nie wiem, jak zacząć...

24.08.11, 18:59
no, naprawdę nie wiem...
kilka dni temu zaczęłam czytać pierwszą w swoim życiu książkę Chmielewskiej (tak, wiem, wstyd się przyznać że dopiero teraz) - to "Krętka Blada".
Skończyłam, poleciałam do bilblioteki. Dziś skończyłam "Romans wszechczasów", wieczorem zabieram się za "Mnie zabić".
Nie przesadzam - są one - te książki - dla mnie w tej chwili zbawieniem - wytchnieniem... i nie wiem, czym jeszcze. Moje małżeństwo się rozpada (tu też nie przesadzam) i przechodzę teraz przez trudny okres, więc na chwile z książką czekam ze zniecierpliwieniem. Bo wtedy mogę oderwać się od tych trudnych spraw... choć na chwilę zapomnieć...
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!
Ania
    • ewa9717 Re: nie wiem, jak zacząć... 24.08.11, 19:09
      "Mnie zabić" akurat z tych takich sobie, ale poproś o najstarsze, to na pewno się rozerwiesz, a i pozytywnie nastroisz wink
      Czym się!
      A może i w wątku przedstawieniowym co skrobniesz?
    • ania_m66 Re: nie wiem, jak zacząć... 24.08.11, 19:16
      romans wszech czasow polecam i wszystko czerwone. a potem boczne drogi i studnie przodkow.
      • koszmarna.baba Re: nie wiem, jak zacząć... 24.08.11, 19:35
        Bardzo korzystna wymiana, mąż to nie jest coś bez czego nie można żyć a za parę tygodni się przekonasz, że bez TYCH książek żyć się się nie da.
        Na tym forum na pewno zapomnisz o przykrych chwilach. Uszy do góry!!!
        • orale Re: nie wiem, jak zacząć... 24.08.11, 19:54
          Na rozwód najlepsza Autobiografia, z własnego doswiadczenia mówię. Trzymaj się i baw tu dobrze
          • goonia Re: nie wiem, jak zacząć... 24.08.11, 20:00
            No prosze, a my na Krętkę nosem krecilismy. Niezaleznie od okolicznosci zyciowych Chmielewska jest cudna.
            Witaj i trzymaj sie.
          • embepe Re: nie wiem, jak zacząć... 24.08.11, 20:50
            Orale dobrze radzi: KONIECZNIE sięgnij po "Autobiografię". Ale z drugiej strony, Autorka w Autobiografii często odsyła do swoich innych dzieł, więc dobrze je mieć pod ręką smile

            Moje osobiste rekomendacje to: "Lesio", "Wszystko czerwone", wszystkie tomy "Autobiografii" "Boczne drogi", "Studnie przodków", "Całe zdanie nieboszczyka" i... cała reszta smile

            Równie serdecznie polecam Ci lekturę niniejszego forum - poprawa humoru gwarantowana!
            • czekolada72 Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 08:04
              embepe napisała:

              > Orale dobrze radzi: KONIECZNIE sięgnij po "Autobiografię".

              Popieram!!
              To lepsze niz wszystkie psyvhoterapie i kliny razem wziete!!
              (tez pisze z wlasnego dosawodczenia smile
    • minerwamcg Re: nie wiem, jak zacząć... 24.08.11, 20:21
      Cześć!
      Dziewczyny dobrze radzą, przeczytaj te najlepsze - "Lesio", "Całe zdanie nieboszczyka", "Krokodyl z Kraju Karoliny", "Wszystko czerwone", "Boczne drogi", "Wszyscy jesteśmy podejrzani"... Dopiero wtedy ocenisz w całej pełni, jakim lekarstwem na stres i zmartwienie moźe być Chmielewska.
      • kocio_pierzaczek Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 09:58
        A jak Chmielewska nie pomaga, droga redakcjo, na doły rozmaitych przyczyn? Szukać grubej gałęzi?
        • ter.eska Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 10:08
          Ja bym zaczęła od "Wszystko czerwone","Krokodyl z kraju Karoliny",a na deser koniecznie to forum,zapewniam Cię,że zapomnisz o wszelkich kłopotach,czego szczerze Ci życzę.Trzymaj się.
          • salam_ji Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 11:39
            Dobra, to poczytajmy sobie razem Autobiografię... Tyle, ze ja tysiąc pincet sto dziewińcetny raz...
            Trzymaj się.
            Damy radę.
        • embepe Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 12:25
          Nie ma takiej opcji, że Chmielewska nie pomaga!

          smile

          Grubej gałęzi - owszem można poszukać, ale celem uwieszenia sobie wygodnego hamaczka, w którym będzie można skupić się na lekturze!
          • orale Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 13:07
            jak nie pomaga to trzeba sobie znaleźć tyle zajęć, żeby nie było czasu na myślenie, znaczy porządnie za robotę zabrać
        • rennifer.lopez Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 21:28
          Kociu, jak Chmielewska nie działa, to trzeba wzmocnić dawkę i zastosować recepturę: Chmielewska + dobre czekoladki + dobre wino + trochę winogron + telefon do przyjaciela. Sukces gwarantowany smile
    • rennifer.lopez Re: nie wiem, jak zacząć... 25.08.11, 21:25
      Trzymaj się, Aniu, będzie jeszcze dobrze, prędzej, niż przypuszczasz.
      Mnie zabić to nienajlepszy wybór, ale niech tam. Jak już skończysz, to weź się za coś, co tu dziewczyny polecały, ja dodatkowo jeszcze wielbię historyczne (Najstarszą prawnuczkę i Wielki diament - Przeklętej bariery nie znoszę), Szajkę bez końca, Krowę niebiańską i Lądowanie w Garwolinie.
    • a.sobczak Re: nie wiem, jak zacząć... 26.08.11, 18:11
      O, matko!! Nie spodziewałam się takiego odzewu!!...
      Gdybyście mnie teraz zobaczyły: siedzę przed komputerem z wielkiem uśmiechem na twarzy (tak mi się przynamniej wydaje smile bo lustra tu nie mamsmile)

      A ostatnie dni głównie przeryczałam... sad
      Wszystkie rady wezmę do serca.
      O efekcie poinformuję smile
      WIELKIE DZIĘKI!!!
      • se_nka0 Re: nie wiem, jak zacząć... 26.08.11, 19:10
        O efekt jestem dziwnie spokojna - dobrze będzie - Chmielewska pomoże ! I czytanie Forum też wink Witaj i nie daj się smutkom.
        • czekolada72 Re: nie wiem, jak zacząć... 26.08.11, 19:24
          Jak sie smiejesz - juz jet dobrze !!
    • anja_p_s Re: nie wiem, jak zacząć... 27.08.11, 12:27
      Aniu -Chmielewska na smutki natury romantycznej jest jak miód na serce smile zresztą bez smutków też wink
      ja pierwsze książki też łykałam jedna za drugą. Potem trochę zwolniłam, bo się przestraszyłam, że mi nic nie zostanie hehe


      trzymaj się dzielnie... smile wiem, wiem, łatwo powiedzieć smile
    • a.sobczak Re: nie wiem, jak zacząć... 03.09.11, 13:37
      Wzięłam pod uwagę Wasze rady:
      jestem w trakcie "Wszyscy jesteśmy podejrzani" (właściwie juz kończę); poza tym czekają juz na mnie - "Duch", "Szajka bez końca", "Lądowanie w Garwolinie"...
      pozdrawiam!
      • slotna Re: nie wiem, jak zacząć... 05.09.11, 23:00
        Zamiast "Ducha" lepiej "Slepe szczescie" - to to samo, tylko wiecej wink

        Ja polecam wszystko napisane do roku 2000, ale najbardziej te do 1990. O.
        • konopika Re: nie wiem, jak zacząć... 06.09.11, 07:51
          Aniu, trzymam kciuki za Twoje trudne sprawy. Dobrze tu trafiłaś. Ze swojego koszyczka ulubionych książek, do tego co już Ci polecono, dorzucę "Złotą muchę" i "Większy kawałek świata".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja