Dodaj do ulubionych

Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę.

21.11.12, 21:36
Dzień dobry.
Chciałam prosić o poradę tych, którzy już czytali.

Czytam ostatnio książki Chmielewskiej jedną za drugą, właściwie trochę przypadkowo wybierając tytuły. No i ostatnio kolejno czytałam "Krowę niebiańską", teraz kończę "Nie-boszczyk mąż".

I przyznam szczerze, że mam lekki przesyt tematu kasyn, wyścigów... czytałam Autobiografię, wiem, skąd te motywy, ale chwilowo chętnie przeczytałabym coś, gdzie nie ma ruletek, koni, Danii i peruk. Trochę później - chętnie, ale na razie długo nie. Kolejny zatem będzie "Większy kawałek świata", czytałam w młodości i wiem, że kasyna mi nie grożą, a potem wybór mam następujący:

Krętka blada
Bułgarski bloczek
Kocie worki
Trudny Trup
Zbieg Okoliczności
Złota Mucha
Pech
Wszystko czerwone

Od czego zacząć?
Obserwuj wątek
    • maarcjanna Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 21.11.12, 21:46
      bez Danii, wyścigów i ruletki? "Złota mucha" - fajne...
      • zupakalafiorowa Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 06:50
        Dzięki smile
        • kocio_pierzaczek Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 08:43
          Czy to znaczy, że masz możliwość doskoku tylko do tych tytułów? A próbowałaś z serii o Teresce i Okrętce? Z tego, co wymieniasz, lubię Trudnego Trupa, ale nie dam głowy, czy tam się jakieś kopyto nie przewija.

          A do dzieł historycznych nie masz dostępu? Najstarsza Prawnuczka, Wielki Diament... Lub do serii o Teresce i Okrętce?
          • zupakalafiorowa Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 11:01
            Dostep mam do wszystkiego, co da sie kupic przez internet, najchetniej w postaci ebooka albo audiobooka. Wiele juz przeczytalam, ostatnio zrobilam zakupy paru audio i to sa wlasnie te tytuly. Dopoki nie przeczytam, nie chce kupowac kolejnych, a predzej czy pozniej przeczytam i tak, bo lubie. Kupuje w ciemno (Chmielewska akurat smialo mozna wink ), bo niczego tak nie lubie, jak przeczytac najpierw skrot fabuly, a nie daj buk jeszcze ktos tam wyjasnienie sprawy umiesci.

            O, na przyklad tesknie za seria o Joannie i biurze projektowym.
            Ale w dwoch ostatnich byly kasyna, stad prosba.
            • gat45 Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 18:09
              Przepraszam za głupie pytanie : Ty o audiobookach mówisz "przeczytałam,na co ja z lekka podskoczyłam. Jak się właściwie powinno mowić ? Jaka jest praktyka ?

              PS Ja zaczęłam od Muchy i na dobre mi wyszło. Danię i hazard wytrzymuję bez problemu, peruki są dla mnie źródłem nieustającego zdumienia, a tak naprawdę to nie znoszę tego ciągłego otwierania piwa. Czy koniecznie o każdej nowej puszce trzeba pisać akapit ?
              • zupakalafiorowa Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 19:44
                Mówię o audiobookach I Ebookach.
                Audiobooków słucham. Czyli chyba "wysłuchałam", biorąc pod uwagę, że to ma być czas przeszły - dokonany, hmmm.
                Ebooki czytam.
                Książek papierowych nie kupuję, bo szkoda mi papieru, nie mam na nie miejsca i przynajmniej jeszcze raz w życiu będę się musiała przeprowadzić wink
                Kupuję większość Ebooków, ale też zawsze jeden przypadek na kilka to audiobook, bo mi się miło słucha książek podczas gotowania i przed snem.
                • zupakalafiorowa Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 19:50
                  A co do w/w tytułów - faktycznie, większość do przesłuchania - no cóż, zapowiada mi się, że przez kilka tygodni czas na relaks to będzie właśnie przed snem, albo przy garach (bo jeść jednak człek musi).
                  A tak bym chętnie jeszcze raz Upiorny Legat przeczytała... No nic, w okolicach świąt powinnam mieć chwilkę na czytanie.
    • mika_p Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 10:11
      Z wymienionych - "Złota mucha".
      Ja ją lubię.
      • ewa9717 Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 10:19
        Jednak od Wc bym zaczęła wink
        • kizuk Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 11:37
          "Wszystko czerwone" zostawiłabym na deser,bo po niej już wszystko słabsze.
          Złota mucha i Kocie worki-to moje typy.Zdecydowanie darowałabym sobie krętkę.
          • ewa9717 Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 15:48
            Wszelki duch!!!! Kizuk! Osobiście!
            • kizuk Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 24.11.12, 18:38
              ewa9717 napisała:

              > Wszelki duch!!!! Kizuk! Osobiście!
              No tak,długo nie było mnie,ale mam nadzieję,że przyczyny nieobecności ustąpiły na dobre(i na złe).A kyszszsz.smile
              Jeszcze przypomnę nieśmiało,że w Trudnym trupie występuje hazard.Zaocznie,co prawda,ale jako temat prawie stały.
          • zupakalafiorowa Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 16:22
            Haha, no teraz mnie zachęciłaś do "Wszystko Czerwone", ale jak mam się potem rozczarowywać...
            • szkorbut-lumbago Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 17:17
              Tylko, że Wszystko Czerwone dzieje się całkowicie w Dani (na ma odniesienia do innych szerokości geograficznych). Ale jest super!!! Chyba w Złotej nic się pojawia z wymienionych przez ciebie motywów, ani w Zbiegu czy w Pechu . W Trudnym Trupie (który mnie się osobiście podobał) zapewne są peruki. Kocie worki są „duńskie“. A Krętka i Bułgarski, chyba nie zawierają wymienionych przez Ciebie elementów, ale ja ich osobiście nie lubię i nie polecam na początek. Można przeczytać , ale ja zrobiłam to tylko raz i jakoś nie mogę wrócić. Z tym, ze są osoby którym Bułgarski pasował.
              Ale zakręciła wink
              • zupakalafiorowa Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 19:54
                W zasadzie cała akcja w Danii może być, gorzej, jak kolejny bohater ma wyjechać za granicę i... przy kolejnym nietrudno zgadnąć, dokąd się uda.
            • balamuk Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 17:21
              Ja też Wszystko Czerwone, a co, jak spadać, to z wysokiego konia! wink Potem Worki.
              I przed Większym kawałkem przeczytaj obowiązkowo Zwyczajne życie, a na deser Ślepe szczęście. One wszystkie takie odprężające.
              Krętkę może sobie daruj...
              • goonia Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 17:54
                Mucha - na poczatek jesli bez kasyn itp. Osobiscie Kretki i Trudnego Trupa nie polecam.
            • g0p0s Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 19:14
              Ja tylko podpowiem, że forumowymi siłami sporządziliśmy naukowy ranking powieści. Jak wrzucisz w szukanie na forum hasło 'ranking' o go znajdziesz.
              Ja jak sobie powtarzałem materiał, to wybrałem kolejność publikacji.
              • zupakalafiorowa Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 19:48
                O, dzięki. Ja lubię skakać z tematu na temat, bo - jak widać - czasem mnie dany temat nudzi.
                Ale jestem miło zaskoczona, bo myślałam, że jako dorosłego człowieka będą mnie nudzić książki o Pawełku i Janeczce, w dodatku czytane po raz drugi, (w dodatku nie pałam miłością do dzieci) a tu niespodzianka - mało co tak odpręża.
                • se_nka0 Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 20:54
                  Żadne nudzić! Nawet czytane po raz siedemdziesiąty trzeci nie nudzą wink smile
                  • groha Re: Bez kasyn, peruk i wyścigów - proszę o poradę 22.11.12, 23:07
                    Bez kasyn, peruk i wyścigów można żyć, ale bez "Całego zdania nieboszczyka"? W życiu!
                    • kocio_pierzaczek Do założycielki wątku 26.11.12, 09:08
                      Przepraszam, nie mogę wytrzymać. SKĄD taki nick?.... smile
                      • zupakalafiorowa Re: Do założycielki wątku 28.11.12, 20:55
                        A ja wiem... chyba sam kalafior był zajęty big_grin A ja warzywna jestem mocno.
                        Ja na wielu forach pisuję, ale na każdym staram się mieć inny nick, to w końcu trzeba zacząć durnoty wymyślać wink
                      • g0p0s Re: Do założycielki wątku 29.11.12, 11:26
                        Zupa kalafiorowa - trauma dzieciństwa. Taka tylko z kalafiorem i ziemniakami doprawiona śmietaną, brrr! Aktualnie niewielkie ilości kalafiora w wielowarzywnych (oczywiście bez śmietany) nie wadzą mi. A samo warzywo na sucho pyszne.
                        • balamuk Re: Do założycielki wątku 29.11.12, 17:55
                          Zupę podobnie wspominam, jeden z koszmarów dzieciństwa. A wiesz, jaki boski jest kiszony kalafior?
                          • g0p0s Re: Do założycielki wątku 29.11.12, 19:05
                            ?
                            Eee, to jest coś takiego?
                            Robi go fabryka czy dłubie się samemu?
                            • kocio_pierzaczek Re: Do założycielki wątku 30.11.12, 09:30
                              Krem z kalafiora na ostro, mniam. A i zupa serowa z kawałkami tegoż (morderca wątroby). Kiszony kalafior? Czy zachowuje twardość? Napoczęłam wczoraj moje marynaty. Ludzie, wyszło!!! Wszystko!
                              • balamuk Re: Do założycielki wątku 03.12.12, 17:40
                                No, nareszcie mam czas pozachwalać. Twardość zachowuje jak ta lala, upycha się go w słoiku z przyprawami (jakiś pieprz, gorczyca, chrzan, czosnek, mogą być liście selera, co tam gospodyni do epa wpadnie), zalewa się normalną zalewą kiszenną, chyba łyżka soli na litr wody - i już. Oczywiście można kisić z innymi warzywami też.
                                W sklepach u mnie jest, w Polsce chyba nie widziałam.
                                Uwielbiam, na drugim miejscu po nieśmiertelnych ogórkach. wink
                                • balamuk Re: Do założycielki wątku 03.12.12, 17:59
                                  Jakieś duże mi wyszło, ale kalafior widać. To fioletowe to też kalafior, raz taki na placu kupiłam, w kiszeniu się odbarwił. wink
                                  http://imageshack.us/a/img18/5033/imgp7350gx.jpg
                                  • asia.sthm Re: Do założycielki wątku 03.12.12, 23:42
                                    O ludzie, jakie to piekne!!!!
                                    na dnie i wierzchu koper? jak dlugo to sie kisi i po czym poznaz ze juz?
                                    O matko o matko bede kalafiora kisic.
                                    • tutul Re: Do założycielki wątku 04.12.12, 07:37
                                      Bałamuku,konkretny przepis poproszę do kulinariów jesiennych dodać.Jeśli to jest tak smaczne jak piękne,to...NIC NIE POWIEM
                                  • g0p0s Re: Do założycielki wątku 04.12.12, 10:27
                                    Orgia kiszeniowa. Na długo taki słoiczek starcza?
                                    • balamuk Re: Do założycielki wątku 04.12.12, 16:46
                                      Dziękuję za wyrazy. smile
                                      Szczegóły techniczne podam adekwatnie. Jak tylko odregeneruję ten tam, musk. Właśnie wróciłam po hurtowych zakupach - prezenty mikołajowe dla blisko setki dzieciaków od 0 do 16 wiosen, z podziałem na pcie i grupy wiekowe, na dodatek zupełnie kto inny miał te zakupy robić, bo ja się średnio nadaję...
                                      • g0p0s Re: Do założycielki wątku 04.12.12, 18:14
                                        A, to porcja dla tej setki.
                                        • balamuk Re: Do założycielki wątku 04.12.12, 19:19
                                          JEŻU, NIE!!!
                                          Circa about na dwa tygodnie dla rodziny czteroosobowej...
                                          • zupakalafiorowa Re: Do założycielki wątku 04.12.12, 21:13
                                            Ale wypas smile
                                            Ja kapustę kiszę nałogowo.

                                            Acha, zaczęłam Złotą Muchę. Fajna, zupełnie inna, o bursztynach jeszcze nie czytałam.
                                            • jottka Re: Do założycielki wątku 04.12.12, 21:40
                                              e, przepraszam że się wcinam, ale na widok tego pięknego słoja nie mogłamsmile chciałam dodać, że jak do normalnie kiszonych ogórków (z czosnkiem, chrzanem, gorczycą itp.) dorzucić pociętą w grube pasy czerwoną paprykę, to efekt jest boski. znaczy na ogórki nie ma wpływu, ale ta papryka smakuje jak osobliwie chrupki ogórek, bardzoż dobre. a przez przypadek mi wyszłosmile

                                              i jeszcze chciałam nadmienić, że mnie samej ten słój to tak na 3 dni góra by starczył, jakaś uprzejma rodzinasmile
                                              • bbbzyta Re: Do założycielki wątku 05.12.12, 17:37
                                                Jakie to pięęęękne, ten słój i ten kalafior! Już mnie ręce świerzbią, żeby coś takiego zrobić. Bałamuku, jesteś genialna smile
                                                • balamuk Re: Do założycielki wątku 05.12.12, 18:33
                                                  Ja tak, ale przede wszystkim naród tutejszy, mnie by do głowy nie wpadło kiszenie kalafiorów i arbuza. wink No więc (tak, wiem, nie zaczynamy) do słoja można upchnąć chyba wszystko. Paprykę różnokolorową też, jak duży słój, to na przykład połówki, lepiej wyglądają. Patisony. Korzeń selera - oprócz liści, jak mały, to cały (lepszy mały), jak większy, to pokrajany w ćwiartki. Zielone pomidory. Rzeczony arbuz, najlepiej taki arbuz-baby, żeby go nie ciachać, tylko w całości do słoja walnąć, ale nie wiem, czy w Polsce można dostać. Czerwona kapusta (np. ćwiartuchna niedużej główki). Pokrajane w grube i ozdobne plastry buraki, wtedy kalafior się wdzięcznie zaróżowi.
                                                  Pod spód koper, na wierzch koper. Inne przyprawy jak dusza zaśpiewa i co się ma pod ręką: liście wiśni albo czarnej porzeczki, czosnek, chrzan (korzeń), ostra papryczka, pieprz w ziarenkach, gorczyca, można liść laurowy, można spróbować ziele angielskie.
                                                  Więcej grzechów nie pamiętam, zalewą (kopiasta łyżka soli na litr wody, zagotować) zalewa sie gorącą albo przestudzoną, w zależności od szkoły. smile
                                                  Zadekować w miejscu chłodnym a ciemnym, po dwóch-trzech tygodniach powinno być zjadliwe. A w ogóle to przepisów jest mnogo i najlepiej poeksperymentować, howg.
                                                  • jottka Re: Do założycielki wątku 05.12.12, 19:37
                                                    ty mieszkasz może na węgrzech? bo jakby co, to przynajmniej krakowianie mogą się nieco pocieszyć - na starym kleparzu działa od jakiegoś czasu buda z węgierskimi dobrami i można m.in. nabyć marynowane arbuzy, cukinie, miksy warzywne itepe. salami z mangalicy teżsmile
                                                  • balamuk Re: Do założycielki wątku 05.12.12, 20:13
                                                    W Rumunii, ale różne podobne, bo blisko. smile A właśnie, o cukinii/kabaczkach zapomniałam.
                                                    Co to jest salami z mangalicy?
                                                  • jottka Re: Do założycielki wątku 05.12.12, 21:21
                                                    balamuk napisała:

                                                    > W Rumunii, ale różne podobne, bo blisko. smile

                                                    obie kuchnie szalenie nad wyrazsmile


                                                    > A właśnie, o cukinii/kabaczkach zapomniałam.

                                                    takie malutkie, z ogonkiem, są genialne do wszystkiego, a wyglądają bosko.


                                                    > Co to jest salami z mangalicy?

                                                    kiełbasa z futrzanej świnismile węgierska specjalność, bardzo dobra zresztą:

                                                    www.budapestfestivals.com/mangalica-festival-budapest
                                                  • zupakalafiorowa Re: Do założycielki wątku 05.12.12, 20:23
                                                    Słój zostawia się otwarty?
                                                    Musiałabym poeksperymentować porcjami poszczególnych warzyw, bo jakaś legenda ludowa mówi, że w moim klimacie się ogórki nie kiszą hmmm... ale kapusta się kisi - w pięć dni niby, jakoś tak podejrzanie ekspresowo...
                                                  • jottka Re: Do założycielki wątku 05.12.12, 21:23
                                                    przymknąć można (gazą, szmatką, zakrętką), ale nie można pasteryzować, kiszenie przebiega z dostępem powietrza. jak już skiśnie dostatecznie, to wtedy można zapasteryzować, żeby przerwać proces kiszenia.

                                                  • balamuk Re: Do założycielki wątku 10.12.12, 18:57
                                                    Amen. A wątek skręcił się jak rzadko...
                                                    Ostatecznie co czytasz, Zupo? wink))
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Do założycielki wątku 10.12.12, 21:07
                                                    A ja takie zestawy marynowałam. Czy ktoś wie, jak zachowuje się kalafior w ocecie? smile
                                                  • g0p0s Re: Do założycielki wątku 10.12.12, 21:40
                                                    Udaje dynię albo śliwkę?
                                                  • bbbzyta Re: Do założycielki wątku 11.12.12, 17:43
                                                    Czy ktoś wie, jak zachowuje się kalafior w ocec
                                                    > ie? smile
                                                    Chiba normalnie. Ale na pewno jest mocno skwaszony tongue_out
                                                  • kocio_pierzaczek Re: Do założycielki wątku 12.12.12, 10:51
                                                    A nie kapcanieje? W sensie zachowuje twardość, czy mięknie?
                                                  • zupakalafiorowa Re: Do założycielki wątku 13.12.12, 21:15
                                                    > Amen. A wątek skręcił się jak rzadko...
                                                    > Ostatecznie co czytasz, Zupo? wink))

                                                    Połknęłam Złotą Muchę, jakkolwiek by to nie zabrzmiało big_grin
                                                    Teraz "Kocie Worki", ale Alicja mnie trochę wkurza na początku. Mam nadzieję, że potem przestanie.


                                                    A w ramach dziękczynienia za poradę, przepis na pyszny krem z kalafiora:

                                                    Krem z kalafiora z porowymi pączkami i miodowym octem.

                                                    Składniki (dla 6 osób)
                                                    1 kalafior
                                                    1 jabłko
                                                    1 por
                                                    50 g mąki
                                                    łyżeczka proszku do pieczenia
                                                    2 jaja
                                                    1 litr mleka
                                                    100 g miodu
                                                    50 ml octu (najlepiej balsamiczny, może być winny, byle nie spirytusowy, fuj)
                                                    oliwa z oliwek (olej)
                                                    sól
                                                    szczypta kminku (chyba, ze ktoś nie lubi)
                                                    pietruszka do dekoracji

                                                    Przygotowanie:
                                                    Oddzielić gałązki kalafiora i przysmażyć je na niewielkiej ilości oliwy. Dodać kminek. Zalać je mlekiem, aż pokryje składniki, przyprawić, gotować na małym ogniu 20 – 25 minut, Zmiksować i odstawić.
                                                    Porowe pączki: posiekać pora drobno i poddusić na niewielkiej ilości oliwy. Obrać jabłko, pokroić bardzo drobno, dodać do pora i smażyć aż się lekko przyzłoci.
                                                    Do miski wsypać mąkę proszek do pieczenia i ubite jaja. Dobrze wymieszać. Dodać mieszankę pora i jabłek i wymieszać. Przyprawić.
                                                    Rozgrzać głęboką oliwę (ewentualnie olej), wkładać małe porcje masy i smażyć. Wyławiać i odkładać na papier kuchenny/serwetki, żeby odciekł nadmiar oliwy.
                                                    Wymieszać dobrze ocet i miód. Dodać solidną porcję oliwy, przyprawić i dobrze wymieszać.
                                                    Podawać krem w talerzach, ozdobić pączkami i pokropić miodowym octem. Udekorować gałązką pietruszki.

                                                    A tu film, niestety z komentarzem po hiszpańsku, ale widać, co czynić wink
                                                    www.hogarutil.com/cocina/recetas/sopas-cremas/201211/crema-coliflor-bunuelos-vinagreta-miel-17483.html
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka