Dodaj do ulubionych

Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo...

01.06.19, 04:02
Cześć! Niech Wam czerwiec letnim będzie.
Letnim od lata, nie od letnich temperatur smile.Chyba, że ktoś, jak Eulalija, nie lubi zanadto słonecznie - wtedy przyda się cień, a chwilami chłodny loszek, najlepiej z jakąś smaczną zawartością według wszelkich literackich tradycji.
--
Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 02.06.19, 00:36
      Kurczę. Jest dobrze.
      Przy wyłączonym aparacie słuchowym, bez którego dotąd nie żyłam, jestem w stanie się porozumieć. Dalej muszę patrzeć na rozmówcę, ale też pchła jest póki co nie dostrojona i ustawiona na najciszej. Ma ponadto cudowną właściwość eliminowania wszystkich elektroszumów, a więc najbardziej wkur...rzającej strony rozmowy przez telefon. Jak dla mnie rewelacja, bo wygląda, że jak tak dalej pójdzie, będę znowu w stanie telefonować.

      --
      Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
    • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 03.06.19, 15:23
      Czeresniowo, jadminowo...
      Akacjowo, kwiatów czarnego bzu, truskawkowo, rumiankowo.
      Zapach wezbranej rzeki.




      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
        • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 03.06.19, 19:50
          To prawda, komunikacja miejska waniała dziś osobliwie intensywnie. Na pociechę mam na podwórku jaśmin. Niedługo ruszą lipy. Akacje już leżą do pozamiatania na chodniku, Chomikowi z coraz bliższa pachną wakacje.

          --
          Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
          • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 03.06.19, 20:45
            Lipy u nas pod koniec miesiąca...
            Póki co oszalamia akacja i białe kwiaty czarnego bzu.
            Ale NIC nie da się porównać z czeremcha!!

            --
            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
            Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
    • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 03.06.19, 22:23
      Gatu, wiwat! Udało się. Dałaś mi do myślenia z tą pchłą, co to do miłości tej smile wiedziałam, że Makuszyński, że "Bezgrzeszne lata", że pewnie rozdział "Dusze na paradyzie", ale z czego miałaby być ta aria? No i znalazłam, z "Tyrolki". Jeszcze wyguglam bliższe dane, i może uda się namierzyć libretto. W jakiejś bibliotece muzycznej oczywiście, bo w necie to mniej sławnych niż "Rodowód mój spod znaku lwa" nie znajdziesz... Ale niewątpliwie Tyś natchła, tyś natchła mnie do poszukiwań tych smile

      --
      Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
        • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 03.06.19, 23:25
          No i nie przypuszczałam, że tak szybko przyjdzie mi leżeć i kwiczeć. I jeśli Gat nie uratuje, jestem w... punkcie wyjścia. Albowiem "Tyrolki" nie znalazłam sni u Kańskiego ani u Kydryńskiego, a wuj gogiel uparcie podsuwa wizje zjazdu na linie. W biografii jednej śpiewaczki udało mi się znaleźć, że ma w dorobku partię Wilhelminy w "Tyrolce" - wot i wsio. Gatu, nie wisz czasem, kto ową "Tyrolkę" skomponował?

          --
          Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
              • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 04.06.19, 10:39
                Cześć. Minerwa jak Sherlock Holmes z bratem Cadfaelem wespół w zespół.
                Jerzyki u mnie śmigają po niebie, chyba młode trenują loty, bo grupkami przelatują z ostrym piskiem tuż nad moim oknem, a przynajmniej takie mam wrażenie. Gorąco.

                --
                Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                St.J.Lec
                • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 04.06.19, 18:59
                  Iii, gdyby nie dobrzy ludzie byłabym tak samo w... początkowej fazie poszukiwań, jak byłam. Ktoś ze znajomych miał pod ręką książkę o lwowskim teatrze Pawlikowskiego i przez Lwów znalazł tę "Tyrolkę". Szkoda, że jak robiłam przed laty kwerendę "Słowa Polskiego" to mi się kazali koncentrować na dramacie, operę i operetkę opuszczając. Trzeba będzie się kopnąć na jedno miłe popołudnie do Biblioteki Narodowej i poszukać, co tam wtedy napisano. I jeszcze do działu muzycznego. Podaruję sobie kiedyś taką małą rozpustkę.

                  --
                  Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
    • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 04.06.19, 10:44
      I ligustrowo!! 😃
      Zakwita pięknie, pachnie zabójczo, czyli czerwiec przyklepany!
      W końcu przyzwoita pogoda, chociaż ziemia w ogródku nadal o konsystencji błota...
      Miłego

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • berrin Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 04.06.19, 11:06
        Komunikacja, jak zaobserwowałam, wzmacnia doznania olfaktoryczne stopniowo, z biegiem tygodnia. W poniedziałek jest jeszcze ok, we wtorek do zaakceptowania, a potem... hm. Może ma to jakiś związek z cyklem higienicznym pasażerów...?

        Lipa jeszcze nie, akacja już nie, za to zaczął mi pod oknem... jak on się... milin!!! A Mamie kobea, jak stado wunszów się już wije do spółki z pnącą truskawką. I lawenda...
        A jutro jadę do 3miasta, służbowo. Może tam wiatr od zatoki ciut mnie schlodzi?
        Cześć

        --
        Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
      • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 07:46
        Cześć. Jeszcze jeden gorący dzień. Jutro mam gości. Coś się zdaje, że choć mili są bardzo, czeka ich lodowate przyjęcie: sernik na zimno z pomarańczami, truskawki z lodem, mrożona herbata. Mam jeszcze pudełko lodów w zamrażalniku...

        --
        Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
        • gat45 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 08:48
          U nas tej nocy spadło z trzydziestu paru do 13. Obudziłam się starannie zawinięta w kocyk, aż po brodę. I dobrze mi.

          Minerwo, obawiam się, że tego akurat polskiego tekstu Tyrolki możesz nie znaleźć. Słyszałam - ale UWAGA, żadnych źródeł nie jestem w stanie podać, ot takie opowiadanka miłośników sztuki lirycznej, wędrujące z pokolenia na pokolenie - że peryferyjne (choć nie tylko) teatry dysponowały tylko tekstem libretta w oryginale, a tłumaczenia zapewniał doraźnie jakiś miejscowy geniusz. Takich tłumaczeń chyba oficjalnie nie publikowano.
          • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 11:57
            Ech, gdyby Lwów został przy Polsce, pojechałoby się do archiwum albo nie jechało, tylko napisało maila, poprosiło o skan albo ksero i dostało pchłę na talerzu, ozdobioną patyną wieków. A tak to przez te skomplikowane dzieje człowiek nie wie, czego szukać w Narodowej, czego we Wrocławiu, a czego zgoła w Moskwie.

            --
            Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
              • felis2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 12:41
                Pada - źle, słońce - źle, marudne te człowieki.

                Kiedy kłosy wypala żar
                I słońce przygrzewa jeszcze
                Jak o zbawienny dar
                Błagamy o deszcze, prosimy o deszcze
                Błagamy niebo o deszcze
                (...)
                Gdy deszcze niszczą nam plon
                A chmury się kłębią bez końca
                Na trwogę bijemy w dzwon
                Prosimy o słońce, błagamy o słońce
                Wciąż wyglądamy słońca

                Ewa zapewne korzysta z temperatur powyżej 13 i moczy majtki.
                • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 13:17
                  Jeszcze nigdy nikt się nie skarżył na 23 stopnie, lekki wiaterek i białe chmurki.
                  Po prostu skrajności są dokuczliwe.
                  A Ewa zwykle zdawała relację z pływackich uciech, teraz umilkła. Chyba jakiś remont jej dokopuje.

                  --
                  Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                  St.J.Lec
                    • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 13:56
                      Ja jestem zachwycona upale jaki mam i PROSZĘ o jeszcze i więcej!!
                      Przy takiej NIGDY nie narzekam smile

                      --
                      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                    • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 15:33
                      felis2 napisała:

                      > Założę się, że po miesiącu takiej idealnej pogody rolnicy zaczęliby jednak pros
                      > ić o deszczsmile

                      A kto nie pozwala temu deszczu padać w nocy? wink




                      --
                      Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                      St.J.Lec
                      • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 15:48
                        Chyba KTOS lub COŚ tam na górze..

                        --
                        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                        Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                          • ewa9717 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 20:55
                            Upał na peryskopowej jest boski, niech trwa!
                            Remontują mnie od strony kuchenno sypialnianej, więc mam balkon. W sypialni okno zaklejone na niebiesko mi nie wadzi,i tak tam mam non stop rolety opuszczone, kuchnia wygląda jak z podwodnego filmu grozy, no ale tam nie siedzę długo. Mnie remontuje jakaś mądrzejsza firma, ale znajoma jest oklejona dwustronnie od końca kwietnia. Ma depresję.
                            Ja mam Bogumiłę Niechcicę wynikającą z szerokiego całokształtu. Tylko te kilka godzin w wodzie trzyma człowieka przy życiu...
                            Bry.

                            --
                            wiesci24.pl/2018/11/08/lista-100-afer-pis-solidarnej-polski-oraz-polski-razem-oto-obraz-dwoch-rzadow/?fbclid=IwAR37sMxxsPvC0w1RqEno2WJ7488E5xeTiC6ymbWORuu98m55sbYTxa8vLXQ
                            • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 05.06.19, 21:24
                              Ja mam remont od środka, od końca stycznia, aż się dziwię, że z tegoż powodu nie wpadłam w depresję...
                              Miłego!

                              --
                              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                              Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                                    • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 06.06.19, 17:25
                                      Ich panie toż samo, więcej nawet. Bo o ile wiejska dziewoja "w obowiązku" mogła nie mieć halki pod spódnicą, o tyle pani nie wypadało. A gorset?! O mamoż moja mileńka...

                                      --
                                      Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                                        • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 06.06.19, 18:19
                                          A pamiętacie, jak na początku "Tajemniczego ogrodu" dwie Hinduski ubierały małą Mary? Grube pończochy, majtki do kostek, koszula, sukienka i czort jeszcze wie, co. A na dworze ze 40 stopni. Już będąc w Anglii Mary zwierzała się komuś, że w Indiach było jej zawsze za gorąco. No, ja myślę!

                                          --
                                          Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                                          St.J.Lec
                                          • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 06.06.19, 19:34
                                            Nie wspominając o bucikach - elegan ka dama wiejska jeżeli miała zadać szyku to wyłącznie w skórzanych sznurowanych kozaczkach, czy jak tam fachowo je zwał.
                                            Natomiast w miastach, gdy palac/kamienica była fachowo stawiana to po pierwsze mury grubasne, upału latem, a zimna zimą nie przepuszcza do wnętrza, ba! Kuchnia od północy lokowania była. Pozostawała wyłącznie kwestia samego zaru z pieca. No i tu fakt, kucharka jak kucharka, ale te wszystkie podkuchenne uwijajace się przy piecu - spódnica i rozchelstana koszulina, z płótna.

                                            --
                                            Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                            Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                            "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                            Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                                            • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 06.06.19, 23:27
                                              Obejrzałam "Zabić drozda" na cda. Dziwnie oglądać film, który poznało się ponad pół wieku temu. Byliśmy na nim ze szkołą, podstawową oczywiście. Książkę czytałam wiele razy i wiele razy podziwiałam Atticusa Fincha.
                                              Gregory Peck nie grał Atticusa. Był nim. Przynajmniej dla mnie.

                                              --
                                              Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                                              St.J.Lec
                                              • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 08:07
                                                Oglądałam wiele razy, zawsze tak samo świetny. I uważam, że Peck dostał tego Oscara najsłuszniej w świecie, znakomita rola. Z przyjemnością wyczytałam gdzieś, że z Mary Badham (dziewczynka, która grała Smyka) przyjaźnili się potem przez długie lata, pisywali do siebie właściwie aż do śmierci Pecka.

                                                --
                                                Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                                                  • ewa9717 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 10:21
                                                    Też lubię. Jeden z niewielu filmów, które dorównują książce.
                                                    Jakie świeci? Jakie głupie? W nocy burzyło, teraz popadywuje, sino, schodów mało...
                                                    Bry.

                                                    --
                                                    wiesci24.pl/2018/11/08/lista-100-afer-pis-solidarnej-polski-oraz-polski-razem-oto-obraz-dwoch-rzadow/?fbclid=IwAR37sMxxsPvC0w1RqEno2WJ7488E5xeTiC6ymbWORuu98m55sbYTxa8vLXQ
                                                  • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 10:36
                                                    Myć te okna, czy nie myć? Oto jest pytanie!
                                                    Miłego

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                                                  • gat45 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 11:01
                                                    Idę dzisiaj na duże zakupy. Może trafi mi się coś takiego :
                                                    www.youtube.com/watch?v=b8nvPjKMDh0
                                                    Chciałabym....
                                                    Na razie błogosławiony ziąb. Nawet mi rączki zgrabiały małe conieco. Jakiś huragan leci na nas znad Atlantyku i straszą wiatrami do ponad 120 km/h. Miał się zacząć rano, ale jakoś na razie nic. Dostałam już trzy alarmowe sms-y z merostwa, chociaż właściwie to co ja niby mam zrobić? Powstrzymać?
                                                  • ewa9717 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 11:32
                                                    U mnie już było, teraz rysuje się szansa na samiwiecieco wink
                                                    Fajna "Kalinka", ale jak na mój gust bracia Moskale równie sztywne pale Azji jak my... Przy tym szlagierze sklep powinien drżeć w posadach, cała publika zna przecież słowa na wyrywki...

                                                    --
                                                    wiesci24.pl/2018/11/08/lista-100-afer-pis-solidarnej-polski-oraz-polski-razem-oto-obraz-dwoch-rzadow/?fbclid=IwAR37sMxxsPvC0w1RqEno2WJ7488E5xeTiC6ymbWORuu98m55sbYTxa8vLXQ
                                                  • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 11:30
                                                    Nie wychodzic z domu jak nie jest to konieczne, nas przynajmniej tak ostrzegają...

                                                    --
                                                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                                                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                                                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                                                    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                                                  • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 14:18
                                                    No więc właśnie, Gatu, mnie też się wydaje, że pan mer ma na myśli niewystawianie się na wiatr. Oraz niedawanie się wystawić do wiatru. A jeśli zna Cię osobiście, a pewnie zna, to może też się obawiać, żeby Cię wiatr nie porwał.

                                                    --
                                                    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
                                                  • balamuk Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 17:52
                                                    Święte słowa, Gatu, zabarykaduj się w domu i siedź grzecznie na tyłku, bo ulecisz. I gdzie cię będziemy szukać. Pewnie mer też już widzi oczmi duszy, jak zasuwa z siatką na motyle!
                                                    A Kalinka... Hospody, jakie fajne śpiewaki i jaki zestresowany naród, od razu mi się ponurości Marininy przypomniały. Pewnie narodowi ciągle jeszcze łatwiej wczuwać się w takich sytuacjach: www.youtube.com/watch?v=7vmw3qjidEM
                                                    Ech.
                                                    Upałł nastałł.
                                                  • balamuk Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 18:20
                                                    Ano właśnie, tak mi się skojarzyło. Rok czy półtora temu byłam na koncercie jubileuszowym "Pod Budą", dziecka przyjaciółki (czyli prawie moje) zafundowały mamuni i cioteczce bilety w ramach niespodzianki. Średnia wieku taka, że od razu zaczęłam dostawać głupawki, bo repertuar chwilami za bardzo pasował, ale nie w tym rzecz. Otóż mniej lub bardziej świadomie nastawiałam się na rozśpiewana salę, bo przynajmniej starsze piosenki na pewno wszyscy znali na pamięć - no i nic. No i dlaczego? Nie łapię.
                                                  • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 18:48
                                                    balamuk napisała:
                                                    Otóż mniej lub bardziej świadomie nastawiałam się na rozśpiewana salę
                                                    > , bo przynajmniej starsze piosenki na pewno wszyscy znali na pamięć - no i nic.
                                                    > No i dlaczego? Nie łapię.

                                                    Strasznie sztywniackie towarzystwo wam się trafiło, "sam się nie będę wygłupiał", pomyślał ten i ów i oto rezultat.




                                                    --
                                                    Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                                                    St.J.Lec
                                                  • balamuk Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 19:03
                                                    Ja się ciebie nie dziwię. wink Postrzeganie scenografii wyłączyłam na starcie - podobnie jak wykonanie piosenki, którą lubię - i skupiłam się na reakcjach publiczności, czyli podeszłam naukowo. Ha.
                                                    Teraz chyba też sobie posłucham Poniedzielskiego. wink
      • ewa9717 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 22:15
        Był u mnie wczoraj wieczorem, potem nad ranem, a i po ósmej posiąpił. Nie jest źle wink

        --
        wiesci24.pl/2018/11/08/lista-100-afer-pis-solidarnej-polski-oraz-polski-razem-oto-obraz-dwoch-rzadow/?fbclid=IwAR37sMxxsPvC0w1RqEno2WJ7488E5xeTiC6ymbWORuu98m55sbYTxa8vLXQ
        • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 22:46
          U nas około południa popadał dość energicznie i jeszcze do ok. 19:00 kałuże nie całkiem wyschły, ku radości ptaków, które chętnie zażywały kąpieli.

          --
          Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
          St.J.Lec
          • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 07.06.19, 23:07
            A u nas obiecywali, obiecywali, i co? Pamiętam takie lato bez kropli deszczu, kiedy Warszawa usychała na śmierć, ciągle ktoś przepowiadał deszcz, wszyscy śpiewali "Jaworzynę" a co pobożniejsi to i "Królu Boże Abrahama" - i nic! Wreszcie, hurra, jest deszcz: na, Targówku, Bielanach, Jelonkach, w Rembertowie, Wawrze, Jankach - a nad Śródmieściem ani kropli. Żałowałam, że nie wsiadłam w 162 i nie kopnęłam się w strony Eulaliji, żeby choć ciut skorzystać.

            --
            Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
            • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 08.06.19, 08:35
              Mimo wypucowanej połowy okien - ani burzy, ani deszczu. I bardzo dobrze, bo jeszcze nie wyschlo po mi onych tygodniach ulew. Komarów moc sad(
              Miłego

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                  • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 08.06.19, 16:29
                    Pada..... Dziecko me okna umylo...

                    --
                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                    • balamuk Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 08.06.19, 16:47
                      Żadnych okien myć nie zamierzam, znowu zapowiadają tydzień burz.
                      A truskawki chyba się skończyły.
                      Porządkuję domowe dokumenty. Niby były w odpowiednim segregatorze, ale jakoś się rozpuchły i chcę je podzielić na dwa, znaczy segregatory. Właśnie zrobiłam przerwę, tępym wzrokiem patrzę na podłogę usłaną kupkami wszelkiego szajsu formatu A4 i mam ochotę uciec. sad
                      • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 08.06.19, 17:34
                        Bałamuku, dokładnie tak samo reaguję na stos papierów do posortowania.
                        Tereska Kępińska zdaje się też tak miała.
                        Truskawki po 6 - 7 zł., czereśnie widziałam po 20! Sezon, panie Zielonka.

                        --
                        Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                        St.J.Lec
                        • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 08.06.19, 19:07
                          Truskawki po 7, szparagowka po 18, pietruszka po 19...

                          --
                          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
    • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 15:06
      Cześć! Chyba wszyscy osłabielii z upału. Ja też osłabiełam, ale dałam się wyciągnąć na cmentarz - i zostałam nagrodzona na miejscu, albowiem na parkingu pod cmentarzem włościanin sprzedawał truskawki. Dwa kilogramy tego specjału rozwiązało mi problem niedzielnego obiadu, na który nijak nie chciało mi się nic pichcić.

      --
      Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
      • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 16:25
        Ja wręcz przeciwnie, słoneczko ładuje moje akumulatory, o koteczka h nie wspominając smile)
        I właśnie z owym sloneczkiem nikogo nie wyciagalam na podmiejskich festyn, tylko okupuje leżak.
        Obiadek mam ogrzewany, ale zazdroszczę zdobycia truskawek smile

        --
        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
        • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 16:26
          O kosteczkach miało być
          Oraz
          Odgrzewany obiad

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
          • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 17:15
            No nareszcie kilka postów! Od rana sprawdzałam, ale sama ze sobą nie miałam ochoty gadać.
            Minerwie zazdroszczę truskawek, obeszliśmy dzisiaj wszystkie miejsca sprzedaży tychże i niestety, niestety, owoców żadnych niet.
            Słonice szaleją, gdzie się podziały chmury? Wszystkie do Bałamuka uciekły? Cześć.

            --
            Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
            St.J.Lec
      • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 19:34
        W zasadzie nie, ale potem szkoda zębów. Lepiej wydrylować i cieszyć się, że czereśnie to nie agrest i porzeczki panny Dominiki. Uch, te nasze prababcie to były baby z żelaza. Drylowanie porzeczek, mamoż ty moja mileńka...

        --
        Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
        • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 19:39
          A drylowanie owoców róży?!, smile)

          --
          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
            • asia.sthm Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 21:48
              Balamuku, uprzejmie informuje ze wczoraj (naczekalo sie) uroczyscie zostalo spozyte wino Castellum Dracula w zacnym towarzystwie naszej synowej wraz z malzonkiem jej. Bylo znakomite do polskich schabowych, zachwalane, obcmokane - spozylismy z cala nalezna mu atencja. No wiec dziekujemy ci, a Magdusi tez daj pysia.

              Z ciekawostek: Wegrzy nie maja u siebie, nie znaja jagod - no przynajmniej ci moi. Klimatycznie papryka wyklucza jagody, jakos tak - to moja teoria.

              --
              Casanova: Jak pani na imię?
              Nieznajoma: Nabuchodonozor.
              • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 22:06
                Znaczy borowek?

                --
                Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                • se_nka0 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 22:14
                  Lwica z różowym ogonem wymiata !
                  Auuuć co do paznokci, bolesne to jest.

                  Upały zapowiadają - czy ktoś, oprócz peryskopównej jest z tego powodu szczęśliwy? wink
                  Eulalijo przygotuj miejscówkę w lochu, jakoś musimy ten tydzień przetrzymać.
                  Hej.


                  --
                  ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
                • asia.sthm Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 09.06.19, 22:27
                  > a jutro wypytam podręcznych specjalistów o węgierskie jagody.

                  Wypytaj, bo ja ciagle nie dowierzam, moze synowa sie zgrywa a ja dalam sie nabrac... a maz jej wierzy bez szemrania. Tak czy siak jagody jadla wczoraj pierwszy raz w zyciu i wykazala entuzjastyczna zarlocznosc - wyszlo jej prawdziwie.

                  --
                  https://1.bp.blogspot.com/-P2HXVmRDoW4/VYrC3IqVzPI/AAAAAAAAB6o/0VKo6vEbt6I/s1600/linia_ozdobna.gif
                  • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 00:09
                    Mój mąż twierdzi, że na Węgrzech jest mało lasów, raczej tylko w górach, jagody może i w nich rosną, ale jeżeli ktoś je zrywa, to może tylko na własny użytek?
                    Z drugiej strony, przypomniało mi się, jak w "Powiedzcie Zsofice" pan Istwan chciał, żeby Zsofi kupiła czernice i ona o te czernice poprosiła w sklepie, bardzo niepewnym głosem, bo nie znała tego słowa. Sklepowa odpowiedziała, że jagód nie ma. Jeżeli więc w Budapeszcie była możliwość kupienia tych owoców, to już sama nie wiem...

                    --
                    Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                    St.J.Lec
                      • ewa9717 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 08:46
                        Podkarmić go jagodami! Ponoć dobre na różne rzeczy, może i niechcicy pracowej dadzą radę? Ja stosuję naocznie. Zaraz się wybieram pozrywać, kamczackie mam na krzakach, właśnie dochodzą wink
                        Sino, mokra zawiesina, liczę na pogodne popołudnie.
                        Bry.

                        --
                        wiesci24.pl/2018/11/08/lista-100-afer-pis-solidarnej-polski-oraz-polski-razem-oto-obraz-dwoch-rzadow/?fbclid=IwAR37sMxxsPvC0w1RqEno2WJ7488E5xeTiC6ymbWORuu98m55sbYTxa8vLXQ
                        • czekolada72 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 15:23
                          Roztrajam się - pastowanie parkietu, dzemy truskawkowe w trzech wariantach i LEŻAK!!
                          Jest bosssko!

                          --
                          Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                          Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                          "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                          Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                        • berrin Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 15:32
                          Wróciłam z Gdańska, weszłam do pracy i zastałam wojowniczego maila od dyrektora administracyjnego, że będą lotne kontroole prawidłowego korzystania z klimatyzacji. Objaśniono mnie, że to dlatego, że w zeszłym tygodniu pracownicy przeciążyli sieć bardziej, niż zimą w trzaskajace mrozy farelkami. Oczywiście i tak natychmiast włączyłyśmy klime, bo bez niej w pokoju nie bylo czym oddychać. Zasadniczo nadal nie wiemy, na czym ma polegać nieprawidłowe korzystanie z klimy, a lotnej kontroli póki co nie było.
                          Tak mnie zagrzało, że chyba nawet na truskawki nie mam chęci.
                          Cześć.


                          --
                          Pan przecież wie, panie psychiatro, kobieta to człowiek odporny...
                          • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 15:53
                            A ja chętnie bym wrąbała z pół kilo truskawek, ale sprzedający je nie wiadomo dlaczego ustawiają stragany w pełnym słońcu, nie na moją wytrzymałość łażenie po rozgrzanej patelni.

                            --
                            Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                            St.J.Lec
                            • ewa9717 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 17:40
                              Pipidówek droższy od Krakowa, własnie truskawki staniały z 9,50 na 10 wink Mam na szczęście ciutkę swoich.
                              Burza w Rumunii! Hura, podlewa działkę wink
                              I na szczęście dziś wcześniej popływałam wink


                              --
                              wiesci24.pl/2018/11/08/lista-100-afer-pis-solidarnej-polski-oraz-polski-razem-oto-obraz-dwoch-rzadow/?fbclid=IwAR37sMxxsPvC0w1RqEno2WJ7488E5xeTiC6ymbWORuu98m55sbYTxa8vLXQ
                              • se_nka0 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 18:06
                                Dobra duszo Euilalijo, dzięki za miejscówkę.
                                Jak troszku dojdę do siebie, to skorzystam.
                                Od rannego rana na nogach plus nieplanowany wyjazd.
                                Ewooooo - weż sobie 32 gradusy, bo ja zewłok jestem, nawet do łazienki nie mam siły się doczołgać wink
                                Jutro jeszcze bardziej zapowiadają.
                                Zazdraszczam podlania działki u mnie znowu posucha. Nawet krety się wyniosły big_grin
                                Dobrego dnia.

                                --
                                ,,Dobrze jest mieć w życiu coś stabilnego... choćby kamionkę.,,by Horpyna
                                • m.y.q.2 Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 10.06.19, 18:18
                                  A ja przed chwilą wróciłam z zakupów, 300 metrów patelni. I jeszcze moja torba na cółcach się ździebłeczko rozpier-, to znaczy cółco się urwało, ale nie zginęło i nakrętkę też mąż znalazł, więc dwoma ruchami naprawiłam. Teraz usiadłam i potem ociekam. U mnie jeszcze przed obiadem, zjemy go na kolację. Mam mrożone ruskie, może na zimno podać zamiast lodów? wink

                                  --
                                  Ci, którzy mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie.
                                  St.J.Lec
    • minerwamcg Re: Czerwcowo, czereśniowo, jaśminowo... 11.06.19, 13:56
      Czy ktoś widział zcebrę? Niestety, tego zwierzątka nie uświadczysz w żadnym zoologu, zcebra przybiega i leje. Ostatnio dużo zcebr widziano na Wybrzeżu. W Warszawie od dawna nie. A tak bym ją chciała pogłaskać po mokrej grzywie.

      --
      Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.