Boski błysk, czyli ze śmiechem nie ma żartów ;)

02.07.10, 13:19
"Zdrowy śmiech tworzy duchowe niebo, pod którym wszystko dojrzewa" - całkiem
ładnie powiedziane, prawda? No, to jedźmy dalej:
"Nie każdy śmiech jest zdrowy. Ironiczny, kpiący, sarkastyczny rozsiewa wokół
trujące fluidy, osłabia, wycofuje z życia. (...) Zdrowy śmiech wypływa z
radości, z serca, jest głęboki, wstrząsa całym ciałem i wywołuje łzy. To
śmiech na całe gardło (nie żadne chi, chi z zasłoniętymi grzecznie ręką
ustami). Wówczas odprężają się wszystkie części ciała. Ożywienia doznają
gruczoły dokrewne, czynności serca, wątroby, nerek, pęcherzyka żółciowego.
Regeneruje się system nerwowy, krwionośny i każdy inny. Wszystkie komórki
stają się radosne(...) Śmiech stwarza zdrowie.
Czy już się dzisiaj śmiałaś/śmiałeś? Tak podobno pyta życie w nas.
Śmiech łączy z ludźmi, jest pomostem bliskości. Śmiech i miłość stoją po
słonecznej stronie życia. (...)
Nie dajmy się zwieść ponurakom, którzy twierdzą, że w naszych czasach nie ma
powodów do śmiechu (...) Śmiejmy się. Śmiejmy się mimo wszystko"

P.S. Wszystkie cytaty z lipcowego numeru "Zwierciadła", niemal w całości
poświęconemu sile śmiechu, dlatego z ciekawości nabyłam, choć z zasady nie
kupuję tzw. prasy kobiecej. Jest też o śmiechu, jako języku uniwersalnym i
antidotum na bezsilność, o powszechności śmiechu w przyrodzie, o chichoczącym
mózgu i o tym, że weseli górą, ale także o nieruchomych oczach i śmiechu,
który zabija. Niby wszystko oczywiste i jasne, jak słońce, a tak mało
doceniane na co dzień, prawda? I właśnie dlatego, choć chronicznie nie znoszę
prasówek, jakaś ostatnia zdrowa komórka, dokładnie nie wiem która, nakazała mi
podzielić się tym z Szanownymi smile
Aha, czy już dzisiaj śmialiście się na całe gardło?
    • stara.gropa Re: Boski błysk, czyli ze śmiechem nie ma żartów 02.07.10, 13:23
      Aha, czy już dzisiaj śmialiście się na całe gardło?

      Jeszcze nie, ale tylko dlatego, że w pracy mamy zakaz głośnego
      śmiechu. wink
    • groha Re: Boski błysk, czyli ze śmiechem nie ma żartów 02.07.10, 13:49
      A ja rżę, jak stara szkapa, bo dzięki felietonowi "Na językach.pl" Anny Janko (poetki, nawiasem mówiąc), zajrzałam tu:
      www.miejski.pl/
      i aktualnie płaczę ze śmiechu nad źdźbągiem, bzukwiałem i badajogo smile

      -Stary jak jest
      - A badajogo na maksa
    • dorka_31 Re: Boski błysk, czyli ze śmiechem nie ma żartów 02.07.10, 14:26
      No popatrz, właśnie wczoraj coś w tym stylu czytałam smile Co prawda
      było to w starej gazecie ("Angorze"), ale treści jak najbardziej
      aktualne. Nie chce mi się przepisywać, więc pstryknęłam stosowny
      fragment i zapodaję linka dla tych co chcą przeczytać:
      www.iv.pl/images/81251610772113416715.jpg
      • 36krzysiek Re: Boski błysk, czyli ze śmiechem nie ma żartów 02.07.10, 14:32
        Czy się dziś śmiałem? Ryczałem ze śmiechu podczas firmowego lunchu,
        kiedy rozważaliśmy, czy będę biegał nago w masce i pelerynie Batmana
        po rynku w Kielcach. Tu raczej należy zapłakać nad poziomem naszego
        poczucia humoru wink
        • kocio_pierzaczek Re: Boski błysk, czyli ze śmiechem nie ma żartów 02.07.10, 14:40
          A ja rżałam wczoraj podczas uroczystego apelu, na plecach czynnej
          koleżanki. Dobrze, że byłąm kompletnie nieumalowana, bobym jej
          bluzkę popstrzyła. Ubawił nas po pachy jedne z oficjeli, a jedna
          małpa szeptem dopowiadała i komentowała jego strasznie oficjalne
          przemówienie. Zesmarkałam się tak, że szef spytał, czy cos złego mi
          się stało, a ja nawet nie byłam w stanie wychlipać przeczącej
          odpowiedzi. Pewnie pomyślał, że o 7.00 rano już się strąbiłam.
        • groha Re: Boski błysk, czyli ze śmiechem nie ma żartów 02.07.10, 15:06
          Szczególnie śmieszne, gdy weźmie się pod uwagę, że we wspomnianych Kielcach
          chwilowo nie ma rynku, a na deptaku peleryna i tak jest do niczego, bo tam
          zawsze ostro podwiewa wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja