Dodaj do ulubionych

W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku

03.01.20, 13:27

lubimyczytac.pl/ksiazka/117974/miedzy-niebem-a-ziemia
Między niebem a ziemią
James F. Twyman

Rozczarowanie.
W przeciwieństwie do
lubimyczytac.pl/ksiazka/4861632/w-krakowskich-knajpach
W krakowskich knajpach /Andrzej Kozioł
--
Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
"Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 03.01.20, 16:40
      Zrobiłam fajny zaciąg kryminalny: Ann Cleeves, 2 Jacki Reachery, Nesbo, rozczarowująca Lisa Gardner, odsuwany na deser Evzen Bocek, a do tego "Ślepnąc od świateł" Żulczyka i rezerwacja na "Nie ma " Szczygła. Niezły początek jak na moją pipidówkową bibliotekę wink
    • czekolada72 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 05.01.20, 20:34
      lubimyczytac.pl/ksiazka/4884152/kuszenie-gracie
      Santa Mintefiore /Kuszenie Gracie
      A w gratisie pl.wikipedia.org/wiki/Stamppot

      --
      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
      • czekolada72 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 13.01.20, 09:49
        lubimyczytac.pl/ksiazka/4801260/corki-wawelu-opowiesc-o-jagiellonskich-krolewnach
        Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach / Anna Brzezińska
        Coż... nieco rozaczarowujace, ale ...

        lubimyczytac.pl/ksiazka/268153/siedem-zyczen
        Siedem życzeń
        Liliana Fabisińska, Natasza Socha i inni...
        Kl;asyczny, bozonarodzeniowy, optymistyczny oczywiscie, zestaw opowisci, cos na wzor Listów do M.

        lubimyczytac.pl/ksiazka/3749854/pelnia-zycia-jak-odkrylam-i-pokochalam-moja-dusze
        Pełnia życia. Jak odkryłam i pokochałam moją duszę
        Agnieszka Maciąg
        Można coś dla siebie wydłubać smile

        --
        Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
        Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
        "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
        Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
        • ewa9717 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 13.01.20, 12:08
          Żeby dojść do uzywania rozumu po przeczytaniu wywiado-rozmowo-cycatek z samiwieciekim, chyciłam się za literaturę ponoć lekką, łatwą i przyjemną dwóch autorek na K, jedna to Klejznerowicz, nazwiska drugiej już nie pamiętam, choć chyba płodniejsza od tej pierwszej. Obie książki miały redakcję, redaktorów prowadzących i takie tam. Ja naprawdę dużo drukowanego g*wna miałam w ręku, ale to mnie zdumiało. Nie rozumiem, że ktoś to wydał, inny ktoś kupił, a idiotki jak ja masochistycznie przeczytały. Jedyna pociecha, ze pożyczone, więc osobistego grosza na tym guanie nie straciłam.
          Poprawiłam sobie humor 4 Reacherami coraz bardziej kojarzącymi mi się komiksowo, ale czyta się fajnie wink

          --
          www.nienawisc.pl/witajcie-w-latach-20-czyli-wojna-i-sulejmani/
            • czekolada72 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 13.01.20, 17:39
              A Agata to nie?

              --
              Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
              Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
              "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
              Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                • czekolada72 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 15.01.20, 06:56
                  Kwestia gustu?
                  Kryminal owszem, zbrodnia była, ale czysta przyjemnosc. I ta epoka, to tło!


                  lubimyczytac.pl/ksiazka/4898884/aleksandra
                  Aleksandra / Lucyna Olejniczak
                  Cykl: Kobiety z ulicy Grodzkiej (tom 6)
                  I koniec....

                  --
                  Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                  Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                  "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                  Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                  • m.y.q.2 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 16.01.20, 19:44
                    Wzięłam z półki Dziewczęta B. Biednego, spojrzałam na datę wydania i trochę mnie zatkało - 1966! Dałam za nią 9 zł, powinna już dawno się rozlecieć, a ona wiernie mi towarzyszy przez 54 lata! Kartki podżółkły jedynie na krawędziach, a podobno PRL słynął z bylejakości. Miałam sporo tych książek wydanych przez Iskry, wszystkie w cenie 9 zł, moja tygodniówka wystarczała na książkę i dwa lizaki, albo dwie tutki dropsów.


                    --
                    do niedokończonych lektur
                    do niedokończonych pytań
                    wracać zawsze jest warto
                    i czytać.
                    • jottka Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 16.01.20, 19:56
                      poszłam sprawdzać w sieci, a to jakieś kultowe dziełosmile poza tym rozpadające się w ręku książki to jednak broszurowe wydania wczesnych lat 50tych albo produkcja lat 80tych, kiedy wszystko padało na pysk - tak pomiędzy to nie było jeszcze tak źle.
                        • m.y.q.2 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 16.01.20, 20:44
                          W pięćdziesiątych latach całkiem solidnie książki były wydawane. Mam w 1956 roku wydaną trylogię Sienkiewicza, na kredowym papierze, w płóciennych twardych okładkach. Zielony kolor okładek trochę wyburzał, ale kartki w środku białe i
                          - mimo wielokrotnego czytania - nadal lśniące! A Saga rodu Forsytów z 1946 roku, z bielusieńkimi kartkami z dobrej jakości papieru, stałaby dalej na półce, tylko, z racji bycia przedrukiem wydania z lat przedwojennych, raziła archaicznym stylem i pisownią, wymieniłam więc ją na nowszy model.
                          Dziewczęta zostały wydrukowane na papierze klasy V, a przetrwały w dobrym stanie ponad pół wieku!

                          --
                          — Wiem tylko, że musi być jakiś policjant dla każdego, nawet dla królów.
                          TerryPratchett
                          • m.y.q.2 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 16.01.20, 21:52
                            Jottko, Dziewczęta to czytadło, ale nie gniot w stylu ałtorkasi. Zupełnie solidne portrety bohaterek, które mimo fufajek i pracy w tajdze, mają typowo dziewczęce marzenia. Te marzenia najczęściej się nie spełniają, chyba, że jest się Tosią, sierotą wojenną, która wolała wyjechać na północ do ciężkiej pracy przy wycince tajgi, niż być gosposią u pary naukowców. Jako trzynastolatka chętnie to czytywałam, teraz sięgam po tę książkę z sentymentu.


                            --
                            Ci, co mają ideę wciąż w gębie, mają ją zazwyczaj i w pobliskim nosie,
                            St. Jerzy Lec
                  • czekolada72 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 17.01.20, 07:01
                    lubimyczytac.pl/ksiazka/73452/czy-wierzyc-platynowym-blondynkom
                    Czy wierzyć platynowym blondynkom / Robert Makłowicz

                    Książka absolutnie zakazna do czytania w miejscach publicznych!

                    --
                    Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                    Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                    "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                    Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.
                    • m.y.q.2 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 22.01.20, 20:27
                      Wzięłam do ręki Ekspedycję Tygrys Thora Heyerdahla, bo raz tylko czytałam ponad 30 lat temu i wiecie co? Nie mogę tego czytać, zbyt drobny druk! Dla porównania zdjęłam z półki Wszelki wypadek, bo format książki ten sam, policzyłam linijki tekstu na stronach i Tygrys miał ich 43, Wszelki wypadek zaś 34. Dlatego mnie oczy bolały przy czytaniu. A ja myślałam, że to ze starości! big_grin

                      --
                      Wierzę tylko w zdementowane wiadomości. Winston Churchill
                      • ewa9717 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 26.01.20, 12:13
                        Takich maciupkodrukowych już nie biorę, choć na krótkie dystanse jeszcze bym wydoliła.
                        Na ostatni zaciąg (16 sztuk) sporo chłamu, np. kiepski Robert Małecki ("Wada") okrzykany (!) odkryciem, królem i co tam jeszcze, do przelecenia Małgorzata Kursa (tak na raz, więcej chyba nie) czy Michael Connelly, ale sporo kiepścizny z fantastycznymi blurpami na skrzydełkach, np. Aleksander R. Michalak (grafoman, moim zdaniem, choć z jakimś , ponoć fantastycznym wykształceniem) czy niejaki Donald Ray Pollock. No cóż pipiduwkowa biblioteka chyba ulega blurpom...
                        Ale też 3razy "Artstokratka" to jednak 3 miłe wieczory. wink No i "Nie ma", którą sobie dawkowałam w aptecznych dawkach... Nie mogłabym być łowczynią talentów. Pamiętam, że nie polubiłam Szczygła, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam go jako asystenta Woyciechowskiego, nawet nie powiem, jak sobie nieładnie o Szczygle pomyślałam. A potem był "Gottland", szczena mi opadła i taką opadającą mam do dziś! wink

                        --
                        www.nienawisc.pl/pani-oksana-umarla-czyli-koniec-zycia-mniej-waznego/
                        Mój rodak: Jędrzej C. - Polak, zapewne i katolik...crying
                        • ewa9717 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 26.01.20, 12:16
                          To jeszcze o opadającej szczenie: wróciłam po chyba 40 latach do "Naszych okupantów" Boya. Matkoboskoczęstochowskoiostrobramsko, książka nie tylko nic nie straciła na aktualności, a nawet jakby zyskuje...

                          --
                          www.nienawisc.pl/pani-oksana-umarla-czyli-koniec-zycia-mniej-waznego/
                          Mój rodak: Jędrzej C. - Polak, zapewne i katolik...crying
                          • m.y.q.2 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 26.01.20, 13:18
                            Wadę i Skazę Małeckiego też przeczytałam, ale tym wcześniejszym knigom nie dałam rady.
                            Szczygieł w Nie ma jest mistrzem, czytałabym to na okrągło, ale musiałam oddać do biblioteki, bo akurat dostał Nike i już kolejka się ustawiła. Zrób sobie raj i Gottland też fajnie bardzo się czytało.
                            Nasi okupanci Boya - dołujące jest to, że po prawie 100 latach ciągle aktualne, a może nawet bardziej? Quo usque tandem?

                            --
                            Lawina bieg od tego zmienia,
                            Po jakich toczy się kamieniach.
                            Cz. Miłosz
                                • ewa9717 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 29.01.20, 17:16
                                  Tak się zastanawiałam, czy napisać. Jednak. Starałam się nie czytać niczego o " Nie ma", no i nie wiem czemu jakoś się zaczopowałam, ze całość będzie o Ludwice Woźnickiej, no, ewentualnie o siostrach W. Nie jest, o co nie mam do Szczygła pretensji. wink Ale. No własnie... Jeśli ktoś jeszcze nie czytał, może niech pominie rozdział "Śliczny i posłuszny", może kosztować za dużo zdrowia. Sprawa zakatowania Danielka sprzed kilkudziesięciu lat wciąż we mnie tkwi. Zaczynałam zapominać, gdy głośny reportaż sprzed kilku lat ją przypomniał, a teraz rozdział u Szczygła o tej samej renacie krzymuskiej, oprawczyni, gorliwej katoliczce, potem nawet katechetce i ekspertce MEN... Nigdy nie zapomnę.
                                  www.google.com/search?client=firefox-b-d&q=renata+krzymuska
                                  --
                                  www.nienawisc.pl/pani-oksana-umarla-czyli-koniec-zycia-mniej-waznego/
                                  Mój rodak: Jędrzej C. - Polak, zapewne i katolik...crying
                    • czekolada72 Re: W miesiącu styku - KSIĄŻEK bez liku 01.02.20, 12:16
                      lubimyczytac.pl/ksiazka/4890903/zanim-wyjedziesz-w-bieszczady
                      Zanim wyjedziesz w Bieszczady / Maciej Kozłowski, Kazimierz Nóżka i inni...
                      Baligród i okolice, historia i wspolczesnosc, etnografia i przyroda.
                      Bardzo polecam!

                      lubimyczytac.pl/ksiazka/4882437/laweczka-ksieznej-daisy
                      Ławeczka księżnej Daisy \ Gabriela Anna Kańtor
                      Sielskie anielskie z historia i Pszczyna w tle

                      lubimyczytac.pl/ksiazka/4867988/cesarzowe-habsburgow
                      Cesarzowe Habsburgów / Sigrid-Maria Größing
                      Popularne, ale dajace mozliwosc totalnego pogubienia sie w drzewie genealogicznym Habsburgow!



                      --
                      Nigdy sie nie tłumacz - przyjaciele tego nie potrzebują, a wrogowie i tak nie uwierzą - M. Twain
                      Co należy zrobić po upadku? To, co robią dzieci: podnieść się - A. Huxley
                      "Ja kur.. nie wejdę? Ja?". - Artur Hajzer
                      Hxx z mykozą, jak nie rozróżniasz woła od świni - by Ma.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka