żuchwą żurawinę.

          (Ze swojej alergicznej reakcji na błędy ortograficzne wnioskuję, że Junior, kiedy się wreszcie nauczy pisać, może mieć z mamunią ciężkie życie...)
          • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 10:07
            Baran sie zacietrzewil, a cietrzew zbaranial sad
            • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 10:13
              Orale, a gdzie nabywasz wsiową kałabasę? Pasowałaby mi do domowego
              chleba... dziś trzeci wypiek w tym tygodniu.
              • orale Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 16:13
                Kiełbasę nabywam tatusiem na bazarku pod Twoim domemsmile
          • groha Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 10:17
            Felis, kawy jeszcze nie piłaś? To wypij. Bez kawy świat kaprawy i człowiek
            czepialski do nieprzytomności.
            • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 10:28
              albo cherbatki z filirzanki.
              • groha Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 10:59
                Filirzanki porcenalowej, ma się rozumieć. Z takim delikatnym uszkiem, że
                cherbatkę trzeba pić z paluszkiem, nie?
              • tutul Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 15:44
                asia.sthm napisała:

                > albo cherbatki z filirzanki.

                Aż mnie zatchło.I dech straciłam.To nie na moje nerwy!
                >
                • asia.sthm Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 15:49
                  Gwałt niech gwałtem odciska! Ha!

                  Choc w niewinnych czasem rykoszetem trafia. wink
                • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 16:05

                  >
                  > > albo cherbatki z filirzanki.
                  >
                  > Aż mnie zatchło.I dech straciłam.To nie na moje nerwy!
                  A o Picie Golasie słyszałaś?
                  > >
              • tutul Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 15:45
                asia.sthm napisała:

                > albo cherbatki z filirzanki.

                Wiem,to było zamierzone,ale jednak(hihihi)
                >
            • felis2 Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 12:51
              Dwie kawy z dodatkiem drożdżowych bułeczek z powidłami śliwkowymi.
              Dobre było, ale obawiam się, że na czepianie się ortografii nie poradzisad Stan
              beznadziejny i niereformowalny. Może trzeba mnie zastrzelić? Celnym strzałem z
              wybuchającej puszki ze sfermentowanym śledziem.
          • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 11:02
            felis2 napisała:
            > Szanowny Panie Baronie

            No w końcu jakaś reakcja smile A już myślałem że nikt nie zwróci na to
            uwagi. Czuj duch!
            • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 11:05
              Ach te żarciki Barona.
              • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 11:53
                No jakoś trzeba było się wyłgać wink A duchy mogą waniać jak taki
                jeden naprzykład przeleci na durch przez magazyn asiowego śledzia.
            • groha Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 11:16
              36krzysiek napisał:
              >Czuj duch!

              Poważnie? To chyba bardziej będzie pasowało: czuwaj. Duchy raczej są bezwonne,
              panie Baronie wink
              • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 12:20

                >
                > Poważnie? To chyba bardziej będzie pasowało: czuwaj. Duchy raczej
                są bezwonne,
                > panie Baronie wink

                Groho, sowietskije duchi wonne nawet w nadmiarze wink co pamiętam, bo
                od jednego wielbiciela za dawnego młodu "Maki" połucziłam.
                • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 12:37
                  W planach pomidorowa z makaronem (opcjonalnie czerwony barszczyk na
                  zeberkach z jajeczkiem) i nalesniki z duszonymi jabłkami
                  (opcjonalnie duszone zeberka)
                  • doratos Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 12:52
                    Też mnie ta świerzyzna w oczy ukłuła,
                    ale nie śmiałam zwracać uwagi panu Szlachcie,
                    jeszcze mnie wolność miłasmile
                • groha Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 12:47
                  Też pamiętam, że jedna kropla "Agni Maskwy" była w stanie zabić stado wołów
                  piżmowych smile
                  Ale patrzaj, tamte duchi odeszli, a człowiek nadal żądny wrażeń - śledzi i
                  śledzi. Mu się chce, znaczy wink
                  • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 23.04.10, 23:09
                    Do domowego chlebka mam domowe: smalec, pasztet i ogórki. I jak tu
                    się odchudzac w takich warunkach? Jutro żur.
                    • felis2 Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 00:09
                      A po co się odchudzać?
                      Poza tym, wyprodukowanie smakowitej żywności wymaga pracy. Trzeba dostarczyć
                      organizmowi energii. Tu się dostarczy, tam się wydatkuje, i bilans wyjdzie na zerowink
                      • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 10:03
                        Hm, to czemu ja mam zwykle superatę?
                        • konopika Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 12:40
                          a też wychodzę bardziej na plus niż na to zero.
                          • heniulaa Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 12:53
                            Ja zdecydowanie też jestem na plusie małe 10 kg, ale może ta sraczka na dobre mi
                            wyjdzie?
                            • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 13:06
                              Rozumiem Heniula że te 10 kg to w torbie nosisz?
                              • heniulaa Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 13:18
                                No może niekoniecznie w torbie ale zawsze mam przy sobie smile
                                • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 13:29
                                  A propos diety dziś na obiad (skóp się, nie rób błędów) farfalle z
                                  wołowym gyrosem w kąpieli z sosu pomidorowo-bazyliowego.
                                  • konopika Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 13:47
                                    Baronie, i Ty to sam?
                                    • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 13:55
                                      W sensie że sam zeżrę? Nie, podzielę się.
                                      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 15:37
                                        Chyba się do Ciebie wproszę. A może otworzyłbyś żarłodajnię z
                                        dowozem do domu? Bo ja to najwyżej piekarnię mogę, dziś kolejna tura
                                        chlebowa. Zaczynam bawić się rodzajami mąki.
                                        • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 15:48
                                          SkÓp? Hm...
                                          • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 15:53
                                            No przeca,że "skóp",to bardziej zwarte jest niż "skup" czyż nie? big_grin
                                          • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 15:54
                                            ewa9717 napisała:

                                            > SkÓp? Hm...
                                            No! To było zamieżone :p
                                            • pomaranczuch Re: Jemy? Jemy! 24.04.10, 16:49
                                              Ja dzisiaj same pyszności pochłaniamsmile surimi i twarożek, do tego litry
                                              czerwonej herbaty z różnymi kwiatkami i owocami, sama nie wiem co w niej jest
                                              ale jest pyszna big_grin
    • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 07.05.10, 19:42
      Botwinka!!!! z ziemniaczkami smile
      Buleczki z ogorkiem i pomidorkiem
      Rzodkieweczka, cebulka, szczypiorek smile
      Nie ma jak wiosna!!
      • eulalija Re: Jemy? Jemy! 07.05.10, 22:59
        Ja nie królik. Śledź, schab środkowy pieczony i zamrożona wódka,
        jako garni trochę rzodkiewki, pomidorek i zielony ogórek.
        • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 07.05.10, 23:32
          Szparagi! Już są! Jutro będą na obiadek, mmmm, z masełkiem, mmm,
          pychota.
          • pomaranczuch Re: Jemy? Jemy! 08.05.10, 00:04
            Ehhh same pyszności, mi się marzą na razie brokuły z serem pleśniowym mniammmm
            • czekolada72 Re: Jemy? Jemy! 01.03.11, 12:54
              A tak podciągnę, bo to był mocno inspirujacy watek smile
              • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 01.03.11, 13:18
                Szczególnie w porze obiadu (w Warszawie lunchu) smile
                • se_nka0 Re: Jemy? Jemy! 01.03.11, 13:38
                  Odpowiedni watek w odpowiednim czasie smile Właśnie kapustę pekińską na surówkę kroję smile
                  • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 04.03.11, 18:57
                    Pilnie potrzebuję przepisu na szybki obiad,albowiem nie mam pomysłu.
                    Do dyspozycji mam świeży kurzy biust,pieczarki,czerwoną paprykę. W mrożonkach fasolę żółtą,groszek,marchewkę i jeszcze parę puszek(groszek,kukurydza,cieciorka,czerwona fasola i pomidory).
                    Droga redakcjo,bardzo proszę o szybkie pomysły. big_grin
                    • groha Re: Jemy? Jemy! 04.03.11, 19:08
                      Cytrynko, strzelam na oślep: może mielone...? smile
                      Pardon, żarcik taki. Przecież danie masz gotowe: kurzy biust w jarzynkach. Dopraw tylko czym lubisz i już. Paluszki lizać.
                      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 04.03.11, 19:38
                        Wklejam ze zbiorku TWCh autoreklamę:
                        Paella bez robaków czyli frutti di mare (Kocio Pierzaczek)
                        Bazą jest mięsko kurczacze w kosteczkę, paski czy co kto woli, względnie świńskie, popieprzone, posolone, zalane marynatą z tego, co jest, obsmażyć partiami na oliwie i do gara. Do tego idą pieczarki, warzywka rozmaite - wszystko króciutko obsmażyć i do gara. Zezłocona cebulka,
                        czosneczek, podlać bulionem, dusić b. krótko (kurczak), nieco dłużej (świnka).
                        Co do warzyw - w zależności od pory roku: papryka, brokuły, kalafior, cukinia, bakłażan, kapusta pekińska, marchewka, seler naciowy, fasolka szparagowa, kukurydza, buraczki, pomidory, oliwki, kapary - co wpadnie w rękę. Sos można dobarwić kurkumą lub papryką, podawać z ryżem, kuskusem, makaronem, pieczonymi ziemniaczkami, pieczywem.
                      • cytrynka6543 Re: Jemy? Jemy! 04.03.11, 19:45
                        groha napisała:

                        > Cytrynko, strzelam na oślep: może mielone...? smile

                        Mielone,to już mi bokiem wychodzą! Jak pytam MLP co chce na obiad to zawsze słyszę,że mielone. Chociaż ostatnio mielone zostały przebite przez naleśniki.


                        > Pardon, żarcik taki.
                        Tak wiem,rozumim,żarcik taki,hahaha.

                        >Przecież danie masz gotowe: kurzy biust w jarzynkach. Dopraw tylko czym lubisz i już. Paluszki lizać.

                        Ha,gdyby to było tak proste,ha! Chciałam czegoś szczególnego,smacznego z zadanych produktów. Kurzy biust w jarzynkach mógłby być dla mła,ale MLP takim czymś się nie nasyci. sad

                        Teraz gotuję zupę z soczewicy z przepisu Pomarańczucha,ale to pierwsze danie,a co z drugim?
                        Muszę pomyśleć.
                        • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 04.03.11, 20:01
                          Cytrynko, zrób tę oszukaną paellę, tylko z warzyw ogranicz się do pieczarek i papryki. Mięsko razem z tymi warzywami obsmaż partiami, wwal do gara, podlej bulionem, cebulka zezłocona też się nada, nie żałuj oregano - a jak już będzie dochodzić, dopaprycz mocno papryką słodką. Ewentualnie dla koloru możesz dołożyć zielony groszek. Ja bym to jeszcze zabieliła śmietanką 12procent, ale nie wie, czy lubisz. Wiem natomiast, że połączenie pieczarek, świeżej papryki oraz papryki słodkiej w proszku i śmietanki jest przepyszne, a sosik radośnie różowawy. To kocha ryż albo kaszę jęczmienną, albo bułeczkę.
                          • tutul Re: Jemy? Jemy! 05.03.11, 07:15
                            Kartofelki na dzisiaj.To będą przecieraki.Z tłuszczem z boczku wędzonego.Skwarki oczywiście też. I z białym serem półtłustym,albo chudym.Niebo w gębie...
                            • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 05.03.11, 09:53
                              Jak je robisz, przecieraki, nie skwarki?
                              • tutul Re: Jemy? Jemy! 05.03.11, 10:07
                                Kartofle tak jak na placki,dodaję mąkę pszenną,więcej niż do placków.Musi być dość gęste ciasto,żeby się nie rozpłynęło w gotowaniu.Trochę trzeba posolić i wrzucać do osolonego wrzątku.Niektórzy kroją na desce,ja nabieram łyżką stołową.Swieże pyszne,a przysmażone jak pyzy jeszcze lepsze.Ja najbardziej lubię właśnie z serem białym i swarkami z boczku wędzonego.
                                • ewa9717 Re: Jemy? Jemy! 05.03.11, 14:03
                                  A yayco holenderskie blues? Nie trza?
                                  • tutul Re: Jemy? Jemy! 05.03.11, 19:04
                                    Ja dodaję tylko do młodych kartofli.I jeszcze mąkę kartoflaną,bo młode mają mało skrobii.A tak to tylko kartofle i mąka pszenna.Dość dużo,żeby się nie rozpłynęły.
                                    Zrobiłam jak dla pułku wojska.Zjedliśmy obiad,a reszta się mrozi.
                                    • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 06.03.11, 14:35
                                      Odkryłem kuskus. Mam zapłon, co nie? A w lodówce chłodzi się micha sałatki owocowej.
                                      • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 06.03.11, 15:35
                                        Sałatka owocowa z lodówki? Zimą, gdy śnieg pada? Upiekłam szarlotkę, piecze się chleb. Na obiad na chama usmażyłam polędwiczki w charakterze sznycelków panierowanych, mniam.
                                        Zaplanowałam sobie intensywne gotowanie na weekend, już drugi, nie znając dnia ani godziny - oto teraz szybko muszę wykuglować obiad dla chorego dziecka oraz jego kolejnych opiekunów (a tatuś ma spust). Ratunku. Na pewno pomidorowa z domowego przecieru, inaczej młody mi gardło podgryzie.
                                        • 36krzysiek Re: Jemy? Jemy! 06.03.11, 20:43
                                          >>>Zimą, gdy śnieg pada?
                                          Nawet nie wiem co to znaczy. Jest wiosna, jutro wychodzę w lnianych spodniach i sandałach!
                                          • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 06.03.11, 20:51
                                            Jak kapucyn bosy, hi hi, hi.
                                            • doratos Re: Jemy? Jemy! 06.03.11, 22:02
                                              Kapucyn?A czy one nie zawsze bose?Znaczy te kapucynki,takie małpeczki,na bosaka sobie skaczą,a z mnichów to chyba karmelici byli bosi!Pan baron kapucyn,gropa pije do ewolucji?big_grinbig_grinbig_grin
                                              • stara.gropa Re: Jemy? Jemy! 06.03.11, 22:07
                                                Ja nie piję, a kapucyni piją cappuccino. Baron pewnikiem tylko szampitra zapija, a kapucynki to nie wiem. Jutro pójdę do ZOO i sprawdzę. smile
                                                • groha Re: Jemy? Jemy! 06.03.11, 23:02
                                                  Nigdzie nie leć, Gropo, bo się zmęczysz, a to wcale nie o kapucynki chodzi, tylko o karmelitów bosych, którzy karmią się karmelkami i popijają Karmi. Niektórzy też pewnie palą ca(r)mele.
                                                  A pana Barona trzeba koniecznie uprzedzić, że na lekkie odmrożenia podobno lepsza maść, niż szampan. Może jednak niech jutro włoży trochę cieplejsze gacie do tych sandałów, bo na odmrożenia ciężkie, to już tylko amputacja.
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Jemy? Jemy! 07.03.11, 00:02
                                                    > Nawet nie wiem co to znaczy. Jest wiosna, jutro wychodzę w lnianych spodniach i sandałach!


                                                    Na balkonie byłam w japonkach. Nawet nie zmarzłam. Za to wczoraj na chodniku taką glebę zaliczyłam, że jeszcze dziś mnie d... tył boli.
                                                  • pomaranczuch Re: Jemy? Jemy! 07.03.11, 12:22
                                                    ser pleśniowy dorwałam big_grin nic mi więcej do szczęścia ie potrzeba smile
                                                  • 36krzysiek Cytryna i Heniula 26.03.11, 18:30
                                                    Podzielcie się przepisem na wołowinę z kakao. Baron ślicznie plosi smile
                                                  • ewaty Re: Cytryna i Heniula 26.03.11, 22:05
                                                    A czy ktoś w tym domu jest z okolic, gdzie się je ziemniaczane kluski przecierane i zna przepis? Ponoć to pychota, za która można dać się zabić. Wielkopolska?Hmmm...
                                                  • minerwamcg Re: Cytryna i Heniula 26.03.11, 22:19
                                                    Przecierane? To nie wiem. Jadam czasem sławetne szare kluseczki opisane przez Musierowicz w "Opium w rosole" i uwielbiam je szczerze, uwielbiałabym bardziej jeszcze, gdyby nie obawa utknięcia w drzwiach jak pewien Puchaty Miś.
                                                    Robi się prosto, trze ziemniaki, odlewa trochę wody, dodaje mąkę do właściwej konsystencji i siup łychą na wrzątek. Wychodzą dobre. Polka z wążem zaczyna się przy okrasie, bo jedni wolą skwarki ze słoniny, inni z boczku, jedni z cebulą, inni bez, a jeszcze inni w ogóle popijają potrawę kefirem lub maszczą całość łyżką śmietany. Potrawa skromna, ale wybór bogaty smile
                                                  • ewaty Re: Cytryna i Heniula 26.03.11, 23:16
                                                    Ale na grubej się trze, czy na drobnej tarce?
                                                  • eulalija Re: Cytryna i Heniula 26.03.11, 23:46
                                                    minerwamcg napisała:

                                                    > jedni z cebulą,
                                                    > inni bez

                                                    Ja to sobie specjalnie z kontekstu wyrwałam, bo brzmi cudniesmile)
                                                    To znaczy ja z lawendą. Ewentualnie koperkiemsmile)))
                                                    Matkooo, głupawkę poderwałam.

                                                  • kocio_pierzaczek Re: Cytryna i Heniula 27.03.11, 10:44
                                                    A mnie właśnie przecieraki nie wyszły, cholewcia.
                                                  • tutul Re: Cytryna i Heniula 27.03.11, 10:53
                                                    Kartofelki na tarce jak na placki,dodać mąkę (jak na placki),można jajko dodać.Posolić lekko.Największy problem ile tej mąki dodać.Za mało-się rozpłyną ,za dużo-będą twarde.
                                                    Trzeba metodą prób i błędów.Na pewno ciasto musi być gęste.Ale i tak podczas gotowania woda robi sie gęsta ,jak krochmal.

                                                    Ja zawsze dodaję skwareczki z wędzonego boczku i ser biały,taki bardziej suchy,też utarty na tarce. Pychota.
                                                  • ewaty Re: Cytryna i Heniula 27.03.11, 19:15
                                                    O raju, u mnie się na placki uciera na grubej tarce i odciska wodę, żeby były chrupkie, tu też tak?
                                                  • tutul Re: Cytryna i Heniula 27.03.11, 19:28
                                                    Nieee.Na tarce na miazgę,i wody nie odlejesz wtedy.Dlatego mąki trzeba trochę więcej.

                                                    Ta tarka to nie taka jak do jarzyn.Może uda mi sie wkleić obrazek.Nie,tylko adresik.Ale i tak powinnaś zobaczyć
                                                    www.gama2000.pl/src/fotoShow.php?id=1253
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Cytryna i Heniula 28.03.11, 08:34
                                                    Mnie się właśnie rozpłynęły, tarłam robotem na tarce do ziemniaków na placki, ona przypomina cieńszą jarzynową i wychodzi nie miazga, tylko takie wstążeczko-strzępki na pół mm.

                                                    Może trzeba trzeć na takiej, jak ta widoczna po prawej?
                                                    www.gastroworld.pl/pl/shop/tarka_do_jarzyn_24.html
                                                  • bbbzyta Re: Cytryna i Heniula 28.03.11, 13:07
                                                    Moja mamuśka miała metodę na kartoflane następującą: przepuszczała przez sokowirówkę, sok się nieco odstawał i na jego dnie zbierało się sporo krochmalu. Krochmal wracał do startych ziemniaków i odpowiednia ilość płynu, żeby masa była w sam raz, a reszta cieczy fruuu do zlewu. Do tego mąka, jajka itd. Polecam, bo ziemniaki ziemniakom nierówne, a w ten sposób była ułatwiona kontrola nad konsystencją.
                                                  • se_nka0 Re: Cytryna i Heniula 28.03.11, 13:14
                                                    Kocio.. ja trę na takiej jak pokazałaś. Tzn. nie jarzynowej tylko właśnie do ziemniaków. Wodę po ustaniu odlewam. Resztę robię j/w. Raz wyjdą dobre, innym razem niej dobre wink Zależy od ziemniaków.
                                                    1euro.pl/oferta/art.agd/5905402000038.jpg
                                                  • 36krzysiek Re: Cytryna i Heniula 28.03.11, 16:07
                                                    "Podzielcie się przepisem na wołowinę z kakao. Baron ślicznie plosi"
                                                    Powtórzę, może się doczekam wink
                                                  • heniulaa chili con carne by heniulaa 28.03.11, 18:48
                                                    250g mięsa mielonego wołowego
                                                    1 czerwona papryczka chili - lepsza mielona ostra
                                                    1 czerwona papryka
                                                    1 czerwona cebula - bez przesady może być i biała
                                                    2 ząbki czosnku - może być więcej
                                                    2 kosteczki gorzkiej czekolady lub czubata łyżka kakao ciemnego
                                                    1 puszka czerwonej fasoli
                                                    1 puszka pomidorów
                                                    1 kostka bulionu wołowego + 300ml wrzątku
                                                    słodka papryka, pieprz, oregano ew. majeranek, kumin (kmin rzymski) - nie nalegam bo nie przepadam, odrobina soli
                                                    generalnie mięsko robisz tak jak do spagetti boloniese, dodajesz pokrojoną paprykę, ew. papryczkę, pomidorki, bulion i wypłukaną czerwoną fasolę z puszki, przyprawy wedle uznania i smaku - musi się trochę popyrtolić na małym ogniu ale ja nigdy nie czekam długo bo nie mam cierpliwości, jem najczęściej samo ew. z bułeczką

                                                    Smacznegobig_grin
                                                  • cytrynka6543 Rzeczony przepis plus modyfikacja. 28.03.11, 18:53
                                                    Składniki:
                                                    - 1,5 kg mielonej wołowiny ja biorę mniej,jakieś 80 dag
                                                    - 4 średnie cebule
                                                    - 2 łyżki chili w płatkach używam suszonych papryczek szt.ok3
                                                    - 2 małe( lub 1 duża) puszki siekanych pomidorów mogą być świeże
                                                    - 1/2 szklanki przecieru pomidorowego
                                                    - 1/2 szklanki ketchupu te dwa składniki w zależności od ilości płynu w
                                                    pomidorach lub puszkach oraz upodobań w kwestii gęstości

                                                    - 1-2 puszki czerwonej fasoli ja dodaję kukurydzę,też puszkową
                                                    - 2 duże papryki (kolor wedle upodobań estetyczno-kolorystycznych) biorę różne i niekoniecznie dwie
                                                    - 2 ząbki czosnku tego zawsze duuużo 5-7 ząbków
                                                    - 1 łyżka kakao tego też zawsze więcej,minimum 2-3 łyżki,ale to potrzeba posmakować parę razy aż się znajdzie pasującą nam smakowo ilość
                                                    - 2 łyżeczki mielonej kolendry
                                                    - 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
                                                    - 1/4 łyżeczki mielonego kardamonu lub 6-8 zmiażdżonych owoców
                                                    wszystkie powyższe przyprawy mogą być zmiażdżone jeśli nie mamy mielonych,bo np. kolendrę mieloną rzadko można kupić

                                                    Sposób przygotowania.

                                                    Na rozgrzanym oleju 2-3 łyżki (nie oliwie z oliwek) przesmażyć cebule posiekane jak kto lubi ,dodać czosnek (tarty, zmiażdżony, jak kto chce) i paprykę pokrojoną w kostkę do zeszklenia całości na małym ogniu.
                                                    Dodać przyprawy (chili, kolendrę, kmin i kardamon) przesmażyć lekko dla wydobycia aromatu.
                                                    Dorzucić wołowinę i przesmażać nadal przekładając wołowinę ale nie rozgniatając.
                                                    Dodać przecier, ketchup, pomidory, fasolę i kakao dolać 1 szklankę wody i wymieszać.

                                                    Dusić częściowo przykryte 1,5 godziny od zawrzenia.
                                                    A potem jeść i delektować się.
                                                    -----------------------------------------------------------------

                                                    Wiem, może się wydawać,że przepis jest skomplikowany,trudny i pracochłonny,ale tak nie jest. Najwięcej czasu zajmują przygotowania(jak zawsze),ale później robi się samo.

                                                    Ja ten przepis odnośnie składników i sposobu przygotowania zmodyfikowałam tak,aby wykonanie nie zajmowało ani czasu ani uwagi.I robię to tak:

                                                    -przesmażam cebulę,dodaję czosnek podsmażam, potem przyprawy,które też krótko podsmażam
                                                    -dodaję wołowinę i przesmażam tak długo aż wyparuje cały płyn, który puściła
                                                    -dodaję paprykę, lekko przesmażam ciągle pilnując żeby się nie przypaliła
                                                    i wszystko to na mocnym ogniu i pod nadzorem.

                                                    -dodaję wszystko mokre (pomidory,fasolę z zalewą puszkową,ketchup,przecier,świeże pomidory,itp)
                                                    - przykrywam i duszę bardzo często mieszając,bo po dodaniu pomidorów (w jakiejkolwiek postaci) lubi się przypalić
                                                    -po półgodzinie,40 minutach takiego duszenia i po zredukowaniu ilości płynów do ulubionej gętości, zmniejszam gaz, moc palnika i
                                                    - dodaję kakao
                                                    -a potem też często zaglądam i mieszam,bo nie lubię jak mi się przypala.

                                                    Z tego co napisałam wychodzi,że to naprawdę skomplikowane,ale po paru próbach przyrządzenia i modyfikacji w kwestii przypraw udaje się wyeliminować zbędne czynności i daje się to danie spreparować w godzinę.

                                                    Polecam.
                                                    A z czym to zjecie(ryż,makaron,ziemniaki,kluski,placki,w tortilli) to już wasz wybór.

                                                    Dziękuję za uwagę i życzę smacznego.
                                                  • ewaty Re: Cytryna i Heniula 28.03.11, 20:28
                                                    Zaczynam mieć kluskowy stan lękowy....
                                                  • 36krzysiek Re: Cytryna i Heniula 29.03.11, 08:59
                                                    Bardzo dziękuję. Leży mi smile W środę zdam relację. Razowa tortilla jako dodatek będzie.
                                                  • cytrynka6543 Re: Cytryna i Heniula 09.04.11, 17:03
                                                    36krzysiek napisał:

                                                    > Bardzo dziękuję. Leży mi smile W środę zdam relację. Razowa tortilla jako dodatek
                                                    > będzie.


                                                    Który przepis wypróbowałeś? I jak Ci wyszło i smakowało?
                                                  • 36krzysiek Re: Cytryna i Heniula 09.04.11, 17:18
                                                    Zmieszałem oba przepisy, zrobiłem na pikantno i to w dwóch wersjach! Jedna, jak przykazano, w tortilli, dodając świerzego pomidora i paprykę dla chrupania, a w drugiej jako podstawę do musaki z bakłażanem. W pierwszej wersji zdecydowanie lepsze. Kakao dodaje taki nieokreślony smak i końbinuję z czym by tu je jeszcze połączyć. A dziś polędwiczki ze świni w sosie chrzanowym.
                                                  • cytrynka6543 Re: Cytryna i Heniula 09.04.11, 19:14
                                                    36krzysiek napisał:

                                                    >Kakao dodaje taki nieokreślony smak i końbinuję z czym by tu je jeszcze połączyć.

                                                    Jak już wołowina z kakao,to koniecznie na pikantnie,z chilli, świeżym(!),z pestkami(!),daje czadu aż miło! I wtedy to kakao trochę łagodzi.
                                                    A jak już chcesz mieć baaaardzo wyraźny smak,to dodaj pieprzu kajeńskiego.
                                                    Jak chcesz,to na któreś kolejne spotkanie ugotuję i Ci dostarczę. Generalnie,przyznaję się,nie stosuję się ściśle do przepisu,zawsze go modyfikuję w zależności od tego co akuratnie mam w lodówce.


                                                    >A dziś polędwiczki ze świni w sosie chrzanowym.

                                                    Mniam,polędwiczki! Mniam! Sos chrzanowy niekoniecznie. Polędwiczki czekają i ciasto francuskie też czeka,ale,że jutro remont,to niestety poczekają.
                                                    U mnie dziś golonki pieczone i to nie w piwie. Pieczone w warzywach.
    • stara.gropa Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 13:58
      Kurcgalopku, czy możesz polecić mi jakieś ciasto z Twojego bloga, które pasowałoby na Wielkanoc? Bo chciałabym olśnić rodzinę. Coś kolorowego, lekkiego, kojarzącego się z wiosną, no i łatwego. Żeby im szczęki wypadły z wrażenia. smile
      • 36krzysiek Re: Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 14:10
        Tort śmietanowy z papryką chilli?
        • groha Re: Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 14:18
          Mam! Chrupki kukurydziane w różnych smakach! No co? Lekkie, kolorowe, piec nie trzeba i rodzinny opad szczęk murowany.
          Przepraszam Cię najmocniej, Gropciu, ale rozumiesz - głupawka smile
          • stara.gropa Re: Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 14:20
            Rozumiem, nawet jestem ciekawa jakie jeszcze propozycje padną smile
            • groha Re: Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 14:37
              To wafle mogę jeszcze zaproponować. Też gotowe, w arkuszach. Wytniesz zajączka, maźniesz nutellą, przyczepisz kitkę z bezika i gotowe. O, albo kogutka. Baranka albo.
              • stara.gropa Re: Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 14:39
                Groho! To ma być ciasto. Nie baranek, zajączek, ani nawet kogucik smile
                • groha Re: Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 14:51
                  No, przepraszam bardzo, a wafel to patyk? Ciasto, jak byk, tylko bez smaku. Dlatego trzeba nadrabiać kształtem. Efekt oczny najważniejszy. Przecież kiedy rodzinie opadną szczęki, to i tak nie będzie mogła tego jeść, nie? smile
                  • 36krzysiek Re: Do Kurcgalopka i nie tylko. 07.04.11, 14:56
                    Daj spokój Groho, człowiek z sercem na talerzu a tu, sama widzisz, ech...