Dodaj do ulubionych

Majuwajuczenko!

01.05.18, 12:00
Chciałam zacząć bardziej optymistycznie, ale bardziej jest na południu wink Nic to, jadę w plener, czego i wam zyczę!
Dzię!


--
Świetny blog:www.nienawisc.pl/
Obserwuj wątek
          • myq1 Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 16:54
            ...A gdy w przód chcesz iść, pamiętaj że,
            masz lewej strony trzymać się...
            Cześć, Młynarskim zaczynam. smile

            --
            Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
            by Minerwa
              • gat45 Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 19:06
                Fakt, Okudżawą. I - nie wiem, czy się ośmielę, ale spróbuję - o ile bardzo lubię teksty pana Młynarskiego, o tyle jego tłumaczeniom z Okudżawy mówię zdecydowane nie. Podpadłam ? Trudno.
                I teraz mój pierwszy maja. Już to opisałam na swoim forum macierzystym, ale powtórzę. Muszę, bo się uduszę. Otóz od rana zepsuły mi się dwie rzeczy : świeżutko zainstalowany elektryczny zamek - interfon do furtki oraz żelazko. Więc bez zdziwienia, acz z narastającym zdenerwowaniem przyjęłam fakt, że mój kupiony pięć miesięcy temu komórek (klasy mercedes, z tyloma możliwościami, że kiedy ja opanuję 10% z nich, to on już będzie dawno obiektem muzealnym), rozłączył mnie w trakcie rozmowy, wyłączył się i nie reagował na wciskanie pipka, przywracającego jego obecność w sieci. Polazłam do komputerka, coby sprawdzić godziny otwarcia mojego sklepiku Orange'a, wyciągnęłam fakturę zakupu... Ale coś mnie tknęło i włączyłam mu zasilanie. Pokazała się błyskawica, oznaczająca, że komórek żre prad, a zaraz potem wskaźnik poziomu baterii pokazał 0. Słownie : ZERO.
                No ja przepraszam. Ładnie bym wyglądała w tym sklepiku... Jak słusznie zauważył Tubylec - blondynką wszak nie jestem. Ale zwykle komórek kwiczał, kiedy zbliżał się do niskich stref energetycznych. A teraz nic nie kwiczało, wyłączył się bez uprzedzenia i bez dania racji.
                Czy to znaczy, że mam się spodziewać jeszcze czegoś, co się popsuje jako trzecie z obowiązującej reguły ?

                PS Obecnie 19%. Szybko żre. Albo mamy dzisiaj wyjątkowo dobry prąd.
                • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 19:23
                  Tez mnie strasznie zdziwilo ze moj Iphone nie umie powiedziec ze mu sie para konczy. I tez znienacka zdechl i za nic nie moglam zrozumiec co ja mu zrobilam. Dla Nokii to bylo male piwo powiedzic pare razy ze czas tankowac.



                  --
                  https://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
                  • gat45 Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 19:34
                    No ale mój zwykle mówił ! Dopominał się ! Do ładowarkowej piersi się garnął !
                    Więc co mu się tym razem stało, że tak zdechł po cichutku ? No co ???????
                • minerwamcg Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 20:04
                  Ależ Gatu, co też Gat. Okudżawę jeśli w przekładach, to Fedeckiego, Mandaliana, Dąbrowskiego... Młynarski był wielki sam ze siebie, innych poetów (patrz Wysocki) przekładał dobrze - a Okudżawę nie. Podobnie jak Osiecka, jej też nie szło. Trudno, najwyraźniej Okudżawa tak ma. Ja też próbowałam i drętwo wychodziło, si magnis parva comparare licet.
                  To tak jak z bluesem, albo się czuje, albo nie.

                  --
                  Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                  • gat45 Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 20:54
                    No to się cieszę, że mnie poparł autorytet smile Pierwsze tłumaczenie, z jakim się zetknęłam, to było "nie wierzcie piechocie" - i ten ptaków oszalałych czarny wiatr mnie odrzucił. W oryginale te bidne ptaki po prostu latają, oszalałe. I autor nie musi dodawać, że ze strachu, to się samo przez się rozumie. A "wiatr" wnosi jakąś pretensjonalną jak dla mnie nutę, a w każdym razie wychodzi poza prostotę pana Bułata. Wiem, wiem jakie problemy stwarza tłumaczowi rosyjskie akcentowanie na ostatniej sylabie - bo ile w końcu jednosylabowych słów można wetknąć po polsku na końcu wersu, ale... No ale właśnie : jak się nie da, to się nie da.
                    A propos genialnych tłumaczy : moi rosyjscy znajomi zawsze mnie proszą o wyrecytowanie po polsku "burza mgłą niebiosa kryje, wichrów śnieżnych tuman gna" i nadziwić się nie mogą. I pytają za każdym razem, czy to naprawdę po polsku smile bo im się wydaje, że słyszą oryginał. Kurcze, panu Julkowi nawet samogłoski w akcentowanych sylabach się zgadzają ! No klękajcie narody !
                      • gat45 Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 22:15
                        Jasne.
                        Już kiedyś pisałam - a teraz dowiodłam - że mimo generalnie dobrej (a nawet, nie chwalący się, bardzo dobrej) pamięci, od zawsze mam problem z zapamiętywaniem tytułów oraz alfabetu (nigdy się naprawdę go nie nauczyłam i muszę sobie recytować w myśli od początku, co sprawia, że gdy konsultuję jakiś słownik, to ludzie na mnie patrzą jak na półgłówka, bo nawet nie wiem, czy otwierać raczej w środku, czy raczej pod koniec).
                        Tym bardziej powinnam była sprawdzić sad W żadnym razie nie powiem враньё!
                        Przepraszam.
                        A "Buty" to cudowny tekst. I u Okudżawy one "грохочут", co jest dźwiękiem o wiele silniejszym, ponurym i niosącym w sobie trwogę niż zwykły tupot. To odgłos dział, kanonady, nawałnicy... A w polskim tekście - tupot białych mew. No ни при чём.
                        Przepraszam raz jeszcze.
                        • minerwamcg Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 22:59
                          No. I ta wojna, która najdosłowniej depcze im po piętach, a w polskim "pośród lat echami grzmi", też niepotrzebnie. Aczkolwiek "Buty" nie są jeszcze takie najgorsze. Jak Osiecka (Osiecka!) w "Strzeżcie nas poetów" zrobiła z d'Anthesa Dantego, kompletnie wypaczając sens zwrotki - ooj, to dopiero bolało.

                          --
                          Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                          • minerwamcg Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 23:03
                            P.S. Gatu, a "Kocham cię, grodzie mój Piotrowy"? Bożeż mój, jakie to śliczne.

                            --
                            Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                          • gat45 Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 23:45
                            minerwamcg napisała:

                            > No. I ta wojna, która najdosłowniej depcze im po piętach, a w polskim "pośród l
                            > at echami grzmi", też niepotrzebnie. Aczkolwiek "Buty" nie są jeszcze takie na
                            > jgorsze. Jak Osiecka (Osiecka!) w "Strzeżcie nas poetów" zrobiła z d'Anthesa Da
                            > ntego, kompletnie wypaczając sens zwrotki - ooj, to dopiero bolało.
                            >

                            Aaaaaaa. Tego nie znałam. Ale to jakaś zaraza najwyraźniej, bo słyszałam, że z kolei hiszpańskie tłumaczenie zrobiło z d'Anthesa po prostu Dantèsa, czyli hrabiego M-Ch. Nie było wątpliwości, bo imię Edmund mu tłumacz dodał. Cóż, jak się wchodzi do historii zabijając genialnego poetę, to ofiara przeważa. Bo czymże innym baron się wsławił ?
                            • minerwamcg Re: Majuwajuczenko! 02.05.18, 11:04
                              O matko. D'Anthesa mi nie żal, marna figura, ale ani Dante niczym nie zawinił, ani Monte Christo... A to przez to, że Rosjanie ze swoim alfabetem wszystko piszą fonetycznie i domyślaj się człowieku, kto zacz "Danties".W polskim przekładzie jest "gdzieś nasz d'Anthes, piękny, młody chodzi wciąż bez kary". Dalej bywają jeszcze hocki-klocki z Martynowem, którego też niektórzy tłumacze nie kojarzą.
                              Ale dosyć, bo mam wrażenie, że mogłybyśmy tak długo smile

                              --
                              Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                              • ewa9717 Re: Majuwajuczenko! 02.05.18, 17:23
                                A choć pana Juliana śliczności, to i tak rosyjski tekst nawet w polskim wrażym uchu ładniej brzmi. Cudne te rozkłady samogłoskowe mają...

                                --
                                Świetny blog:www.nienawisc.pl/
    • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 01.05.18, 19:45
      Eeee tam, na północy tak samo, Corey i bratanek taplaja się w morzu, zaś brat i mamusia opadają się na brzegu morskim smile
      Zaś na południu, popołudniu, zgubiłam Rysie... Odnalazłam dość szybko - zlazla z ławeczki i ulokowana się na zielonych liniach, pod azalia, i miała zabawę w chowanego... Mam nadzieje ze lilie odzyja...
      Miłego!


      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Fela 2003-2016
      • berrin Re: Majuwajuczenko! 02.05.18, 07:19
        W pracy na dyżurze. Nie lubię.
        Piejo koguty, dra mordy tak, że reszte ptasicj spiewaków całkiem zagłuszyły.
        Cześć

        --
        Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
        • ewa9717 Re: Majuwajuczenko! 02.05.18, 17:25
          Jakie tam na północy tak samo! Kąpiel ostatniodniowokwietniową przypłaciłam dwoma dniami telepania. SKS... No ale mam nowy rekord wink
          Dziś na oko maj buchający zielenią i kwieciem, ale temperatura taka sobie...
          Bry.

          --
          Świetny blog:www.nienawisc.pl/
            • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 02.05.18, 18:31
              Wiosny tak jakby w ogóle nie było

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Fela 2003-2016
              • gat45 Re: Majuwajuczenko! 02.05.18, 19:32
                Dzisiaj rano pan magik od zelektryzowanej furtki zeznał, że świtem zmuszony był drapać szron z szyb swojej kamionetki. Witamy wiosną. Drugi dzień maja. Globalne ocieplenie poszło do Bałamuka, mnie omija.
                  • gat45 Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 09:51
                    Nie, dziękuję, Bałamuku. Ale doceniam intencje.
                    Mimo wszystko wolę mieć za zimno niż za gorąco. Tylko że w maju to by się człowiek spodziewał mieć w sam raz...
                    Może dziś tak będzie. Jest 12, a zapowiadają 16-17 gradusików cieplnych. Przynajmniej odłożę fufajkę na kołek. Mam taką, koloru przejrzałego banana, mięciutką, którą upolowałam na jakimś straganie za oszałamiającą cenę euro dwóch i noszę od lat. Czasem się zdarza taki fart zakupowy.
                    • se_nka0 Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 09:59
                      Gatu, posyłam Ci trochę słońca. Mnie wystarczy połowę tego co mam.
                      Od pewnego czasu z upałem mi nie po drodze.
                      Prognozują 29 na plusie, to bierz według uznania.
                      Dobrego dnia, kto posiada weekendu c.d - miłego.
                            • gat45 Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 13:25
                              Oj, to ja jestem w Sztokholmie albo pod Sztokholmem ? Bo u mnie 12. Ale śliczne słońce i niebo w prawidłowym kolorze.
                              Idę rżnąć glicynię, bo się puszcza mimo chłodu.

                              PS Przypomniałam sobie, jak kiedyś w lecie w Warszawie będący słuchałam francuskiej radiofonii. Było to lato dla Europy upalne niesamowicie, w południowej Francji pociągi nie jeździły, bo rozgrzane szyny się odkształcały, w Madrycie ludzie marli od straszliwego gorąca, a w Moskwie - od gorąca i dymu z palących się dookoła miasta lasów... Słuchałam tej długiej litanii okropieństw upałowych zawinięta w gruby sweter i ząb za ząb z telepania organizmu nie zachodził. I tu radio powiedziało "...a gdyby ktoś zapragnął ochłody nie porzucając naszego kontynentu, to zapraszamy do Sztokholmu - 16 stopni, albo do Warszawy - 12". Taka się wtedy zrobiła soczewka zimnego powietrza, na której krańcach były właśnie te dwa miasta. Bo już w Krakowie i w Szwecji dalej na północ był gorunc niemożebny. Tydzień to trwało. Dziwy, panie, dziwy przyrodnicze.
                              • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 14:25
                                He he, juz tylko mamy 8 i pada, a pozniej 7 sie zrobi.
                                Normalnie mozna jak w ruletke obstawiac....w zielone pograc.

                                Gatu, ja chyba to lato pamietam - takesmy sie umeczyli marznieciem zesmy udali sie na Cypr jak te gupki w lipcu....a tam ponad 40 wiec nas szybko pognalo do Egiptu i dopiero tam prawdziwa pogode mielismy.

                                --
                                po prostu, prosto z mostu...
                                • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 15:20
                                  40 stopni to przez ten maniaków tydzień jest w Kraku, no może z wczorajszym wyjątkiem. Jeżeli o mnie chodzi, to ja mogę mieć taką pogodę przez okrągły rok!
                                  Ps
                                  A, że to nie jest normalna pogoda, to z lekkim strachem myślę co nam pogoda zafundować dalej... Śniegi w sierpniu? Bo na gorące lato to nie liczę sad

                                  Miłego!

                                  --
                                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                  Fela 2003-2016
                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 16:51
                                    Psa nie ma jak z domu wyprowadzić, bo sobie łapy oparzy od chodnika, ostatnie spacerowe okienko zamknęło się o 9.00. Wyszłam potem z domu, niestety musiałam po tym chodniku się przejść...
                                    i teraz piszę z wanny z zimną wodą.
                                    Ja się tak nie bawię.

                                    --
                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                  • minerwamcg Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 18:58
                                    Ma kto duży nóż? Bo ten upał u nas to w sam raz krajać, w pergamin pakować i chętnym po kawałku rozsyłać. Dla wszystkich starczy, duuużo go jest.

                                    --
                                    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                                      • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 03.05.18, 23:08
                                        Wieje.....

                                        --
                                        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                        Fela 2003-2016
                                        • berrin Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 08:34
                                          Ranek nawet do oddychania. Odwiozlam MZT do komisji maturalnej. Mam wolne. Jakie to dziwne.
                                          Cześć

                                          --
                                          Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                          • szkorbut-lumbago Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 10:31
                                            Niby siedzę w robocie już trzeci dzień tego weekendu, ale po efektach nie widać. Czy ja bym mogła komuś na chwilę króliczki oddać?
                                            Jak dla mnie to dzisiaj jest ciut za chłodno, wczoraj za to było idealnie, ale uczciwie rzecz ujmując dużą część dnia spędziłam w piwnicy, porządkując, układając i segregując, więc nie mogę być w pełni obiektywna. Za to zimowa garderoba ogarnięta, a i kotłownia bliższa ideałowi. Teraz jeszcze tylko walka z serwisem sprzedażowym i będzie luz w domu.
                                            Nie lubię Okudżawy. Chyba po prostu muszę się pogodzić ze swoja innością.
                                            I czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego dzisiaj są matury??? Co się zmieniło przez ten czas? Matury powinny się zacząć w przyszły wtorek. O co chodzi?
                                            Miłego dnia.

                                            --
                                            Żeby postawić wieżowiec, trzeba najpierw wykopać dół pod fundamenty. Mąż.
                                            • gat45 Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 13:58
                                              18 stopni, słonecznie, lekki wiaterek. Lubię. I zamawiam sobie cały maj w temperaturach 20-26, w dzień słonecznie i co drugą noc deszczyk. Ale w nocy, nie nad ranem, żeby trawa już trochę wyschła (czytam żeby z niej skapało) jak idziemy z Jego Tobiaszowiatością na poranny spacerek. Pies mi włazi w wysoką trawę i wychodzi mokry, po czym podbiega do mnie i dopiero tuż przy nodze się otrząsa. Guuuupi taki.
                                              • myq1 Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 16:54
                                                Cześć. Dla mnie całe lato z temperaturą 20 - 26, słonkiem i wietrzykiem proszę. smile

                                                --
                                                Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                                by Minerwa
                                                • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 18:28
                                                  A ja poprosze tak 30-35, lekki wietrzyk moe byc, i niech TO lato trwa tak do konca wrzesnia.
                                                  Z gory dziękuję!

                                                  --
                                                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                  Fela 2003-2016
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 18:35
                                                    Nieeeeeeeeeee....!!!!!
                                                    Nic powyżej 25, błagam! Doubrać się zawsze można, istnieją zaś granice dorozbierania...
                                                    Dziś jest super.

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • gat45 Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 23:04
                                                    Luuuuuuuuuuuuuudzie !!!! Ale mój ogród pachnie o tej porze ! Miodowo-maciejkowo - to glicynia. Taka jak wklejam niżej obrasta mi cały ganek, tworzy spory szpaler w ogrodzie i jeszcze wisi na całym frontowym ogrodzeniu. Plus bez - też słodki ale z lekką nutą goryczki... No zupełny glukupikros z naszej lubionej poetki dla pensjonarek. Tylko czekać, jak z ten wonnej biomasy wyłoni mi się Safo śniada, Safo długooka. A tuż za nią - Lilka.
                                                    Jak to dobrze, że pies wymusił ostatnie przedsenne sikanko i tym sposobem wprowadził mnie w ten poetycki nastrój.

                                                    https://egriselle-boutique.fr/WebRoot/Store20/Shops/f7b34803-3d19-4832-8114-2f6f6c91e26c/58B1/B4E9/DA03/B283/765A/0A48/3549/1988/GLYCINE_de_Chine_Rosea.JPG
                                                  • minerwamcg Re: Majuwajuczenko! 04.05.18, 23:30
                                                    Nawet miasto potrafi pachnieć. Wychodzi człowiek na podwórko, a tam bzy się bżą, obłędne zupełnie. I jeszcze śnieguliczki, i kasztany, i mahonie, i takie jedno całkiem różowe, pomponiaste. A teraz maj, i maj, i maj dokoła się święci..

                                                    --
                                                    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 09:12
                                                    Wieczorem pachniało wszystko. Bzy, maciejka, berberysy... a jeszcze jechała wielka polewaczka, jak dobrotliwa słonica i po jej przejeździe pachniało mokrą ziemią - bo szczodrze podlala nie tylko asfalt, ale i trawniki.
                                                    A teraz Spaniella (ktora ostatni spacer zaliczyla o pierwszej w nocy), odmawia porannego wyjścia, bo JESZCZE ŚPI, CZŁOWIEKU NIEINTELIGENTNY!

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 09:28
                                                    W tym roku nie bedzie literackiej nagrody Nobla. Slyszeliscie juz o skandalu?
                                                    Moim zdaniem potrzebny byl ten skandal, bo to byl rozboj w bialy dzien, co tam sie dzialo.

                                                    I lece w plener, bo maj krotki jest.

                                                    --
                                                    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
                                                  • ewa9717 Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 09:48
                                                    Słyszelim, a własciwie czytalim. Strasznie to smutne, bo jednak człowiek chciałby w coś wierzyć...
                                                    Ach, ach, ach, jaka piękna ta Gatowa glicynia! Dziś chyba mój bez zakwitnie! Jadę sprawdzić, a po południu... wiadomo wink
                                                    Dzię!

                                                    --
                                                    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
                                                  • gat45 Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 11:13
                                                    Słyszelim. I tak nam jakoś smutno. Ja wcale nie wiem, czy mi dobrze robią te skandale odkrywkowe. Bym chciała wierzyć, że w różnorakich uznanych Akademiach zasiadają mądrzy i szacowni ludzie. Może z prywatnymi słabostkami, nie wnikam w to, dopóki nie wpływają one na Osądy, jakie owe gremia wydają w dziedzinie, do której zostały powołane. Cóż, najwyraźniej mam potrzebę, żeby istniały Autorytety. Bo jeszcze trochę i zacznę wątpić w znaczenie słów, definiowane przez Akademików francuskich - a tu już prosta droga do relatywizmu absolutnego.
                                                    Ja wcale nie żartuję.
                                                    Za oknem pięknie jest i tego mi nikt nie podważy. Gradusów 18, docelowo dzisiaj 20. Jego Tobiaszowatość obudziła się (z łaską) o 10.30 i jeszcze ziewa.
                                                  • myq1 Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 12:04
                                                    Cześć. Mnie też źle na świecie systematycznie pozbawianym Autorytetów, tym bardziej, žem idealistka.
                                                    Maj piękny, podobno szykuje się duźy wysyp truskawek, szklarniowe już w sprzedaży.smile

                                                    --
                                                    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                                    by Minerwa
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 12:08
                                                    Slyszelismy. Slyszelismy tez o Polanskim i Crosbym. I nawet nie da sie powiedziec, ze swiat schodzi na py.

                                                    Wracajac zas do wczorajszej dyskusji nt zbyt-ciepla, pozwole sie ABSOLUTNIE nie zgodzic. Pomijajac kraje lezace za asza poludniowa granica, a i zachodnia i wschodnia oraz skrawek polnocno-zachodni naszego kraju, ciepla, goraca siegajacego 30 stopni, nawet ciut wyzej - jest gora, raz na pare lat 10 % z roku. To chyba przez te pozostale 90 mozna sie ubierac do woli w futra, kozuchy i polary do woli, tak by te marne upalne dni sie porozbierac. I nikt mi nie wmowi, ze cienia i chlodu sie nie da znalezc, takoz stosownego cienkiego, przewiewnego odzienia. Da sie miec ze soba takze parasolke i butelke wody ze spryskiwaczem. Co wiecej - bez problemu da sie wtedy jezdzic wlasnym autem, i uruchamiac go, oraz czyms takim jak np rower.
                                                    Moja 70 letnia mamusia wysluchuje od lat od swoich pracowych kumoszek narzekania na goraco. Bo... goraco. goraco jest rowniez w Turcji i na Kanarach na przyklad, gdzie panie wybywaja na urlopy. Mija kilka dni , gdy zaczyna byc chlodniej, mija kilka tygodni gdy nastepuje cwierc roku czegos jesienio-zimy i nprzez te 3/4 roku slyszy nieustannie, ja to jest zimno i dramatycznie wrecz!
                                                    Wiec ja obstaje przy swoim i chce upalu!. Ja, ktora od poniedzialku, jezeli pogoda bedzie nadal laskawa odzieje sie w batystowa dluga spodnice, najcienszy top, a zachowawczo wezme ze soba takze batystowa chuste, gdyz licze na to, ze nie bede z niej korzystala, gdyby bylo inaczej - wzielabym batystowa zapinana bluzeczke.

                                                    Wg moich ustalen ogrodkowych mamy czerwiec. Pachnie mi akacja i lipa, czarny bez i narcyzy; bzy fioletowe i konwalie przekwitły własciwie....
                                                    Miłego!

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • balamuk Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 13:06
                                                    To by była dyskusja w rodzaju "syty głodnego nie zrozumie", przecież nie planujemy głosowania na temat...
                                                    A o skandalu słyszelim, ale nam smutno już od kiedy noblistą został Bob Dylan.
                                                    Do ataku ruszyły tamaryszki, jaśminy i akacje. Czy tam robinie.
                                                    Bry.
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 19:32
                                                    Oczywiscie, masz racje! I przy okazji - zwolennicy zimna byliby zachwyceni - mimo slonca - termometr wskazuje 18 stopni. Pies schowal sie na kanapie, a ja ubralam jeansy i flanelowa koszulę. Rozwazam pigwowke, albo jarzebinowke.
                                                    I trudno - jeszcze jedno dodam. Mam grono kolezanek, niewielkie to akurat grono, ale jednak... chodzi mi o grono, licytujace sie ile to musza sie suplementowac witamina D i A, ale slonca - unikaja jak ognia....

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 05.05.18, 21:59
                                                    Maciejka to tylko lubi o zmroku, dlatego tu nie zdaje egzaminu bo biedna nie wie co robic kiedy zmrok nie nadchodzi.
                                                    Naprawde szkoda mi wtedy maciejki . GTrzeba pozno siac zeby jej kwitnienie opoznic na koniec sierpnia.

                                                    --
                                                    https://forumdlazycia.files.wordpress.com/2014/06/linia-ozdobna_www-margonem-pl.gif
                                                  • balamuk Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 10:13
                                                    A u mnie maciejka w ogóle nie chce rosnąć. Próbowałam na wsi, próbowałam w pracowym ogródku, próbowałam na balkonie - i nic. Jakoś mi się polskie akcenty na wygnaniu nie przyjmują.
                                                    Obłoczno dzisiaj.
                                                    Cześć.
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 11:10
                                                    Bo przez caly dzien zbieraja i pogdrzewaja swoje olejki eteryczne, a jak slonce i cieplo zniknie, zaniknie, to wtedy bum - wywalaja zapach z cala moca na swiat. Tak kiedys mniej wiecej tlumaczyl ktos bardzo bardzo madry z zakresu kwiatowego.
                                                    Ja wczoraj wieczorem napawalam sie zapachem akacji (robinii) i niezwylkle zalowalam, ze zasadzilam ja sobie jakies 8 m od balkonu, a zakwitla co prawda caalutka, ale ... dopiero jakies 6 m nad ziemia. A tak bym sobie zrobila elegancki deser w postaci kwaitow w ciescie... a tak musze poczekac na rozkwit w pełni czarnego bzu.
                                                    Jak ja gatu zazdroszcze tej glicynii, ilez razy z mamusia probowalysmy w ogrodku i ... nic, no nie, owszem , kilka razy nawet sie udalo miec pnacze do wysokosci tak drugiego pietra, tyle , ze bez kwiatow sad Wiec dalysmy sobie spokoj... ale w pamieci mam z dziecinstwa jedna wielka glicynie, w Dobczycach. Jako dziecko przed-szkolne bylam przez lata cale wysylana z babcia na letnisko juz pod koniec maja, wiec calutki czerwiec drewniana chalupa przy drodze na zamek, w ktorej znajdowala sie (i do dzis jest!) lodziarnia z najlepszymi lodammi na swiecie, zamiast byc szara (dechy pomalowane przez lata naa popielato) byla fioletowa - no istna bajka!!!!
                                                    Po wielu wielu latach odkrylam drugi taki fioletowy dom - elewacja kamienicy na Beliny-Prazmowskiego, a od kilku lat - willa kolo naszej psiej kliniki - tez tonie w fiolecie. No i nie zapomne fioletowego Rzymu!
                                                    A maciejka u nas tez nie zachetnie rosnie - ani w skrzynkach, ani bezposrednio "w gruncie" - jakies mizerne pojedyncze egzemplarze, tyle, ze zapachu jest!
                                                    Miłego

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 18:49
                                                    Przegrzało mnie. Zapewne wytworzyłam przy tej okazji sporo witaminy D, ale - mnie przegrzalo. Wiatr był bardzo mylący, chłodził, więc nie upieralam się przy miejscu w cieniu, no i mam. Ale sama Wielka Majówka piękna była! Trochę dla fanów upału, trochę dla waleni i fok i piłeczka dla Spanielli.
                                                    Późne cześć.

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • ewa9717 Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 19:17
                                                    A tyle razy mówiłam, ze w upał tylko na peryskopowej wink Dziś już pełna godzina, choć pod koniec pomyślałam o Gatowych skarpetkach wełenkowych wink
                                                    Trwaj, chwilo!
                                                    Dzię!


                                                    --
                                                    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
                                                  • minerwamcg Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 20:29
                                                    Moja babcia co roku siała maciejkę "żeby pachniało" - w starej skrzynce na balkonie, w ziemi od wieków tej samej, wymieszanej z wapnem z lecącego ze ścian tynku (a tynk był dobry, bo przedwojenny), na stanowisku już nie południowym, ale popołudniowym, tropikalnym, afrykańskim wręcz, gdzie słońce prażyło, deszcz podlewał, a maciejka... kwitła i pachniała jak głupia, widocznie jej te spartańskie warunki służyły, bo i co. Albo po prostu lubiła moją babcię... bo i tak przecież być mogło.

                                                    --
                                                    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                                                  • jottka Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 21:13
                                                    albo się jej bałasmile mój kocur jest miłośnikiem maciejki i smagliczki jako wysiewów balkonowych i skrupulatnie pilnuje, żeby nie urosły wyżej niż centymetr. co przeżyje, wyrasta tak bujnie i pachnąco, że nawet ta futrzana mszyca czuje szacunek dla desperacji stworzenia i przestaje żreć...
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 21:54
                                                    Albo sie przejadl jak ja kiedys malinami. Na poczatku smakuje jak glupie a po tygodniu zaczyna w ząbki kuć.
                                                    Wstawilam ogonki bo zabki kuc wygladalo jakby zabka miala kucyka.

                                                    --
                                                    - Halo, pralnia?
                                                    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
                                                  • myq1 Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 23:07
                                                    Kurczę, nie mam kota, co w poprzednim życiu był kozą, w ogóle żadnej żywiny nie posiadam, więc dlaczego ten jedyny raz wysiana przeze mnie maciejka wzeszła, ale następnego dnia szlag ją trafił?
                                                    Przecież miałam dziadka ogrodnika? I to hrabiowskiego ogrodnika! Dlaczego nie przekazał mi w genach zamiłowania do swojej profesji? Chlip,chlip ...😉

                                                    --
                                                    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                                    by Minerwa
                                                  • jottka Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 23:28
                                                    bo to niedobra maciejka była. duch dziadka wychynął z przestworzy i szybciutko zadeptał paszkustwo. a nie miałaś jakichś snów wieszczych, żeby lepsze nasiona kupić?smile
                                                  • myq1 Re: Majuwajuczenko! 06.05.18, 23:39
                                                    Nic, żadnych snów, ani jednego. smile
                                                    To te nasiona mogły być do kitu? PopaCZ, popaCZ, naprawdę do łba nic takiego mi nie przyszło. Wszystko zwaliłam na ten brak dziadkowych genów. smile

                                                    --
                                                    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                                    by Minerwa
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 07:18
                                                    Moje koty są selektywnymi smakoszami, tatarak, zielistka i kocia trawka. No, i ewentualnie bambus. Reszte olewają albo (hoja) ograniczają sie do wygryzania w listkach slicznych dziureczek. Takie performerskie perforatorki.
                                                    Kleszczy na Spanielli - zero. Kleszczy na mnie - sztuk sześć.
                                                    Cześć.



                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 08:35
                                                    Się zahaczyły na mnie w niektórych mych partiach. Na krotko, bom je zaraz wykryła, a teraz mam odczynki zapalne jak po nieduzym komarku. Nie obawiam się szczegolnie, ze cóś bardziej, w ogole psychoza, ze jak mnie cokolwiek ukąsi to zaraz dostane wszelkich borelioz razem z toksoplazmozami mnie omija. Zresztą czyz to nie chwalebne, wziąc na siebie kleszcze przeznaczone dla kogos innego (Spanielli, bo ewidentnie im sie pomyliłyśmy)?

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • eulalija Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 09:13
                                                    Berrin powinna nosić odpowiednią obrożę.
                                                    Albo stosować Frontline.
                                                    Albo coś tam jeszcze nowszego i lepszego.
                                                    Delgado miała babesję.
                                                    Młodo. I wcześnie wyłapaną, bo psica żerta była.
                                                    Ale co przeżyłyśmy to nasze.
                                                    Pięknej wiosny c.d.
                                                    Witam.

                                                    --
                                                    Szajka bez końca
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 09:25
                                                    Ratunku! 6 kleszczy! Sam widok zabilby mnie na smierc.

                                                    Berrin, prosze w odpowiedniej obrozy chodzic .

                                                    Jest tak cudnie ze juz cudniej nie moze. Bylam wczoraj w kilku alejach kwitnacych wisni i tego nie da sie opisac - same kwiaty, ani pol listka.

                                                    --
                                                    Stop! Latać tylko prawą stroną
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 09:42
                                                    Osobisty tez uznał, że trzeba mi kupić obrożę. Spaniella żre Bravecto, bo wole, jak kleszcze do niej przyjdą i umrą, niz przyjdą, rozmyslą sie i juz po przyniesieniu ich do domu pójda zwiedzać koty.
                                                    Moja nowofundlandka Miszeńka miała babeszjozę, wyłąpana godzine po pierwszych objawach, na szczęscie wyszłą z tego migiem, imizol, kroplówka i z głowy, choć powiadam wam, ze uchronienie niufa przed kleszczami to było wyzwanie... zwłaszcza, kiedy ten niuf ma alergie na to cos w obrożach i zostają tylko kropelki. Nawilzyc niufa kropelkami naskornymi... ach, wspomnienia...

                                                    Teraz w pracy mam foch kolezanki, ktora usłyszawszy o kleszczach kazała mi natychmiast iść do lekarza i przejśc PROFILAKTYCZNĄ KURACJĘ ANTYBIOTYKIEM... A jak jej powiedziałam, że profilaktycznie to ja się zaszczepiłam na odkleszczowe zapalenia opon mozgowych, a lekarz, ktory by mi od samego zaistnienia kleszcza zastosował antybiotyk, to nie lekarz, tylko bezmyslna (albo bardzo nieasertywna) maszynka do recept, i ze komary tez przenosza różne rzeczy, a chciałabym ja zobaczyc, jak po jednym ukąszeniu komarzycy leci do lekarza po antybiotyk - to sie bardzo obraziła. No, długa ta moja wypowiedź była, ale kolezanka standartowo uważa, że leczyc się najlepiej jeszcze w ogole PRZED zaistnieniem schorzenia, a suplementów rano zjada więcej, niz ja sniadania.
                                                    Za to sie nie szczepi, bo wszelkie szczepionki to, jak wiadomo, spiseg.

                                                    A u mnie do biura przyleciał trzmiel, i trzeba go było złapać i wynieść, bo sam nie umiał znaleźć drogi na zewnątrz, kiedy na dodatek zaplątał się w żaluzje i zaczął panikować.
                                                    Dziwne uczucie, trzmiel zamkniety w dłoni...


                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 10:39
                                                    No pewnie ze same ville, nie wiem skad mi sie numer mieszkania wklradl - pewnie zeby dluzej sie adresem podelektowac.

                                                    --
                                                    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 11:37
                                                    Na frontline ponoc nasze kleszcze polskie juz w zeszlym roku byly mocno uodpornione. Natomiast bardzop polecam obroze Foresto - w zeszlym roku po jej zalozeniu nie zlapaly ani jednego! Tfu tfu tfu, co by w tym roku kleszcze sie i na to nie uodpornily....
                                                    PS
                                                    moj jeden kudlaty nie tylko w poprzednim zyciu, ale i w tym jest zdecydowana koza smile

                                                    Miłego!

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • felis2 Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 13:19
                                                    Całe stado kropię fiprexem, kleszcze się wprawdzie czasem przyczepiają, ale trują i odpadają praktycznie same. Frontline podobno miał być lepszy, ale był gorszy, więc wróciłam do tańszej opcji.
                                                    Dwa lata temu pieseł chodził w foresto i przynosił kleszcze. Dopuszczam możliwość nieprawidłowego użycia, z nadmiarem luzu.
                                                    Ktoś mi schował zapas fiprexu. Mam wrażenie, że kupiłam 6 ampułek na bardzo dużego psa (jedna wychodzi akurat na średniego psa i cztery koty), zakropiłam raz, chciałam teraz i nie mogę znaleźć ani jednej. Podejrzewałabym koty, kropienie jest uwłaczające, ale one do tej szafki nie sięgają.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 13:33
                                                    Uzywasz tego samego na psa i koty??? Mnie wet wielkimi literami tego zabraniał, twierdząc, że to co jest na psie toksyczne dla kleszczy, jest równie toksyczne dla kotów...?

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • felis2 Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 13:51
                                                    A bo to zależy jaki preparat, może zabraniał na wszelki wypadek, ludzie różne gupoty robią.
                                                    Advantix jest tylko na psy, kotom bardzo szkodzi, nie pamiętam co tam jest substancją czynną. W fiprexie jest fipronil i skład jest taki sam dla psów i kotów, różnią się tylko pojemnością.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 13:57
                                                    Aaaa. Ok. Jak to dobrze zapytać.
                                                    Koty sa na fiprexie, Spaniella na bravecto, ktore ma ten dodatkowy plusik, że włażenie przez psice do wody po kilka razy na dzień nie niweczy jego skuteczności. Miszeńka była na fiprexie w dawce na 120 kg psa - dopiero przy tym stężeniu kleszcze odstepowały od ataku. Frontline nie ochronił jej przed babeszjozą, więc sie do niego zraziłam, a bravecto wtedy jeszcze nie było.
                                                    W zasadzie... wychodzi z kalendarza, ze powinnam zakropelkować koty smile

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • se_nka0 Re: Majuwajuczenko! 07.05.18, 15:12
                                                    O przepr.... myslałam, że na złe Forum trafiłam wink
                                                    Psy i koty . I kleszcze big_grin
                                                    Ale ulica i adres Chmielewskiej 5 - to tu big_grin
                                                    Kociu, dobre wieści, należy się ta ulica naszej Gurui jak nie wiem co.

                                                    Cudna wiosna, za chwilę będę o deszcz wołała, bo sucho się robi.
                                                    Może co noc popadać a w dzień niech tak dalej będzie - idealna pogoda.
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 06:57
                                                    Piekny ranek, chłodny, rześki, z niskim słoneczkiem, żeby tylko nie trzeba go było poswięcac na udawanie sie do pracy godzine wczesniej...
                                                    Ale co tam.
                                                    Cześć.

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 08:04
                                                    Nie bym przespała, bo ja sie budze i zażywam poranków nawet/zwłaszcza, gdy do pracy nie idę. Ale wiem, że znakomita reszta ludzkości tak nie ma i że dla nich godzina piąta rano nie istnieje (dla Osobistego piąta rano istnieje tylko "ujemnie", to znaczy, że on może wtedy JESZCZE nie spać, w żadnym razie JUŻ).
                                                    Teraz słucham darcia sie ptasząt, takie ćwir, ćwir, cwir, świrrrr, świrrr, cią, cią, cią, ćwierrrrrć, ćwierrrrć, krrrraaaa, krrrraaaa, kukuryku!!! O rany smile

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 10:01
                                                    Cudnie ci wyszla ta zaawansowana onomatopeja - dalo sie przeczytac bez poplakania.

                                                    Uwaga: nasza przecudna Dagny Carlsson ma dzis 106 urodziny - od rana przyjmuje we wlasnym domu. Telewizje wpuscila wlasnorecznie, wlasnonoznie podala kawe do przyniesionego tortu. Po calym tym gosciowaniu dzis przez caly dzien jedzie jutro do Budapesztu. Tam sie kiedys w niej zakochal wlasciciel uroczego hotelu i ponownie zaprosil - to jedzie.

                                                    --
                                                    - Halo, pralnia?
                                                    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 11:41
                                                    Najlepszego! Dwiescie pięćdziesiąt lat!

                                                    Teraz juz ucichło, zwykle drą mordy tak do 9.00, potem zostają tylko krakacze.

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • myq1 Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 11:55
                                                    Pani Dagny pewnie nigdy nie robiła prania w balii. smile
                                                    Przyłączam się do życzeń dla jubilatki.
                                                    Zasnęłam dzisiaj ok.6.00, może to zapowiadana zmiana pogody tak podziałała, nie chciało mi się spać i cześć.
                                                    Nawet lektura Lesia nie pomogła. smile

                                                    --
                                                    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                                    by Minerwa
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 12:14
                                                    > Pani Dagny pewnie nigdy nie robiła prania w balii.

                                                    Ona urodzila sie w roku kiedy Titanic zatonal. Z balia zaznajomiona, wychowala sie w ciezkich warunkach i zycie miala ciezkie z pierwszym mezem, ktory ja bil. Potem miala cudnie z mezem Henry, przetanczyli wlasciwie swoje wspolne zycie ale Henry zmarl dawno temu i Dagny myslala ze to bedzie i jej koniec. Teraz twierdzi ze tak dobrze jak teraz to nigdy nie miala. Jest celebrytka kochana przez wszystkich, wszedzie ja zapraszaja, smieja sie z jej dowcipu ( nie przypuszczala ze jest az taka dowcipna), podrozuje po swiecie.
                                                    Na zglupialych gosci, niewiedzacych jak odspiewac jej 100 lat - podpowiada: WIELE lat.


                                                    --
                                                    - Halo, pralnia?
                                                    - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
                                                  • myq1 Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 13:45
                                                    Cześć Asiu, to Joanna we Wszystkim czerwonym wyraziła taką opinię o żywotności duńskich staruszek, ja tylko ją przytoczyłam w odniesieniu do pani Dagny. smile

                                                    --
                                                    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                                    by Minerwa
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 14:06
                                                    Aaaa, tak znajomo mi ta balia zabrzmiala.
                                                    Ogladalam dokument ze ludzie najdluzej zyja tam gdzie sa ciezkie warunki. Pokazywano uprawy ryzu w Chinach gdzie staruszki lataja po stromych zboczach, po swoich poletkach w wodzie sadzac i co tam jeszcze robi sie z ryzem zeby dobrze rosl. Naukowcy nie wiedza co im tak sluzy, ale sluzy im duzo ruchu i kaprysny klimat. Zyja i zyja!


                                                    --
                                                    https://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
                                                  • eulalija Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 14:25
                                                    Jaki miły dzieńsmile
                                                    Było co poczytać.
                                                    Gat najedzona.
                                                    Tysiąc lat dla pani Dagny.
                                                    Ogłuszyło mnie trochę od rana.
                                                    Koszą ze wszech stron.
                                                    Niestety jest to raczej smród spalin.
                                                    Trawa rzadko się przebijasad
                                                    Witam.

                                                    --
                                                    Szajka bez końca
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 14:38
                                                    Berrin, Ty nie miałaś odpowiedniej obroży lub innych specyfików nie użyłaś i to dlatego.
                                                    Ja przez Was chyba coś zasieję, tylko u mnie nie ma odpowiedniego gruntu do siania, chyba. A może po prostu szukam wymówek? Grillowana ryba, zamiast kiełbasek, taki pomysł chodzi mi po głowie i rozważam tę koncepcję poważnie.
                                                    Jeżeli chodzi o temperaturę, to ja jednak Czekoladę powspieram. Tyle że jak dla mnie najcieplej mogłoby być nad morzem, a u nas to się raczej nieczęsto zdarza. Najgorsze jest to, że za oknem pięknie, a ja siedzę tu gdzie siedzę i nie mam jak korzystać. Brrr.
                                                    Dzisiaj w planach hamak i czytanie książki w towarzystwie stworów. Będzie uroczo smile

                                                    --
                                                    Żeby postawić wieżowiec, trzeba najpierw wykopać dół pod fundamenty. Mąż.
                                                  • ewa9717 Re: Majuwajuczenko! 08.05.18, 19:07
                                                    Ajajaj, pani Dagny wiele lat! Ciekawe, ileż wiosenek liczy sobie jej węgierski absztyfikant.
                                                    Też pomyślałam, że pani Dagny jest jakąś kuzynką dziarskich staruszek. No ale gdyby mierzyć długowieczność złymi warunkami i cięzką pracą, ja powinnam umrzeć w niemowlęctwie wink
                                                    Dzię!

                                                    --
                                                    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 09.05.18, 07:19
                                                    Prałam w balii, paliłam pod kuchnią, doiłam krowy i myłam sie w miednicy. Oczywiście nie zawsze, ale jakby zsumowac wszytskie wakacje w charakterze parobka do pomocy przy krowach/żniwach, to całkiem sporo smile a jakby dodać wszytskie rejscy niskobudżetowe, to ho ho ho! To znaczy, że dociągnę setki smile?

                                                    Rano Spaniella chowała sie za mna, bo na ścięzce dwa wróble bardzo ekspresynie uprawiały miłość. Teraz zza okna w pracy tylko czwyrrr, czwyrrr, czwyrrrr... ciekawe, co to takiego?
                                                    Cześć.

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • myq1 Re: Majuwajuczenko! 09.05.18, 11:21
                                                    berrin napisała:
                                                    Teraz zza okna w pracy tylko czwyrrr, czwyrrr, czwyrrrr... ci
                                                    > ekawe, co to takiego?
                                                    > Cześć.
                                                    Berrin, doiłaś krowy? O Matyldo! Jestem pełna podziwu dla Ciebie. smile
                                                    A to czwyrr, czwyrr to nie sroka?
                                                    Cześć.




                                                    --
                                                    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                                    by Minerwa
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 09.05.18, 08:34
                                                    W tym roku majowy tydzien w Swinoujsciu, nie cały, owszem, ale spora jego czesc - to był upał jak w sropdku upalnego lata smile
                                                    A generalnie na upaly to polecam Pomorze Zachodnie we wrzesniu i polowie pierwszej pazdziernika, bywamy od lat, i jeszcze nigdy sie nie zawiodlam, a ile sie naplywalam! , a do morsow nie naleze!

                                                    Pani dagny kolejnych setek!
                                                    Miłego!

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Majuwajuczenko! 09.05.18, 09:18
                                                    Znowu czuje senność, a myślałam że będzie już lepiej. Chyba zakupie sobie olejek z trawy cytrynowej.
                                                    Dzisiaj wywiadówka u najstarszego, nie wiem czy nie powinnam się już bać smile
                                                    Jakoś mi się strasznie zagięła czaso-przestrzeń forumowa i chyba jedna strona mi zaginęła, stad uwaga o obroży. Ja bardzo wszystkich przepraszam i postaram się rozginać wszystko na przyszłość.
                                                    Miłego.

                                                    --
                                                    Żeby postawić wieżowiec, trzeba najpierw wykopać dół pod fundamenty. Mąż.
                                                  • balamuk Re: Majuwajuczenko! 09.05.18, 19:15
                                                    Współczuję wywiadówki, wywiadówki to jakaś kara za grzechy awansem.
                                                    Franula, buźka, napisz! smile
                                                    Mam majową dostawę waluty, powietrze ożyło, ja też trochę.
                                                    Cześć.
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 09.05.18, 20:26
                                                    Kolejny burzowy wieczor, z oberwaniem chmury....
                                                    Jak ja sie ciesze, ze wszystkie wywiadowki juz za mna smile))

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 07:03
                                                    A nas burza bokiem minęła, z raz zagrzmiało na horyzoncie i tyle... sad

                                                    Wczoraj byłam bohaterska - pojechałam NA ROWERZE OSOBISTEGO do serwisu, żeby mu wreszcie przegląd zrobili przez sezonem, który w pełni (znaczy rowerowi zrobili, nie Osobistemu). Niestety, mężczyzna mego zycia nie ma szans tam zdążyć, bo musi być w pracy przed 11 (kiedy otwierają serwis) i nie wychodzi z niej przed 20 (godzine po jego zamknieciu).
                                                    Tylko ten, kto zna a) ten rower, b) mój stosunek do rowerów z męską ramą, pojmie ogrom mego poświęcenia.
                                                    Żeby nie było, rower sam w sobie jest bardzo ugodowy i zyczliwy, nie ma narowów, serce na dłoni po prostu, co ja poradzę, że kierownica szeroka na 60 cm i sposób siedzenia jak na harleyu (ale z powodu męskiej ramy i krotkości moich zadnich łap, nawet jak siodełko ustawię najniżej jak się da, to i tak, jak się zatrzymuję, to ledwo sięgam podłoża i cierpię) to nie moja bajka. Do tego akurat przedburzowośc osiągnęła apogeum, sauna się zrobiła, i to taka zaraz po polaniu kamieni.
                                                    Wracałam pieszo, co za ulga smile

                                                    Tczik tczik tczik, tczik tczik tczik, czwyrrr, czwyrrr.
                                                    Cześć.


                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 07:15
                                                    To zupelnie tak jak ja nie lubie jechac cudzym samochodem, to znaczy lubie jesli ten samochodow jest cool, ale nie lubie sie do niego dopasowywac dlugoscia nog, wysokoscia tylka, nawet po regulacja ustawien na chybil trafil i wyczucie. Zawsze cos mi bardziej albo mniej. Cudzy rower z meska rama tez umie wkurzyc.

                                                    Tczik tczik to wrobelki? cienko czy grubo to tczik tczik?

                                                    --
                                                    https://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
                                                  • franula Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 08:00
                                                    jak rozumiem będziesz musiała na tym rowerze kiedyś wrócić..

                                                    ta niedoszła burza była bardzo męcząca zwaliła mnie do łózka o nieprzyzwoicie wczesnej porze
                                                    co spowodowało mój wczesny pobyt w pracy i po cholerę mi to było?
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 08:27
                                                    franula napisała:

                                                    > jak rozumiem będziesz musiała na tym rowerze kiedyś wrócić..
                                                    >
                                                    > ta niedoszła burza była bardzo męcząca zwaliła mnie do łózka o nieprzyzwoicie w
                                                    > czesnej porze
                                                    > co spowodowało mój wczesny pobyt w pracy i po cholerę mi to było?


                                                    Rower poserwisowy to rower napompowany i uregulowany. To zupełnie inna jakość rowera. Wrócę, względnie Osobisty jednak urwie sie przed 19.00 i sam go odbierze, tez mozliwe.

                                                    Burza niedoszła połozyła mnie spać około 20.00, obudziłam się przed pólnocą w sam raz, zeby zwlec zaspaną Spanielle na spacer, wziąc trzeci prysznic w ciągu dnia i poszłam spać znowu.
                                                    O czwartej rano świat był piękny.



                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 09:14
                                                    O! Ja tez nie znoszę, nawet gdy jest cool, i nawet gdy jest to kogos z najblizszej nawet rodziny aytko; zdecydowanie i wylacznie lubie jezdzic wlasnym strupkiem smile

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 09:25
                                                    Burze mogą być w Warszawie 13-15, później to ja takoż proszę nie, gdyż będę moim jednośladem popylać do domu po drodze zabierając dziecię ze szkoły. Gdyż teraz rowerowy maj i jest potomek chce rowerem do placówki wychowawczej jeździć. Chce to jeździmy i żeby nam tutaj deszcze nie przeszkadzał, bardzo proszę.
                                                    Felis, poczekam smile, nie bardzo cierpliwie może, ale obiecuję się nie narzucać i czekać cicho.
                                                    Kwiaty trafiły do nas do biura. Podobno biurową jukę i coś jeszcze wybrała. Jak dla mnie to one mogą być biurowe. Najważniejsze że są zielone i cieszą tą zielenią moje oczy oraz produkują tlen w nocy.
                                                    A niektórym ludziom to się nudzi w pracy, i spoko, tylko dlaczego ja mam radzić sobie z objawami tej ich nudy?
                                                    Miłego.


                                                    --
                                                    Żeby postawić wieżowiec, trzeba najpierw wykopać dół pod fundamenty. Mąż.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 07:49
                                                    Tczik tczik tczik to kos był, podpatrzyłam, ale kosy potrafia wydawac dowolne odgłosy.
                                                    Czwyrr, czwyrr, to faktycznie może sroka być, bo lata to dokoła.
                                                    Za to gawrona nie widać...

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • felis2 Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 09:04
                                                    Gdzieś po sąsiedzku mieliśmy szpaka, który udawał rozrusznik samochodusmile
                                                    Gawron może zajęty przychówkiem? A może on z tych północnych i poleciał na letnie mieszkanie?

                                                    Rower zrobił się nader skomplikowanym i wielowymiarowym urządzeniem. Jesteśmy z Małżem prawie tego samego wzrostu, samochodami jeździmy bez zmieniania ustawień, ale jego rower ma większą ramę niż mój. Proporcje nam się różnią, ja mam dłuższe nogi, a on kadłub i ręce, i to wystarcza, żeby na nie swoim było niewygodnie.
                                                    Damki są brzydkie. Mają jakiś sens w przypadku rowerów miejskich - ale po co ktoś wymyślił damki dla trekkingów czy górskich?
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 09:38
                                                    Co do gawrona to nie wiem, czy pólnocny, bo sama widziałam, jak patyki nosił w dzibie, to chyba gniazdowac planował? Szpaki koło mnie udają skrzypienie hustawki smile

                                                    Mam rowerek miejski, krótki, rama 17 cali, koła 26 (pokolenie wigry 3, nie przekonam się do kół wiekszych, czuje sie na nich, jakbym wlazła na czubek wielbłada), niebieski jak czajniczek, TORPEDO i skromna trzybiegowa przerzutka (pokolenie j.w., zreszta i tak używam jednego (drugiego) biegu na wszelkie okazje i zawsze hamuje nogami), urosłam głównie wszerz smile, wzwyż nieduża jestem i kadłub jak kadłub, ale zawieszenie jak u Spanielli - niskie smile. Trekkingu na rowerze nie uprawiam, w góry mogę... popatrzeć z szacunkiem. Rowerem popylam po mieście. Z podziwem patrze na istoty, ktore wyścigują się na męskich rowerach. Ale męski rower mój wróg smile A jeszcze ten chopper Osobistego ma długa ramę i baaardzo szeroka kierownicę, no nie starcza mnie na niego, czuję sie jak rozgwiazda.

                                                    I pozwole sobie nie zgodzić się, ze damki sa brzydkie, bo w każdym razie mnie się calkiem podobają. Zwłaszcza w wersji wdzięcznego damskiego rowerka miejskiego. Z koszyczkiem (mój ma dwa).

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 11:28
                                                    Mój rower wrócił z serwisu niedopompowany, więc jestem chwilowo cięta na serwisa sad
                                                    Jakoś tak, wygląda jakby tej pracy było więcej niż planowałam. Jak to się mogło stać.
                                                    A wczoraj niestety musiałam siedzieć do 24 i dzisiaj miałam drobne problemy ze wstaniem. Opóźnienie wyniosło jakieś 45 minut od planowanej godziny i 1godzinę 15 minut od standardowej, i mimo tego w sumie z większością zdążyłam. Nie wiem jak to interpretować.

                                                    Miłego smile


                                                    --
                                                    Żeby postawić wieżowiec, trzeba najpierw wykopać dół pod fundamenty. Mąż.
                                                  • felis2 Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 11:58
                                                    To te gustibusysmile
                                                    Rower w wersji wdzięcznego damskiego w starym stylu akceptuję ideologicznie i wizualnie. Ideologicznie akceptuję tez te z bardzo obniżoną ramą i te śmieszne, nieproporcjonalne składaczki na malutkich kółkach. Mają uzasadnienie praktyczne. Ale taki rower górski z założenia jest przeznaczony do uprawiania sportu wymagającego kondycji i sprawności od rowerzysty i wytrzymałości od roweru. Tę górną rurę usunięto, żeby umożliwić rowerowanie damom, które musiały w spódnicach i którym absolutnie nie wypadało zadzierać nogi, ale podobno obniża to wytrzymałość konstrukcji. Czyli sensu dla rowerzystki popylającej po górach w majtkach z lycry nie ma żadnego.
                                                    No proszę, nawet nie wiedziałam, że mam takie piękne i logiczne wyjaśnienie mojej niechęci do damskich ram, myślałam, że po prostu mi się nie podobają.

                                                    Też jestem pokolenie wigry, ale mój aktualny rower ma koła 29" i jest doskonały do pętania się po jurajsko-kamienisto-piaszczystych drogach gruntowych. A że po asfalcie też jeździ, to z dostępnych przełożeń wykorzystuję prawie*) wszystkie.

                                                    O rowerach to ja mogę długo. Pcha mi się teraz temat rowerów dziecięcych, ale się postaram powstrzymać. Tylko zbrodzienia, który wymyślił żeby zmniejszyć rower górski i sprzedać go jako dziecięcy należałoby skazać na długotrwałe ciężkie roboty. Z dojazdem na najbardziej niedopasowanym i najcięższym rowerze świata.

                                                    *)"Prawie" zastąpiło długie wywody.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 12:44
                                                    Jako niewinne dziecie, ktoremu pozwalano na swobodny wybor spodnie czy spodnica i akceptowano, ze woli spodnie, dziecie oglądające dokoła siebie mać i jej siostry często w spodniach - bardzo długo nie potrafiłam zrozumiec, dlaczego męska rama to jest ta wysoka, a damska ta niska. Skojarzenie ze spódnica mi nie zaswitało, bo przeciez na rower to się juz na pewno zakłada spodnie/szorty/spódniczke baaardzo kusą, zeby nie zawadzała. W mojej dziecięcej opinii - a wiodła mnie chyba podstawowa znajomośc anatomii - to własnie panowie powinni miec ramy niskie... Potem przyjęłam do wiadomosci, że te bardziej niewygodne, z tą rurą, na której mnie czasem wożono, chociaż wolałam na bagazniku, sa dla panów - i nie zazdrościłam im.

                                                    Zasadnośc zbudowania takiej ramy wyjasnił mi dziadek, rozrysowując mi wektory rozkładu sił w rombie i usuwając na obrazku jeden z boków rombu smile Uwierzyłam, bo w dziadka i fizyke sie nie wątpi. ale nadal nie rozumiałam, czemu ona jest męska.


                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • felis2 Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 13:53
                                                    O, i jeszcze jeden gustibus - hamulce.
                                                    Pierwszy rowerek Juniora miał przypadkiem hamulce szczękowe. Od początku rowerowania używaliśmy holu (takie coś). Po niespełna roku potrzebny był większy rowerek. Wizja się na mnie rzuciła: ulica, skrzyżowanie, zakręt z dziecięciem na holu i w tym momencie dziecko radośnie blokuje sobie koło. Przekopałam czeluście interneta i zdołałam znaleźć CZERWONY (warunek konieczny) rowerek z akceptowalną geometrią (znów powstrzymuję się od rozważań na temat oferty rowerów dziecięcych) i hamulcami szczękowymi. Któregoś dnia dzieciaki w parku wymieniały się rowerami. Tylko wszystkie inne miały torpedo. Biedny Junior chciał ustawić pedały - i się nie dało, zahamować - nie było hamulca, za to pojawiał się znienacka, kiedy zwyczajnie chciał sobie w czasie jazdy pokręcić pedałami do tyłu. Mocno zdegustowane dziecię zrezygnowało z wymian.
                                                    Małż ma projekt w Warszawie i zaczął korzystać z wypożyczalni rowerów. Po pierwszym dniu zadzwonił i zwierzył się z przeżyć, wypisz wymaluj jak przeżycia synusia sprzed 10 latbig_grin

                                                    Uprzedzałam, że o rowerach mogę w nieskończoność?
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Majuwajuczenko! 10.05.18, 15:31
                                                    Felis, ja bym chciała żebyś Ty jednak rozwinęła temat tych rowerów dziecięcych, bo jak tak czytam to mi wychodzi, że chcę swoje średnie dziecko unieszczęśliwić całkowicie niepotrzebnie. Chętnie bym się dokształciła dzięki Tobie smile

                                                    --
                                                    Żeby postawić wieżowiec, trzeba najpierw wykopać dół pod fundamenty. Mąż.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 07:17
                                                    No, i gdzie te burze? Podobno dwa fronty ciągną znad Atlantyku i znad południa Europy i planuja zderzyć sie dokładnie nad nami, i przynieśc opady, grad, żaby, sardynki w puszkach, zawieje i zamiecie. A na razie włączyłam w pracy klimę. Nie lubię, ale pokój mam w takim zakątku murów, że oddychac nie ma czym.
                                                    Spaniella okresliła swój stosunek do porannego spaceru przewracając się na plecy, machajac niemrawo ogonem i zasypiając w połowie kłapania paszczą. Osobisty, przebudzony moimi zmaganiami z psia materią, uświadomił mi, że wyłudziła na nim spacer o trzeciej, to i nie dziwne, że po piątej nie była niczym zainteresowana.

                                                    Piąteczek. Piąteczki sa trudne, bo wszyscy uważają, ze jak coś wypchną w piąteczek o 15.00, to moga oczekiwac załatwienia sprawy w poniedziałeczek o 8.00. No nic, damy radę.
                                                    Cześć.

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • felis2 Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 07:43
                                                    U mnie burze obiecali na popołudnie. Bardzo chcę, w ramach demonstracji wiary motocykl został w domu. Co prawda straszą gradem, a ja pożądam zwykłego deszczu, ale może coś tam podleje.
                                                    Mój pieseł na dzień dobry łypnął na mnie okiem i poprawił psi kłębek. Nie był na spacerze o 3. Ale jak wychodziłam, to grzecznie wstał. Po czym stwierdził, że dzień jednak jest piękny i poszedł sprawdzić, czy Azor sąsiadów byłby zainteresowany jakimś spacerkiem.

                                                    Szkorbucie, temat rowerków dziecięcych mogę rozwinąć, ale troszku później. Rozeznanie robiłam ładnych parę lat temu i muszę sobie co nieco przypomnieć i poskładać wnioski do kupy, a obowiązki służbowe trochę brużdżą.
                                                  • franula Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 08:04
                                                    Obiecane burze nie nadeszły i nadal cóś wisi. Może niech się nie rozsypie o 18 gdy zaprzyjaźniona jednostka rodzinna ma bierzmowanie.. Choć Duch Święty i wiatr jakoś to by nawet pasowało.

                                                    Ale na razie przepowiadają że jeśli burze nad Warszawą to 13-15.


                                                    Plan na dziś w pracy: zen. Nie pozwolę sobie podnieść ciśnienia, nie uniosę się, nie podniosę głosu.
                                                    Ciężko będzie.
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 09:18
                                                    Kolejna burza była wczoraj.....

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • balamuk Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 08:03
                                                    berrin napisała:
                                                    > Piąteczek. Piąteczki sa trudne, bo wszyscy uważają, ze jak coś wypchną w piątec
                                                    > zek o 15.00, to moga oczekiwac załatwienia sprawy w poniedziałeczek o 8.00.

                                                    A tak, to jest w pewnym sensie fascynujące. Człowiek wysyła e-mail w piątek po południu, tak o czwartej (u nas już piąta i zakład pracy geschlossen, ewentualnie Duch Urzędu mógłby odpowiedzi udzielić, ale jakoś nie chce), a w poniedziałek o dziewiątej dzwoni ze stanowczym "no to ja bym chciał(a) wiedzieć, coście zrobili w mojej sprawie!"

                                                    Słonice śliczne pląsały na niebieskim jeszcze godzinę temu, a teraz jakby chmury nadciągają i ptactwo szaleje przeddeszczowo. Wychodzi na to, że net nie kłamał z tą prognozą opadów, muszę odszczekać.
                                                    Cześć. smile
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 09:17
                                                    Ha! Niedosc, zem pokolenie wigry - to ja jeszcze.... moje wigry3 nadal posiadam smile)
                                                    Posiadam tez moja "Baśkkę", na ktorej po mnie jezdzil chwilowo, nim dostal wlasny, moj Brat, a po 20 latach - moje własne Dziecko smile

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 10:00
                                                    Moje wigry 3 mi ukradziono sad Jedyne, co mnie pocieszało, to to, że złodziej nie miał z niego zapewne żadnego pożytku, bo był to już wówczas egzemplarz wybitnie autorski, spersonalizowany calkowicie, na ktorym trzeba było umiec jeździć. Amator zlatywał albo się dziwił i zlatywał po chwili. Na części tez sie nie nadawało, bo z części to miało rame, kierownice i siodełko z dziura z boku smile. Ale i tak ukradli, jemioły jedne.
                                                    Wyczyścili wtedy cała wózkownie (och, gdzie te wspaniałe czasy, kiedy bloki miały wózkownie? Jak ja cholernie tęraz tęsknię za taka wózkownią, choc i tak mam piwnicę....), zabrali nawet dwie stare pralki typu frania, z ktorymi własciciele nie mogli się rozstać, wiec je tam wstawili i nie używali...
                                                    A obok była suszarnia!
                                                    Ech, czasy...

                                                    Zeby nie było, teraz mam piwnicę, sporą i z okienkami, kiedys były one na węgiel. Mieszczą się dwie monstrualne szafy trzydrzwiowe (nie wiem, jak zostały tam wstawione, może geometria akurat poszła na ryby) i dwa rowery oraz moja turlajka. i jeszcze da się wejść. Ale jest osiem schodków poniżej poziomu terenu, co nieco przeszkadza w komfortowym parkowaniu jednosladu...

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • czekolada72 Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 10:20
                                                    Frania... Wiecie być może, że franie nadal są produkowane! I spedzajac w zeszłym roku tydzień na Roztoczu - mogliśmy do woli korzystac z takiej nowiutkiej frani, cotez M namietnie czynnił, a ja uwieczniałam na fotkach smile)
                                                    Pominę drobny szczegół, że z kolei na strychu upchaną mam gdzieś Franię, czynną Franię....

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Fela 2003-2016
                                                  • ewa9717 Re: Majuwajuczenko! 11.05.18, 10:23
                                                    Wczoraj żarło mi posty, więc jako Michelle nie będę powtarzać wink Do rowerów i gór mam chyba stosunek jak Berrin. Ze składaków miałam chyba czajkę, zrezygnowałam z niej, gdy mi się dobre 10 km od chaupy, na leśnej drodze, złozyła jakoś tak ze mną w środku, że dobre pół godziny nie mogłam się z niej wyplątać, a w okolicy żywego ducha.
                                                    Melduję, że burza na północy była tak cirka ebałt po północy, popadało nawet nieźle. Tylko nie wiem po co ta temperatura tak spadła... No nic, woda chyba będzie wczorajsza wink
                                                    Dzię!

                                                    --
                                                    Świetny blog:www.nienawisc.pl/
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 12.05.18, 10:55
                                                    Na szybko wstawie wam link do Mistrzostw Szwecji w tancu. O mniej wiecej 11.30 polfinal w latindans.
                                                    nasza synowa we wsciekle zielonej kiecce. Telewizja na zywo po szwedzku.
                                                    Kto ma chec rzucic okiem i kciukami.
                                                    www.danstv.se/2018-05-11-12-sm-i-tio-lag-sm-i-brr-sm-i-hiphop/

                                                    --
                                                    Stop! Latać tylko prawą stroną
                                                  • asia.sthm Re: Majuwajuczenko! 12.05.18, 13:31
                                                    Mozna obejrzec powtorke - w tym pierwszym ekraniku: start 9:30 i przesunac na sam koniec prawie- polfinal latino, 5 tancow po dwa wyjscia na kazdy bo tych par tam duzo - wsciekle zielona nasza.

                                                    Dzieki za trzymanie.

                                                    --
                                                    Gdyby nos Kleopatry był trochę krótszy, cały świat wyglądałby inaczej.
                                                  • berrin Re: Majuwajuczenko! 12.05.18, 20:58
                                                    Ooo. Ja to raczej wstecznie, bo się spóźniłam z wejściem tu i trzymaniem, ale potrzymam i tak.
                                                    Dzień piękny, meszki gryzą jak wściekłe...

                                                    --
                                                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                                  • balamuk Re: Majuwajuczenko! 12.05.18, 21:27
                                                    Młodsze ma bal przedmaturalny, zatem byłam zmuszona asystować przy zakupie: garnituru, koszuli, krawatów, paska tudzież eleganckich pantofelków balowych nr 45. Zajęło nam to godzin siedem, już w czwartej godzinie moje słownictwo wykroczyło poza słowniki.
                                                    A po powrocie padłam na fotel jak zżęte kwiecie i obejrzałam sobie całą tańczoną przez synową łacinę. Udała nam się synowa! smile