Dodaj do ulubionych

Czerwiec wita!

01.06.12, 06:14
Pada. To dobrze, bo już bardzo sucho było.
Trochę przemokłyśmy ale jesteśmy twarde, wyschniemy a nie rozeschniemy się.
Po okresie obrażenia się na różne głupoty językowe wracam do mojego ulubionego:
Witam.
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Czerwiec wita! 01.06.12, 10:44
      Cześć!
      Kochane dzieci, smutno mi za te pszczoły. I za nieudane pikniki, mokre i nieczynne karuzele w wesołych miasteczkach, wyścigi rowerowe i gry terenowe, które się nie odbędą, pokazy sprzętu strażackiego odłożone na lepsze czasy. Co robić, taka pogoda.
    • eulalija Re: Czerwiec wita! 01.06.12, 15:24
      No i teraz nie wiem czy przypadkiem nie narozrabiałam. Wita ten czerwiec dziwnie...
      Rano nie było może za różowo, ten kajak z baldachimem wyparkowałyśmy ale przynajmniej dworca głównego miasta wiadomego nie było. A teraz to jakiś huragan szaleje. Mało nam głów i ogona nie urwało.
      Podoba mi się to słówko, to się nim jeszcze pobawię: witam ponownie.
    • groha Re: Czerwiec wita! 01.06.12, 22:33
      ...podróżny, piłeś? Nie jedź! Nie piłeś? To się napij! Wars wita was Wars wita nas Wars wita was Wars wita nas... Wars wita!
      Przepraszam bardzo, ale na skojarzenia nie mamy wpływu, prawda? Więc nic nie poradzę, że tak mi jakoś ten witający czerwiec, za przeproszeniem, zaleciał Wałami wink
      • asia.sthm Re: Czerwiec wita! 05.06.12, 09:06
        Melduje powrot wbrew woli. Rzucam sie w wir tez wbrew woli.
        Zimno jak piorun. W sobote odbyl sie maraton sztokholmski w temperaturze nie przekraczajacej 6 stopni. Najzimniejszy od 84 lat, rekord zimnicy.
        Ja zas wrociwszy z 25 stopni szczękam zębami. No kto bedzie wyciagal odstawione zimowe kurtki ?
        Witam.
        Stesknilam sie.
              • balamuk Re: Czerwiec wita! 05.06.12, 19:36
                Znaczy szef podjął (korzystną) decyzję mającą wpływ na twoje dalsze poczynania życiowe? smile
                Szefu najlepszego, Szkorbutu jeszcze bardziej!
                Cześć, co za dziwaczny wtorek.
                        • szkorbut-lumbago Re: Czerwiec wita! 06.06.12, 11:23
                          Nie chcę być prorokiem złej wieść, ale czy nie ma przypadkiem padać w tzw. długi weekend?

                          Droga redakcjo,
                          czy zawsze jest tak że jak już zacznie się gdzieś układac to gdzie indziej się nie udaje? Bo że jak jest źle to wszędzie, to ja juz wiem. Teraz chciałabym, żeby wszędzie było dobrze. Na razie nie wiem co dalej ze sobą robić i czy właśnie nie spieprzył mi się "test kompetencji". Co robi się w sytuacji gdy wybrana droga życiowa okazuje się nierealizowalna ze względu na własciwości osobnicze? Panienka, że tak sobie powiem.
                          Dobrze chociaż, że szef jest ten a nie inny.
                          Miłego wszystkim.
                          • asia.sthm Re: Czerwiec wita! 06.06.12, 11:38
                            > Na razie nie wiem co dalej ze sobą robić i czy właśnie
                            > nie spieprzył mi się "test kompetencji".
                            Sz-Lum ko , redakcja uwaza ze na testy kompetencji roznej masci mozna sie spokojnie wypiac . Bąk nie ma prawa latac a lata, no? Redakcja poleca nie dac sie zniechecic, ze o zalamaniu nawet nie wspomni.
                            Buziaczki dla Szefa.
    • embepe Re: Czerwiec wita! 08.06.12, 09:00
      Bry w piąteczek!
      Czy Szanowni byli kiedyś w Boże Ciało w Spycimierzu? Trzeba się wybrać! Na trasie przemarszu procesji mieszkańcy układają fantastyczny kwietny kobierzec. Kilkaset metrów przeróżnych obrazów i wzorów, a wszystko z kwiatów, liści, szyszek, traw, kory...
      Byłam wczoraj , widziałam, bardzo polecam!
      • asia.sthm Re: Czerwiec wita! 08.06.12, 09:54
        Jaki piekny ten czerwiec sie zrobil ! To ta Wenus tak narobila.

        Gooniu, sa dwie szkloly. Ja jako expert jarmarkowy lubie ometkowanie i duzy afisz typu: Ceny niestałe. Ci, ktorzy lubia sie targowac niech sie potarguja, co ci szkodzi jesli umiesz.

        Witam.
        Dziecko wlasnie polecialo do Kijowa sie nakibicowac na zywo.
        • eulalija Re: Czerwiec wita! 08.06.12, 10:02
          Na Targówku ten czerwiec jakiś niewyraźny. Trochę mętny. A wczoraj wieczorem zrobiło się nieprzyjemnie duszno. Miałam trochę nadziei na widowisko typu światło i dźwięk ale nic z tego.
          Witam.

          Droga Redakcjo mam pytanie: dlaczego mieszkanie tak się brudzi? Znowu trzeba odkurzać, ze ścierą polatać, pomyć różne takie ...
          • embepe Re: Czerwiec wita! 08.06.12, 14:06
            Droga Redakcjo! Domagam się odpowiedzi na pytanie, które zadała Eulalija! Od razu zaznaczam, że zainstalowanie programu Ukrainka 1.0 nie wchodzi w grę!

            U mnie nie Targówek, ale też jakoś tak przeddeszczowo dusznawo i mętnie. Niby czasami świeci, ale wiszą bure szmaty.
            Z wielką chęcią pooglądałabym widowisko światło i dźwięk...

        • goonia Re: Czerwiec wita! 08.06.12, 17:46
          Asiu, no kwiatki przeciezwink

          Ach, doczekalam piatku. Nie duszno, slonecznie i cieplo. Tak lubie.

          Dziecko koniecznie chcialo sie urwac, ze szkoly o 11, zeby moc mecz ogladac. hm od kiedy on taki kibic? Matke ma jednak niedobra i kazala siedziec w szkole caly dzien. Dziecko odziane w w koszule z orlem i niezadowolona mina poszlo. Jak znam zycie beda pod lawka ogladac na tych swoich smartphonach.

    • minerwamcg Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 02:21
      Cześć!
      Wróciłam z krzy niskobeskidzkich. Piękne. I jeszcze raz powtarza się stara prawda, że nie ma rzeczy, której ktoś należycie zdeterminowany nie zechciałby uznać za przygodę. W ramach świątecznej rekreacji poważni panowie machali kosą i w efekcie wyprodukowali sporą ilość siana. Przebojem był dialog:
      - Witeeek! Uważaj, bo tam posadziłam borówki!
      - Ee... jakie borówki?
      Drzew skosić się nie udało.
      • ewa9717 Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 09:03
        Na pogodynki to chyba same idiotki biorą? Na zachodzie (przynajmniej tym północnym) susza aż dymi, a ta idiotka się martwi, że może popadać na południu i krańcach wschodnich, i ma nadzieję, ze opady nie zepsują pogody na zachodzie kraju! No zeby pogięło durną babę!!! Polska, cholera jasna, tropikalną wyspą, a 100% pogłowia na wiecznym urlopie! Włanemia ręcymia bym babę za szyję mocno uściskała!
        Bry.
        • szkorbut-lumbago Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 09:31
          A w stolicy pada. A miało już od 6 rano ie padac i być co raz cieplej. Już sama nie wiem komu wierzyć w tym prognozowaniu, bo nawet na krótkim dystansie zdarzają się rozbieżności oraz nietrafienia.
          Próbuje myśleć i pogryzam marchewkę, ale nie można mieć w życiu wszystkiego smile.
          MIłego.
          • felis2 Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 11:22
            Melduję posłusznie, że na południu z padaniem to tak cienkosad Chmury niby są, ale nieproduktywne jakieś. A jeszcze wczoraj prognozy były takie piękne! Dziś miało popadać, jutro zrobić przerwę, a pojutrze znów popadać. Idealnie, jako że w celu przeistoczenia ugoru w trawnik spędziłam dwa dni przekopując areał. Moja ciężka praca została doceniona i ledwo zdążyłam zagrabić, to lunęło i podlało. I obiecywali, że dziś mi jeszcze podleje, jutro bym sobie posiała trawę i pojutrze by nasionka znów ślicznie podlało. A tu proszę, jakaś zrzędliwa pogodynka mi bruździ.
          • minerwamcg Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 11:37
            Jak to w tym starym zaklęciu na deszcz - zawsze lije tam, gdzie go nie trzeba. W Beskidzie Niskim, gdzieśmy wizytowali krze (ja nawet złożyłam wizytę tarninom, mam ręce jak po dawaniu lekarstwa kotu) najpierw przypiekało jak przed deszczem, potem straszyło, że zaraz lunie, potem się rozmyśliło, a potem jak nie pieprznie gradem!
            Mieliśmy szczęście - w przerwie między straszeniem a pieprznięciem zdążyliśmy wyjść na Polańską, to taki lokalny pagór, pobyczyć się na szczycie i nawet wrócić, co było nie lada wyprawą zważywszy, że szliśmy we trójkę z trzyletnim fąflem.
            • groha Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 16:03
              Gratuluję, Minerwo, masz całkowite i niezbywalne prawo czuć się, jak odkrywca świata. Bo przecież takie wycieczki z fąflem, to najprawdziwsze wyprawy odkrywców: o, trawka! Motylek! Kamyczek! Robaczek bez nóg, a chodzi! Jaka wielka chmura leci! A gdzie ona ma skrzydełka? O, mucha...
              Nie każdy dorosły osobnik do tego się nadaje, wiadomo. Taka wycieczka, to jak kosmiczna wyprawa w nieznane, więc trzeba mieć odpowiednie predyspozycje, żeby lecieć. Świat odkrywany z małym fąflem ma zupełnie inny wymiar, po prostu.
              O, deszcz pada. Jaki mokry!
              • felis2 Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 20:10
                A później fąfel kończy osiem lat.
                Siedzi z kumplem przed komputerem. Wpada mamunia.
                -Chłopaki, chcecie zobaczyć bażanta?
                -Noo...
                -O, tam jest, przed tą kupą kamieni, teraz się schował w trawie, głowę tylko widać, ale zaraz wyjdzie
                -Ja go widzę całego.
                -Ja też. Zobacz, mam tu senseia Wu.

                Dwa dni później. Mamunia o 7:30 (w sobotę, zgroza) ciągnie dziecinę za łapę:
                -Obudź się, wstawaj, w ogrodzie jest sarenka, o, tam, zobacz
                -Chcesz żebym spadł? - protestuje dziecina, niemrawo gramoląc się z łóżka.
                Ziewając i trąc oczy lezie do okna
                -O, tam, widzisz? To koziołek, ma rogi, widzisz?
                -Już zobaczyłem. Mogę wrócić do wyrka?
                • groha Re: Czerwiec wita! 11.06.12, 22:42
                  felis2 napisała:
                  > -Już zobaczyłem. Mogę wrócić do wyrka?

                  Prawidłowo. Ale w najbliższym ćwierćwieczu sytuacja pewnie zmieni się diametralnie - dzieciątko będzie nad wyraz ochocze do patrzenia, za to mamusi nie będzie się chciało wstać z wyrka. Życie zna takie przypadki smile
      • goonia Re: Czerwiec wita! 12.06.12, 18:10
        Dzien dobry.
        Od tygodnia juz dosc czesto popaduje i trawnik zaczyna byc znowu prawie zielony. Mialam wczoraj sadzic borowki, ale najpierw bylo za goraco a potem lalo. Mam nadzieje, ze dzis mi sie uda, bo bidule w doniczkach juz od 3 tygodni siedza.
    • balamuk Re: Czerwiec wita! 12.06.12, 19:03
      Cześć, jakiś poniedziałkowy ten wtorek. Po kolejnej zarwanej nocy. A ja muszę się odespać przed piątkiem, a właściwie przed maratonem piątek-sobota-niedziela, łojojojojoj...
      • heniulaa Re: Czerwiec wita! 12.06.12, 21:00
        dzień dobry się z Szanownymi właśnie z krze wróciłam, łapki mnie bolą od kosiarki, podkaszarki, sekatora, piły łańcuchowej i nożyc do cięcia żywopłotu, skrzydłokwiat na parapecie odmówił współpracy i jakiś taki zrezygnowany leży na doniczce a jutro o zgrozo do pracy muszę iść niech mnie ktoś przytuli!!!!!!
        • embepe Re: Czerwiec wita! 12.06.12, 23:04
          heniulaa napisała:

          > dzień dobry się z Szanownymi właśnie z krze wróciłam, łapki mnie bolą od kosiar
          > ki, podkaszarki, sekatora, piły łańcuchowej i nożyc do cięcia żywopłotu, skrzyd
          > łokwiat na parapecie odmówił współpracy i jakiś taki zrezygnowany leży na donic
          > zce a jutro o zgrozo do pracy muszę iść niech mnie ktoś przytuli!!!!!!

          Brywieczór! Zaczynam podejrzewać, że powyższy wpis wykonała nie Heniulaa, a moja rodzona rodzicielka - nie tylko łapki bolą (i cała reszta organizmu takoż!), ale i pęcherze piękne wyhodowane... uncertain Na szczęście ja nie odziedziczyłam AŻ TAKIEGO zapału do ogrodnictwa smile. Wiem jednak, że skrzydłokwiaty nieco histeryzują smile - pewnie da się reanimować, spoooko!
          A przytulań i uścisków wysyłam całe hektary, kilometry, miliony, oceany, wiaderka... - ile tylko trzeba!

          smile
        • szkorbut-lumbago Re: Czerwiec wita! 13.06.12, 09:20
          Ja się chyba do Ciebie przeniosę. Deszcz zawsze znosiło mi się najgorzej, a za chwilę muszę opuścić ciepłe i suche miejsce pracy i wyjść na tzw. miasto. A kaloszy ofiara nie zabrała. Eh.
              • balamuk Re: Czerwiec wita! 13.06.12, 12:29
                W rzeczywistości międzymeczowej? smile
                Witojcie, kochanieńcy, chyba wreszcie mam wolny dzień, żadne musieje i inne damoklesy nade mną nie wiszą.
                A na balkonie rosną (same) przepiękne chwasty.
                A we wrześniu będzie koncert Cohena i może tym razem pójdę, bo się jak ta sójka wybieram od paru lat, w końcu któreś z nas nie dożyje...wink
                Wyluzowanej środy Towarzystwu!
                • tutul Re: Czerwiec wita! 13.06.12, 18:03
                  Dzieńdobrywieczórsmile

                  Piękną pogodę mamy dzisiaj.Nareszcie kupiłam sobie parasolkę.I mogę już chodzić w czasie deszczu. Przyczepa stoi,przystawka rozłożona,mrówki wypędzone,jezioro zimne,bociany jeszcze się nie wykluły,gospodarz skosił łąkę (szczaw też! niestety)
                  Truskawki uszami wychodzą.Nie pamiętam kiedy tak się zajadałam nimi.Już trzeci dzień jem (żeby się nie zepsuły)Ale słodkie !
                  To by było na tyle.Ciekawego wieczorusmile
        • szkorbut-lumbago Re: Czerwiec wita! 18.06.12, 08:58
          Za mną taki przyjmeny i spokojny weekend, że mi się od lat nie trafił. Ale wyspać to się nie wyspałam (tak sie kończy oglądanie seriali wink). Czy macie pojęcie jak fantastycznie robi sie zakupy podczas meczy? Do końca czerwca robie zakupy tylko w czasie jakiś rozgrywek, im bardziej zajmujące tym lepiej.
          Miłego wszystkim.
            • tutul Re: Czerwiec wita! 18.06.12, 10:21
              Dzień dobry smile
              Ja od rana jętaszałem generalne porządki zaczęłam.Pościel już się pierze (znaczy kołdra,poduszki,koce)Firanki schną,zasłony czekają na swoją kolej.Zakupy zrobione,teraz obiad nastawię i odpoczywam chwilę.
              Pogoda urlopowa,już 27 st C,ale może to lepiej,prędzej wyschnie...
              Dobrze się tydzień zaczyna.I niech cały będzie dobry.Czego wam i sobie życzęsmile