Dodaj do ulubionych

A był sierpień, pogoda prześliczna

01.08.18, 06:55
To dla Czekolady, żeby się od niej wreszcie Kraina Deszczowców odczepiła. wink

No, wyjątkowo da się oddychać. Dooo roboty!
Znaczy cześć. smile
Obserwuj wątek
    • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 01.08.18, 07:01
      Oj tak! jak ja bym chciała, by Kraina Deszczowców zmieniła lokalizację i spłynęła na swoje miejsce!
      Dlaczego ja w teoretyczne lato musze miec listopad, dobrze, ze jeszcze snieg nie pada i mrozy nie nastaly!
      Lato było w maju i pi razy drzwi do polowy, no, niech bedzie - 18 czerwca. a potem - kaniec!
      Miłego!

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Fela 2003-2016
    • berrin Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 01.08.18, 07:06
      Komu sie da, temu dobrze...
      Mam dziś w perspektywie załatwianie licznych spraw (głównie urzędowych) koniecznych do zrobienia zanim opuszczę stolycę na 3 tygodnie i kawałek, do każdej sprawy dojazd w pełnym słońcu i nie zacznę przed 17.00 (mimo teoretycznych godzin pracy do 15.00) bo z kolei żeby zdążyć wyrobić się z pracą zawodową przed urlopem wyszedł mi dziesięciogodzinny dzień pracy. Dziesięcio i pól, dla ścisłości, zaczęłam 6.30...
      Czyli nie 24 roboczogodziny, a nieustannie 32. Czasoprzestrzeń czyli kompresuje się.
      Ale piątkowe popołudnie nadejdzie, niewazne, czy się wyrobię, czy nie, i jakże to pocieszające.
      Cześć.

      --
      Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                • balamuk Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 02.08.18, 00:26
                  A u mnie z dużej mały. Wyszłam z pracy w krajobraz apokaliptyczny, straszliwe czarne chmury zwisające nad jednym z głównych placów Buku (oraz - znamienne - nad budynkiem rządu) i nieco zrezygnowana udałam się na miejsce spotkania towarzyskiego, czyli na taras oswojonej knajpy. No i siedziałam czekając na resztę, a wokół mnie narastał mrok i groza, po czym spadło coś w rodzaju pięciominutowej mżawki. I tyle.
                  Miłego czwartku?
                  • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 02.08.18, 07:14
                    Musi byc miły smile
                    Wczoraj, po burym poranku, po parnym południu, po - !!! - słonecznym popołudniu (ale nie na tyle, by osuszyć staw w ogródku...) - spędziłam wieczor na koncercie w kosciele Mariackim przy akompaniamencie burzowych grzmotów i szumie ulewy, których to odgłosow nie zaćmiły nawet dzwieki organów....
                    W nocy ulewa, świtem ulewa; nocą zimno, rankiem zimno... jesień na całego, zwłaszcza, że wrotycz i nawłoć kwitną na maxa (a 40 lat temu - zakwitały na przełomie sierpnia i wrzesnia, gdy rodzice przyjezdzali po nas na koniec wakacji i zabierali nas do domu na rozpoczecie roku szkolnego....), owoce jarzebiny sa czerwone, a czarnego bzu - czarne smile
                    Miłego!

                    --
                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                    Fela 2003-2016
                          • ewa9717 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 02.08.18, 10:36
                            Dziś rano szedłam pod górkę (gdyby nie to, ze odbierałam dostawę żuru z macierzy, położyłabym się już u podnóża górki) i omal nie zszedłam...
                            Teraz zaciemnienie, żeby nabrać mocy na dojazd do wody!
                            Berrin, obcinam ci kolejne 3 robocze wink Za trochę będzie z górki!
                            Dzię!


                            --
                            Świetny blog:www.nienawisc.pl/
                            • myq1 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 02.08.18, 10:58
                              Cześć. Waciki kosmetyczne gdzieniegdzie na niebie. Upał, w domu takoż. Wczoraj w pobliżu ścięli piękny kasztan, stare drzewo z rozłożystą koroną. Widziałam jego szczątki naszykowane do wywiezienia. Nie był spróchniały. Oczy cieszył, teraz na jego miejscu stoi samochód. Pięści zaciskam. sad
                              Berrin, jeszcze tylko trochę, dasz radę. Kciuki trzymam, żeby Ci szybko minęły te pozostałe pracowe godziny.

                              --
                              Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                              by Minerwa
                                • asia.sthm Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 02.08.18, 22:13
                                  > Asiu, co się tam u was wyrabia...

                                  Nie wiem co powiedziec, sie porobilo. Byla gora, za pare lat bedzie dziura. ( to glupi zart z ugotowanej glowy )

                                  Staram sie zapamietac z jaka szybkoscia schne po zimnym prysznicu....ledwo dolicze do dziesieciu i juz sucha. Reczniki mozna przeznaczyc na inne cele.



                                  --
                                  - Halo, pralnia?
                                  - Sralnia,k... Ministerstwo Kultury, słucham.(podobno autentyczne)
                                  • myq1 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 02.08.18, 23:01
                                    O kurczę, rzeczywiście się porobiło. Z góry - dziura, in spe.
                                    Hi, hi.
                                    Żeby to tylko szybko wysychać po prysznicu, wczoraj taka wyschnięta przeszłam 3 metry do łóżka i znowu byłam mokra.

                                    --
                                    Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                    by Minerwa
    • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 03.08.18, 06:47
      Cos niesamowitego - od wczorajszego ranka nie leje, od wczorajszego popoludnia - slonce swieci, opalac sie mozna smile
      Miłego!

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Fela 2003-2016
      • berrin Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 03.08.18, 09:43
        Tępy upał trwa, nawet w nocy nie było antraktu. Spaliśmy z Osobistym po strumieniem wentylatora ustawionego na maksymalne obroty i bez okryć żadnych - i ledwo-ledwo sie dało. Na ostatnim pięterku pod dachem z czarnej papy po prostu nie ma czym oddychać...
        A pod robota kogut darł dzioba, kukurykał jak nakręcony, raz za razem. Aż poszłam popatrzeć, no wlazł na zawalony gołebnik i wydzierał sie jak nakręcony. A jego panienki niemrawo grzebały poniżej.
        Odliczam. 5 godzin, 18 minut...
        Cześć...

        --
        Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
        • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 03.08.18, 09:49
          Jestem naprawde zaskoczona, sama sypiam tak, ze strych nade mna jest. A na noc - MUSZĘ zamknac balkon, zgoniwszy uprzednio zen Rysię, bo jest w nocy lodowato! Az takie róznice??

          Hihi, to moze i ja zacne odliczac? Jeszcze 27....
          Dni....

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Fela 2003-2016
          • berrin Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 03.08.18, 17:58
            Fanfara niemal w punkt, wyszłam z biura 16.48. W panice i pośpiechu, że jak nie wyjdę JUŻ to zostanę przynajmniej do wieczora. Moje naczelne szefostwo uważa, że najlepiej zacząć kierować życzenia i postulaty do pracowników około 14.00. Zwłaszcza w piątki...
            Ale im uciekłam.
            Kochane, zaczynam urlop... będę w samym środku niczego, z bardzo nędznym zasięgiem komórki i jeszcze slabszym interneta. Postaram się czasem zameldować... i nie umrzeć z upału.
            Ha!
            Urlop, urlop, urlop... muszę się przyzwyczaić...

            --
            Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
            • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 03.08.18, 19:25
              Berrin, nie ma nic lepszego niż sam środek niczego!!!
              Rany, kiedy jak tak byłam??
              Aktualnie Dziecko me, jakis dziwny produkt cywilizacji (zawsze dumam czy aby na pewno nie zostało mi podmienione w szpitalu?!) jest w "szczerym polu na ugorze" gdzie "dookoła nie ma nic oprócz żurawi". No, ale zzasięg jest smile
              Udaneho urlopu i wszystkiego czego najbardziej potrzebujesz!!

              Eulalijo, mam nadzieje - i puffam1 - ze tomograf wykaze wszystko w najlepszym porzadku!!

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Fela 2003-2016
                  • berrin Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 03.08.18, 22:30
                    Jest woda, Ewo, jest. Jezioro. 15 metrów od chałupy.
                    Jestem spakowana. Jestem też nieżywa z upału, zmęczenia i takich tam.
                    Eulalio, puffff!!! Pufffff!!! Puuuuuuufffffff!!!

                    --
                    Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                      • eulalija Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 04.08.18, 11:13
                        Dzięki za wszystkie pufy.
                        I te ciepłe, i te zimne, i suche, i pusiate.
                        Ewo czemu amerykańskich żołnierzy lejesz pod barem?
                        Berrin dojeżdżaj spokojnie i szczęśliwie do środka niczego.
                        Spaniella z tobą opuszcza wrzątek miejski?
                        Witam.

                        --
                        Szajka bez końca
                            • myq1 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 04.08.18, 20:06
                              Nie, w sensie nakazać wyjść z wody, bo tu amerykanczańska armia ważne dla obronności kraju manewry ma wykonywać.
                              Już słyszę, jak coś tam klaszcze za borem, a może nad dalekim cichym fiordem? Z upału mi się musk na lewą stronę odwrócił. Znaczy się, przenicował.

                              --
                              Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                              by Minerwa
                                    • berrin Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 05.08.18, 14:59
                                      Burza histeryczka nie umie się zdecydować, łazi dokoła, tu popada, tam pomruczy, ówdzie pogrozi i poblyska, ale ogólnie nie za bardzo.
                                      Upał straszliwy, ale nad woda i na trawie jakoś łatwiej go znieść. Spaniella w cieniu śpi czujnie, bo jakby ktoś jej chciał zabrać piłeczkę, to proszę bardzo, pod warunkiem, że w celu poturlania, a ona po nią pobiegnie.
                                      Wiecie co teraz zrobię, żeby się wyslalo? Pójdę na szczyt pagora i stanę a la statuja wolności, z ręką z telefonem w górze ("stoit statuja, ruka padniata...") i on tam zlapie zasięg.
                                      Cześć.

                                      --
                                      Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                                          • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 05.08.18, 17:39
                                            Nie wierz prognozom, jezeli chodzi o Kraków uncertain
                                            M wczoraj donosil, ze WIDZIAL, ze od rana ma padac.
                                            Od rana... bylo parno, bylo tak parno, ze nawet w barokowym kosciele na skalce bylo parnio. Nie bylo slonca, nie buyulo upalu, bylo parno!
                                            Naet 4 galki najpyszniejszych lodow nie spowodowalo, zeby przestalo byc parno.
                                            Ok 16 postraszylo !!! deszczem, czyli trza bylo sciagnac posciel z balkonu.
                                            No , i na tym tak jakby sie skonczylo.
                                            Miłego!

                                            --
                                            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                            Fela 2003-2016
                                            • balamuk Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 05.08.18, 18:45
                                              Ale nie lało, nie grzmiało i nie było paskudnie zimno?
                                              Bo jeśli nie leje, nie grzmi i nie jest zimno (czego pożądam), to wszystko inne jest mi perfekcyjnie ganz egal. W pewnym sensie dobrze, że jadę załatwiać, nie będę miała czasu na meteodywagacje.
                                              Ludzie, powinnam się spakować, a od rana kompulsywnie gotuję...
                                              • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 05.08.18, 20:14
                                                Dziś - bez słońca, panowie jak w saunie, deszcz popołudniu ok 1 godziny, rzesisty

                                                Wczoraj, przedwczoraj. I przed przedwczoraj - upalik, słońce, panowie

                                                W środę. Minioną. - parno na zmianę z burza, grzbietem, oberwaniem chmury

                                                Jeżeli mogę coś zasugerować, to 2 zestawy - super cieniucieniutkie, przewiewne, zero sztucznego + woda +ręręcznik do wycierania się + wachlarzyk
                                                Oraz
                                                Równie przewiewne coś od deszczu, kalosze?, silny parasol

                                                --
                                                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                Fela 2003-2016
    • felis2 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 01:06
      Junior złamał sobie rękę. Z przemieszczeniem. Zapakowali go w gips a jutro mają operować. Tzn dzisiaj.
      Złamać rękę się zdarza.
      Złamać ją w wakacje, to już złośliwość losu.
      Złamać czwartego dnia upragnionego obozu, to czyste świństwo.
      Obraziłam się na los. Zwłaszcza, że moim zdaniem wyrobiłam z naddatkiem roczny limit kontaktów z ortopedą przypadający na rodzinę i kolejne to gruba przesada. Biedny Juniorsad
      Idę się nażłopać meliski, bo coś chyba się zdenerwowałam.
      • minerwamcg Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 02:18
        O cholera. To się nazywa pech w dużych paczkach. Może nawet na palety. Zdrowia Juniorowi, niech go dobrze poskładają!

        A mnie ktoś, kogo lubiłam zrobił duże świństwo. Zrobił rok temu, wyszło na jaw teraz... I wiecie co? Chyba dobrze, że wyszło dopiero teraz. Lubiłam drania rok dłużej smile
        Ponadto w ciągu tego roku oddałam mu kilka przysług. Wyobrażam sobie, jak mu musiało być, kiedy myślał o tym świństwie, hi, hi, hi... Dobrze mu tak. A myśleć musiał, i nie raz, sumienia pozbawionym nie będąc. Czuję się jak Alicja podskakująca na jednej nodze.

        --
        Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
          • se_nka0 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 06:09
            Felis, kciuki za Juniora. Młody, szybko sie zrośnie.

            Minerwo, Franula ma rację. Szlachetność to cecha wielce pożądana, tylko coraz częściej zastanawiam się, czy oby na pewno... wink
            Franulo, - co nie jest zabronione, jest dozwolone. Bikini gdzieś zapisane jako zabroniony strój do pracy ? big_grin

            Po wczorajszym ,,bardzostarszymharcerskim,, ognisku nieco padłam, dzisiaj trzeba mi do lochu, odsapnąć.

            Dobrego dnia.
              • franula Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 08:57
                u mnie w pracy nie ma lochów

                bikini by pewnie się nawet podobało biorąc pod uwagę przewagę mężczyzn, nie wiem czy zostałoby odczytane zgodnie z intencją tj jako sprzeciw wobec warunków pracy...

                Felis a swoją drogą dziecię sprowadzone do domu czy operowane na miejscu?
                    • felis2 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 10:06
                      Obóz raptem jakieś 40km od domu więc Małż, mający bardzo złe zdanie o najbliższym szpitalu, od razu ruszył na akcję ratunkową i dostarczył dzieciątko do centrum pediatrii. Fuksa mieli nieziemskiego, bo pusto było, a zawsze kłębią się tam tłumy. Złamanie w łokciu, mają mu to zadrutować, diabli wiedzą o której, bo go muszą wepchnąć gdzieś w planowane operacje. Jestem grzeczna i nie uparłam się, że też muszę do dzieciątka pojechać.
                      Małż chyba zaczął marzyć o umiejętności rozdwajania się, bo po południu mam wizytę u ortopedy, a bez fachowej opinii nie pozwala mi prowadzić.
                        • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 10:56
                          Tydzien temu? Na pewno tydzien temu , w srodowy wieczor, bylo gigantyczne oberwanie chmury i efektowna burza. Bez deszczu to w sumie... od niedzieli?
                          Inna rzecz, ze momo, ze czas lecijak zwariowany, to ja mam wrazenie, ze ten przelom maja i czerwca to byl z rok temu.... To sie chyba starosc nazywa....

                          Felisowemu dziecieciu puffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffffff!

                          --
                          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                          Fela 2003-2016
                              • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 12:10
                                Absolutnie swiadomie smile)
                                A teraz - pełen zachwyt smile)

                                U nas w firmie tez juz byly 2 dni ze skroconymi o 2 godziny godzinami pracy.
                                Podejrzewam, ze dzis tez tak moze byc, ale mnie dzis w firmie nie ma wink

                                --
                                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                Fela 2003-2016
                                • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 14:21
                                  Był.
                                  Było.
                                  Było słońce.
                                  Była piekna letnia pogoda.


                                  I sie zbyła....
                                  Za ile zacznie sie ulewa?
                                  Wieczorem w czasie koncertu?

                                  --
                                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                  Fela 2003-2016
          • minerwamcg Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 12:11
            Kiedy właśnie nie bardzo szlachetna, bo skaczę na jednej nodze na myśl, jak musiało mu być niemiło po tych przysługach... Dobrze mu tak, dobrze mu tak!
            A na zrobionym przezeń świństwie dzięki szlachetności innej jednostki mam szansę być jeszcze do przodu smile I to jest moja krwawa zemsta, muahahaha!

            --
            Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
            • ewa9717 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 20:51
              Ojojojoj, Dżamniorowi PUFFFFFFAM ZE ZROZUMIENIEM, samam miała nogę w gipsie w upały!
              J nie wiem, co wy z tym listopadem? Co to jest deszcz?????????????????????????????????????????????????????????????
              Minerwo, to ta świnia podłożona może być całkiem zjadliwa wink
              Czór!

              --
              Świetny blog:www.nienawisc.pl/
              • minerwamcg Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 08.08.18, 22:47
                Kiełbaska... Mniam! smile

                Odwaliliśmy kawał roboty. Sprzątamy bowiem mieszkanie po Przodku, jako że mamy zamiar tam zamieszkać. Perspektywa remontu może mnie nie upaja... ale na pewno sprawia, że mam się ochotę upić. I długo nie trzeźwieć, jak ta sprzątaczka Alicji smile
                Pamiątki, i to takie najbardziej pamiątkowe po trzech osobach (rodzice Arthura + stryj) w stanie skompaktowanym zajęły nam pudło 50x30x30. Nie licząc zdjęć, bo te osobno. Ciekawe, ile kiedyś zostanie po nas. Pewnie mniej, bo dużo będzie w formie elektronicznej smile

                --
                Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                • eulalija Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 09.08.18, 09:18
                  Sprzątanie w takich warunkach pogodowych nie jest fajne.
                  To ten sam budynek Minerwo?
                  Wyżej czy niżej?
                  I jak z powierzchnią?
                  A w temacie połamańców...
                  W dzień zakończenia roku szkolnego byłam w Śródmieściu u Babci i wracałam przez Centralny do domu.
                  W Al.Jerozolimskich była wtedy (może i jest do teraz) chirurgia/ortopedia dziecięca.
                  Wynosili chłopca, 9, 10 lat.
                  Obie nogi za kolana w gipsie, ręka (chyba lewa) za łokieć w gipsie.
                  I turbanik zamotany na głowie.

                  To już wolę upały.

                  Lazur, morda i powiewy.
                  Witam.

                  --
                  Szajka bez końca
                  • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 09.08.18, 10:03
                    Tuz przed wakacjami syn kuzynki zlamal reke... w barku. Mnostwo gwozdzi w srodku i zero wakacji - rehab rehab rehab....
                    Sama we wczesnej podstawowce w pierwszy dzien wakacji - wyladowalam z noga w gipsie - Mamusia nie zdecydowala sie wyslac mnie na wakacje, a przynajmniej pierwszy miesiac, no ale to inne czasy byly i PRAWDZIWY gips. Teraz to coooda nie widy sa juz.
                    Jakies wiadomosci?

                    Minerwo, przede mna tez perspektywa remontu, i to takiego, od ktorego juz nie da sie kolejny rok z rzedu, wymigac, tez bym sie upila i obudziła PO.... I to we wlasnym lokum... czyli - zycie nagruzach uncertain

                    Ale podziwiam - 3 osoby i jeden kartonik???? Jakim cooodem Wam sie to udalo?? Ja po 5 mam polowe strychu!

                    Milego!

                    --
                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                    Fela 2003-2016
                    • ewa9717 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 09.08.18, 10:25
                      Dziś na balkonowym termometrze w słońcu było 44, w cieniu głupie 32. Od tej strony pełne zaciemnienie + ekrany z zachowanych na szczęscie lnianych prześcieradeł. Dobrze, że mam przeciwległą stronę cienistą, bo muszę mieć coś otwartego. Bibliotekę i sklep widzę z balkonu, ale chyba się nie wybiorę. Byle przetrwać do peryskopowej - a potem do wieczora w zanurzeniu wink
                      Bry.

                      --
                      Świetny blog:www.nienawisc.pl/
                      • myq1 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 09.08.18, 12:37
                        Cześć. W zeszłym roku zamontowaliśmy rolety tzw. przeciwwłamaniowe na barierce loggi, chronią nie tylko okna, ale i mur. Dawniej też ekranowałam starymi zasłonami. Najlepiej byłoby klimatyzację założyć, ale różne są na ten temat opinie. Pochowałam lekarstwa do lodówki, bo doczytałam się, że do 25 celsjuszków wytrzymują.
                        Dalej kciuki trzymam za Juniora Felis. Pufffff.

                        --
                        Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                        by Minerwa
                            • se_nka0 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 09.08.18, 21:08
                              Bo to pewnie czata przed jutrzejszą nawałnicą ( straszą !) wink

                              Na balkonowym, blaszanym parapecie, mozna było dzisiaj naleśniki piec.
                              Nic to - plenerowe wyjscia załatwiam wczesnym rankiem lub póżnym popołudniem.
                              I zaczynam Ewie peryskopowej zazdrościc wink O to się nie posądzałam smile

                              Damy radę.
                              Asiu - u Ciebie coś popadało ?
                              • myq1 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 09.08.18, 21:24
                                U mnie gorąc straszny, cały dzień jednak chmury przysłaniały słońce. Teraz wieje mocno i coś zaczyna mruczeć. Oby popadało, bo po wczorajszym późnowieczornym deszczu ani śladu dziś nie było. Wody w pojemnikach, które wystawiłam sporo ubyło, może jakieś biedactwa łyknęły trochę, a może wyparowało, któż to wie. Idę na balkon, okna w całym mieszkaniu otwarte na przestrzał, może choć jeden stopień temperatura spadnie. Pozdrawiam wszystkich umęczonych upałem.

                                --
                                Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                                by Minerwa
                            • balamuk Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 09.08.18, 21:09
                              Niech ogląda ekranizacje lektur szkolnych. wink
                              Ależ mi się ten wyjazd pozajączkowal, chwilowo w ogóle nie wiem, jak i kiedy wrócę do Buku. Jestem na etapie śpiewania piosenek ludowych różnych narodów, a może być gorzej...
                              Orzeźwiającej nocy! smile
                  • minerwamcg Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 00:48
                    Ten sam budynek, Eulalijo, niżej, bel etage smile czyli pierwsze piętro. I większe, zdecydowanie.
                    Chomik nareszcie będzie miał pokój, w którym! da się zatańczyć coś więcej niż walca angielskiego smile Ale najpierw remont. Brrr

                    --
                    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                    • felis2 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 11:11
                      Duży pokój fajna rzecz. A jaki imponujący bajzel można w nim zrobić. Junior ma wieeelki pokój i przysięgam, czasem nie widać podłogi.

                      Czy klajster mógłby być serwowany razem z wsadem? Junior to kawał chłopa i zdeklarowany mięsożerca, galaretą z solidnym mięsnym wkładem nie pogardzi. No i przy aktualnych temperaturach łatwiej zjeść zimną galaretę niż ciepłą zupę.
                      • minerwamcg Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 21:32
                        No pewnie! Obrać mięso z tych wszystkich kostno-żyłowatych farfocli, pokrajać w co kto lubi, jarzynkę też, bulionem zalać i do lodówki, za dwie godziny jest taka zylca, że palce lizać, najlepiej u tej drugiej, niezłamanej ręki.

                        --
                        Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                        • myq1 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 22:02
                          Minerwo, Ty masz kotkę, słyszałam nawet że dwie. Czy Twoje koteczki dostają mleko? Kuzynka ma maleńtasa kociego i ten maluch (2 miesiące ma, z ogonkiem), nie chce pić wody a wet twierdzi, że mleko może szkodzić. Koteczka jest dopiero od trzech dni, jej pańcia nie wie, co robić. Możesz mi coś poradzić? Obiecałam siostrze popytać doświadczone kociary.

                          --
                          Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
                          by Minerwa
                              • jottka Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 23:56
                                niech kupi mleko dla kotów - w sklepach zoo bez problemów, nawet opisane "dla kociaków". duża część kotów nie trawi laktozy, a u takiego malucha może spowodować rozwolnienie, a nawet ostrą biegunkę, dlatego wbrew popularnym opiniom nie powinno się krowiego mleka kotom podawać.

                                ale do wody trzeba przyzwyczajać, bo koty mają źle zrobiony od nowości układ moczowy i trzeba dbać, żeby dużo piły. niech jej dolewa troszkę wody do karmy - a ona jest na suchym czy na mokrym? i co w ogóle je?
                                • felis2 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 11.08.18, 12:44
                                  Maluch trzy dni w nowym domu może być jeszcze mocno wystraszony, po pełnym zadomowieniu będzie go łatwiej przyzwyczajać do nowych karm i napitków.
                                  Mleko podobno najbardziej szkodliwe jest UHT. Możliwe, moje są mlekopijne i im nie szkodzi, ale właśnie nigdy nie dostawały uht. Najpyszniejsze było z mlekomatu.
    • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 10:52
      Napisałam taki długi, piękny post i ... zostałam poproszona na fonoforezę i cały post poszeeeeedł! sobie.
      Wiec teraz krocej, bo przede mna dlugasna lista zaadan na dzis smile
      Wczoraj (i dzis ) do godziny 15 - w chalupie 28 stopni, o 16 - 29. Potem juz raczej spadalo.
      Nieodczuwalna, bo po chalupie chula przeciag - okna od polnocnego wschodu pouchylane, po drugiej stronie - od poludnia do zachodu - takze, do tego balkonowe zaslonieta normalna, jasna, letnia (zeby nie plowioala wink) lniana? plocienna? zaslona. Do kompletu - na balkonie parasol, ale nie ma chetnych do korzystania zen (Felix plata sie za mna, a Rysia na wakacjach)
      Ziemia - ta w doniczkach i w ogrodzie - owszem wode przyjmuje, ale tylko ok 10-20 cm od gory jest suchawe. Mam nadzieje, ze w koncu, przy tej mam nadzieje dlugo potrwajacej pogodzie, jarzynki zaskocza i "zaowocuja" smile
      Miłego!

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Fela 2003-2016
      • ewa9717 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 11:30
        Padao! Padao! I burzyo! Kole drugiej w nocy! Całe 8 minut! Wiem, bo z zegarkiem w ręku stałam jako Lulia Kapuleti.
        Dziś zachmurzenie, ale nadal film nieprzyzwoity!
        Z tego, co wiem, wkład mięsny galarecie na połamańców nie przeszkadza wink
        Bry.

        --
        Świetny blog:www.nienawisc.pl/
          • asia.sthm Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 15:47
            Ja juz nie odrozniam termometru od wagi, te same celcjusze czy inne farenfajki.
            Popadalo ciutek z laski. Znow sie gdzie pali od pioruna.

            W polamane kosci puff puff i ojojojoj. Mowilam ze sporo polamancow widuje chociaz nie jest slisko? Mowilam.

            I kibicuje pokoju do tanca - niech sie remont szybko uda Chomikowi i jej rodzicom.



            --
            Stop! Latać tylko prawą stroną
              • asia.sthm Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 16:52
                O ja cie, znowu utknelas na pare dni? Toz ja z Toba nigdzie nie jade, chyba ze extra wolny tydzien na przedluzenie wyjazdu przeznacze big_grin

                Wczoraj nam tu facet utknal w windzie na ponad godzine - ratowalismy go od goraca. To nie twoj kuzyn, czy cus?
                Trzymam kciuki na powaznie.

                --
                https://s4.tinypic.com/2z40pdi_th.jpg
              • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 17:56
                Ha! To ty nie slyszals prawdziwych salw, toz to byl tu dzis zaledwie pomruk, chociaz wicherek mocno nastraszyl.
                Za Krakiem - okolice Dobczyc oraz Bochnia - Brzesko - tam nie dosc ze zjawiska wizualno-słuchowe - to lało jak z cebra, M zatrzymal sie gdzies z boku, bo nie dalo sie jechac....
                Spokojnej podrozy! Dzieki za pogode smile)

                --
                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                Fela 2003-2016
    • minerwamcg Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 21:54
      Mnie też zj...adło post, a było w nim o postępach sprzątania. Może to i dobrze, bo chwaliłam się paskudnie smile Powiem tylko krótko, że udało nam się oddać dziadkom z DPSu ciuchy, antykwariatowi książki, psiukom kołdry, przyjaciółce meblującej duży dom część mebli i zegar. Archaicznego i zepsutego kompa oraz nieczynnego telewizora wielkości stodoły nikt nie chciał, więc pojadą jutro do elektrośmieci.
      Ale i tak cholernie się cieszę, że dużo poszło do ludzi. Generowanie śmieciorów nie jest moim ulubionym sposobem obcowania ze światem.
      A propos, nie chce ktoś szafy?

      --
      Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
      • minerwamcg Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 10.08.18, 21:58
        Przepraszam, wysłałam przed czasem, bo się bałam, że znów zeżre. Szafa jest typu komandor ale mniejsza, 225 wysokości, 110 szerokości, głęboka na 55. Na dole wieszaki, górą półki. Mam też do oddania całkiem za darmo pralkę i lodówkę smile

        --
        Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
          • czekolada72 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 11.08.18, 10:26
            Albo zadzwoń Minerwo do jakiś pobliskich schronisk dla zwierząt, może gratisowe pralka nie byłaby dla nich kłopotem?

            Oj, żałuję bardzo, że Twój post zmarło, bo mógłby być motywacja dla mnie.
            .
            Mój remont w przyszłym roku, chociaż akcja wstępna na chwilę obecną ma, powinna rozpocząć się na przełomie października /listopada.
            Póki co wczoraj zabrałam się za przeglądnięcia dolnych stanów przylizkowego regału, napastnika i "stolika" książek, tak pi razy oko metr na półtora i w górę metr.
            Wczoraj wywaliłem z tego worek 15-litrowy po psim żarcie makulatury i czarny worek na jedzenie, na zakupy z marketu - wszelakich tzw tworzyw. Naprawdę ile przydadzą jest nie-przydasiami...

            No, a teraz zjadły sobie śniadanko, kończę 2 filiżankę kawy i zadam zagadkę.
            Kalosze, sztruksem, wojskowa kurtka moro, bawełniany podkoszulek.
            Kiedy się tak człowiek ubiera?
            W pierwszej połowie sierpnia, gdy na polu zimno, ulewa jak się patrzy trwa od przeszło 12 godzin, i patrząc w górę. - Nic nie wskazuje, by miało zmienić się ku lepszemu..
            Plany prawicowe trafiło, zabieram się za 3 stosy gazet wszelakich
            Miłego!

            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
            Fela 2003-2016
            • myq1 Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 11.08.18, 11:04
              Cześć. Jottko, dzięki za garść informacji. Maluch dostaje kocią karmę w saszetkach, ponadto siostra daje jej gotowanego kurczaka i wlewa do mięska rosołek, który kociczka chętnie spożywa.
              Pogoda cudna, chmureczki, deszczyk i 19 celsjuszyków.
              Nareszcie normalnie. smile

              --
              Chyba najwyżej żeby czasem trochę, ale bardzo to nie.
              by Minerwa
              • franula Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 11.08.18, 11:42
                Dołączam do motywacji sprzątaniowych bo co prawda kataklizm remontowy miałam w zeszłym roku ale właśnie rodzina wybyła i powinnam posprzątać w takich rzadziej odwiedzanych kątach skąd się wynosi zadziwiające ilości worków na śmieci pełnych nie wiadomo czego głównie makulatury wszelakiej.

                Front wczoraj szedł i szedł głównie po mojej biednej głowie, burz żadnych w Warszawie nie było, dopiero koło 22 coś z nieba zaczęło kapać i pada non stop obniżając temperaturę powietrza choć mam wrażenie że mury są tak nagrzane że prędko się nie ochłodzą. Myślałam, ze to koniec lata ale prognozy mówią ze jeszcze ma wrócić 30 stopni...
    • balamuk Re: A był sierpień, pogoda prześliczna 12.08.18, 01:45
      No cóż, dojechałam.
      I już tęsknię. Ale przynajmniej trzy dni moje.
      Tymczasem w Buku protesty, jedno dziecko dotarło do domu trochę po mnie, na drugie czekam. I tak sobie medytowaliśmy rodzicielsko, że młode pokolenie poznało wczoraj zapach gazu łzawiącego. A naprawdę nie o to chodziło...
      Cześć.